"Nie powinniśmy" to najnowsza gorąca czytelnicza propozycja od uwielbianej przez polskie miłośniczki romansów Vi Keeland!
Upalne lato to idealna pora roku na poczytanie gorącego romansu. Według wielu osób nikt nie umie tak doskonale podgrzać atmosfery w książce jak właśnie Vi Keeland. Autorka bestsellerów znów proponuje nam historię, którą będziemy czytać z wypiekami na twarzy. Przygotujcie się na niesamowity, ekscytujący romans biurowy – "Nie powinniśmy".
Okoliczności, w których poznali się Bennett i Annaliste, trudno uznać za sprzyjające. Najpierw ON widział, jak ona niszczy jego auto, próbując podrzucić mu swój mandat, a w dodatku okazało się, że oboje konkurują o pracę na tym samym wysokim stanowisku. Do tego żadne z nich nie planuje ustąpić! Tym bardziej, że przegrany zostanie oddelegowany do filii firmy w Teksasie, a oboje chcą pozostać w San Francisco. Szykuje się zaciekła walka o klientów. Nie jest łatwo, szczególnie że Bennett wcale nie zamierza grać czysto. Dla niego liczy się jedynie zwycięstwo! Mężczyzna nie wie jeszcze, że trafił na godną przeciwniczkę. Annalise potrafi go zaskoczyć – i to nie jeden raz. Czy tych dwoje przekona się, o jaką nagrodę w rzeczywistości warto powalczyć?
Wszystkie czytelniczki, które z niecierpliwością czekały na nową premierę od Vi Keeland, będą zadowolone. "Nie powinniśmy" to biurowy romans, który rozpala zmysły!
Fragment książki
Przytrafiła nam się taka chwila, która wydarza się tylko w filmach.
Wiecie, jak to jest… Ciało się rozpala, wybuchają fajerwerki, powietrze trzeszczy od ładunków elektrycznych.
Jego gorący wzrok sprawił, że wysiadając z windy, oblałam się rumieńcem.
Może jednak nie miało być tak źle.
A przynajmniej tak mi się wydawało.
Dopóki nie weszłam do gabinetu nowego szefa i poznałam swojego rywala.
Przystojniak z windy zamienił się w mojego wroga. Jego gorący wzrok nie wynikał z wzajemnego pociągu, tylko z tego, że widział, jak niszczę jego samochód. I teraz nie mógł się już doczekać, aż zmiecie rywalkę z powierzchni ziemi.
Między miłością i nienawiścią jest cienka granica – i nie powinniśmy jej przekraczać.
O autorce
Jeżeli chodzi o romanse i powieści erotyczne, Vi Keeland nie ma sobie równych! Książki amerykańskiej królowej romansu często goszczą na liście bestsellerów "New York Timesa”. Polskie czytelniczki pokochały ją m.in. za serię "MMA fighter". Wszystko wskazuje na to, że jej nowa książka, "Nie powinniśmy", także będzie sukcesem!
Czy powieść "Nie powinniśmy" to klasyczny romans biurowy z motywem rywalizacji?
Tak, książka skupia się na intensywnej rywalizacji dwojga ambitnych pracowników walczących o to samo stanowisko w firmie. Akcja toczy się w biurowych realiach San Francisco, gdzie bohaterowie muszą wykazać się profesjonalizmem mimo rosnącego napięcia seksualnego. Autorka wykorzystuje popularny motyw "od nienawiści do miłości", budując fabułę wokół zawodowych wyzwań i osobistych animozji. To idealna propozycja dla czytelników ceniących dynamiczne dialogi i wyraźną chemię między postaciami.
W jakim klimacie utrzymana jest historia Bennetta i Annalise?
Historia łączy w sobie elementy pikantnego romansu z dużą dawką humoru oraz emocjonalnych zwrotów akcji. Autorka buduje napięcie poprzez zabawne, a czasem złośliwe potyczki słowne między głównymi bohaterami. Czytelnik obserwuje proces zmiany wzajemnej niechęci w głębsze uczucie, co nadaje opowieści dynamiczne tempo. Całość osadzona jest w nowoczesnym, korporacyjnym świecie, który stanowi tło dla rodzącej się namiętności.
{Czy styl pisania Vi Keeland w tej książce jest przystępny dla nowych czytelników?
Vi Keeland posługuje się lekkim i bardzo angażującym językiem, który sprawia, że lektura jest płynna i szybka. Autorka potrafi umiejętnie balansować między scenami erotycznymi a budowaniem wiarygodnej psychologii postaci. Narracja prowadzona jest w sposób przejrzysty, co pozwala błyskawicznie wciągnąć się w biurowy konflikt bohaterów. Książka stanowi doskonały punkt wyjścia dla osób, które chcą rozpocząć swoją przygodę z twórczością tej popularnej pisarki.
Dla jakiego typu czytelnika ta książka może nie być odpowiednim wyborem?
Powieść nie jest polecana osobom poszukującym delikatnych, pozbawionych śmiałych scen erotycznych historii typu "clean romance". Ze względu na liczne opisy intymne oraz pikantny język, treść jest skierowana wyłącznie do pełnoletnich odbiorców. Czytelnicy oczekujący powolnego budowania relacji bez fizycznego napięcia mogą poczuć się przytłoczeni tempem rozwoju romansu. Jeśli preferujesz literaturę obyczajową o niskim stopniu intensywności emocjonalnej, ta pozycja może nie spełnić Twoich oczekiwań.
Czy lektura książki "Nie powinniśmy" wymaga znajomości innych tytułów autorki?
Książka stanowi zamkniętą, samodzielną historię, więc można ją czytać bez znajomości poprzednich dzieł Vi Keeland. Wszystkie wątki dotyczące rywalizacji Bennetta i Annalise zostają w pełni wyjaśnione i sfinalizowane w tym jednym tomie. Nie ma potrzeby śledzenia innych serii wydawniczych, aby w pełni zrozumieć motywacje bohaterów czy tło wydarzeń. Jest to wygodne rozwiązanie dla osób szukających kompletnej opowieści na jeden lub dwa wieczory.
