Szukasz niebanalnej, trzymającej w napięciu książki? Lubisz beletrystykę obyczajową traktującą o niezbadanych tajemnicach ludzkiej psychiki? Koniecznie sięgnij po nowość - "Trzeba być cicho" Agnieszki Jelonek. Sto sześćdziesiąt stron odkrywania własnej tożsamości, skomplikowanych relacji z innymi oraz prób pogodzenia się z przeszłością.
"Trzeba być cicho" to pasjonująca opowieść o niechcianym, ale koniecznym powrocie do przeszłości. Luna i Theo, małżonkowie, których związek nieuchronnie wszedł w fazę stagnacji, wprowadzają się do nowej posiadłości. Dom na wsi ma ożywić ich relację. Towarzyszy im przyjaciółka - całkowite przeciwieństwo Luny. Pod jej niepokojącym wpływem kobieta odkrywa w sobie długo skrywane sekrety. Niewinne kłamstwa, którym służyła przez tyle lat, domagają się ujawnienia. Marzenia Luny o zmianie rzeczywistości, o wyrwaniu się z rodzinnego kręgu udawania spełniają się, jednak nie tak, jak sobie wyobrażała... Być może należało ostrożnie formułować swe życzenia?
Fragment książki
Nikomu o tym nie powiedziałam. Codziennie rano zamykam się w łazience, puszczam wodę z kranu i cicho odsuwam szufladę,w której trzymam nożyczki i jednorazowe maszynki do golenia. Na samym dnie, w pudełku po plastrach, schowałam tabletki antykoncepcyjne.Każda pigułka jest podpisana skrótem. Sb to sobota. Tabletki są malutkie. Tak małe, że nie muszę ich nawet popijać. Tak małe, że nie muszę o nich mówić. Czasem się zastanawiam, dlaczego mu nie powiedziałam. Nie rozmyślam nad tym długo. Nie znam odpowiedzi. Za to znam wiele tajemnic. Jeśli poznam jakiś sekret, nie umiem go już wypuścić.
O autorce
Agnieszka Jelonek - dziennikarka, blogerka, autorka opowiadań. Publikuje reportaże i wywiady. W swojej różnorodnej twórczości często porusza problematykę kobiecą oraz zaburzeń psychicznych. Znana z uhonorowanej Nagrodą Literacką Miasta Radomia książki "Koniec świata, umyj okna", czyli publikacji w literacki sposób przedstawiającej życie osoby zmagającej się z napadami paniki. Obecnie powraca z najnowszą historią - "Trzeba być cicho".
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii literatura piękna polska
Czy powieść "Trzeba być cicho" to mroczny thriller psychologiczny czy literatura obyczajowa?
Książka "Trzeba być cicho" to kameralna literatura piękna z silnym rysem psychologicznym, skupiająca się na wewnętrznych przeżyciach bohaterów. Autorka buduje gęstą atmosferę niepokoju, wykorzystując motyw starego wiejskiego domu i skomplikowanych relacji międzyludzkich. Fabuła koncentruje się na procesie odkrywania traum z dzieciństwa oraz próbach redefiniowania własnej tożsamości w kryzysie małżeńskim. To lektura dla czytelników ceniących subtelność, niedopowiedzenia oraz wnikliwą analizę ludzkiej psychiki.
Jakie kluczowe motywy porusza Agnieszka Jelonek w swojej najnowszej książce?
Autorka koncentruje się na tematyce bolesnych sekretów, małżeńskiej stagnacji oraz wpływu przeszłości na dorosłe życie. Historia ukazuje zmagania Luny, która ukrywa przed mężem istotne decyzje, co prowadzi do narastającego napięcia i poczucia wyobcowania. Ważnym elementem jest obecność trzeciej osoby w domu, która staje się katalizatorem zmian i wydobywa na wierzch głęboko skrywane emocje. Powieść eksploruje granice lojalności wobec siebie i partnera w obliczu marzeń o zupełnie innym życiu.
Dla kogo ta książka może okazać się zbyt trudna lub nieodpowiednia?
Powieść nie jest polecana osobom szukającym wartkiej akcji, ponieważ skupia się na powolnym budowaniu nastroju i głębokiej introspekcji. Czytelnicy oczekujący klasycznego thrillera z szybkim tempem mogą poczuć się znużeni brakiem gwałtownych zwrotów akcji. Treść porusza trudne tematy traum i kłamstw w związku, co może być obciążające dla osób unikających literatury o ciężkim ładunku emocjonalnym. Jest to propozycja wymagająca skupienia, skierowana do odbiorców preferujących analizę psychologiczną nad dynamikę wydarzeń.
Jaki styl pisarski reprezentuje autorka w tej konkretnej pozycji literackiej?
Agnieszka Jelonek posługuje się oszczędnym, a jednocześnie bardzo sugestywnym językiem, który oddaje duszny klimat opowieści. Krótkie zdania i intymna narracja pierwszoosobowa pozwalają czytelnikowi niemal fizycznie odczuć izolację i niepokój głównej bohaterki. Autorka unika zbędnych ozdobników, stawiając na konkretne obrazy, takie jak codzienna rutyna w łazience czy atmosfera starego domu. Taki sposób pisania wzmacnia autentyczność przekazu i buduje bliską więź z wewnętrznymi przeżyciami Luny.
Czy miejsce akcji odgrywa istotną rolę w przebiegu historii Luny i Theo?
Stary wiejski dom pełni w powieści funkcję niemal równorzędnego bohatera, wpływając na zachowanie i ostateczne decyzje postaci. Izolacja od miejskiego zgiełku sprzyja konfrontacji z własnymi myślami oraz wyostrza wzajemne animozje między mieszkańcami posiadłości. To właśnie w tej zamkniętej przestrzeni dochodzi do zderzenia marzeń o nowym początku z bolesną rzeczywistością skrywanych przez lata tajemnic. Surowość otoczenia podkreśla surowość emocji, z którymi muszą zmierzyć się Luna i Theo w swoim małżeństwie.
