“Zaginiony świat koni” to książka pełna fantastyki, nienawiści, miłości i dobroci, jaka drzemie w pewnej trzynastoletniej dziewczynce, które może ocalić niezwykłe stworzenia.
Czy wierzysz w świat całkowicie pozbawiony nienawiści, walki i rywalizacji? Taki jest właśnie świat koni, który poznajemy w powieści science-fiction “Zaginiony świat koni”, autorstwa Tomasza Jarosza. Niestety, nieoczekiwanie idylla kończy się z powodu nieoczekiwanych odwiedzin.
Emirowie zamieszkują Zaginione Królestwo Koni. Są to konie, które poruszają się na dwóch nogach i nigdy nie poznały zła ani przemocy. Żyją w pięknym świecie, na planecie pełnej dobra i przyjaźni. Mają również ogromną moc, jakiej nie poznali nigdy ludzie. Potrafią komunikować się na odległość, dzielić się uczuciami i myślami. Niestety, nadchodzi smutny i sądny dzień, kiedy to lud Kratów nieoczekiwanie zajmuje ich planetę. Emirowie nie poznali nigdy walki, dlatego nie mają zamiaru bronić się ani walczyć. Uciekają ze swej planety i skrywają się na Ziemi pod postacią zwykłych koni. Mają nadzieje, że zło po prostu przeminie i będą mogli wrócić do domu.
Kratowie natomiast systematycznie podbijają kolejne ziemie i ani im w głowie opuszczać tak wspaniałą planetę! Pragną jeszcze ogromnej siły, którą mogą pozyskać właśnie od Emirów. Poszukiwanie uciekinierów może zająć sporo czasu, gdyż Ci skutecznie potrafią wtopić się w otoczenie. Czy istnieje ktokolwiek, kto będzie w stanie im pomóc?
Walka okazuje się być prawie nieunikniona, kiedy nagle Emirowie poznają Milene. Trzynastoletnia dziewczyna ma w sobie pierwiastek zarówno Emira, jak i Krata. Mimo że jest człowiekiem, w jej duszy nie ma śladu zła ani nienawiści. Uwielbia jazdę konną, szanuje zwierzęta i przede wszystkim nie pragnie niczyjej śmierci ani zagłady. To ona okaże się jedyną osobą zdolną do powstrzymania szerzącego się zła. Emirowie wybierają dziewczynkę na swoją wybawicielkę, dając jej jednocześnie wiele siły, by mogła zmierzyć się z wcielonym złem. Jak zakończy się walka i czy na pewno jedna, z pozoru słaba zdoła pokonać cały nienawistny lud?
“Zaginiony świat koni” to wciągająca powieść science-fiction, która z pewnością spodoba się fanom tego gatunku, a w szczególności wielbicielom koni. Emirowie zrobią wszystko, aby tylko odzyskać spokój i ukojenie na ich planecie. Trudno jednak osiągnąć podobny skutek, kiedy stroni się od walki, a na dodatek przeciwnik to niesamowicie potężne bestie!
Tomasz Jarosz jest polskim twórcą science-fiction. Zadebiutował w 1998 roku w “Feniksie” opowiadaniem “Zmartwychwstanie”. Dotychczas napisał kilkanaście opowiadań, w większości odnoszących się do świata fantasy.
Czy "Zaginiony świat koni" to typowa powieść science fiction, czy raczej literatura fantasy?
"Zaginiony świat koni" to unikalne połączenie literatury fantasy z elementami przygodowymi, skupione na motywie inteligentnych zwierząt. Autor buduje świat, w którym konie posiadają zdolność mowy i reprezentują najwyższe wartości moralne. Historia opiera się na walce dobra ze złem oraz odkrywaniu mrocznych tajemnic z przeszłości. Elementy fantastyczne zdecydowanie przeważają tutaj nad technologią, co nadaje opowieści baśniowy charakter. Dzięki takiemu podejściu lektura staje się podróżą do krainy, gdzie wyobraźnia kształtuje nową rzeczywistość.
Dla jakiej grupy wiekowej czytelników przeznaczona jest ta książka?
Publikacja jest skierowana głównie do młodszej młodzieży oraz dorosłych pasjonatów opowieści o koniach i magicznych krainach. Dzięki postaci Mileny, młodzi czytelnicy mogą łatwo utożsamić się z bohaterką kochającą zwierzęta. Język autora jest przystępny, ale jednocześnie skłania do głębokiej refleksji nad naturą świata i siłą ludzkiej wyobraźni. To idealna lektura dla osób szukających w literaturze ucieczki od codzienności w stronę szlachetnych ideałów. Historia ta sprawdzi się doskonale jako prezent dla czytelników ceniących emocjonalne więzi ze stworzeniami.
Czego można się spodziewać po stylu pisarskim Tomasza Jarosza w tej powieści?
Tomasz Jarosz wykorzystuje swoje wieloletnie doświadczenie w pisaniu opowiadań, aby stworzyć spójną i logiczną strukturę przedstawionego świata. Autor kładzie duży nacisk na precyzyjne operowanie słowem, co sprawia, że opisywane miejsca stają się dla czytelnika niemal namacalne. Styl jest obrazowy i angażujący, co skutecznie zachęca do aktywnego udziału wyobraźni w procesie odkrywania fabuły. Pisarz umiejętnie łączy dbałość o detale z literacką swobodą, tworząc intrygującą i płynną narrację. Taka konstrukcja tekstu pozwala na szybkie zanurzenie się w opowiadanej historii.
Jaką rolę w fabule odgrywa postać Mileny i jej relacja z końmi?
Milena pełni funkcję łącznika między światem ludzi a ukrytą rzeczywistością szlachetnych, mówiących koni. Jej głęboka miłość do zwierząt staje się kluczem do rozwiązania konfliktu i pomocy stworzeniom w walce z nadchodzącym złem. Bohaterka nie jest tylko bierną obserwatorką, lecz aktywną uczestniczką wydarzeń, która musi zmierzyć się z mroczną tajemnicą sprzed tysięcy lat. Relacja ta podkreśla istotny motyw wzajemnego zaufania i odwagi potrzebnej w obliczu wielkiego zagrożenia. Postać ta uczy, że empatia może być potężnym narzędziem w walce o lepsze jutro.
Komu książka "Zaginiony świat koni" może nie przypaść do gustu?
Książka "Zaginiony świat koni" nie jest odpowiednim wyborem dla czytelników szukających twardej fantastyki naukowej opartej wyłącznie na technologii. Powieść skupia się na warstwie etycznej, emocjonalnej i sile wyobraźni, co może nużyć osoby preferujące wyłącznie szybką akcję bez elementów metafizycznych. Jeśli ktoś oczekuje realistycznego podręcznika o hodowli lub anatomii koni, również poczuje się zawiedziony, gdyż jest to fikcja literacka. Książka wymaga od odbiorcy gotowości na przyjęcie konwencji mówiących zwierząt i specyficznej, magicznej wizji świata. Jest to pozycja zdecydowanie bardziej baśniowa niż techniczna.