Marta, córka Gabrysi, wnuczka Kazi, prawnuczka Marianny, opowiada historię czterech pokoleń swojej rodziny. Historię widzianą oczami kobiet. Sama tak oto wprowadza nas w nurt tej opowieści: "Spisałam te kilka rodzinnych opowieści, zanim odejdą w niepamięć. Zbierałam je przez parę lat. W weekendy jeździłam do Ustki i nagrywałam na prymitywny dyktafon losy wszystkich moich kobiet. Zaczęłam od cioci Ziuty, której własna przeszłość mieszała się już w głowie. Czasem, gdy z Afryki przyjeżdżała babcia Kazia, starałam się uwiecznić także jej losy, choć nie było to łatwe, bo nie należy do wylewnych. Sama także przypomniałam sobie mnóstwo historii, które słyszałam w dzieciństwie i których absurdalność lub dramatyzm wywoływały we mnie niepokój. Dręczyła mnie niesprawiedliwość wydarzeń i chciałam wyjawić to, co sprytnie ukrył czas..."
W ten sposób powstawała opowieść z jednej strony tragiczna, z drugiej fascynująca. Na kartach tej książki znajdziemy wspomnienia przedstawicielek czterech pokoleń. Wspomnienia, które składają się na obraz trudnego, często bolesnego losu kobiet na tle zachodzących w Polsce przemian społecznych i politycznych XX wieku. Śledzimy ich drogę od poleskiej wsi Gęś po rybacką Ustkę. A droga to kręta, często usłana głazami. Co pcha je przed siebie? Nic innego, jak tylko tęsknota za lepszym życiem, lepszą przyszłością dla siebie i swoich dzieci.
To opowieść na wskroś kobieca. Mężczyźni grają tu rolę drugoplanową, bo też okazywali się oni często wiarołomni. Zdradzali lub szybko odchodzili... To opowieść o byciu kobietą i kobiecych tęsknotach brzemiennych w skutki niczym okrągły jak jabłko brzuch Matki Boskiej...
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii literatura piękna polska lub z serii Poza serią

