Tętniący życiem świat bezwzględnych handlarzy morfiną i kokainą. Młody chłopak nie potrafi się uporać z uzależnieniem, jego znajomy ma ambicję stać się ważnym graczem narkotykowego biznesu, a powszechnie szanowany lekarz wypisuje narkomanom recepty na morfinę.
Wszystkich bohaterów na swej drodze spotyka redaktor działu miejskiego "Kuriera Codziennego", który relacjonuje powszednie epizody z życia miasta, począwszy od egzekucji Hieronima Bartoszewskiego po wizytę w Muzeum Osobliwości przy ulicy Gwarnej.
A w tym samym czasie Zygmunt Mąkowski, jeden z założycieli poznańskiego kabaretu Klub Szyderców działającego w kawiarni Pod Kaktusem, tworzy taniec, który nazwał peyotl-stepem...
Powieść wyróżniona w Konkursie Literackim "Poznań - miasto to powieść" zorganizowanym przez Wydawnictwo Miejskie Posnania oraz Voyager Group sp. z o.o. pod patronatem Prezydenta Miasta Poznania oraz Fundacji Rozwoju Miasta Poznania.
W jakim klimacie utrzymana jest powieść "Zatańczmy peyotl-stepa"?
"Zatańczmy peyotl-stepa" to mroczna sensacja osadzona w drobiazgowo odwzorowanych realiach Poznania lat 30. XX wieku. Czytelnik przenosi się do świata kontrastów, gdzie luksusowe kawiarnie sąsiadują z brudnymi melinami i nielegalnym handlem narkotykami. Autor buduje gęstą atmosferę niepokoju, skupiając się na problemach uzależnień i bezwzględności ówczesnego biznesu morfinowego. To pozycja idealna dla miłośników kryminałów retro z silnym rysem społecznym i historycznym.
Czy książka skupia się bardziej na akcji, czy na historycznym tle Poznania?
Książka stanowi wyważone połączenie dynamicznej fabuły sensacyjnej z bogatą, niemal dokumentalną panoramą dawnego miasta. Czytelnik śledzi losy bohaterów uwikłanych w narkotykowy proceder, jednocześnie poznając autentyczne miejsca, takie jak kawiarnia Pod Kaktusem czy ulica Gwarna. Narracja prowadzona z perspektywy dziennikarza nadaje całości autentyczności i tempa typowego dla reportażu śledczego. Lektura pozwala poczuć rytm życia przedwojennej metropolii i zrozumieć jej mroczniejsze, ukryte przed opinią publiczną oblicze.
Jakim stylem napisana jest ta historia o przedwojennym półświatku narkotykowym?
Autor posługuje się obrazowym i konkretnym językiem, który precyzyjnie oddaje surowość i brutalność przedstawionego świata. Stylistyka unika zbędnych upiększeń, stawiając na realizm w opisywaniu bójki w knajpach czy stanów po zażyciu środków odurzających. Krótkie, treściwe rozdziały sprawiają, że historia jest dynamiczna i angażująca dla czytelnika od pierwszej strony. Jest to proza męska i bardzo konkretna w swoim przekazie, co podkreśla powagę poruszanych tematów społecznych.
Dla kogo ta powieść sensacyjna może okazać się zbyt mroczna lub nieodpowiednia?
Powieść nie jest odpowiednia dla czytelników szukających lekkiej rozrywki lub unikających drastycznych opisów uzależnień i przemocy. Tematyka handlu morfiną oraz brutalne realia półświatka sprawiają, że jest to lektura wymagająca pewnej odporności emocjonalnej od odbiorcy. Osoby oczekujące klasycznego, lekkiego kryminału bez tła społeczno-historycznego mogą poczuć się przytłoczone dbałością o detale epoki. Książka jest skierowana do dojrzałego odbiorcy, który docenia bezkompromisowe i realistyczne ukazanie ludzkich słabości.
Czy postacie i miejsca opisane w książce są oparte na faktach historycznych?
Wiele elementów przedstawionych w powieści, w tym postać Zygmunta Mąkowskiego i kabaret Klub Szyderców, ma swoje bezpośrednie źródła w historii Poznania. Autor umiejętnie wplata w fikcyjną intrygę autentyczne wydarzenia, takie jak egzekucja Hieronima Bartoszewskiego czy wizyty w Muzeum Osobliwości. Dzięki temu zabiegowi świat przedstawiony zyskuje na wiarygodności i unikalnym, edukacyjnym wymiarze dla czytelnika. Lektura staje się fascynującą podróżą w czasie dla każdego pasjonata historii polskiej urbanistyki i kultury międzywojennej.