Jesteś rodzicem dziecka w wieku szkolnym, które buntuje się przeciwko nauce i szukasz sposobu, jak sobie z tym buntem poradzić? Jesteś początkującym nauczycielem i nie potrafisz wystarczająco dobrze zachęcić swoich podopiecznych do nauki? A może chcesz zostać pedagogiem, ale nie jesteś pewien, czy sobie poradzisz w relacjach z dziećmi? Nie możesz przegapić tej książki - "Jak mówić, żeby dzieci się uczyły w domu i w szkole" Adele Faber i Elaine Mazlish napisały specjalnie dla ciebie.
Jest to dzieło dwóch amerykańskich autorek, które wykorzystując własne doświadczenia pedagogiczne i rodzicielskie, wiedzę zdobytą na szkoleniach prowadzonych przez psychologa dziecięcego oraz opierając się na doświadczeniach innych nauczycieli, stworzyły poradnik adresowany przede wszystkim do rodziców i nauczycieli szkół podstawowych. Prezentują w nim technikę dialogu dorosłych z dzieckiem - radzą, co i kiedy mówić, by osiągnąć zamierzony efekt. Wskazują, w jaki sposób pomagać dziecku w nauce i w organizowaniu sobie pracy, jak dziecko motywować, nie stosując przy tym kar, długich monologów czy też szantażu emocjonalnego.
Poradnik składa się z ośmiu rozdziałów, w których przedstawione są główne sytuacje problemowe, pojawiające się w procesie wychowywania i nauczania. Opisano tu również takie relacje między rodzicami i nauczycielami, które powinny zaowocować jak najlepszym wpływem na dzieci. Autorki podkreślają, że dziecko musi być traktowane ze zrozumieniem i szacunkiem, gdyż tylko taka postawa dorosłych sprawi, że nie straci ono wrażliwości na otoczenie i innych ludzi oraz będzie się odnosić do kolegów i dorosłych z szacunkiem.
Poradnik, wzbogacony niekiedy bardzo zabawnymi ilustracjami, obrazuje niepożądane reakcje rodziców i nauczycieli na zachowania czy słowa dziecka, a także wskazuje reakcje prawidłowe, czyli takie, które sprawią, że dziecko będzie samodzielnie rozwiązywać trudności, nauczy się odpowiedzialności i samodyscypliny, a ponadto wzmocni wiarę w siebie i swoje możliwości. Każdy z rozdziałów poradnika kończy krótkie podsumowanie, w którym wyszczególniono zasady postępowania oraz zamieszczono relacje rodziców i nauczycieli, którzy wskazane metody zastosowali w konkretnych sytuacjach.
Adele Faber i Elaine Mazlish stworzyły szereg poradników na temat relacji z dziećmi i młodzieżą, które powinny stać się lekturą obowiązkową dla rodziców i nauczycieli, ale również mogą pomóc osobom, które, szczególnie w pracy, stykają się z innymi ludźmi. Ich pierwszą wspólną publikacją, za którą zostały uhonorowane prestiżową nagrodą Christopher Award, była książka "Wyzwoleni rodzice, wyzwolone dzieci".
Międzynarodową sławę przyniosła im jednak pozycja "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły", która szybko stała się bestsellerem w wielu krajach. Na pewno warto ją przeczytać, podobnie jak kolejną z cyklu: "Jak mówić do nastolatków, żeby nas słuchały. Jak słuchać, żeby z nami rozmawiały". Rodzice mogą też sięgnąć po publikacje "Jak być rodzicem, jakim zawsze chciałeś być" oraz "Rodzeństwo bez rywalizacji. Jak pomóc własnym dzieciom żyć w zgodzie, by samemu żyć z godnością".
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii książki o wychowaniu dzieci i rodzicielstwie lub z serii Jak mówić
Jakie konkretne techniki komunikacji promuje książka "Jak mówić, żeby dzieci się uczyły w domu i w szkole"?
Książka skupia się na budowaniu partnerstwa i empatii, oferując narzędzia do motywowania uczniów bez stosowania przymusu. Autorki przedstawiają metody radzenia sobie z trudnymi emocjami dziecka, które blokują proces przyswajania wiedzy. Czytelnik uczy się, jak zastępować krytykę opisową pochwałą oraz jak zachęcać do samodzielnego rozwiązywania problemów edukacyjnych. Stosowanie tych technik w praktyce pozwala na stworzenie atmosfery sprzyjającej naturalnej ciekawości poznawczej.
Czy poradnik zawiera gotowe dialogi i przykłady do wykorzystania w codziennych sytuacjach?
Tak, publikacja jest wypełniona licznymi scenariuszami rozmów, komiksami oraz ćwiczeniami ułatwiającymi opanowanie nowych umiejętności. Każdy rozdział zawiera konkretne przykłady z życia, które pokazują różnicę między komunikacją blokującą a wspierającą rozwój. Dzięki graficznym podsumowaniom kluczowe zasady są łatwe do zapamiętania i szybkiego odszukania w razie potrzeby. Taka forma sprawia, że poradnik staje się praktycznym narzędziem treningowym dla każdego opiekuna.
Czy treść poradnika "Jak mówić, żeby dzieci się uczyły w domu i w szkole" jest przeznaczona tylko dla nauczycieli?
Publikacja jest uniwersalnym wsparciem zarówno dla pedagogów, jak i rodziców wspierających edukację domową swoich dzieci. Treści dotyczą problemów występujących w klasie szkolnej, ale są w pełni przekładalne na relacje domowe podczas odrabiania lekcji czy rozwijania pasji. Autorki pokazują, że bariery w nauce są identyczne niezależnie od miejsca, w którym przebywa dziecko. Rodzice znajdą tu wskazówki, jak współpracować ze szkołą, aby zapewnić dziecku spójny przekaz wychowawczy.
Jakim językiem napisana jest ta pozycja i czy wymaga przygotowania pedagogicznego?
Poradnik napisany jest przystępnym, zrozumiałym językiem i nie wymaga od czytelnika posiadania specjalistycznej wiedzy z zakresu psychologii. Autorki unikają trudnej terminologii naukowej, skupiając się na bezpośrednim przekazie i intuicyjnych rozwiązaniach. Styl pisania jest lekki, co pozwala na szybkie przyswojenie wiedzy nawet przy ograniczonym czasie wolnym. Lektura jest przyjazna dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z profesjonalną literaturą parentingową.
Dla kogo ta książka może okazać się nieodpowiednia lub zbyt mało szczegółowa?
Książka nie jest odpowiednia dla osób poszukujących sztywnych metod dyscyplinarnych opartych na systemie kar i nagród. Metoda Faber i Mazlish opiera się na wolności wyboru i wzajemnym szacunku, co może być trudne do zaakceptowania dla zwolenników autorytarnego modelu wychowania. Pozycja ta nie zastąpi również specjalistycznej terapii w przypadku dzieci z głębokimi zaburzeniami zachowania wymagającymi klinicznego podejścia. Skupia się ona głównie na codziennej komunikacji i budowaniu relacji, a nie na leczeniu schorzeń psychologicznych.