Życie po duńsku. Rok w najszczęśliwszym kraju na świecie

Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie

Wydawnictwo:Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
Oprawa:Miękka
Seria:Mundus
Rok wydania:2017
Ilość stron:304
Opis

Duńczycy są najszczęśliwszym narodem na świecie i choć nikt nie odkrył jeszcze tajemnicy ich szczęścia to cały świat próbuje ich naśladować. Brytyjska dziennikarka Helen Russell postanowiła przeprowadzić się na rok do Danii, żeby poznać przepis jej mieszkańców na zadowolenie z życia.

W każdym rozdziale autorka przygląda się innemu elementowi kultury Danii lub jej społeczeństwa. Z poczuciem humoru opowiada o duńskim dizajnie, podejściu do pracy i sposobach spędzania wolnego czasu. Obserwuje też tradycje związane z jedzeniem, religią, wychowywaniem dzieci czy opieką zdrowotną. „Życie po duńsku” pokazuje, co w najmniejszym z państw skandynawskich się sprawdza, czego nie warto naśladować i co zrobić, żeby wprowadzić elementy duńskiego życia do naszej codzienności.

Przeprowadzka do wiejskiej Jutlandii uświadomiła Russell, że Dania ma do zaoferowania o wiele więcej niż długie zimy, wędzone śledzie, klocki Lego i słodkie bułki. Próbując zrozumieć poczucie szczęścia u Duńczyków, dziennikarka sama poczuła się szczęśliwa. Na końcu książki przekazuje 10 porad dotyczących tego, jak żyć do duńsku, przez co dzieli się tym szczęściem z Czytelnikami.

„Nad wyraz przyjemna opowieść o wadach i zaletach przenosin do innego kraju”.

Guardian

„Russell nie stroni od ciętego humoru, ale zachowuje przy tym skromność i dystans do samej siebie – takie połączenie sprawia, że lektura jej książki to czysta przyjemność”.

Independent

„Urocze połączenie brytyjskiej wrażliwości i duńskiego pragmatyzmu”.

Sandi Toksvig

"Dowiaduję się, że Duńczycy piją najwięcej kawy w Europie, a przy tym spożywają rocznie 11 litrów alkoholu na głowę. Może jednak się dostosujemy. Przy okazji trafiam na stronę trenerki integracji kulturalnej Pernille Chaggar. Wiedziona myślą, że kogoś takiego dokładnie teraz potrzebuję na dobry początek rocznego pobytu w Danii – i rozochocona drugą filiżanką mocnej duńskiej kawy – dzwonię do Pernille, proponując jej udział w projekcie „szczęście”. Zgadza się i nie każe wyciągnąć numerka na okoliczność kolejnej rozmowy.

Moja rozmówczyni jest zdziwiona faktem, że przenieśliśmy się z Londynu do odludnej Jutlandii, zwłaszcza w styczniu.

– Osoby z zewnątrz mają tu zimą trudniej – wyjaśnia.

– To czas, który spędzamy z rodziną, za zamkniętymi drzwiami. Od listopada do lutego Duńczycy są całkowicie pochłonięci swoimi sprawami, dlatego niech cię nie zdziwi widok wyludnionych ulic, szczególnie w regionach wiejskich.

– Cudownie. Gdzie się zatem podziali? Co teraz robią?

– Cieszą się hygge – odpowiada, wydając przy tym dźwięk, jakby się krztusiła.

– Przepraszam, co takiego?

– Hygge. To typowo duński termin.

– A co oznacza?

– Trudno to wyjaśnić, ale znają go wszyscy mieszkańcy Danii. To coś jakby „przytulna chwila”.

Nie czuję się mądrzejsza.

– To czasownik? Czy przymiotnik?

– Jedno i drugie – tłumaczy Pernille. – Hygge jest wtedy, kiedy zostajesz w domu i odpoczywasz przy świecach."

Helen Russell jest brytyjską dziennikarką i autorką poradników. Pisze dla takich magazynów jak „The Times”, „Marie Claire”, „The Guardian”, „Grazia” czy „The Wall Street Journal”. Jej książka “Życie pod duńsku” ukazała się w 2015 roku i szybko została okrzyknięta bestsellerem.

Czego konkretnie dowiem się o Danii z książki "Życie po duńsku"?

Książka stanowi szczegółową analizę duńskiego społeczeństwa przez pryzmat edukacji, opieki zdrowotnej oraz lokalnych tradycji. Helen Russell w każdym rozdziale bierze pod lupę inny aspekt życia, od słynnego dizajnu po specyficzne podejście do wychowywania dzieci. Lektura pozwala zrozumieć mechanizmy, dzięki którym Dania regularnie zajmuje pierwsze miejsca w światowych rankingach szczęścia. Dzięki tej pozycji poznasz realia funkcjonowania na duńskiej prowincji z perspektywy osoby z zewnątrz.

Czy autorka analizuje w reportażu duńskie podejście do pracy i kariery?

Tak, autorka poświęca wiele uwagi duńskiemu modelowi pracy i zachowaniu równowagi między życiem zawodowym a prywatnym. Opisuje ona kulturę organizacyjną, która promuje wysoką efektywność przy jednoczesnym unikaniu nadgodzin. Czytelnik zyskuje wgląd w to, jak system socjalny wspiera obywateli w łączeniu ambicji z czasem dla rodziny. Informacje te są szczególnie wartościowe dla osób rozważających emigrację zarobkową do krajów skandynawskich.

W jakim stylu napisany jest ten reportaż o życiu w Skandynawii?

Publikacja cechuje się lekkim, błyskotliwym językiem połączonym z typowo brytyjskim, ciętym humorem. Helen Russell pisze z perspektywy ekspatki, co nadaje całej opowieści autentyczności oraz niezbędnego dystansu do opisywanych zjawisk kulturowych. Autorka nie unika trudnych tematów, jednak zawsze przedstawia je w sposób przystępny i angażujący dla czytelnika. Jest to idealna lektura dla osób szukających rzetelnej wiedzy podanej w formie barwnej narracji.

Dla kogo książka "Życie po duńsku" może okazać się nieodpowiednim wyborem?

Pozycja ta nie jest odpowiednia dla osób szukających wyłącznie suchych danych statystycznych lub ściśle naukowego opracowania socjologicznego. Treść skupia się na subiektywnych doświadczeniach autorki i jej osobistym procesie adaptacji w nowym środowisku. Jeśli oczekujesz klasycznego przewodnika turystycznego po zabytkach Kopenhagi, ten reportaż nie spełni Twoich oczekiwań. Książka kładzie nacisk na styl życia i mentalność mieszkańców, a nie na aspekty techniczne podróżowania.

Czy w treści znajdę praktyczne wskazówki dotyczące wprowadzenia hygge do codzienności?

Publikacja zawiera konkretne podsumowanie z dziesięcioma radami, jak wdrożyć duńskie zasady szczęścia we własnym domu. Autorka wyjaśnia fenomen hygge jako praktyczną filozofię dbania o komfort psychiczny i relacje z bliskimi. Dowiesz się, jak proste zmiany w otoczeniu oraz zmiana podejścia do wolnego czasu wpływają na ogólne zadowolenie z życia. Wskazówki te są uniwersalne i możliwe do zastosowania niezależnie od Twojego aktualnego miejsca zamieszkania.

Szczegóły
  • Tytuł: Życie po duńsku
  • Autor: Helen Russell
  • Wydawnictwo Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
  • Seria Mundus
  • Oprawa: Miękka
  • Rok wydania: 2017
  • Ilość stron: 304
  • Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
  • Model: 9788323342328
  • Język: polski
  • Podtytuł: Rok w najszczęśliwszym kraju na świecie
  • Oryginalny tytuł: The year of living danishly
  • Tłumacz: Ciecieląg Grzegorz
  • Nr wydania: 1
  • ISBN: 9788323342328
  • EAN: 9788323342328
  • Wymiary: 15.0x23.0x2 cm
  • Dane producenta: Uniwersytet Jagielloński, ul. Gołębia 24, 31-007 Kraków, Polska, sprzedaz@wuj.pl, tel. 506006674
Recenzje książki Życie po duńsku. Rok w najszczęśliwszym kraju na świecie (4)
  1. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Karolina M. w dniu 2017-12-10
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Sięgając po tę pozycję byłam zaintrygowana taką prawdziwą relacją z jednego z krajów skandynawskich, które pokochałam po namiętnym czytaniu kryminałów z tamtejszych stron. A, że ostatnio bardzo modne stało się "szczęśliwe duńskie życie" czyli ich tak zwane hygge bądź lykke.

    Dążenie do bycia wręcz perfekcyjnie szczęśliwym to w Danii codzienność. Cieszą się ze wszystkiego czego mogą. Z pogody, kontaktów z rodziną, wolnego popołudnia, pracy, która daje im satysfakcję czy po prostu z bycia Duńczykiem. Helen Russel, która wraz z mężem wyjeżdża tam na rok dowiaduje się dlaczego tak jest i co powoduje, że pospolity Duńczyk uśmiecha się ot tak i swój poziom zadowolenia ocenia między 8 a 10 na 10.

    Jest wiele rzeczy na które Helen pewnie nigdy nie zwróciła by uwagi, ale Duńczycy z Jutlandii, gdzie zamieszkała z nazywanym przez siebie Ludzikiem Lego (tak nazwała męża po tym jak właśnie tak otrzymał pracę) pokazali jej co dla nich jest na prawdę ważne i co dla niej również powinno, bo da jej ... szczęście!

    Mając rok czasu, pracując jako wolny strzelec Helen skupiła się na dogłębnym zbadaniu skąd bierze się ta szczęśliwości narodu duńskiego oraz czym tak na prawdę jest hygge i czy jest ono dostępne tylko dla Duńczyków czy ona jako przyjezdna też jest w stanie go doświadczyć.

    Czego, więc pani Russel dowie się przez ten okres? Że dla narodu z którym zamieszkała bardzo ważny jest wystrój domu - najlepiej jak meble i lampy są designerskie oraz od znanych projektantów. Że recykling jest u nich na bardzo wysokim poziomie i trzeba ostro przestrzegać segregacji odpadów. Duńczycy mimo iż nie są religijni to są bardzo duchowi. Jak obchodzić się z duńską flagą i dlaczego tylko ona jest akceptowana u "normalnego" mieszkańca tego kraju. Że w Danii stawia się na zrównoważone życie zawodowe, a ich tydzień pracy to zaledwie około 34 godzin pracy - my Polacy możemy o tym pomarzyć prawda? I wiele, wiele innych ciekawostek.

    Gdy zaczynałam czytać pomyślałam, że mogła bym się tam przeprowadzić. Ale im bardziej zagłębiałam się w książkę i im więcej się dowiadywałam tym mniej byłam o tym przekonana. Powiedzmy sobie szczerze - szczęśliwość w dużym stopniu zależy od nas samych. Potrafimy być smutni i załamani w zasadzie wszędzie, więc i weseli i radośni też. A nie ma miejsca idealnego. Nawet w najszczęśliwszym kraju na świecie, bo za takie uznawana jest Dania są rzeczy, których ja w życiu bym nie zaakceptowała. Może nie jestem zadowolona na 10 na 10, ale jestem szczęśliwa z tego co mam i tego gdzie to uzyskałam. To Polska zostanie moim najszczęśliwszym krajem, a Danię czy inne państwa mogę co najwyżej odwiedzić - na krócej lub dłużej. Nie zmienia to faktu, że takie książki czyta się z zapartym tchem i poznawanie kultury innych krajów jest naprawdę fascynujące. Polecam, bo może Ty zdecydujesz się tam wyjechać i uzyskać to prawdziwe duńskie hygge.

    Więcej na:

    [Adres usunięty]

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Katarzyna M. w dniu 2017-06-01
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Gdy wśród nowości pojawiają się reportaże to zwykle nie ekscytuję się za bardzo. Oczywiście zależy to od tematyki, bo są takie tematy, które od razu wyganiają mnie do księgarni. Dania jakoś nigdy nie znajdowała się w moim centrum zainteresowań. Z czym kojarzę Danię, od końca roku 2016 z hygge, którego nie stosuję bo jestem za dużą bałaganiarą, oczywiście z Andersenem, Kopenhagą i syrenką. To tyle. No jakiś kraj, kojarzę flagę, lokalizację, ale nic więcej. A jednak ostatnio Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego kusi reportażami, jeszcze dwa leżą na półce, nie – pardon trzy. Jeżeli te pozostałe będą tak samo dobre, to możliwe, że zmienię nastawienie do tego gatunku, bo do tej pory uważałam się na reportaże za głupia.

    Autorka książki Helen Russel, jest po trzydziestce, zapracowuje się na śmierć, mieszka w Londynie, z mężem, psem i marzą o dziecku. Ich życie jest raczej monotonne, niewiele może się zmienić, aż mąż Helen – zwany Ludzikiem Lego, dostaje propozycję pracy w Danii, w fabryce kultowych klocków Lego. Helen początkowo się mocno waha, później, czytając o tym kraju, dowiadując się, ze Duńczycy są najszczęśliwszym narodem na ziemi postanawia spróbować. Wyprowadzają się do Pcimia Dolnego, małej miejscowości nad zimnym morzem. Morze jest zimne, jest środek zimy, na ulicach pustki jakby w okolicy trwała godzina policyjna. Helen Russell próbuje rozgryźć duński sposób na szczęście, którego sekret przecież nie może tkwić tylko i wyłącznie w obłędnie pysznych słodkich bułkach. Każdy miesiąc to jakiś motyw przewodni a całościowo – książka jest wycieczką do kraju, który dla Polaka będzie do głębi abstrakcyjny. Mnie już teraz korci, żeby do Danii się przeprowadzić, Mamci mówię, że ruszam do Dunii :P

    Zobaczyłam jak zszokowana życiem w Danii jest Brytyjka, ale Polak to by chyba umarł z szoku. Wszechobecne zaufanie, państwo opiekuńcze, zadowoleni z życia ludzie, ale i przepisy regulujące WSZYSTKO, chociaż pozwalają palić duńską flagę. Obawiam się, ze najazd Polaków na Danię skończyłby się apokalipsą, bo chyba my nie dojrzeliśmy do takiego modelu życia. Nie, nie krzyczcie na mnie, że kalam swój kraj. Po prostu jak czytam, opisy, jak Polacy wyjeżdżają za granicę, słynna sprawa z zakupami w Walmarcie i zwrot wszystkiego po wycieczce, czy wykorzystywanie tego co dają, bez chęci rewanżu, to widzę, że w tej Danii doprowadzilibyśmy do krachu. Duńczyk ufa krajowi, systemowi, ludziom, my patrzymy jak to obejść, jak zapłacić mniejszy podatek, jak zrobić w konia szefa, nie myślimy kompleksowo. Nie powiem, że to czyni z nas prymitywów, mamy po prostu inny styl życia. I już.

    Mnie marzy się Skandynawia bo jest dużo ciemności, zimna, śniegu, ale chyba życie w klatce z paragrafów z moim legalizmem, chyba by mnie zabiło. Gdy zdarza mi się np. przejść przez drogę nie przez pasy, to później samobiczuję się, że nie powinnam byłą tak czynić, a w tej Danii tych przepisów na wszystko jest miliony, naprawdę! Idzie oszaleć. Z drugiej strony, uśmiechnięci ludzie, nie, to też by mnie wkurzało, jak to? Jechać do pracy i nie ponarzekać z ludźmi na przystanku na: deszcz/słońce/wiatr/ciszę/upał/zimno/ciepłą zimę/mróz/upalne lato/zimne lato i milion innych rzeczy? To o czym oni rozmawiają? No, ale to państwo opiekuńcze… jeny, nie mieści mi się to w głowie, serio, że tak można żyć. Dobra, płacą wysokie podatki, ale mimo wszystko…

    Bardzo polecam tę książkę, pokazuje kraj, który jest stosunkowo mało znany. Owszem ostatnio zrobiło się modne to duńskie hygge, ale dzięki tej książce poznacie kontekst. Moim zdaniem, naprawdę bardzo, bardzo warto!!!

    Książka Życie po duńsku do kupienia w księgarni Tania książka

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Katarzyna T. w dniu 2017-04-26
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    W ostatnim czasie często przewijały się przed moimi oczyma nie tylko okładki książek dotyczących duńskiego stylu życia oraz hygge, ale przede wszystkim wpisy poruszające tę tematykę. Bez względu na to, czy przeglądałam ofertę księgarń internetowych, posty na blogach, czy nawet czytając konkretne artykuły w Internecie, zawsze trafiałam na to szczególne i znane wszystkim pojęcie. Pojawiały się wówczas coraz to nowe poradniki preferujące takowy sposób podejścia do życia i zachęcające do stosowania pewnych zasad mających na celu uszczęśliwiać ludzi. Pomimo iż poniektóre oprawy poszczególnych publikacji przyciągały mój wzrok, zachwycałam się nimi i delektowałam ich widokiem, to nie skusiłam się na nie z jednego prostego powodu: od pewnego czasu nie czytuję poradników, bowiem swego czasu zostałam do nich wystarczająco zniechęcona. Aczkolwiek, kiedy otrzymałam propozycję zrecenzowania książki "Życie po duńsku. Rok w najszczęśliwszym kraju na świecie", nie zastanawiałam się długo. Albowiem publikacja ta zdecydowanie nie jest poradnikiem, a szczegółową relacją brytyjskiej dziennikarki z rocznego pobytu w Danii - kraju, w którym ludzie zaznają szczęścia, spokoju, poczucia bezpieczeństwa i darzą się ogromnym zaufaniem. Zapraszam na recenzję.

    Helen Russell jest brytyjską dziennikarką i autorką poradników. Pisze dla takich magazynów jak "The Times", "Marie Claire", "The Guardian", "Grazia" czy "The Wall Street Journal". Jej książka "Życie po duńsku" ukazała się w 2015 roku i szybko została okrzyknięta bestsellerem. (źródło: okładka książki)

    Helen Russell i jej mąż mieszkają w Północnym Londynie, są młodym małżeństwem, które większość czasu poświęca pracy, widują się jedynie wieczorami. Tak bardzo zatracają się w obowiązkach, zarabianiu pieniędzy, pokonywaniu poszczególnych szczebli kariery, osiąganiu sukcesów, że zapominają co jest w życiu najważniejsze. Od dawna starają się o dziecko, ale bezskutecznie. Żyją w ciągłym pośpiechu, stresie, nawet w trakcie urlopu nie są w stanie wypocząć i skupić się na sobie, swoich przyjemnościach. Popadają w depresję, dopada ich zmęczenie, bezsenność, pogarsza się ich samopoczucie, a nawet stan zdrowia i kondycja fizyczna. Przeszkadza im uliczny hałas, nieustannie szare i ponure niebo, codzienna mżawka, gwar, harmider, a ponadto po atakach nożownika w dzielnicy nie czują się już bezpiecznie. Przez kilkanaście lat żyli na pełnych obrotach, ich kalendarze wypełnione były po brzegi. Mimo iż mieli dom, przyjaciół, pracę, to jednak czegoś im brakowało. Nie czuli się tak naprawdę szczęśliwi i spełnieni. Pewnego dnia mąż Helen otrzymuje propozycję pracy dla Lego w Danii, co oczywiście wiązałoby się z przeprowadzką do owego kraju minimum na rok. Początkowo kobieta sceptycznie podchodzi do tegoż pomysłu. Zdaje sobie sprawę z atrakcyjności oferty (głównie finansowej) oraz podekscytowania męża, dla którego ta wiadomość również była zaskakująca, jednak nie jest przekonana, czy to dobry pomysł, z wielu różnych względów. Ale w pewnym momencie Helen uświadamia sobie, że wyjazd ten mógłby być doskonałą okazją do poznania dokładnego przepisu na szczęśliwe życie Duńczyków. Ponadto mogłaby wówczas rozpocząć realizację swojego projektu zatytułowanego "Szczęście", polegającego na przekonaniu się na własnej skórze, jak wygląda życie w Danii oraz czym tak naprawdę jest słynny hygge. W tym celu planuje też porozmawiać z mieszkańcami i pozyskać ciekawe informacje dotyczące wszelakich dziedzin ich życia. Małżeństwo zatem ostatecznie decyduje się na wyjazd i przeprowadzkę do wiejskiej miejscowości położonej na Jutlandii. Pobyt w Billund zapewni im mnóstwo niespodzianek, atrakcji, sprawi, że będą musieli zmierzyć się z językiem, przeszkodami i przepisami, a także pozwoli im spojrzeć na życie z innej perspektywy, a przede wszystkim diametralnie owo zmieni.

    Przyznaję, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczona ową publikacją. Z ogromną przyjemnością pochłaniałam kolejne strony owej książki, z łatwością przyswajałam przekazywane informacje, delektowałam się opisami krajobrazów, z ciekawością śledziłam prowadzone przez autorkę rozmowy z mieszkańcami, z uśmiechem na ustach zaczytywałam się w dialogach Helen z Ludzikiem Lego - jej mężem, opowiadanych przez nią anegdotach bądź opisywanych faux pas popełnianych wielokrotnie i wynikających z braku wiedzy na temat kultury oraz obyczajów panujących w Danii. Prawdę mówiąc odbyłam intrygującą, fascynującą oraz wartościową podróż do kraju, w którym życie jest łatwiejsze, szczęśliwsze i spokojniejsze. Poznałam dwoje wspaniałych ludzi, którzy podejmując - pomimo wielu obaw - decyzję o przeprowadzce do najmniejszego z państw nordyckich, zmienili poniekąd własne życie, dostrzegli metamorfozę w swoim sposobie bycia, zachowaniu, podejściu do pracy, zaczęli inaczej postrzegać siebie, akceptować ciszę i aurę panującą na zewnątrz, doceniać każdą chwilę, smakować każdy dzień, korzystać z uroków otoczenia, umilać sobie wolny czas, spędzając go wspólnie oraz czerpać radość z najdrobniejszych przyjemności. Helen i Ludzik Lego wpuścili mnie do swego świata, w którym nie tylko dzielili się wrażeniami z każdego dnia i miesiąca pobytu w kraju Europy Północnej, przygodami, spostrzeżeniami i przemyśleniami związanymi z wieloma kwestiami dotyczącymi tradycji, kultury czy innych dziedzin życia Duńczyków, ale przede wszystkim w pewnym stopniu otworzyli się przede mną, ujawniając ich wewnętrzne rozterki, słabości, gorsze samopoczucie, problemy oraz długoletnie starania o dziecko - tak bardzo przez nich wyczekiwane. Opowiadając o rocznym pobycie w najszczęśliwszym kraju na świecie autorka wykazuje się szczerością, naturalnością, bezpretensjonalnością, lekkością, czasem humorem, niekiedy ironią i sarkazmem. Nie idealizuje życia w Danii, ukazuje również jego słabsze strony, wskazuje wady. Nie ocenia panujących tam zwyczajów, które niejednokrotnie ją zaskakiwały bądź budziły niesmak oraz niezrozumienie, a jedynie wyraża własną opinię, po czym akceptuje dany stan rzeczy. Jej relacja jest obszerna, ale skupia się na najważniejszych aspektach. Ponadto przy omawianiu konkretnych dziedzin życia niejednokrotnie odnosi się do znalezionych badań bądź statystyk, które wplata w swą historię. Jednak takowe nie przytłaczają, są przekazane w zrozumiały, przejrzysty i budzący zainteresowanie sposób, a poza tym nie są obszerne, monotonne i tym samym nie nużą i nie zniechęcają do kontynuowania lektury. Helen Russell posiada niezwykłą umiejętność zaciekawienia czytelnika, przyciągania jego uwagi, zachęcania go do wysuwania wniosków i dzielenia się swoimi refleksjami. Poza tym potrafi przekazywać istotne informacje oraz poruszać trudne zagadnienia z niebywałą finezją i łatwością, co zdecydowanie wpływa na przyjemniejszy odbiór książki. Dodatkowo relacjonuje i obrazuje pobyt w Danii w taki sposób, że nieustannie odnosiłam wrażenie, jakbym rzeczywiście tam była, jakbym autentycznie uczestniczyła w życiu mieszkańców, zmagała się ze śniegiem i przeszywającym na wskroś zimnem, a nawet była świadkiem wielu przezabawnych i zaskakujących zdarzeń, w których główną rolę odgrywała właśnie Helen Russell, a mam na myśli m.in.: zakup samochodu przez autorkę, jej pierwsze dni w szkole językowej i nieświadoma obraza nauczycielki (poprzez użycie niewłaściwego słowa) czy wizyta na basenie i pewien widok, który wywołał zdziwienie.

    Publikacja rozpoczyna się prologiem, w którym autorka pokrótce opisuje swoje życie, małżeństwo z Ludzikiem Lego, starania o dziecko, a także dzień, w którym jej mąż otrzymał propozycję objęcia stanowiska w firmie produkującej znane na całym świecie klocki Lego, ich przemyślenia związane z ową wiadomością oraz poszczególne etapy przygotowań do przeprowadzki do malutkiej miejscowości położonej nad samym morzem w kraju przepełnionym szczęściem, beztroską i zaufaniem. Następnie podzielona jest na dwanaście rozdziałów, noszących nazwy kolejno po sobie następujących miesięcy, począwszy oczywiście od stycznia, a skończywszy na grudniu. W każdym z nich poruszane są zagadnienia ściśle związane z danym miesiącem i tym samym porą roku, do której jest przypisany. Autorka opisuje zatem moment przylotu do Danii i poszukiwania domu na wynajem, przygląda się elementom wyposażenia mieszkań, przedstawia tydzień pracy i wysokość zarobków, ukazuje relacje międzyludzkie i omawia formy spędzania wolnego czasu, obserwuje zwyczaje związane z jedzeniem (zakochała się w smaku wszelakich bułek), edukacją dzieci (zajęcia, w trakcie których oglądają sekcje zwierząt), opieką zdrowotną oraz opieką nad dzieckiem (państwo pokrywa 2/3 kosztów opieki nad maluchem) oraz prezentuje tradycje oraz obchodzone w Danii święta (bierzmowanie, Dzień Tańczącej Krowy, Sankt Hans Eve, palenie czarownicy itd.). Prowadzi rozmowy na tematy dotyczące m.in.: stylu życiu, designu, sztuki, wzornictwa, jedzenia, obyczajów, roli kobiet w Danii, pracy, systemu edukacyjnego, segregacji śmieci, służby zdrowia, a nawet pogody. Zawsze każdemu rozmówcy zadaje na koniec pytanie, czy jest szczęśliwy. Rozmawia z ludźmi, którzy różnią się profesją, wykonywanym zawodem, płcią, wiekiem oraz poglądami. Wśród nich znaleźli się zatem: profesor bioetyki, socjolog, prezenter, szefowa kuchni, ekspertka do spraw kulturowych, pastor, piekarz, adwokat, feministka. Każdy rozdział zawiera krótkie podsumowanie. Na zakończenie owej pozycji składa się epilog stanowiący podsumowanie pobytu w Danii oraz ukazanie zmian zaistniałych w życiu Helen i Ludzika Lego oraz wykaz dziesięciu rad ułatwiających życie po duńsku.

    W książce odnajdziemy między innymi odpowiedzi na następujące pytania: Dlaczego bycie nadgorliwym jest źle postrzegane w Danii? Dlaczego dzieci oglądają sekcje zwierząt? Dlaczego w lipcu wpływa do urzędu najwięcej wniosków rozwodowych? Na czym polega dieta nordycka? Jakie sporty wodne popularne są w owym kraju? Jak obchodzony jest Dzień Tańczącej Krowy? Co to jest Dannebrog? Jakie są zasady duńskiego stylu życia według Prawa Jante? Na czym polega swingowanie? Czym jest "patyczek królewny"? Co to jest SAD? Jak Duńczycy radzą sobie z vinterdepression?

    Podsumowując, "Życie po duńsku. Rok w najszczęśliwszym kraju na świecie" to niezwykle ciekawa, napisana z wyczuciem i smakiem, subtelnością, a często także z humorem relacja z pobytu w kraju słynącym z klocków Lego, śledzi i wyśmienitych bułek, zapewniającym szczęście, pozwalającym cieszyć się chwilą i małymi elementami życia codziennego, oferującym wiele udogodnień ułatwiających życie obywatelom; w kraju, w którym ludzie przestrzegają regulaminów, obdarzają się zaufaniem, pomagają sobie nawzajem, a przede wszystkim skupiają się na czasie spędzonym z rodziną, która jest dla nich największą wartością i sensem ich życia. Zdecydowanie zachęcam do lektury owej publikacji. To idealna książka dla osób zarówno pragnących uzyskać więcej informacji na temat tegoż kraju, jak i również tych, którzy zamierzają w przyszłości odwiedzić Danię, a być może nawet tam zamieszkać. Gorąco polecam.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  4. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Agnieszka D. w dniu 2017-04-09
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Mąż Helen dostaje propozycje nowej pracy. Jest ciekawa i rozwojowa, ale wiąże się z przeprowadzką z Anglii do Danii. Kobieta waha się, jednak wie, że to uszczęśliwi męża, a jej da nowy start i nowe możliwości. Czyta o nowym miejscu zamieszkania, ale wiedza, którą przyswaja, nijak ma się do tego, co zastają na miejscu. Po pierwsze zimno i pusto na ulicach. Po drugie trudno zrozumieć ludzi, nie znając języka ani nie przebywając wcześniej w tym kraju. Ale przecież to najszczęśliwsze państwo na świecie, jakoś to będzie, prawda?

    Życie po duńsku Hellen Russell to pozycja z dziedziny literatury faktu, w której sama autorka opowiada o tym, jak widzi Danię. Swoją historię zaczyna jednak od krótkiego wprowadzenia w sytuację życiową – mówi o sobie i swoim mężu, życiu w Londynie i pracy. Aż nagle wszystko wywraca się do góry nogami, gdy małżeństwo przenosi się do Danii. Kobieta, z zawodu dziennikarka, robi wcześniej research, starając się przygotować na to, co może ją spotkać w nowym miejscu. Jednak podręczniki i przewodniki nie są w stanie powiedzieć jej o kulturze i społeczeństwie nawet w połowie tego, co autorka zastaje na miejscu.

    Prezentując styl życia, kulturę, tradycję i filozofię życiową Duńczyków, Helen porównuje ten kraj i społeczność do Anglików. Posługuje się nie tylko własnym doświadczeniem, lecz także statystykami. Wśród nich pojawiają się też dane na temat innych państw, dlatego łatwiej nam zrozumieć pewne rzeczy. Dodatkowo autorka przeprowadza wiele rozmów z mieszkańcami Danii, chcąc lepiej poznać ich zwyczaje i dowiedzieć się szczegółów na temat rzeczy, które wyczytała.

    Książka podzielona została na miesiące. W każdym z nich podjęto jakiś inny temat, który związany był z wydarzeniami z życia autorki. Są tu zarówno wywody na temat urządzania mieszkań, segregowania śmieci czy czasu pracy Duńczyków, jak również takie dotyczące opieki zdrowotnej, spędzania wolnego czasu czy gotowania. Ten miszmasz tematyczny powoduje, że każdy znajdzie tu coś dla siebie, jakiś wątek na pewno was zainteresuje.

    Głównym tematem jest jednak szczęście. Autorka przeczytała, że Duńczycy są bardzo szczęśliwym narodem i sama postanowiła dążyć do tego, by rok, który zamiesza spędzić w tym skandynawskim kraju, przyniósł jej wiele radości. Wypytuje ludzi o to, czy są szczęśliwi, szuka rad na temat życia typowego Duńczyka i chce spróbować robić to, co oni, by poczuć się spełnioną i radosną.

    Książka zachwyca kilkoma rzeczami. Po pierwsze humorem i lekkością, których nie brakuje. Autorka przedstawia kwestie życia w nowym miejscu w sposób zabawny, dzięki czemu czyta się to z ciągłym uśmiechem na twarzy. Po drugie tematyka poruszana w tej pozycji jest szeroka i bogata, poparta statystykami i rozmowami z ludźmi mieszkającymi w Danii. Po trzecie autorka niczego nie upiększa – nieraz zdradza, że coś ją zaskoczyło, nie wiedziała, jak się zachować albo z czymś nie dawała sobie rady. Jej niewiedza i zaskoczenia są ciągle widoczne, dodając tym samym otuchy czytelnikom.

    Życie po duńsku to naprawdę dobra książka, którą nie tylko czyta się z ogromną przyjemnością, lecz także dzięki niej lepiej poznaje się Danię. To nie jest pozycja tylko dla tych, którzy uwielbiają podróżować – to lektura dla każdego ciekawego świata czytelnika – pełna informacji, ciekawostek i humoru. Zdecydowanie polecam, ja bawiłam się świetnie podczas czytania, teraz czas na was.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz

Inne historie podobne do Życie po duńsku. Rok w najszczęśliwszym kraju na świecie

Jeżeli książka Helen Russell zaintrygowała cię swoim uważnym spojrzeniem na codzienne rytuały, społeczne rozwiązania i drobne sposoby na poczucie szczęścia, prawdopodobnie zechcesz poszerzyć ten katalog obserwacji. Poniższe propozycje prowadzą od sąsiedzkich portretów przez reporterskie mikrohistorie po przewodniki po wierzeniach i zwyczajach - wszystkie łączy ciekawość świata i wnikliwe patrzenie na to, co zwykłe.

  1. 1. Podróże z Herodotem, Ryszard Kapuściński

    Ryszard Kapuściński w Podróżach z Herodotem łączy reporterstwo z refleksją historyczną, zabierając czytelnika w podróż przez czas i miejsca. Po książce o duńskich zwyczajach to doskonałe rozwinięcie zainteresowania kulturami: Kapuściński pokazuje, jak opowieści i wielkie narracje kształtują zrozumienie świata. Jego styl uczy wrażliwości na detale i kontekst, a zarazem przypomina o uniwersalności ludzkich doświadczeń. To klasyka reportażu, która pogłębia ciekawość świata i chęć porównywania różnych sposobów życia.

  2. 2. Bunt. O Polkach, które zdobywały Himalaje, Piotr Trybalski

    Bunt Piotra Trybalskiego to zbiór opowieści o polskich alpinistkach, które łamały stereotypy i szukały spełnienia w górskiej pasji. Ta książka pokazuje, jak pasja, wytrwałość i wspólnota mogą przekształcać życie jednostek - podobnie jak drobne rytuały wpływają na codzienny komfort. Dla czytelnika zainteresowanego historiami o realizowaniu siebie i budowaniu tożsamości społecznej to inspirująca lektura. Opowieści o wspinaczach przypominają, że dobrze zorganizowane życie to także odwaga i dążenie do własnych celów.

  3. 3. Nie ma, Mariusz Szczygieł

    Mariusz Szczygieł w krótkich, błyskotliwych esejach rozważa brak i nieobecność w różnych odsłonach życia, co daje ciekawy kontrapunkt do poszukiwań duńskiego 'hygge'. Te teksty uczą patrzenia na detale i paradoksy codzienności, pokazując, jak brak czegoś może kształtować nasze odczucia i wybory. Styl autora łączy reporterską dociekliwość z literacką lekkością, co sprawia, że lektura wciąga i zmusza do myślenia. Dla czytelnika zainteresowanego mikroopowieściami o ludziach to znakomity wybór.

  4. 4. Mała empiria (pocket), Katarzyna Sobczuk

    Mała empiria to zbiór drobnych obserwacji o czułości wobec świata, które rezonują z duńskim zainteresowaniem drobnymi rytuałami szczęścia. Teksty Katarzyny Sobczuk celebrują zwykłe gesty i przypominają, jak ważne są małe praktyki codzienności. Dla czytelnika, który lubi patrzeć na życie przez pryzmat pozornie nieistotnych detali, ta książka jest naturalnym przedłużeniem refleksji. Czytanie jej daje komfort i wezwanie do uważności w codziennych sprawach.

  5. 5. Wielki i Głęboki Reset. Od demokracji do technokracji, Jacek Janowski

    Analiza Jacka Janowskiego o tzw. Wielkim Resecie oferuje szerokie spojrzenie na przemiany polityczne i technologiczne, które mogą wpływać na codzienne życie społeczeństw. Po lekturze o lokalnych praktykach i drobnych rytuałach warto wrócić do pytań o to, kto decyduje o warunkach życia i jakie kierunki rozwoju preferują systemy. Książka skłania do myślenia o długofalowych konsekwencjach zmian instytucjonalnych i technologicznych. To propozycja dla czytelników zainteresowanych związkiem między makrostrukturami a mikro-zwyczajami.

  6. 6. Japonia. Przewodnik po bóstwach, duchach i bohaterach, Joshua Frydman

    Przewodnik po japońskich bóstwach i duchach otwiera zupełnie inny katalog sposobów myślenia o świecie i rytuałach, które porządkują życie zbiorowe. Dla czytelnika zainteresowanego tym, jak wierzenia i tradycje wpływają na codzienne praktyki, ta ilustrowana lektura stanowi fascynujące uzupełnienie. Pokazuje, że szczęście i poczucie sensu bywają zakorzenione w mitach oraz symbolach obecnych w miejskiej i wiejskiej codzienności. To książka dla tych, którzy chcą porównać nordyckie hygge z zupełnie odmiennymi sposobami wzmacniania wspólnoty.

  7. 7. Wańka Trep T.4 w.4, Aleksander Iljicz Szumilin

    Fragmenty prozy Aleksandra Szumilina proponują spojrzenie na losy zwykłych ludzi w skrajnych warunkach, gdzie humor i tragizm idą tuż obok siebie. Po książce o spokojnych, uporządkowanych praktykach życia warto sięgnąć po opowieści, które przypominają o sile adaptacji w trudnych okolicznościach. Teksty te pokazują, jak małe gesty i opowieści tworzą sens tam, gdzie systemy zawodzą. To lektura dla tych, którzy cenią literackie, surowe portrety ludzkiej wytrzymałości.

  8. 8. Moraliści jak szwedzi uczą się na błędach i inne historie, Katarzyna Tubylewicz

    Katarzyna Tubylewicz demaskuje mit skandynawskiego modelu, opowiadając o szwedzkich problemach i lekcjach płynących z praktyki państwa dobrobytu. Po książce o Danii to wartościowy głos przypominający, że idealne wzorce też mają wady i ograniczenia. Autorka łączy reportaż z analizą społeczną, co pozwala lepiej zrozumieć, które elementy systemów warto naśladować, a które wymagają krytycznego spojrzenia. To lektura dla tych, którzy chcą mieć pełniejszy obraz nordyckich realiów.

  9. 9. Ulica Wiecznej Szczęśliwości. O czym marzy Szanghaj, Rob Schmitz

    Rob Schmitz zabiera czytelnika do tętniącego życiem Szanghaju, pokazując, jak mega-miasta kształtują marzenia i codzienne rytuały mieszkańców. W kontraście do sielankowej Jutlandii, ta książka pokazuje, że poczucie szczęścia i przynależności może rodzić się także w hałasie i tempie metropolii. Reportaż wyłuskuje osobiste historie, które uświadamiają, jak przestrzeń i rozwój ekonomiczny wpływają na wybory życiowe. To lektura dla tych, którzy chcą porównać skandynawską stabilność z dynamicznymi mechanizmami azjatyckich metropolii.

  10. 10. Niegrzeczne. Historie dzieci z ADHD, autyzmem i zespołem Aspergera, Jacek Hołub

    Niegrzeczne Jacka Hołuba to seria portretów dzieci z ADHD, autyzmem i zespołem Aspergera, które pokazują, jak społeczne oczekiwania spotykają się z codzienną rzeczywistością rodzin. Ta lektura rezonuje z tematyką wspólnotowych rozwiązań i wychowania poruszoną przez Russell, konfrontując mity z żywymi historiami. Autentyczne relacje i opisy sytuacji szkolnych i rodzinnych pomagają lepiej zrozumieć, jakie praktyki wspierają integrację. Książka skłania do refleksji nad tym, co naprawdę znaczy dobre życie w społeczności.

  11. 11. Chrześcijanie w Strefie Gazy. Zapomniana historia, Georg Rowekamp

    Georg Rowekamp opisuje długą, często zapomnianą obecność chrześcijan w Strefie Gazy, przywracając kontekst historyczny i kulturowy temu regionowi. Po lekturze o duńskich instytucjach i tradycjach to cenne przypomnienie, że miejsca mają złożone, wielowarstwowe historie wpływające na współczesne życie mieszkańców. Książka pokazuje, jak religia i lokalne wspólnoty przetrwały mimo burz dziejowych, co pozwala lepiej rozumieć mechanizmy trwałości kulturowej. To lektura poszerzająca geograficzne i historyczne horyzonty czytelnika.

  12. 12. (Nie)mój alzheimer. Historie opiekunów, Paulina Wójtowicz

    Reportaż Pauliny Wójtowicz skupia się na opiekunach osób z chorobą Alzheimera i odsłania, jak systemy opieki i rodzinne rytuały wpływają na jakość życia. Po lekturze o duńskich rozwiązaniach zdrowotnych warto zanurzyć się w tych osobistych historiach, by zobaczyć, jak trudne doświadczenia radzą sobie z codziennością. Autorka daje głos tym, którzy najczęściej pozostają w cieniu, pokazując siłę empatii i praktycznych rozwiązań. To lektura zmuszająca do refleksji nad opieką, godnością i społecznymi wsparciami.

  13. 13. Z widokiem na Polskę. Sąsiedzi, kciuk Stalina, czeski dług i KGB, Magdalena Rigamonti

    Książka Magdaleny Rigamonti to bliskie, reporterskie portrety sąsiadów Polski, które dopełnią spojrzenie na codzienność i tożsamość narodów. Jeśli podobało ci się obserwowanie duńskich zwyczajów i mechanizmów społecznych, ta lektura pokaże, jak historia i polityka kształtują relacje tuż za naszymi granicami. Autorka łączy osobiste rozmowy z kontekstem historycznym, co pomaga zrozumieć, skąd biorą się uprzedzenia i bliskości. To lektura dla tych, którzy chcą poszerzyć pole porównań między kulturami i zobaczyć, jak skomplikowane bywa sąsiedztwo.

  14. 14. VHS. Przewińmy to jeszcze raz, Przemek Corso

    VHS Przemka Corso to nostalgiczną podróż do czasów, kiedy codzienne rytuały rozrywki wyglądały zupełnie inaczej. Ta książka przypomina, jak małe obyczaje kulturowe - wypożyczalnie, wieczory filmowe, ulubione kasety - wpływają na poczucie wspólnoty i radość z prostych rzeczy. Dla czytelnika, który docenił opisy duńskich zwyczajów, to możliwość zastanowienia się nad własnymi, nostalgią obrosłymi nawykami. Lektura bawi i wzrusza, pokazując, że rytuały szczęścia mają wiele form.

  15. 15. Wszystko mam bardziej. Życie w spektrum autyzmu, Jacek Hołub

    Rozmowy Jacka Hołuba o dorosłych w spektrum autyzmu to uważne, pełne niuansów spojrzenie na życie osób, które odnajdują własne rytuały i strategie funkcjonowania. Po lekturze o duńskim modelu codziennych praktyk warto przyjrzeć się, jak różnorodne formy dobrostanu wyglądają poza schematami. Reportaże pokazują, że dobra organizacja życia, akceptacja i dostęp do wsparcia bywają kluczowe dla jakości dnia codziennego. Książka uczy wrażliwości i przypomina, że sposoby tworzenia komfortu są bardzo indywidualne.

  16. 16. Pokonaj swoje lęki i odzyskaj spokój, Ellen Dr Vora

    Dr Ellen Vora podchodzi do lęków z perspektywy ciała i umysłu, łącząc naukę o mózgu z praktycznymi sposobami zmiany rytuałów dnia codziennego. Dla kogoś, kto zainteresował się duńskimi praktykami poprawiającymi nastrój, ta książka daje narzędzia do pracy nad własnym dobrostanem. Autorka tłumaczy, jak dieta, sen i kontakt z naturą wpływają na poziom lęku, i proponuje proste strategie resetu. To użyteczny przewodnik dla czytelników pragnących wprowadzić konkretne zmiany w rutynie.

  17. 17. Ludzkie klepisko. Historie z Pogranicza: Białorusi, Litwy i Polski, Marcin Sawicki

    Marcin Sawicki prowadzi czytelnika na pogranicza Białorusi, Litwy i Polski, gdzie codzienność splata się z historią i polityką w zaskakujący sposób. Ta książka poszerza perspektywę obserwacji kulturowych o miejsca, w których granice determinują rytmy życia i pamięć zbiorową. Dla kogoś, kto polubił Helen Russell za czułość wobec lokalnych zwyczajów, to okazja, by zobaczyć, jak silnie tło historyczne wpływa na współczesne praktyki. Reportaże Sawickiego uczą, że małe gesty nabierają innego znaczenia na terenach pogranicza.

  18. 18. Zakazana prawda. Ucieczka od wolności, Tomasz Budzyński

    Książka Tomasza Budzyńskiego i Wojciecha Sumlińskiego porusza tematy ukrytych narracji i alternatywnych wersji wydarzeń, które wpływają na sposób postrzegania rzeczywistości. Dla czytelnika, który zaczął interesować się mechanizmami kulturowymi i społecznymi, to zaproszenie do krytycznego analizowania źródeł informacji i narracji publicznych. Tekst uczy dystansu i pokazuje, że interpretacje wydarzeń bywają różne i mają realne konsekwencje dla życia społecznego. To lektura wymagająca refleksji nad rolą mediów i opowieści w kształtowaniu światopoglądu.

  19. 19. Kucharze dyktatorów, Witold Szabłowski

    Witold Szabłowski w reportażach o kucharzach dyktatorów ujawnia, jak jedzenie bywa narzędziem władzy i żywą częścią politycznych rytuałów. Dla czytelnika zafascynowanego społeczno-kulturowymi mechanizmami życia codziennego, to intrygujące uzupełnienie - pokazuje, że kuchnia to nie tylko smak, ale też symbolika i porządek społeczny. Książka łączy anegdotę z analizą, odsłaniając ludzkie historie stojące za stołami władzy. To lektura, która wzbogaca spojrzenie na rolę jedzenia w kształtowaniu tożsamości.

  20. 20. Opowiem wam jak zginął. Lobotomia 4.0, Wojciech Sumliński

    Wojciech Sumliński w tej książce kontynuuje śledcze poszukiwania i przedstawia opisy ważnych zdarzeń z mocnym, reportażowym akcentem. Po lekturze o codziennych praktykach i społecznych rozwiązaniach warto sięgnąć po teksty, które pokazują, jak dramatyczne wydarzenia i decyzje wpływają na życie społeczne. Książka prowokuje do myślenia o odpowiedzialności, narracji i mechanizmach władzy. To pozycja dla czytelników zainteresowanych mocniejszym tonem reportażu śledczego.

Niech te tytuły będą drogowskazami do dalszych literackich wędrówek - każdy z nich oferuje inne spojrzenie na to, jak ludzie organizują swoje życie, szukają sensu i tworzą wspólnotę.

Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

taniaksiazka.pl

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula