Ulice, które pamiętały wojnę

Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie

Oprawa:Miękka
Wydawnictwo:Filia
Rok wydania:2026
Ilość stron:312
Opis

Wojna to czas, który naznacza na zawsze, ale nawet w jej okrucieństwie ludzki duch potrafi odnaleźć niezwykłą siłę i nadzieję. "Ulice, które pamiętały wojnę" autorstwa Wioletty Filipowskiej to porywająca powieść obyczajowa, która zabiera nas w podróż do serca okupowanej Łodzi, gdzie codzienna walka o przetrwanie splata się z poszukiwaniem miłości, przyjaźni i sensu życia. To opowieść o niezłomności, która rozkwita w najtrudniejszych okolicznościach, pokazując, że nawet w cieniu największych tragedii, człowiek potrafi budować na nowo i pielęgnować drobne, ale bezcenne chwile szczęścia.

Poznajemy Apolonię, młodą kobietę, której wojna bezlitośnie odebrała wszystko, co kochała - dom, beztroskę, grono przyjaciółek i fundamentalne poczucie bezpieczeństwa. Wraz z matką i młodszą siostrą trafia do miasta ogarniętego wojenną pożogą, gdzie każdy dzień jest świadectwem heroicznej walki o przetrwanie. To właśnie tam, w labiryncie trudnych realiów, Apolonia uczy się doceniać każdy promyk słońca, każdą chwilę wytchnienia, każdą iskierkę radości. Te drobne radości stają się dla niej prawdziwymi skarbami, pozwalającymi przetrwać kolejny dzień.

Niespodziewanie, w podróży pełnej niepewności i lęku, Apolonia spotyka Julka. Chłopak staje się dla niej nie tylko ostoją, ale i pierwszą, prawdziwą miłością, która rozświetla mroki wojny. Ich wspólne chwile są jak balsam na zbolałą duszę, dając nadzieję na przyszłość, która wydawała się utracona. Jednak wojna jest nieprzewidywalna i okrutna. Gdy Julek nagle znika, Apolonia staje przed kolejnym, niewyobrażalnym wyzwaniem. Musi zebrać w sobie siłę, by nie tylko stawić czoła rozpaczy, ale i odnaleźć w sobie moc do tego, by zacząć życie od nowa. To moment, w którym jej wewnętrzna siła zostaje wystawiona na najcięższą próbę.

Kobieca siła i nadzieja na ulicach, które pamiętały wojnę

Na jej drodze, niczym latarnie w mroku, pojawiają się niezwykłe kobiety, które wniosą do jej życia nowe barwy i nauczą ją, czym jest prawdziwa solidarność i niezłomność. Poznajemy barwne i niezapomniane postacie, takie jak:

  • Szalona Stefania nie-Poniatowska - postać pełna życia i spontaniczności, która potrafi rozjaśnić nawet najciemniejsze chwile.
  • Chuda Edka - kobieta doświadczona przez los, której życie nie szczędziło trudności, a mimo to zachowała godność i hart ducha.
  • Sprytna Felusiowa - z pozoru twarda i nieustępliwa, lecz skrywająca pod tą fasadą miękkie i pełne empatii serce.

Każda z nich, na swój unikalny sposób, wnosi coś wyjątkowego do życia Apolonii, stając się jej wsparciem, inspiracją i przykładem. Łączy je jedna, niezwykła cecha - niezwykła siła, która pozwala im przetrwać nawet w najbardziej beznadziejnych czasach, odnajdując w sobie nawzajem oparcie i nadzieję na lepsze jutro. Ich przyjaźń staje się dowodem na to, że prawdziwe więzi potrafią przetrwać wszystko.

Odzyskać sens życia w okupowanej Łodzi

Czytelnicy zwracają uwagę na to, jak Wioletta Filipowska z niezwykłą wrażliwością i dbałością o detale maluje obraz okupowanej Łodzi, jednocześnie skupiając się na uniwersalnych wartościach, które pozostają aktualne niezależnie od epoki. Wielu odbiorców docenia głębię psychologiczną postaci, które mimo trudnych realiów, zmagają się z uczuciami, marzeniami i dylematami bliskimi każdemu człowiekowi. Książka jest ceniona za płynność narracji, autentyczność emocji i za to, jak autorka potrafi poruszyć serce, jednocześnie dając nadzieję i wiarę w ludzką dobroć. To historia, która wciąga od pierwszej strony, zmuszając do refleksji nad tym, co w życiu jest naprawdę ważne, a także nad niezłomną wolą przetrwania. Przesłanie o sile miłości i przyjaźni, które rozkwitają nawet w najtrudniejszych czasach, rezonuje z czytelnikami, pozostawiając trwały ślad w pamięci. To nie tylko opowieść o wojnie, ale przede wszystkim o ludziach, którzy mimo wszystko, nie przestają szukać światła w mroku.

Pozwól sobie na wzruszającą podróż w głąb ludzkiego serca, pełną nadziei i niezłomnej wiary w siłę życia. Sięgnij po "Ulice, które pamiętały wojnę" i przekonaj się, jak niezłomny potrafi być duch człowieka!

Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii obyczajowa

Czy "Ulice, które pamiętały wojnę" skupiają się na walkach militarnych czy losach cywilów?

Powieść ta koncentruje się przede wszystkim na codziennym przetrwaniu ludności cywilnej w okupowanym mieście, a nie na opisach bitew. Autorka przedstawia wojenną rzeczywistość przez pryzmat relacji międzyludzkich i emocjonalnych zmagań bohaterów, którzy próbują odnaleźć stabilizację w skrajnie trudnych warunkach. Głównym wątkiem jest hart ducha kobiet, które mimo straty domu i poczucia bezpieczeństwa, starają się zachować godność i nadzieję. Jest to idealna lektura dla osób szukających historii o ludzkiej psychice i sile solidarności w czasach wielkiego kryzysu.

Jaką atmosferę buduje Wioletta Filipowska w swojej najnowszej powieści?

Autorka kreuje klimat pełen melancholii i smutku, który jest jednak skutecznie równoważony przez motywy niezłomności oraz rodzącej się miłości. Czytelnik odczuwa ciężar wojennej traumy towarzyszący bohaterom, ale jednocześnie obserwuje wzruszające momenty wzajemnego wsparcia i życzliwości. Opisy okupowanej Łodzi są bardzo plastyczne i oddają grozę tamtych lat, nie przytłaczając jednak odbiorcy całkowitą beznadzieją. To opowieść, w której kobieca siła charakteru stanowi potężną przeciwwagę dla brutalności otaczającego świata.

Czy "Ulice, które pamiętały wojnę" to książka odpowiednia dla miłośników romansów historycznych?

Tak, wątek uczuciowy między Apolonią a Julkiem stanowi istotny element fabuły, nadając jej bardzo osobisty i emocjonalny wymiar. Relacja ta nie jest jednak odrealniona, lecz mocno zakorzeniona w brutalnych realiach historycznych, co dodaje jej dramatyzmu oraz głębi. Miłość staje się dla bohaterów formą ucieczki od grozy wojny oraz najważniejszą motywacją do dalszej walki o przetrwanie. Książka zadowoli czytelników ceniących historie, w których wielkie uczucie rodzi się w cieniu tragicznych wydarzeń i wymaga ogromnej odwagi.

Kto może poczuć się zawiedziony lekturą tej konkretnej powieści obyczajowej?

Książka ta nie będzie dobrym wyborem dla czytelników oczekujących szybkiego tempa akcji oraz szczegółowych analiz strategicznych operacji wojskowych. Fabuła płynie niespiesznie, skupiając się na wewnętrznych przeżyciach postaci i ich wzajemnych interakcjach społecznych w zamkniętej przestrzeni miasta. Osoby szukające lekkiej, radosnej lektury bez tragicznych wątków mogą poczuć się przytłoczone poruszaną tematyką straty oraz codziennego trudu pod okupacją. Nie jest to również typowy thriller historyczny, lecz głęboka proza psychologiczna skoncentrowana na emocjach.

Jakie znaczenie dla fabuły mają drugoplanowe postacie kobiece w tej historii?

Bohaterki takie jak Stefania, Edka i Felusiowa są kluczowe, ponieważ uosabiają różne aspekty kobiecej siły oraz odporności na przeciwności losu. Każda z tych kobiet wnosi do życia głównej bohaterki unikalną lekcję przetrwania i pokazuje, jak ważna jest solidarność oraz wzajemne zaufanie w czasie kryzysu. Ich obecność sprawia, że opowieść staje się wielowymiarowym obrazem społeczeństwa próbującego funkcjonować w cieniu strachu. Dzięki tym barwnym postaciom historia zyskuje na autentyczności i ukazuje różnorodne sposoby radzenia sobie z wojenną traumą.

Szczegóły
  • Tytuł: Ulice, które pamiętały wojnę
  • Autor: Wioletta Filipowska
  • Wydawnictwo Filia
  • Oprawa: Miękka
  • Rok wydania: 2026
  • Ilość stron: 312
  • Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
  • Model: 9788384410592
  • Język: polski
  • Nr wydania: 1
  • ISBN: 9788384410592
  • EAN: 9788384410592
  • Wymiary: 13.5x20.5 cm
  • Dane producenta: GRUPA WYDAWNICZA FILIA SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ, ul. Kleeberga 2, 61-615 Poznań, Polska, biuro@wydawnictwofilia.pl
Recenzje książki Ulice, które pamiętały wojnę (6)
  1. taniaksiazka.pl
    Recenzentus NotPospolitus
    Ocena:
    4/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Martyna A. w dniu 2026-04-21
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    3 z 3 osób uznało recenzję za przydatną

    Zacznę może od tego że nie lubię książek z wojna w tle... Nigdy takowych nie czytałam . Ta zaciekawiła mnie dlatego , że w opisie przeczytałam że dzieje się w Łodzi, mieście z którym jestem nierozerwalnie związana. Zderzenie się świata obecnego ze światem opisanym w książce ( gdzie świat stoi w obliczu wojny...) było dla mnie trudnym i jakże historycznym, obyczajowym doświadczeniem. Dla głównej bohaterki codzienność to walka o przetrwanie, okupowana Łódź , brak bezpieczeństwa, stabilizacji ukazane jest w sposób bardzo realistyczny. Momentami czułam jakbym sama była w środku tych wydarzeń. Książka jest niesamowicie realistyczna, napisana w formie wspomnień przez co trafia w najczulsze punkty, często wzruszając do łez.

    Okładka książki idealnie pasuje do treści a żółta otoczka przykuwa uwagę. Tytuł idealnie pasuje do całości , jest dla mnie podsumowaniem wszystkiego co jest w niej zawarte.

    Książka zdecydowanie warta przeczytania , zastanowienia się nad tym jak żyjemy i ile mamy teraz luzu , spokoju , w porównaniu do naszych przodków.

    Ciesze się że mogłam ja przeczytać.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Kamila Z. w dniu 2026-07-12
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Przez całe życie gromadzimy wokół siebie różne przedmioty. Otaczamy się nimi. Ich widok cieszy nasze oczy. Podziwiamy je. Lubimy pokazywać innym. Jednak najpiękniejsze są te, z którymi wiąże się jakaś historia. Miłe wspomnienie... To jest wartość dodana. I niezwykła

    Rzeka płynie... I czas płynie, tak jak rzeka, w jedną stronę. Nic nie wraca.Rzeka płynie... I czas płynie, tak jak rzeka, w jedną stronę. Nic nie wraca.

    Są książki, które zachwycają wartką akcją. Są takie, które zaskakują nieoczekiwanymi zwrotami fabularnymi. Ale są też powieści, których największą siłą są emocje, autentyczność i zwykłe ludzkie wspomnienia. ❤️

    Dla mnie właśnie do tej ostatniej grupy należy „Ulice, które pamiętały wojnę” Wioletty Filipowskiej. To niezwykle udany debiut literacki, który poruszył mnie od pierwszych stron i na długo pozostanie w mojej pamięci.

    Autorka oddaje głos Apolonii – starszej kobiecie, która postanawia opowiedzieć swojej wnuczce historię swojego życia. Historię pełną bólu, tęsknoty, utraconych marzeń, ale także nadziei i miłości. Dzięki tej formie narracji nie obserwujemy wojny z perspektywy wielkich bitew czy politycznych decyzji. Poznajemy ją oczami zwykłej dziewczyny, której młodość przypadła na najtragiczniejszy okres XX wieku.

    Na początku poznajemy Apolonię jako pełną marzeń młodą dziewczynę mieszkającą w Sulejówku. Ma rodzinę, przyjaciółki, plany i nadzieję na spokojną przyszłość. Wszystko zmienia się jednak w jednej chwili. Wojna odbiera jej poczucie bezpieczeństwa i zmusza do bardzo szybkiego dorastania.

    Los prowadzi Apolonię, jej młodszą siostrę, mamę oraz babkę do Łodzi. Tam każdego dnia muszą walczyć o przetrwanie. Głód, nieustanny strach, wszechobecna śmierć i niepewność jutra stają się ich codziennością. Autorka nie epatuje okrucieństwem, ale właśnie dzięki temu jej opowieść jest tak przejmująca. Pokazuje wojnę taką, jaką była dla zwykłych ludzi – pełną cichego cierpienia, codziennych wyrzeczeń i dramatycznych wyborów.

    Mimo wszechobecnego mroku w życiu Apolonii pojawia się również pierwsza miłość. To właśnie ona staje się promieniem światła w świecie pogrążonym w wojennej ciemności. Daje nadzieję, że nawet wtedy człowiek może jeszcze marzyć o szczęściu. Niestety wojna nie oszczędza nikogo i nie wszystkie marzenia mają szansę się spełnić.

    Bardzo podobało mi się, że autorka nie skupiła się wyłącznie na cierpieniu. Pokazała również drobne chwile radości, uśmiechy, rozmowy i zwyczajne momenty, które pozwalały bohaterom choć na chwilę zapomnieć o otaczającym ich koszmarze. To właśnie te pozornie nieistotne sceny sprawiły, że cała historia wydała mi się jeszcze bardziej prawdziwa.

    Ogromne wrażenie zrobiły na mnie również kobiety, które pojawiły się na drodze Apolonii – Stefania, Chuda Edka i Felusiowa. Każda z nich wniosła do tej historii coś wyjątkowego. Ich przyjaźń, wzajemna troska i gotowość do niesienia pomocy pokazują, jak wielką siłę potrafi dać drugi człowiek. W świecie, w którym każdego dnia można było stracić wszystko, właśnie takie relacje stawały się największym skarbem.

    Nie sposób nie wspomnieć o salaterce z anyżowymi landrynkami. To z pozoru zwyczajny przedmiot, który zyskuje ogromne znaczenie. Staje się symbolem dzieciństwa, rodzinnego domu, wspomnień i świata, który bezpowrotnie przeminął. To jeden z tych motywów, które zostają z czytelnikiem jeszcze długo po zakończeniu lektury.

    Przed rozpoczęciem czytania natknęłam się na opinie, że książce brakuje dramatyzmu i emocji. Im bardziej zagłębiałam się w historię Apolonii, tym bardziej zastanawiałam się, jak można dojść do takich wniosków.

    Czy naprawdę można powiedzieć, że opowieści o wojnie brakuje dramatyzmu? Przecież każdy dzień bohaterów był walką o życie. Każdy poranek przynosił niepewność, czy nadejdzie kolejny. Wojna sama w sobie jest największym dramatem i nie potrzebuje spektakularnych zwrotów akcji ani sensacyjnych wydarzeń. Najbardziej poruszające są właśnie te zwykłe ludzkie historie.

    Dla mnie największą siłą tej powieści są wspomnienia Apolonii. To one sprawiają, że czytelnik przeżywa razem z nią każdy lęk, każdą stratę, każdą chwilę zwątpienia i każdy promyk nadziei. Autorka pokazuje również, że zakończenie wojny nie oznaczało końca cierpienia. Trzeba było nauczyć się żyć od nowa, odbudować dom, rodzinę i własne serce.

    Bardzo poruszył mnie także sposób, w jaki Wioletta Filipowska ukazuje miłość. To uczucie spokojne, wierne i niezwykle dojrzałe. Miłość, która nie potrzebuje wielkich deklaracji, bo wyraża się troską, obecnością i codziennym wsparciem. Taka, która potrafi przetrwać nawet najciemniejsze chwile.

    To książka napisana z ogromną wrażliwością i szacunkiem dla ludzi, którzy przeżyli podobne wydarzenia. Nie znajdziecie tutaj niepotrzebnego patosu ani sztucznie podkręcanych emocji. Zamiast tego otrzymujecie historię, która płynie własnym rytmem, wzrusza swoją prostotą i przypomina, że za wielką historią zawsze stoją zwyczajni ludzie.

    Po zamknięciu ostatniej strony jeszcze długo myślałam o Apolonii i jej rodzinie. O wszystkim, co utracili, ale też o tym, ile siły potrafili w sobie odnaleźć. To jedna z tych powieści, które nie krzyczą. One cicho rozsiadają się w sercu czytelnika i zostają tam na bardzo długo.

    „Dom tam, gdzie rodzina. A tam, gdzie rodzina, serce człowieka.” To jeden z cytatów, który najlepiej oddaje przesłanie tej niezwykłej historii.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Czytadła I Czekadełka P. w dniu 2026-06-30
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Zacznę bardzo nietypowo od cytatów:

    „Zimą zawsze przykładałam dłoń do ciepłego imbryka: myślałam (…) Zostawiła po sobie takie ciepłe wspomnienie. W postaci imbryka z ciepłą herbatą”.

    „Przez całe życie gromadzimy wokół siebie różne przedmioty. Otaczamy się nimi. Ich widok cieszy nasze oczy. Podziwiamy je. Lubimy pokazywać innym. Jednak najpiękniejsze są te, z którymi wiąże się jakaś historia. Miłe wspomnienie. To jest wartość dodana. I niezwykła”.

    „I tak to…” – tak kończyła swoje opowiadania babcia Apolonia.

    Książka Wioletty Filipowskiej trafiła do mnie z „klucza”. Czytam, jak już nie raz pisałem, literaturę od okresu międzywojennego do końca PRL-u. Oczywiście nie tylko taką, ale to głównie mnie pasjonuje. Z blurba dowiaduję się, że to opowieść o trzech kobietach – okupowana Łódź, wyzwolenie, powrót do zniszczonego doszczętnie Sulejówka, nowe życie w nowym miejscu, wojenne traumy, przeżycia straty. Czy można ten temat ugryźć inaczej? Zacząłem czytać i trochę się źle nastawiłem. No bo schemat tak bardzo lubiany przez współczesnych piszących: dwie warstwy czasowe – współczesna i powrót do czasów wojny oraz powojennej rzeczywistości. No i jeszcze tytuł, który mi nie pasował do treści…

    Kolejne strony: salaterka, a właściwie jej dwa wcielenia, pachnące białe landrynki anyżowe, imbryk Walentyny z ciepłą herbatką, apaszka od Julka, portret od Julka, ziemniaki zwane kochanymi, dżdżownica wychodząca z jabłka… Dziwny zestaw? Nie, absolutnie, bo autorka to wszystko pięknie skomponowała: „Przez całe życie gromadzimy wokół siebie różne przedmioty. Otaczamy się nimi. (…) Jednak najpiękniejsze są te, z którymi wiąże się jakaś historia”. Jak chociażby salaterka i landrynki anyżowe, które są pretekstem do snucia wielu wspomnień przez babcię Apolonię swojej dorosłej wnuczce.

    No właśnie, i to jest to, co najważniejsze w tej książce. To jest coś, czego wielu z nas nigdy nie doświadczyło – ja również. Czas spędzony ze swoimi najbliższymi, którzy opowiadają o sobie. A tu babcia Apolonia mówi o pierwszej miłości, uczuciach, wspomina także o wojnie. Są też bardzo drastyczne obrazki, ale one są przyćmione tym, na co składała się wojenna codzienność. Głód, któremu dawało się zaradzić, ziemniaki jedzone niemal codziennie nazywały się kochane, a i na spacer szło się z chłopakiem…

    Kiedy popatrzę w przeszłość, wiem, że obie babcie doświadczyły sporo w czasie wojny – jedna była w Niemczech na robotach w zakładach zbrojeniowych, druga w obozie koncentracyjnym. Na ścianie wisi obrazek z Mannheim, gdzie babcia była na robotach, a w pudełeczku jest trójkąt z literą P, przechowywany jak relikwia. Ale nigdy nie siedliśmy i nigdy nikt nie opowiadał tak, jak babcia Apolonia swojej wnuczce – popijając herbatkę czy jedząc smakowity placek. Nie inaczej z moimi rodzicami. Nie ma już ich, a ja tak naprawdę wiem niewiele… I tak to…

    „Ulice, które pamiętały wojnę” dla mnie to „Historia salaterki i anyżowych landrynek”, bo to one grają może nie pierwsze skrzypce w tej orkiestrze, ale bez nich utwór nie zabrzmiałby tak samo. Po lekturze książki czułem się bardzo zadowolony, bo to opowieść o wojnie, ale opowiedziana inaczej – nie militarnie. Wspomnienia snują się jak parująca herbata z imbryka Walerii. I tak to…

    Nie omijajcie tej książki! I przypomnijcie sobie o pamiątkach, które macie w domu, a które otwierają Waszą pamięć na wspomnienia. Ja to zrobiłem... Przynajmniej tyle mi zostało.

    A i jeszcze jedno to debiut. Zachęca mnie do czekania na kolejną powieść.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  4. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Anna Z. w dniu 2026-06-07
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Główną bohaterką jest Apolonia, która w czasach drugiej wojny światowej przeżywa swoją pierwszą miłość. Gdy jej ukochany Julek znika bez śladu, ona musi odnaleźć w sobie siłę do walki o siebie i swoją rodzinę. W tej walce pomagają jej Stefania, Chuda Edka i Felusiowa. Z nimi dzieli chwile radości i smutku. Każda z nich wnosi w jej życie coś wyjątkowego. Łączy je niewidzialna siła, dzięki której można przetrwać te trudne czasy. Apolonia, będąc starszą panią, ze wzruszeniem i sentymentem wraca do przeżyć w trudnych czasach. Opowiada swoją historię wnuczce.

    To powieść z historią w tle ukazująca czasy wojny z perspektywy kobiet, które musiały sobie radzić w trudnych czasach. Życie w czasie wojny zostało tu pokazane realistycznie. Ta opowieść to obraz codzienności przepełnionej bólem, głodem, strachem i nadzieją. Świetnie jest przechodzenie między dwiema liniami czasowymi. Ciekawym wątkiem jest historia Julka.

    To książka o miłości, nadziei, stracie, przyjaźni i o tym, że nawet w cieniu wojny człowiek potrafi być człowiekiem. To historia, która pokazuje nam, że mimo ciężkich doświadczeń życie toczy się dalej. To powieść, która dostarcza dużo emocji i na długo zostaje w pamięci. Ma też ważny przekaz, aby w pełni wykorzystać i szanować czas spędzony z drugą osobą.

    Polecam tę książkę, która pozwala zatrzymać się w codziennym pędzie.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  5. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Gosia S. w dniu 2026-04-03
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    4 z 8 osób uznało recenzję za przydatną

    Książka Ulice, które pamiętały wojnę autorstwa Wioletta Filipowska to poruszająca powieść obyczajowo-historyczna, która z dużą wrażliwością ukazuje codzienność ludzi żyjących w cieniu wojny. Styl autorki jest bardzo emocjonalny, ale jednocześnie prosty i przystępny – nie znajdziemy tu przesadnego patosu, lecz autentyczność i skupienie na przeżyciach bohaterów. Dzięki temu historia trafia prosto do serca i zostaje z czytelnikiem na długo.

    Fabuła koncentruje się na losach Apolonii, młodej dziewczyny, której wojna odbiera wszystko – dom, poczucie bezpieczeństwa i beztroskę. Wraz z rodziną trafia do okupowanej Łodzi, gdzie każdy dzień jest walką o przetrwanie. W tej trudnej rzeczywistości pojawia się Julek – pierwsza miłość i promień nadziei, który daje bohaterce siłę. Jednak los nie jest dla niej łaskawy i kiedy chłopak znika, Apolonia musi zmierzyć się z kolejną stratą i nauczyć się żyć od nowa.

    Ogromnym atutem książki są bohaterowie – nie tylko główna postać, ale też kobiety, które pojawiają się na jej drodze. Stefania nie-Poniatowska, Chuda Edka czy Felusiowa to postaci wyraziste, silne i bardzo ludzkie. Każda z nich niesie swoją historię, swoje rany i swoją siłę, a razem tworzą obraz kobiecej solidarności i odwagi w najtrudniejszych czasach.

    W powieści wyraźnie wybrzmiewają motywy straty, miłości, przyjaźni, przetrwania oraz nadziei. Autorka pokazuje, jak nawet w najbardziej dramatycznych okolicznościach człowiek potrafi odnaleźć sens i siłę do dalszego życia. Podczas lektury towarzyszy wiele emocji – od smutku i wzruszenia, przez napięcie, aż po ciepło i nadzieję, które pojawiają się w najmniej spodziewanych momentach.

    To książka dla osób, które cenią literaturę obyczajową z tłem historycznym, lubią historie oparte na emocjach i silnych bohaterach oraz chcą spojrzeć na wojnę z bardziej osobistej, ludzkiej perspektywy. Spodoba się szczególnie tym, którzy szukają poruszających opowieści o życiu, relacjach i sile przetrwania.

    „Ulice, które pamiętały wojnę” to historia pełna bólu, ale też niezwykłej siły i nadziei, która pokazuje, że nawet w najciemniejszych czasach można odnaleźć światło. To książka, którą warto przeczytać, zwłaszcza jeśli lubisz emocjonalne, życiowe opowieści o ludziach, którzy mimo wszystko potrafią iść dalej.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

taniaksiazka.pl

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula