"Ćwirowidło" to unikatowe połączenie powieści postapokaliptycznej oraz political-fiction! Damian Kowal ukazuje czytelnikom świat u progu zagłady. Jego Wrocław to miejsce dziwaczne, a zarazem niesamowicie bliskie każdemu z nas.
Oto Dolny Śląsk rodem z tragicznej przyszłości, w której woda oraz energia stały się towarem równie kosztownym, co niedostępnym. W tej krainie nadchodzący kataklizm klimatyczny nie jest tematem dyskusji, lecz faktem. Realnym, nieuchronnym końcem. W tym świecie, w wielokulturowym Wrocławiu, swój żywot wiedzie Daktary. W jego codzienności nie ma miejsca na rozterki o ginących ptakach i zmieniającym się środowisku, ważniejsze są bowiem rachunki do opłacenia, topniejący stan konta czy brak pracy, a wszystko to w rytmie japońskiego rapu.
"Ćwirowidło" opowiada o bezradności, braku perspektyw i społecznym niepokoju. To niezwykłe dzieło, które zabiera czytelnika do odmienionego Wrocławia i pozwala mu dojrzeć w nim znajome motywy, ulice i problemy. Pośród wartkiej akcji i wciągającej narracji kryje się pole do zadumy nad tym, dokąd zmierza znany nam świat.
O autorze
Damian Kowal jest polskim poetą oraz pisarzem. W 2016 roku został wydany jego tomik wierszy zatytułowany "Najmniejsze przeboje z Tristan da Cuhna", a w 2020 światło dzienne ujrzały "Pieśni". "Ćwirowidło" to jego prozatorski debiut. Powieść zdobyła nagrodę główną w konkursie Proza Nieobca Wrocławskiego Domu Literatury, dzięki czemu została opublikowana przez wydawnictwo Warstwy.
Czy "Ćwirowidło" to klasyczna powieść postapokaliptyczna o walce o przetrwanie?
"Ćwirowidło" to współczesne political fiction skupione na realiach katastrofy klimatycznej i społecznej we Wrocławiu. Autor łączy wizję braku wody i wymierania gatunków z codziennymi problemami prekariatu oraz patodeweloperki. Książka odchodzi od schematów kina akcji na rzecz literackiego portretu świata pogrążonego w niepewności. To lektura dla czytelników szukających głębszej refleksji nad kondycją natury i współczesnego społeczeństwa.
Jakim językiem i stylem napisana jest ta książka?
Narracja powieści jest nowoczesna i fragmentaryczna, wykorzystująca język internetowych memów, screenów oraz niedokończonych rozmów. Damian Kowal tworzy dynamiczny kolaż informacji, który oddaje chaos informacyjny współczesnego świata. Taki zabieg sprawia, że historia staje się niezwykle autentyczna dla pokolenia wychowanego w dobie cyfrowej komunikacji. Czytelnik obcuje z tekstem, który żyje rytmem mediów społecznościowych i szybkich zmian.
Czy akcja powieści osadzona we Wrocławiu jest realistyczna?
Mimo elementów fikcji politycznej, autor osadza historię w rozpoznawalnych lokalizacjach Dolnego Śląska. Wrocław w wizji Kowala to miasto wielokulturowe, które przeszło drastyczną transformację, tracąc przynależność do państwa polskiego. Realizm budują detale dotyczące znajomych ścieżek, problemów z czynszem oraz wszechobecnej suszy. Dzięki temu wizja przyszłości wydaje się niepokojąco bliska i możliwa do spełnienia.
Dla kogo ta książka może okazać się zbyt trudna lub nieodpowiednia?
Powieść nie przypadnie do gustu osobom szukającym lekkiej, optymistycznej lektury lub tradycyjnej, liniowej fabuły przygodowej. Ze względu na pesymistyczny wydźwięk katastrofy klimatycznej oraz obecność wulgarnego humoru i ironii, może być przytłaczająca dla wrażliwych czytelników. Nie jest to również typowe hard science-fiction, więc fani technicznych opisów technologii przyszłości mogą czuć się zawiedzeni. Skupienie na emocjonalnym niepokoju i problemach socjalnych dominuje nad widowiskową akcją.
Jaką rolę w fabule odgrywają motywy ornitologiczne i przyrodnicze?
Natura w tej historii jest siłą dominującą, która odradza się w niebezpieczny i nieprzewidywalny sposób. Tytułowe nawiązania do ptaków oraz pojawienie się gatunków uznanych za wymarłe stanowią kluczowy element budowania napięcia. Autor stawia pomnik nieśmiertelnej przyrodzie, która przejmuje przestrzeń miejską po wycofaniu się człowieka. Motyw ten podkreśla nieuchronność zmian ekologicznych i bezsilność jednostki wobec potęgi ekosystemu.