Polecana przez USA TODAY opowieść o I Wojnie Światowej i pierwszej na świecie placówce szkolącej psich przewodników dla niewidomych.
Anna Zeller, której narzeczony Bruno walczy na zachodnim froncie, pracuje jako pielęgniarka w przepełnionym szpitalu w Oldenburgu. Próbuje wspierać rannych mężczyzn. Wszystkim brakuje jednak nadziei. Iskierka optymizmu pojawia się podczas wizyty doktora Stallinga, dyrektora Czerwonego Krzyża. Zainspirowany widokiem owczarka niemieckiego, który prowadzi rannego w boju żołnierza, wpada na pomysł by trenować psich przewodników dla niewidomych weteranów.
Anna przekonuje doktora, że chciałaby wziąć udział w szkoleniach psów. Niektóre z nich same są wojennymi weteranami, jak Nia - suczka z rannymi łapami. Anna przygarnia Nię i w sekrecie szkoli ją, wierząc, że ta stanie się jeszcze idealnym pomocnikiem dla odpowiedniego żołnierza. I wkrótce go odnajduje. Jest nim Max Benesch, oślepiony na froncie żołnierz z żydowskimi korzeniami.
Max stracił nie tylko wzrok, ale także narzeczoną i nadzieję na bycie kompozytorem. Mimo całego swojego oddania podczas wojny, narastająca niechęć i fala anty-semityzmu dosięga i jego. Dzięki wsparciu Anny odkrywa na nowo miłość do muzyki. Do Anny dociera jednak, że konflikt przybiera na sile, i być może nie uda im się uciec przed wojenną zawieruchą bez szwanku…
Czy powieść "Światło nad ciemnościami" jest oparta na autentycznych wydarzeniach historycznych?
Tak, fabuła książki Alana Hlada bazuje na faktach dotyczących pierwszej na świecie placówki szkolącej psy przewodniki. Autor osadził akcję w realiach I wojny światowej w niemieckim Oldenburgu, gdzie w 1916 roku faktycznie narodziła się ta przełomowa inicjatywa. Historia ukazuje autentyczne wysiłki Czerwonego Krzyża zmierzające do przywrócenia godności i samodzielności niewidomym weteranom. Jest to rzetelnie przygotowana proza historyczna, która łączy dokumentację medyczną z poruszającą fikcją literacką. Dzięki temu czytelnik może poznać mało znany, a niezwykle istotny rozdział z dziejów kynologii i rehabilitacji.
Czy książka przedstawia proces szkolenia pierwszych w świecie psich przewodników dla niewidomych?
Powieść szczegółowo opisuje narodziny idei wykorzystania owczarków niemieckich do pomocy ociemniałym żołnierzom. Czytelnik śledzi proces szkolenia suczki o imieniu Nia, która sama jest wojennym weteranem z fizycznymi obrażeniami łap. Autor kładzie duży nacisk na ukazanie więzi między zwierzęciem a człowiekiem oraz innowacyjnych metod treningowych stosowanych na początku XX wieku. Jest to fascynujący wgląd w początki kynologii użytkowej w czasach wielkiego konfliktu zbrojnego. Praktyczne opisy pracy z psami dodają historii autentyzmu i głębi merytorycznej.
Jaki nastrój dominuje w tej powieści i czy jest to lektura poruszająca?
Lektura ma charakter słodko-gorzki, łącząc tragizm wielkiej wojny z ogromną nadzieją na nowe życie. Choć tłem są przepełnione szpitale i traumy frontowe, głównym motywem pozostaje odzyskiwanie wiary w przyszłość dzięki oddaniu drugiego człowieka. Powieść wywołuje silne emocje, skupiając się na wewnętrznej przemianie bohaterów dotkniętych nagłym kalectwem i utratą dawnej tożsamości. To idealna propozycja dla osób szukających w literaturze wzruszeń oraz humanistycznego przesłania o sile przetrwania. Historia ta udowadnia, że nawet w najmroczniejszych czasach można odnaleźć iskierkę optymizmu.
Czy w fabule istotną rolę odgrywa wątek muzyczny oraz losy żołnierzy żydowskiego pochodzenia?
Wątek muzyczny jest kluczowy dla postaci Maxa Benescha, który przed utratą wzroku aspirował do bycia zawodowym kompozytorem. Dzięki wsparciu głównej bohaterki, niewidomy żołnierz podejmuje trudną próbę powrotu do swojej pasji, co staje się istotnym elementem jego terapii. Jednocześnie książka odważnie zarysowuje narastający w ówczesnych Niemczech antysemityzm, który dotykał nawet najbardziej zasłużonych weteranów frontowych. Te dwa elementy nadają historii wielowymiarowości i ukazują złożoność społeczną Niemiec tamtego okresu. To ważne tło dla zrozumienia dramatów, z jakimi mierzyli się bohaterowie poza samym polem bitwy.
Dla jakiego typu czytelnika ta powieść historyczna może okazać się zbyt obciążająca?
Powieść może być zbyt trudna dla odbiorców unikających realistycznych opisów skutków wojny oraz traumy pofrontowej. Ze względu na rzetelne przedstawianie rannych żołnierzy w szpitalach i cierpienia zwierząt, nie jest to lekka lektura o charakterze czysto rozrywkowym. Osoby szukające dynamicznej akcji wojennej mogą poczuć niedosyt, gdyż autor koncentruje się głównie na sferze emocjonalnej, psychologicznej i rehabilitacyjnej. Książka nie jest polecana czytelnikom bardzo wrażliwym na tematykę dyskryminacji społecznej oraz narastających konfliktów etnicznych. Wymaga ona od odbiorcy pewnej dojrzałości i gotowości na konfrontację z bolesną stroną historii.