Klub samobójców

Autor:

Średnia: 4.3 Ilość ocen: 7
Darmowy fragment:
Wysyłka w:
24 godziny + czas dostawy
Format
135 x 205 mm
Rok wydania
2019
Wydawnictwo
Ilość stron
408
Inne wersje (1)
eBook, mobi, epub
za 20,18 zł
Nasza cena: 25,83 zł 36,90 zł Taniej o: 30%

“Klub samobójców” to wciągająca powieść przedstawiająca czytelnikom futurystyczną wizję świata, gdzie to śmierć, a nie życie, stała się towarem niedostępnym i wręcz luksusowym!

Obecnie to zdrowie i jak najdłuższe życie są tymi rzeczami, o które najbardziej zabiegamy. Co jednak, gdyby bycie nieśmiertelnym okazało się być… nudne? Wraz z książką “Klub samobójców” przeniesiemy się w odległą wizję świata.

Technologia i medycyna stały się tak rozwinięte, że proponują ludziom szansę bycia nieśmiertelnym właściwie bez większego problemu. Lea ma 100 lat, perfekcyjny wygląd i pełne zdrowie pod względem genetycznym. Dla innych może być uosobieniem marzeń o nieśmiertelności. Kiedy jednak przypadkowo na ulicy natrafia na swojego ojca, którego nie widziała od 88 lat, zmienia się wszystko. Po raz pierwszy tak dobitnie ma do czynienia ze śmiercią… Podążając jego śladami trafia na Klub Samobójców. Tajemnicza organizacja działa jako grupa aktywistów, których państwo określiło jako terroryści. Mimo wszystko Lea postanawia zbadać całą sprawę i skontaktować się z nimi bliżej. W tym świecie tylko Klub Samobójców daje szansę na wieczny odpoczynek. Jednak na jak długo?

“Klub samobójców” to powieść wciągająca, wielowątkowa i tajemnicza. Futurystyczna wizja świata zostanie w naszej pamięci na długo i zmusi do zastanowienia się nad niektórymi kwestiami!
 

Przeczytaj fragment książki


O autorce

Rachel Heng, urodziła się i wychowała w Singapurze. Wielokrotnie doceniana za swoją twórczość, publikuje opowiadania na łamach m.in. „The Offing” i „Prairie Schooner”. Prawa do wydania jej pierwszej książki Klub Samobójców zostały sprzedane do prawie dziesięciu krajów. Rachel obecnie mieszka i studiuje w Austin.

Czytaj całość

Recenzje (7)
  1. Recenzentus NotPospolitus
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2019-02-04
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    2 z 3 osób uznało recenzję za przydatną

    „Czy gdybyś mógł żyć wiecznie, chciałbyś?”

    Nigdy nie sięgam po science fiction, nie przepadam za tym gatunkiem, ale ciekawy opis tej książki i obłędna okłada całkowicie mnie kupiły.

    Ludzkość jest u progu przełomu technologicznego, będą mogli żyć wiecznie. Lea nie marzy o niczym innym niż stania się nieśmiertelną, jednak dochodzi do pewnego zdarzenia, którego skutki mogą przekreślić szanse kobiety na idealne życie.

    Przyznaję, że sama Lea jest niezwykle ciekawą postacią, potrafi zaskakiwać i nie boi się walczyć o swoje. „Klub samobójców” może nie jest to książka, którą czytałam z zapartym tchem, ale urzekł i zaciekawił mnie świat stworzony przez autorkę, a postacie były świetnie wykreowane. Jeśli tak wyglądają debiuty w sf to nie wiem, przed czym się tyle lat wzbraniałam, chylę czoła przed talentem autorki.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2019-04-05
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Futurystyczna wizja świata, w którym śmierć jest towarem luksusowym

    W niedalekiej przyszłości technologia i medycyna są tak zaawansowane, że oferują ludziom szansę bycia nieśmiertelnym. Jednak wieczne życie zarezerwowano tylko dla wybranych, którzy spełniają określone wymagania.

    Lea to 100-letnia, perfekcyjna pod względem genetycznym i idealnie zdrowa, dziewczyna, która dla innych jest uosobieniem marzeń o nieśmiertelności. Kiedy przypadkowo spotyka na ulicy ojca, którego nie widziała od 88 lat, po raz pierwszy od dawna ma do czynienia ze śmiercią.

    Okazuje się, że ślady ojca prowadzą do Klubu Samobójców – tajemniczej organizacji, która działała jako grupa aktywistów. Teraz państwo określa ich mianem terrorystów zagrażających idealnemu porządkowi. Pomimo tego Lea decyduje się nawiązać z nimi kontakt.

    W świecie, w którym władza obiecuje życie wieczne, tajemniczy Klub Samobójców daje nadzieję na wieczny spoczynek.”

    „Klub Samobójców” to powieść, która wywarła na mnie spore wrażenie mimo tego, że nie została idealnie napisana. Autorka porusza w niej ważne i drażliwe tematy takie jak: życie, śmierć, czy przemijanie. Każdy z nas chciałby zatrzymać czas, każdy chciałaby być długowieczny, ciągle piękny i młody. Tylko czy wizja futurystycznego świata opisanego przez autorkę, jest optymistyczna?

    Rachel Heng ukazała nam też świat z perspektywy dwóch całkiem różnych od siebie kobiet. Jedną z nich jest Lea, kobieta idealna, która właśnie dobiegła setki i która chce żyć jak najdłużej. Nie je mięsa, ciągle poddaje się zabiegom, które wspomagają jej długowieczność, po prostu żyje według wszystkich narzuconych zasad. Kobieta wydaje się szczęśliwa, do czasu aż spotyka od lat niewidzianego ojca. Mężczyzna nie poddał się modzie na długowieczność i stopniowo zaczął uświadamiać córce, że cały otaczający ją świat to tylko ułuda i pozory szczęścia. Czy Lea zmieni swój światopogląd?

    Druga kobieta to Anja, która mieszka z wegetującą matką. Kobieta przeszła szereg zabiegów niestety mimo tego, że jej sztuczne serce bije, a inteligentna krew krąży po organizmie, to jej jakby już nie ma. Anja każdego dnia musi patrzeć na matkę, dla której jedynym wybawieniem byłaby śmierć. Niestety w tym świecie śmierć jest towarem deficytowym.

    Dwie kobiety, dwa różne światy i dwa całkiem inne spojrzenia na otaczający je świat. Długo zastanawiałam się, czy chciałabym żyć w takim świecie, czy dla długowieczności byłabym w stanie poświęcić swoje człowieczeństwo. I wiecie co? To zdecydowanie nie byłoby dla mnie. Uważam, że widmo śmierci sprawia, że korzystamy z życia, żyjemy pełną parą, spełniamy marzenia i co najważniejsze odczuwamy emocje: cieszymy się, smucimy się i odczuwamy ból po stracie najbliższych. To samo tyczy się jedzenia, którego spożywanie jest dla mnie olbrzymią przyjemnością, uwielbiam się nim delektować i cieszyć jego smakiem, więc nie dla mnie byłyby papki, które miałaby tylko dostarczyć mojemu organizmowi substancji odżywczych. Dla świata, w którym liczy się długowieczność, mówię stanowcze NIE.

    "Śmierć jest najlepszym wynalazkiem życia".

    Tak jak napisałam wyżej, nie jest to książka idealna i perfekcyjna, ale zdecydowanie jest ona godna uwagi. Dzięki tej historii zrozumiałam, co w życiu jest najcenniejsze i najważniejsze. Myślę, że jej lektura zmusi Was do wielu przemyśleń i refleksji.

    Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2019-02-18
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    "Śmierć jest najlepszym wynalazkiem życia". Zgadzacie się?

    Ważne jest jak długo, czy jak żyjemy? Zgodzilibyście się, aby ktoś decydował o każdym drobiazgu w Waszym życiu, w zamian za dodatkowe lata?

    Akcja książki rozgrywa się w (nie)dalekiej przyszłości w USA, gdzie fobią ludzkości jest długowieczność, a nawet nieśmiertelność. Czasy gdy śpiewanie 100 lat byłoby w bardzo złym tonie, bo ambicją jest dożycie 300. Dotyczy to jednak tylko wybranych, tych z odpowiednimi genami. Z drugiej strony w sieci pojawiają się filmy z samobójstwami osób, które nie chcą żyć w nieskończoność. Ich celem jest zwrócić społeczeństwu uwagę na zło wiążące się z długowiecznością.

    100-letnia Lea, w drodze do pracy zauważa ojca, który zniknął z jej życia ponad 80 lat temu. Nie chcąc stracić go z oczu próbuje przebiec przez ulicę w niedozwolonym miejscu i zostaje potrącona. Wszyscy myślą, że to próba samobójcza. Tego dnia wali się jej ułożone zgodnie z dyrektywami życie.

    Po wypadku pozostaje pod obserwacją i musi brać udział w terapii. Tam poznaje Anję, która jest blisko związana z klubem samobójców.

    Czym jest ów klub w świecie, w którym najwyższą wartością i celem jest nieśmiertelność? Dlaczego ojciec Lei, mimo zagrożenia, zdecydował się powrócić po tylu latach?

    Książka o odkrywaniu siebie i wartości, które są w życiu ważne. O możliwości dokonywania wyborów, od tych mało istotnych - jakiej muzyki słuchać, co jeść, po te najważniejsze - jak i kiedy umrzeć. Ale również o prawdziwej miłości i zrozumieniu pomiędzy ojcem i córką.

    Jeżeli szukacie futurystycznej powieści dającej do myślenia, to czas z nią spędzony będzie dla Was przyjemnością. Dla mnie był.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  4. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2019-02-09
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Czy zastanawialiście się kiedyś jak by to było być "nieśmiertelnym" lub długowiecznym? Mieć ciągle trzydzieści lat, piękną skórę, zadbane włosy i jędrne ciało? Zapewne większość z nas dąży do ideału, zdrowo się odżywia, uprawia sport byle tylko poprawić jakość swojego życia. I choć życie wieczne nie będzie nam dane, to robimy wszystko by jak najdłużej pozostać aktywnymi. Rachel Heng w swojej książce "Klub samobójców" poszła o krok dalej. Jej bohaterowie żyją po kilkaset lat i czekają na Trzecią Falę, którą ma być nieśmiertelność. Tutaj problemem nie jest życie i jego długość tylko absolutny zakaz umierania. Życie jest święte, nasze ciała pełne zamienników i części zapasowych są święte. Czy znajdą się tacy, którzy świadomie dopuszczą się bluźnierstwa i podniosą rękę na Boga, którym jest nieśmiertelność? Okazuje się, że jest grupa ludzi, którzy nie zawahają się chwycić za broń i walczyć o własną wolność, w tym prawo do godnej śmierci.

    Nowy Jork, niedaleka przyszłość. Dzięki postępowi technologicznemu możliwe zostało przedłużenie życia ludzkiego nawet o kilkaset lat. Jednak nie każdy urodził się z odpowiednią "liczbą", która kwalifikuje go do specjalnych, wydłużających życie zabiegów. Lea należy do uprzywilejowanych. Ma 100 lat i jest perfekcyjna w każdym calu. Pewnego dnia kobieta zauważa na ulicy, nie widzianego od kilkudziesięciu lat ojca. Śledząc mężczyznę wpada pod samochód. Od czasu wypadku kobieta dostaje się pod obserwację Ministerstwa. Władze uważają, że próbowała popełnić samobójstwo, które jest czynem nielegalnym. Lea nie poddaje się i próbuje za wszelką cenę odnaleźć ojca. Wszystkie ślady prowadzą do tajemniczego Klubu Samobójców, którego członkowie, przed kamerami, dokonują aktów samospalenia.

    Czytając tę książkę nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że choć to nadal fantastyka, to coraz bliżej jej do rzeczywistości. Jestem obserwatorką z dużego miasta. Brałam udział w wyścigu szczurów, wiem co to znaczy praca w korporacji. Codziennie wracając z pracy do domu, przejeżdżam obok całodobowej siłowni. Niezależnie od godziny miejsce to tętni życiem, hormonami i buzującym testosteronem. Ćwiczą zarówno młodzi jak i Ci w sile wieku, kobiety i mężczyźni, szefowie banków i studenci. Nasze ciało stało się świątynią o którą musimy dbać i dostarczać jej codziennej celebry. Wypacamy zjedzone sałatki i wypite shaki. Korzystamy z usług trenerów personalnych, jemy odżywki, stosujemy kremy, maści, olejki. Jeśli to nie pomaga i natura zaczyna wygrywać, udajemy się do klinik medycyny estetycznej. Tam sobie wytniemy, tam podciągniemy, tu zredukujemy tam dodamy. Dzisiejsze społeczeństwo przestało bać się igieł, skalpeli, lekarstw i skutków ubocznych. Chcemy być piękni. Rewolucja nastąpiła również w jedzeniu. Myślicie, że nutrishaki, które jedzą nasi bohaterowie są wymysłem literackim? Oczywiście, że nie. Dziesiątki a nawet setki posiłków w kartonikach dostępne są w internecie czy sklepach z zdrową żywnością. A myślicie, że czym był popularny niegdyś SlimFast jak nie obiadem w płynie? U wybrzeży Kalifornii zakładane są miasteczka dla bogatych emerytów. Bogaci mężczyźni i kobiety w sile wieku mogą kupić tam dom. Posiadając akt własności automatycznie stają się członkami ekskluzywnego klubu. Mają bezpłatny dostęp do siłowni, spa, chirurgów plastycznych, trenerów, wegańskich restauracji. Jest udowodnione, że Ci szczęśliwcy, milionerzy, żyją dłużej i lepiej, bardziej aktywnie.

    Czy to co napisałam nie przypomina was scenariusza Rachel Heng? Co prawda średnia długość życia nadal utrzymuje się na podobnym poziomie, jednak osób które w zdrowiu dożywają końca jest coraz więcej. W XXI wieku ludzie boją się śmierci i robią wszystko byle tylko po nich się nie upomniała. Podobnie reagują bohaterowie "Klubu samobójców". Wymyślili technologię diamentowej, superodpornej, i samoleczącej się skóry czy inteligentnej, samooczyszczającej się krwi. Wydaje wam się to bardzo odległe w czasie? A co powiecie o tych, którzy robią transfuzje krwi w celach zdrowotnych czy wszczepiają sobie komórki macierzyste? Książka Rachel Heng ma w sobie mniej z fantastyki, niż z początku sądziłam. Jest poniekąd proroctwem, które czeka tylko na narzędzia by mogło się spełnić. A postęp technologiczny coraz bardziej wychodzi mu na przeciw.

    Jeśli myślicie, że "Klub samobójców" to zwykła książka fantasy, o ludziach którym nakazano żyć, a oni się buntują i piją benzynę, zakąszając podpaloną zapałką, to bardzo się mylicie. Już dawno nie czytałam powieści science fiction, która poruszałaby tak ważne zagadnienia i stawiała istotne pytania natury egzystencjalnej. Głównym tematem tej książki jest wolność jednostki, gdzie ona się zaczyna i gdzie kończy. Społeczeństwo w powieści Heng dzieli się na dwie grupy, stulatków i tych, którzy nie dostąpili "zaszczytu" długowieczności. Ci pierwsi są uprzywilejowani, mają dostęp do najlepszych, najbardziej prestiżowych zawodów, dobrze zarabiają, korzystają z refundowanych zabiegów "ulepszających" i zmniejszających poziom szkodliwego kortyzolu. Mogą, w ramach nagrody za dobrze wykonaną pracę, kupić sobie jacht lub wymienić serce, każdemu wedle potrzeby. Ci drudzy, Ci których linia życia dochodzi maksymalnie do stu lat, zostali zepchnięci na margines społeczeństwa. Mieszkają na obrzeżach miast, wykonują poślednie i nisko płatne zawody, żyją w biedzie i nie mają szans na świetlaną, szczęśliwą przyszłość. Czy również i tutaj dostrzegacie podobieństwa do świata rzeczywistego? Korpoludzie vs niebieskie kołnierzyki? Oczywiście. Ten kto ma pieniądze ten ma władzę. Tak jest było i będzie, nie potrzeba do tego literatury science fiction.

    Jednak czy Ci "trzymający władzę" są naprawdę szczęśliwi? Czytając książkę Heng miałam nieodparte wrażenie, że nasi bohaterowie, są niczym zamknięte w klatce, laboratoryjne szczury. Zostało im zabrane to, co decyduje o naszym człowieczeństwie, czyli prawo do dokonywania wolnych wyborów. Ministerstwo, czyli władza najwyższa, wprowadziło tyle praw, zakazów i obostrzeń, że życie w Ameryce, stało się niczym innym jak przebywaniem w więzieniu. Obywatele nie mogą jeść mięsa, dozwolone są niektóre gatunki alkoholi, okna muszą być zabezpieczone, żeby powstrzymać samobójców. Nie można się denerwować. Muzycy należą do grupy podwyższonego ryzyka. Ludzie muszą dbać o swoje zdrowie i dobre samopoczucie, nie robić nic co ma negatywny wpływ na nasze ciała i umysły. A najważniejsze jest to, że nie mogą podjąć decyzji o śmierci. Jeśli ktoś jest "stulatkiem" musi dotrwać do końca swoich dni, nawet jeśli przyjdzie mu to robić na śmietniku. Bohaterom odebrała została wolność i podstawowe prawo do samostanowienia. Jednak jest grupa ludzi, która postanawia walczyć o godność i człowieczeństwo.

    Rachel Heng napisała książkę, której dość sporo brakuje do ideału lecz mimo to czytelnik pragnie doczytać ją do końca. Jeśli miałabym skupić się na samym, stworzonym przez autorkę świecie, to muszę przyznać, że dość mocno zgrzytało. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że mamy tutaj do czynienia z utopią jednak nieścisłości fabularne sprawiały, że jako ustrój była ona niespójna. Weźmy pod lupę "niezniszczalne ciało". Jeden z samobójców, tuż przed połknięciem zapałki, mówi przed kamerą, że nie rzuci się z dachu budynku gdyż dzięki odpowiednio zmodyfikowanym narządom i skórze zdołają go uratować. Jedynym więc rozwiązaniem jest podpalenie od środka. Skoro ciała przedstawicieli drugiej fali są tak niezniszczalne to dlaczego kolejny z bohaterów, który nie spadł z setnego piętra, tylko został pobity, doznał śmierci mózgu? Czyżby u niego skóra nie zadziałała? Kolejnym przykładem jest fakt trzymania ludzi do "końca ich dni" przy życiu. Tylko po co? Po co trzymać rozpadające się kawałki tworzywa syntetycznego, które już nic nie wnoszą do społeczeństwa? Moim zdaniem te drobne detaliki nie zostały w pełni dopracowane.

    Książka Rachel Heng jest inna. Z pewnością oryginalna, dająca do myślenia i zapadająca w pamięć. Porusza tak ważne tematy jak samotność, rodzicielstwo, wolność jednostki, przemijanie, pęd ku nieśmiertelności. Każe nam zastanowić się czy nie nadszedł odpowiedni czas by przystopować, wyrwać się z wyścigu szczurów i na nowo ustalić właściwe priorytety. Bohaterowie w "Klubie samobójców" są samotni, nawet jeśli należą do jakiejś społeczności. Ich życie to ciągłe parcie naprzód po wyznaczonych odgórnie ścieżkach. Już nie zachowują się tak jak ludzie lecz maszyny. Czy właśnie taki świat czeka na nasze wnuki i prawnuki? Świat zautomatyzowanych ludzi chodzących na sznurku? Jeśli tak, to ja się ciesze, że nie doczekam tych czasów. Polecam.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  5. Recenzent Wybitny
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2019-02-04
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    1 z 2 osób uznało recenzję za przydatną

    Ostatnio na rynku tak mało jest antyutopii. Swego czasu był to chyba najbardziej popularny gatunek, szczególnie w wydaniu młodzieżowymi. Po sukcesie "Igrzysk śmierci" na wystawie każdej księgarnii roiło się od tego typu tytułów. Ja również miałam okazję przeczytać kilka (kilkanaście? a może nawet kilkadziesiąt) powieści z postapokaliptycznym klimatem. Moda jednak przeminęła, jak chyba każda inna, a ja również nieco zapomniałam o tym, że tak bardzo lubiłam tego typu książki.

    Kiedy więc zobaczyłam w zapowiedziach "Klub samobójców", od razu wiedziałam, że to coś w sam raz dla mnie. Futurystyczna wizja świata wykreowana przez Rachel Heng od razu wzbudziła moje zainteresowanie i miałam rację - książka okazała się miłą odmianą od tego, co mam ostatnio okazję czytać. Ta nowość zapowiadała się na jedną z najciekawszych premier tej zimy.

    Pierwszą poznajemy Lenę - piękną długowieczną, która jest idealna pod każdym względem - choćby z pozoru. Lena ma sto lat, idealną pracę, idealnego narzeczonego... Nietrudno się jednak domyślić, że perfekcyjne życie naszej bohaterki to tylko bańka, która może bardzo szybko pęknąć. Wszystko sypie się jak domek z kart od momentu, kiedy Lena spotyka swojego od wielu lat niewidzianego ojca. My, czytelnicy, również zaczynami poznawać ciemniejszą stronę jej życia.

    Druga jest Anja. Ona, w przeciwieństwie do swojej poprzedniczki, nie żyje w fałszywym, idealnym świecie. Codziennie opiekuje się bardzo chorą matką, która na własnej skórze przekonała się, czym jest pozorna nieśmiertelność. Choć naszych bohaterek z pozoru nic nie łączy, obie są ofiarami dystopijnej rzeczywistości.

    Ponurych wizji przyszłości była już cała masa, jednak w historii stworzonej przez Rachel Heng jest coś niezwykłego i świeżego. Na plus działają tu dojrzałe i dobrze nakreślone bohaterki, lecz przede wszystkim sam świat przedstawiony. Sposób, w jaki bohaterowie tej powieści bardzo przypomina mi internetową modę na zdrowy tryb życia. Teraz każdy jest na jakiejś diecie - bezglutenowej, bez laktozy, wegańskiej, wegetariańskiej. Ludzie wyciskają z siebie siódme poty na sztucznej bieżni jak gdyby biegając z psem po lesie mieli spalić mniej kalorii. Refleksja po lekturze tej książki jest naprawdę zaskakująca. Do tej pory mam w głowie scenę, kiedy główna bohaterka je lody, a mnie pojawia się gęsia skórka (to tylko lody!).

    "Klub samobójców" to ciekawa, zaskakująca książka, dzięki której przypomniałam sobie, że jeszcze niedawno fantastyka była gatunkiem, po który sięgałam najczęściej. Czas do tego wrócić!

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz

Pokaż pozostałe 2 recenzje

Szczegóły

Pokaż więcej

  • Tytuł: Klub Samobójców
  • Autor: Rachel Heng
  • Wydawnictwo Kobiece
  • Oprawa: Miękka
  • Rok wydania: 2019
  • Ilość stron: 408
  • Format: 135 x 205 mm
  • Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
  • Model: 9788366134164
  • Język: polski
  • Oryginalny tytuł: Suicide Club
  • Tłumacz: Oślizło Ryszard
  • Nr wydania: 1
  • ISBN: 9788366134164
  • EAN: 9788366134164
  • Wymiary: 13.5x20.5x2.5 cm
Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula