Naznaczona

Średnia: 3.6 Ilość ocen: 5
Wysyłka w:
24 godziny + czas dostawy
Format
135 x 205 mm
Rok wydania
2018
Wydawnictwo
Ilość stron
320
Do końca pozostało:
Inne wersje (2)
Outlet, Książka, op. miękka
za 22,14 zł
eBook, mobi, epub
za 22,42 zł
Nasza cena: 22,14 zł 36,90 zł Taniej o: 40%

Przemierzająca najpiękniejsze miasta świata historia o sile przeznaczenia

Wyjątkowa powieść, która pokaże Ci niemożliwe. Historia zagubionej kobiety obdarzonej trudnym do wytłumaczenia darem, który może namieszać w jej życiu.
 
Magdalena tylko z pozoru jest zwyczajną kobietą. Na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się niczym szczególnym. Mimo wszystko, ma tajemnicę, którą skrywa głęboko w sercu. Dziwny, a nawet lekko przerażający dar napawa ją niepokojem. Z jakiegoś powodu bowiem dostrzega słowa zapisane na ciałach spotykanych ludzi. Zawierają rozmaite informacje. Czasem są to daty, innym razem imiona, a także rozmaite detale dotyczące bezpośrednio śmierci, uczuć czy grzechów, jakich dopuścił się konkretny człowiek. Uwagę Magdaleny zwraca Neil, mężczyzna poznany we Francji. Dzieje się tak, ponieważ widzi własne imię wypisane na jego policzku.
 
Neil szybko też traci dla niej głowę. Szczególnie podoba mu się niesamowita, mocno przyciągająca aura tajemnicy, która towarzyszy kobiecie oraz niepowtarzalne oczy o bladej barwie. Magdalena skupia się jednak przede wszystkim na naprawianiu błędów po śmierci najbliższej przyjaciółki. Ma bowiem pewność, że gdyby właściwie wykorzystała swój dar, ta wciąż by żyła. Ojciec Neila z kolei dąży do poznania prawdy na temat zmarłej matki, która była słynną pisarką. Z niewyjaśnionego mu nigdy powodu kobieta porzuciła go zaraz po urodzeniu. Jak losy trójki bohaterów połączą się ze sobą? Co można osiągnąć dzięki darowi Magdaleny? Czy szczęście jest rzeczywiście na wyciągnięcie ręki?

__

„Pełna wdzięku, elegancka powieść o miłości i tajemnicy, utracie oraz melancholii, smutku i nadziei: od słów napisanych na skórze po widok rzeczy nie do zniesienia, Saunders z wielkim rozmachem opisuje granice ludzkiego postrzegania”. – Viet Thanh Nguyen, laureat nagrody Pulitzera, autor książki „The Sympathizer”


O autorce

Adelia Saunders, autorka "Naznaczonej", studiowała w Georgetown University a także Tisch School of the Arts NYU. Wychowywała się w Durango, w stanie Kolorado, a aktualnie mieszka w Nowym Jorku. Była nauczycielką języka angielskiego we Francji, a także wspierała ekonomistów rolnych w Ugandzie. "Naznaczona" to jej pierwsza powieść. Styl Saunders jest lekki i prosty w odbiorze, a historia pełna niewypowiedzianych emocji otaczających bohaterów.

Czytaj całość

Recenzje (5)
  1. Super Recenzent
    Ocena: 3/5
    Dodana przez w dniu 2018-08-29
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Magdalena ma dar. Widzi słowa na ciałach ludzi. Słowa te opisują różne rzeczy dotyczące ich życia. Opowiadają o wydarzeniach z przeszłości i przyszłości, np. opowiadają o miłości, sposobie i dacie śmierci oraz innych istotnych wydarzeniach. Pewnego dnia poznaje w Paryżu Neila, który przyciąga jej uwagę, ponieważ na jego policzku widnieje jej imię i nazwisko. W mieście przebywa również jego ojciec, który szuka informacji o swojej sławnej matce, która zostawiła go po urodzeniu. Czy to przeznaczenie połączyło ich losy i czy dar Magdaleny będzie do tego kluczem?

    Amelia Saunders ukończyła Georgetown University. Pracowała jako nauczycielka angielskiego w Paryżu, pisała dla niezależnego informatora w ONZ oraz pomagała ekonomistom rolnym w Ugandzie. „Naznaczona” jest debiutem Saunders. Opis tej pozycji mnie zaintrygował, więc postanowiłam poznać twórczość autorki.

    Narracja w tej powieści jest trzecioosobowa. Autorka przeplata kolejno rozdziały opowiadające losy Magdaleny, Neila oraz Richarda. Rozdziały są długie, a całość zawiera mnóstwo opisów. Dla mnie było ich zdecydowanie zbyt dużo, przez co czytanie tej pozycji bardzo mi się dłużyło, a momentami byłam wręcz znudzona i miałam ochotę ją odłożyć. Styl Saunders moim zdaniem nie należy do najlżejszych, przytacza ona sporo odniesień związanych np. z historią, co owszem mogłoby być potraktowane jako ciekawostka, ale dla mnie było tego zbyt dużo i nie wnosiło to niczego do fabuły.

    Największym atutem tej książki w moim odczuciu jest pomysł na fabułę. Wyobraźcie sobie przez chwilę, że posiadacie taką umiejętność jak Magdalena i możecie czytać z kogoś jak z otwartej księgi. Co zrobilibyście ze zdobytą o kimś w ten sposób wiedzą? Byłam bardzo ciekawa tego w jaki sposób swój dar potraktuje główna bohaterka, czy będzie z niego korzystała, aby spróbować zapobiec jakimś wydarzeniom. Trochę jestem jednak rozczarowana, bo w moim odczuciu autorka poświęciła temu wątkowi zbyt mało uwagi i nie został ON w pełni wykorzystany.

    „Naznaczona” to opowieść o tajemnicach, przeznaczeniu oraz o miłości, choć ten ostatni wątek nie odgrywa głównej roli i jest dość subtelny. Podsumowując uważam, że potencjał tej historii nie został do końca wykorzystany, a całość była dla mnie trochę nużąca, bo oczekiwałam czegoś innego. Myślę jednak, że przypadnie ona do gustu osobom, które lubią historie obyczajowe i nie straszne im liczne opisy.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. Recenzent Wybitny
    Ocena: 3/5
    Dodana przez w dniu 2018-08-16
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    (...)

    Już na
    samym początku byłam zaskoczona i trochę rozczarowana, gdy okazało się, że to nie jest tylko historia Magdaleny. Dziewczyna jest jedną z trzech głównych bohaterów; pozostali dwaj to Neil i Richard, ojciec Neila, których perspektywy także tu dostaniemy. Tak naprawdę te trzy wątki mają ze sobą niewiele wspólnego, każdy biegnie swoim torem i nie wchodzi innym w drogę. Można zauważyć drobne powiązania między nimi, ale naprawdę są one bardzo delikatne. I to by było na tyle, jeśli chodzi o moje oczekiwania względem książki z wątkiem fantastycznym o dziewczynie, która widzi napisy na ludzkich ciałach.

    Cała fabuła skupia się głównie wokół historii Richarda, mężczyzny próbującego dociec, o co tak naprawdę chodziło z jego matką, jej macierzyństwem i śmiercią. Czytało mi się o jego drodze do poznania prawdy naprawdę przyjemnie. Byłam ciekawa, co wydarzyło się przed laty, a rozwiązanie całej zagadki, wow. Do tego mamy wątek Neila, który… nie potrafię powiedzieć nawet o czym tak naprawdę był, bo zasadniczo nic nie wnosił do fabuły, a rozdziały z jego perspektywy tylko wybijały mnie z rytmu, denerwowały i nudziły, bo ten bohater nie miał nic ciekawego do powiedzenia. Jest jeszcze Magdalena, nasza dziewczyna z darem, który stanowi dodatek do całej historii, a który na samym początku mnie irytował. Sięgamy do dzieciństwa bohaterki, by lepiej poznać jej niecodzienną umiejętność, co może działać na nerwy, bo młoda Magdalena nie była błyskotliwym dzieckiem. Na szczęście z tego wyrosła i stała się całkiem znośnym dorosłym, o którym później już z przyjemnością się czyta. Szkoda tylko, że nie poświęcono trochę więcej czasu jej darowi, bo jak w pierwszej połowie mówi się o nim trochę, to w drugiej zapomina się o nim zupełnie. Także Magdalena i Richard na plus, bo ich historie są ciekawe, ale Neil do odstrzału.

    Wiecie, co jeszcze jest ciekawe? Magdalena gdzieś tam się przewija w rozdziałach opowiadanych z perspektywy Neila, ale ja miałam wrażenie, że to zupełnie inna osoba niż ta, o której czytamy we fragmentach strikte o niej. Nie wiem, czy to wynika ze sposobu postrzegania jej przez Neila, czy co, chociaż w sumie nie powinno, bo historie obu postaci opowiadane są przez trzecioosobowego narratora, który powinien zachować dystans do nich obojga.

    Za to mój największy problem dotyczący tej powieści wynika ze stylu pisania autorki. Panuje tu straszny chaos! Adelia Saunders chce zawszeć jak najwięcej treści w jak najmniejszej objętości tekstu, przez co rzuca mnóstwem faktów, ale w żaden sposób nie łączy ich ze sobą. Miałam przez to wrażenie, że czytam jakąś wyliczankę, a nie spójną, fabularną powieść.

    Słowem podsumowania, żałuję, że Adelia Saunders nie wykorzystała pełni potencjału, który tkwił w pomyśle na Naznaczoną. Brakuje mi tu „tego czegoś”. Do tego dar Magdaleny spokojnie można byłoby trochę rozwinąć, czym bym nie pogardziła, bo tak naprawdę cały ten wątek nie ma zbyt jasnej konkluzji. Losy Richarda należą do tych „raczej ciekawych”, za to historia Neila… no cóż, te rozdziały fundują rozrywkę pokroju kopania ziemniaków.

    Jeśli tak jak ja, zwróciliście uwagę na Naznaczoną z powodu nietypowego pomysłu na dar głównej bohaterki, to ostrzegam, że możecie się mocno rozczarować. Niewiele tu elementów fantastyki, przynajmniej w porównaniu do tego, co sugeruje opis z okładki. Za to jeśli odstraszał was ten nadnaturalny wątek, bo nie ma się czego bać, jest go tu naprawdę niewiele i nie powinien was razić w oczy. I poleciłabym tę książkę właśnie takim osobom, nastawionym na lekką i przyjemną powieść obyczajową o odkrywaniu tajemnic, poznawaniu swojej przeszłości, zabarwioną delikatnymi elementami realizmu magicznego.

    Pełna recenzja: https://toreador-nottoread.blogspot.com/2018/08/historia-nie-o-dziewczynie-ktora-widzi.html

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-08-12
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Przeznaczenie — to bardzo trudne, aby jasno określić, czy naprawdę istnieje. Ale zdarza się, że losy dwojga ludzi plotą się w tak niesamowity sposób, iż można wyczuć w tym dziwną magię. Jak wspólnie naprawić błędy przeszłości i sprawić, by wszystko wróciło na swoje miejsce?

    Magdalena jest młodą kobietą, Litwinką mieszkającą w Anglii. Posiada specyficzny dar: na ciałach napotykanych ludzi widzi wyrazy, zdania. Dzięki temu może poznać każdy życiorys. Imiona, daty, wszelkie szczegóły — nic nie umknie jej uwadze. Umie dostrzec też czyjś los, dobry lub zły. Ten talent to dla niej bardziej przekleństwo. Zwłaszcza w sytuacji, gdy musi uporać się ze stratą najlepszej przyjaciółki. Lina nie żyje, a Magdalena czuje, że mogła zapobiec tragedii. Przecież Lina miała na sobie dosłownie wypisaną przyszłość. Niestety, w obcym języku… Zdruzgotana Magdalena postanawia zawieźć prochy zmarłej na Litwę. Jednak trafia do Francji, samego Paryża, gdzie nie bez powodu spotyka ojca, a wcześniej, w Anglii, jego syna. Richard Beart chce odkryć prawdę o swej matce, popularnej autorce poczytnych kryminałów, która go porzuciła, gdy był mały. Wychowywany przez wujostwo, doskonale pamięta, że Inga go kiedyś odwiedziła, choć wszyscy temu zaprzeczają. Pragnie udowodnić, iż kobieta wcale nie była tak nieczuła, jak się ją odmalowuje. Jedynym wspomnieniem Richarda są czerwone buty matki… Natomiast jego syn, Neil jest studentem, zwiedzającym Francję z racji badań naukowych. Cała trójka ma ze sobą więcej wspólnego niż sądzi. Pod okiem Neila mieści się napis dostrzeżony przez Magdalenę — jej własne imię… Co to może oznaczać? Czy zagadki z przeszłości zostaną w końcu rozwiązane?

    Nigdy nie przypuszczałam, że w pewnym okresie życia będę tak często trafiała na literackich debiutantów. To przyjemna odmiana od „klasyków”, których naprawdę uwielbiam. Albo od autorów produkujących po dziesięć książek rocznie. Obserwacja czyjejś pierwszej publikacji powoduje, iż człowieka nachodzi ochota na kolejne, na śledzenie tej trudnej drogi przechodzonej przez danego pisarza. Tyle z moich rozważań, pojawiających się za sprawą kobiety o poetyckim nazwisku Adelia Saunders. Przyznaję, znowu zaciekawiła mnie okładka. Delikatna, tak urocza, iż postanowiłam mieć ją na swej półce. O przeczytanie krótkiego streszczenia pokusiłam się troszkę później, wyrabiając sobie zdanie o powieści zapewne dość lukrowanej, zbyt fantazyjnej. Nic bardziej mylnego! Gdy pierwszy raz sięgnęłam po „Naznaczoną”, to odpłynęłam na długie godziny. Chciałabym ponownie dać się porwać tej lekturze. Prawdziwa lawina emocji, pozytywne zaskoczenie, chyba moja ulubiona książka w tym sierpniu.

    Pomysł na fabułę uznaję za oryginalny. Ładnie dopracowany, początkowo zastanawiałam się, jak autorka rozwiązała kwestię widzenia napisów na ciele Magdaleny. Skoro zauważa je u innych, to u siebie też raczej powinna? A może Saunders zapomniała o pozornej drobnostce? Oficjalnie muszę oddać jej honor, zagadkę poznałam w jednym z późniejszych rozdziałów. Nie chcę za wiele zdradzać, dojdziecie do tego sami. Cieszy mnie ta spójność, bo doskonale widać, że Adelia (swoją drogą, cudowne imię) stworzyła tę książkę z miłością. Ciekawie połączyła misternie poprowadzoną akcję z bardzo urodziwym językiem. Plastycznym, opisowym. Lubiłam wracać do poszczególnych fragmentów, delektować się słowami. Przyznam — chętnie zobaczyłabym film na podstawie powieści.

    Nad całością unosi się mgiełka niepewności. Ciągle wydawało mi się, że już, już rozumiem wszelkie tajemnice, dostrzegam powiązania, a za moment okazywało się, iż idę zupełnie innym tokiem myślenia. Dlatego lektura trzymała mnie w napięciu do samego końca. Finisz pozostawia leciutki niedosyt, tkwimy w chwili zawieszenia. Możemy tylko przeczuwać, co działo się dalej. Pierwotnie uznałam ten zabieg za zbędny, byłam zbyt zainteresowana losami bohaterów. Teraz raduje mnie taki obrót sprawy, gdyż Saunders wydzieliła pole dla wyobraźni, co idealnie komponuje się z ogólną atmosferą.

    Mocno zżyłam się z bohaterami, kibicowałam im wszystkim. Każda z tych postaci została w jakiś sposób skrzywdzona, mniej lub więcej. Równocześnie nie są jednowymiarowy, wzbudzający wyłącznie litość. Mają wady, co czyni ich po prostu ludzkimi. Zwłaszcza Magdalena, dość niedopasowana, bezustannie szukająca swojego miejsca, własnej osobowości. Kryjąca za krótkowzrocznością, aby nie widzieć napisów na ciałach. Do tego Richard, cierpiący przez matkę, ale ciągle walczący o rehabilitację Ingi w oczach świata. Wierzący w jej dobre strony, kurczowo trzymający się jednego wspomnienia, rzekomo wymyślonego. Magdalena i Richard są do siebie podobni — oboje zdeterminowani, by naprawić zerwane więzi.

    „Naznaczona” to niezwykle baśniowa historia o ludziach, których połączyły tragiczne wydarzenia z przeszłości. Wiele w tym romantyzmu, podanego w najbardziej subtelny sposób. Sądzę, że książka wywrze pozytywne wrażenie na osobach lubiących wzruszenia, lubiących rodzinne tajemnice, powolutku rozwiązywane. Wspaniała lektura, prawdopodobnie kiedyś do niej wrócę i znowu poczuję tę specyficzną magię.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  4. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2018-08-11
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Jak tylko przeczytałam, że główną bohaterką "Naznaczonej" jest dziewczyna, która widzi tajemnicze napisy na ciele innych ludzi, poniekąd opowiadające ich historię, to już wiedziałam, że w moje ręce wpadła interesująca powieść oparta na oryginalnym pomyśle. Odrobina magii, ciekawi, dobrze rozwinięci bohaterowie, tajemnica z przeszłości a na dokładkę wspaniały Paryż sprawiły, że książka Adelii Sounders trafiła prosto do mojego serca. Dodatkowym plusem była warstwa psychologiczna książki. Autorka zadawała pytania, skłaniała do przemyśleń i wyciągania wniosków. Takie połączenie rozrywki z grą umysłową lubię najbardziej.

    Magdalena obdarzona została nietypowym darem. Widzi napisy na ciele innych ludzi. Są to szczegóły z życia, zarówno banalne jak i te istotne : imiona, daty, wydarzenia a nawet godziny śmierci. Pewnego dnia, w Paryżu, poznaje Neila, u którego dostrzega wypisane na policzku swoje imię. Mężczyzna, zauroczony urodą Magdaleny, zakochuje się. W stolicy Francji przebywa również ojciec mężczyzny, który przyjechał odkryć prawdę o swojej zmarłej matce, słynnej pisarce. Pewnego dnia drogi całej trójki krzyżują się.

    Bohaterowie, bohaterowie i bohaterowie. To właśnie oni są najmocniejszych ogniwem tej powieści. Jak widzicie po opisie, mamy tutaj do czynienia z nietypową, bo z elementami magii, powieścią obyczajową, a jak wiadomo książki tego gatunku raczej nie słyną z szybkości akcji czy mnogości jej

    zwrotów. W zamian za to dostaliśmy powieść wielowątkową, której akcja rozwija się powoli jednak w dość nieoczekiwanym kierunku. Autorka posłużyła się tutaj metodą małych kroczków. Powolutku dokładając puzzel do puzzla wyłania nam się obraz większej całości widziany z trzech perspektyw. Każdy z naszej trójki bohaterów czegoś szuka, pozostaje pytanie : czy uda im się to znaleźć?

    Zdecydowanie najbardziej barwną i wywołującą emocje postacią była Magdalena. Jeśli ktoś by mnie spytał, co do niej poczułam, już podczas pierwszego spotkania, to bez wahania bym powiedziała, że współczucie. Wyobraźcie sobie, że posiadacie dar (lub przekleństwo) widzenia wypisanych na skórze innych, wyrazów. Jeśli to nazwa miejsca, imię ukochanej osoby czy data ważnego wydarzenia to jest wam łatwo przejść nad tym do porządku dziennego. Gorzej jeśli napis opowiada historię smutną bądź przerażającą. Wyobraźcie sobie, że na klatce piersiowej waszego męża lub żony widnieje data jej śmierci i nie możecie zrobić nic żeby temu zapobiec. Kochacie wiedząc, że wasze szczęście będzie krótkotrwałe. Zamiast na miłości skupiacie się na odmierzaniu czasu do tej strasznej godziny zero. Magdalena miała wyrzuty sumienia po śmierci przyjaciółki. To właśnie siebie obwiniała za to co się stało. Wie, że mogła zapobiec tragedii, przecież miała wypisane wszystko czarno na białym. Historia Magdaleny to próba odnalezienia spokoju duszy, otrząśnięcia się po tragicznych wydarzeniach. Kobieta nienawidzi daru z którym przyszło jej żyć. Czuje się naznaczona, wyobcowana, a wszechobecne wyrazy pogłębiają jej paranoję. Pewnego dnia przestaje nosić, zalecone przez lekarza okulary. W konsekwencji słowa są rozmazane. Świat również. Jednak woli pozbawić otoczenia szczegółów a zachować zdrowie psychiczne. Droga Magdaleny to droga trudnych wyborów.

    Postać Neila, najsłabsza w całej książce, wydaje mi się przerysowana, momentami karykaturalna. Owszem jego też pokochałam jednak z większym dystansem i przymrużeniem oka. Oczywiście każdy z nas wie, że istnieje coś takiego jak miłość od pierwszego wrażenia. Co prawda 99 procent ludzkości nigdy tego nie doświadczy ale możemy się cieszyć szczęściem tego jednego procenta. Jednak czy człowiek, nawet ten co się momentalnie zakochał, od razu traci rozum? Na przykładzie Neila widać, że istotnie tak się dzieje, bo chłopak przemierza pół Europy, by stanąć u drzwi kobiety, którą widział raz w życiu. Nieprawdopodobne jest to o tyle, że posiadał jej numer telefonu więc zamiast jechać w ciemno mógł się przecież umówić? Takich "spontanów", jak przystało na rasowego studenta historii, jest tutaj o wiele więcej, co daje czytelnikowi okazję się przyzwyczaić.

    I oczywiście Richard. Jego historia opowiedziana jest w pierwszej osobie i to właśnie ON jest tak naprawdę głównym bohaterem powieści. W tej części autorka mogła się pochwalić lirycznością swojego języka, znakomitym warsztatem i stylem. Richard przeżywa swoje dzieciństwo,brak obecności matki, która nawet "nigdy na niego nie spojrzała". Od razu po porodzie wyjechała do Paryża by brylować na salonach i pławić się w blasku reflektorów. Dla dla nich były jej uśmiechy i uwaga. Dorosły już mężczyzna przyjeżdża do Paryża w poszukiwaniu fotografii buta. Znalezienie trzewika z jego odległych wspomnień ma mu udowodnić, że jego matka choć raz wróciła do domu. Widział ją siedząc pod stołem i patrząc na czerwone pantofelki. Dlaczego wróciła? Czemu siedziała z ciotką przy kuchennym stole? Jaką tajemnicę skrywa ta scena? Muszę powiedzieć, że czytając historię Richarda płakałam. Ból odrzucenia przez matkę musi być niewyobrażalny. Sama mam dwie córki i kiedy starsza wyjeżdża do dziadków to mam wrażenie, że w walizce zabrała cząstkę mnie. Nie wiem jak można odwrócić się od własnego dziecka, zostawić na pastwę krewnych czy domu dziecka. Pozwolić by widziało cię w gazetach, w objęciach innych. Książka z pewnością dostarczyła mi masę emocji i niektóre z nich do głębi mnie poruszyły.

    Trzeba zaznaczyć, że "Naznaczona" jest lekturą dla dorosłych, dojrzałych czytelników, ze względu na zawarte w niej szokujące treści, nieodpowiednie dla młodszych odbiorców. Próby samobójcze, napaści na tle seksualnym, inwigilacja-to właśnie te tematy stanowią tak zwane "mięso" powieści. Sam "dar" Magdaleny zajmuje w książce dość mało miejsca, odnosi się głównie do wydarzeń z przeszłości oraz połączeń pomiędzy poszczególnymi bohaterami. "Naznaczona" to kompleksowa powieść przypominająca swoją budową "Atlas Chmur". Mamy tutaj bardzo dużo odnośników do przeszłości, czasem wręcz odnosiłam wrażenie, że bohaterowie wprost są w niej zakotwiczeni. Wprost nie mogłam uwierzyć, że fabuła toczy się w 2008 roku bo nie ma tutaj nic z wszechobecnej nowoczesności. Pomimo pięknej okładki, która stwarza wrażenie, że mamy będziemy mieć do czynienia z lekką powieścią kobiecą, książka ta jest naprawdę trudna, depresyjna jednak niezwykle ważna i szlachetna. To rzecz, nad którą trzeba przysiąść, zadumać się. To przede wszystkim wspaniała książka o ludziach i ich wewnętrznych przemianach. Już dawno nie spotkałam się z tak dobrze przedstawionymi profilami psychologicznymi postaci i ich metamorfozami. Dlatego jeszcze raz przypomnę : bohaterowie, bohaterowie, bohaterowie.

    Jeśli uważacie, że ze względu na szczególny, magiczny dar naszej głównej bohaterki, wolicie sobie tę lekturę odpuścić bo jest zbyt "fantastyczna" to robiąc tak bardzo dużo stracicie. Widzenie słów potraktujcie jako osobliwy dodatek, motor całej powieści a nawet jej symbol. Jednak to nie ON jest tutaj ważny tylko wędrówka naszych bohaterów ku wolności i szczęściu. "Naznaczona" to złożona, dobrze napisana choć nieco "przypadkowa" powieść o miłości, stracie i odkrywaniu tego kim naprawdę jesteśmy. Polecam wymagającym czytelnikom. Zdecydowanie była to jedna z piękniejszych przeczytanych przeze mnie w tym roku książek.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  5. Recenzent Wybitny
    Ocena: 3/5
    Dodana przez w dniu 2018-08-03
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Zdecydowałam się na tę książkę, bo jak to często bywa - skusił mnie jej opis. Nie czytałam jak dotąd takiej, w której bohaterka widziałaby słowa na ciałach ludzi dotyczące ich życia i to najbardziej mnie zainteresowało. To dla mnie coś nowego, dlatego byłam ciekawa jak zostanie to przedstawione i jak to będzie wyglądało.

    Magdalena to młoda kobieta, ale wyróżnia ją to, że widzi na ciałach innych ludzi wypisane słowa. Czasami są to szczegóły dotyczące ich przeszłości, ważne dla nich imiona, daty, a także przyszłość. Kiedy spotyka Neila jest zaskoczona tym, że na jego policzku widnieje jej imię. Chłopak się w niej zakochuje, a Magdalena próbuje poradzić sobie ze śmiercią najlepszej przyjaciółki. Chciałaby coś dla niej zrobić, bo obwinia się o to, że nie zareagowała w porę, że nie wykorzystała swego daru do jej uratowania. W tym samym czasie ojciec Neila Richard wyjeżdża do Paryża żeby dowiedzieć się czegoś o swojej nieżyjącej matce, która była sławną pisarką i która zostawiła go zaraz po urodzeniu. Ich losy się splatają, ale czy wszystko potoczy się tak jakby chcieli?

    Tak jak już wspomniałam, byłam bardzo ciekawa tego wątku o niespotykanych umiejętnościach Magdaleny. To naprawdę ciekawy pomysł, ale mam wrażenie, że autorka nie wykorzystała do końca potencjału, czegoś mi tutaj zabrakło. Liczyłam na to, że będzie o tym więcej, że coś mnie zaskoczy, a dla mnie było tego za mało i czuję pewien niedosyt. Fajny okazał się jeszcze wątek o poszukiwaniu prawdy o przeszłości pisarki, byłam bardzo go ciekawa i szkoda, że autorka bardziej nam wszystkiego nie wyjaśniła. Owszem, poznajemy razem z głównym bohaterem kilka odpowiedzi i było to intrygujące, ale chętnie przeczytałabym o tym więcej. Spodobało mi się za to pokazanie tego jak bardzo różne wydarzenia miały wpływ na losy bohaterów i to jak starali się coś zmienić. Wątek miłosny nie jest tutaj typowy, jest delikatny i subtelny. Są tutaj takie momenty, kiedy fabuła potrafi wciągnąć, ale są też takie, które mi się dłużyły. Jednak uważam, że pomysł autorka miała naprawdę ciekawy.

    Jeśli chodzi o bohaterów i ich relacje to mam mieszane odczucia. Nie mogę powiedzieć, że ich polubiłam, ale nie mogę też powiedzieć, że nie polubiłam czy że mnie denerwowali. Byli mi raczej obojętni. Magdalena posiada nietypowy dar, który czasem może być przydatny, ale czasem pewnych rzeczy lepiej nie wiedzieć i młoda kobieta nie zawsze chce widzieć te wszystkie słówka czy zdania. Specjalnie nie nosi okularów, bo woli widzieć wszystko zamazane niż czytać słowa na ciałach ludzi. Bardzo przeżyła stratę przyjaciółki i czuje się winna temu, że mogła temu zapobiec, a tego nie zrobiła. Neil to młody chłopak, który wyjeżdża do Paryża ze swoim profesorem w ramach pewnego projektu dotyczącego historii starego kościoła. Jednak nie może przestać myśleć o Magdalenie i postanawia coś z tym zrobić. Jego relacje z ojcem nie są najlepsze, nie potrafi mu zaufać. Z kolei Richard stawia sobie za cel poznanie prawdy o swojej matce, słynnej pisarce. Chce udowodnić sam sobie, że te wszystkie biografie, które o niej opowiadają nie zawsze pokrywają się z prawdą. Tak naprawdę chce udowodnić sobie, że matka nie była kobietą bez uczuć, że pomimo tego, że go oddała to jednak żywiła wobec niego jakieś uczucia. Każdy z bohaterów jest inny, ale dla mnie byli za mało wyraziści. Nie byli nudni, ale za mało barwni. Jednak mimo tego ich losy były dla mnie ciekawe, chociaż tak już wspomniałam - czegoś zabrakło.

    Styl autorki jest zrozumiały, ale nie jest jakoś bardzo lekki, jest barwny i plastyczny. Według mnie za dużo tutaj opisów i faktów dotyczących historii, kościoła i duchownych. Wiem, że to było potrzebne, ale czasami mnie te opisy nużyły. Na pewno znajdą się tacy czytelnicy, których może to zainteresować, ale mnie to jednak nie do końca przekonało. Jest tutaj kilka retrospekcji, które przedstawiają nam przeszłość Magdaleny i jej przyjaciółki oraz losy Richarda i jego matki i to uważam za plus, bo dzięki temu lepiej ich poznajemy. Mamy tutaj dwie narracje. W tej pierwszoosobowej narratorem jest Richard, który opowiada nam o swoich poszukiwaniach. Narracja trzecioosobowa opowiada o Neilu i Magdalenie, a każdy rozdział opowiada o innym bohaterze. Nie wiem dlaczego autorka zdecydowała się na dwie narracje. Na początku dziwnie mi się to czytało, ale później już się przyzwyczaiłam.

    ''Naznaczona'' to książka o przeznaczeniu, nadziei, cierpieniu, tajemnicy i o miłości. Fabuła jest oryginalna, ale mi czegoś tutaj zabrakło. Losy bohaterów są ciekawe i na pewno wciągną nie jednego czytelnika i mnie też intrygowały, ale przez te wszystkie opisy niektóre momenty gorzej mi się czytało. Nie będę ani polecać ani odradzać tej książki, bo uważam, że każdy ma inny gust czytelniczy i zawsze warto wyrabiać sobie własne zdanie. Książka dostarczyła mi rozrywki i naprawdę nie była zła, ale też nie była rewelacyjna. Spodziewałam się po prostu czegoś innego, trochę innej historii.

    ''Odkąd sięgała pamięcią, słowa zawsze tam były, mimo że kiedyś nie myślała o nich w kategorii słów. Na początku nie myślała o nich w ogóle, stanowiły po prostu rozwinięcie ludzkiej skóry, jak brwi, ospa wietrzna czy długie, brązowe znamię z tyłu kolana jej matki - jak powiedziała jej matka, było śladem pozostawionym wiele lat temu przez wróżki, które niekiedy przychodziły, kiedy dziecko spało.''

    https://czytam-wszystko.blogspot.com

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz

Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula