Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie

Format: 14.5 x 20.5 cm
Wydawnictwo: You and YA
Oprawa: Miękka
Rok wydania: 2024
Ilość stron: 416
Opis

Książka "Dom nad błękitnym morzem" autorstwa TJ Klune'a jest powieścią dla tych czytelników, którzy mają ochotę na niezwykłą podróż do świata magii, w którym nie brakuje przygód i niebezpieczeństwa. Tutaj nic nie jest oczywiste, a misja głównego bohatera obfituje nie tylko w niezwykłe wydarzenia, ale może nawet uratować znany nam świat.

Linus Barker jest pracownikiem Wydziału Nad Magicznymi Nieletnimi. Jego życie nie należy do zbyt ekscytujących. Ma 40 lat, złośliwego kota i pokaźną kolekcję starych płyt gramofonowych. Jego życie jest bardzo ciche, ale Linus czerpie wielką satysfakcję ze swojej pracy i traktuje ją wyjątkowo poważnie. Pewnego dnia okazuje się, że Niezwykle Ważne Kierownictwo ma dla niego zadanie. Celem ściśle tajnej misji jest wyprawa do sierocińca, który znajduje się na odległej wyspie. Wszystko wskazuje na to, że w sierocińcu znajdują się bardzo niebezpieczne dzieci. Czy są one aż tak niebezpieczne, aby przyśpieszyć koniec świata? Linus Barker wyrywa się z monotonnego życia, aby przeżyć niesamowitą przygodę i znaleźć odpowiedzi na wiele pytań.


O autorze

TJ Klune jest autorem powieści science fiction, fantasy, literatury obyczajowej i młodzieżowej. Jego książki zostały docenione przez czytelników i przetłumaczone na wiele języków. Do najsłynniejszych należą takie tytuły, jak "The Damning Stone", "Under the Whispering Door", "The Extraordinaries", "Brothersong" oraz "Flash Fire".

Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii fantasy

Czy książka Dom nad błękitnym morzem to mroczna powieść fantasy?

Książka reprezentuje nurt cozy fantasy, charakteryzujący się ciepłym, optymistycznym klimatem i brakiem drastycznej przemocy. Fabuła skupia się na relacjach międzyludzkich oraz akceptacji odmienności zamiast na epickich bitwach czy skomplikowanych systemach magii. Lektura wywołuje pozytywne emocje i jest idealna dla osób szukających wytchnienia od cięższych gatunków literackich. To propozycja nastawiona na komfort czytelnika i budowanie nadziei poprzez literaturę. Całość utrzymana jest w lekkim, momentami humorystycznym tonie.

Dla jakich czytelników ta powieść może okazać się nieodpowiednia?

Publikacja nie przypadnie do gustu osobom poszukującym wartkiej akcji, dynamicznych starć oraz mrocznych motywów typowych dla dark fantasy. Narracja prowadzona jest w niespiesznym tempie, kładąc główny nacisk na wewnętrzną przemianę bohatera oraz rozbudowane dialogi. Czytelnicy oczekujący twardych reguł magicznych lub skomplikowanej intrygi politycznej mogą poczuć niedosyt podczas lektury. Jest to literatura skupiona na emocjach i warstwie psychologicznej, a nie na widowiskowości. Jeśli szukasz brutalnego świata pełnego konfliktów, ta pozycja nie spełni Twoich oczekiwań.

Jakie główne motywy porusza autor w tej historii?

Powieść koncentruje się na motywie odnalezionej rodziny (found family) oraz walce z systemową dyskryminacją. Autor analizuje proces wychodzenia ze strefy komfortu i przełamywania głęboko zakorzenionych uprzedzeń wobec osób uznawanych za inne. Historia pokazuje, jak biurokratyczne podejście do życia ustępuje miejsca empatii i autentycznym więziom emocjonalnym. To głęboka refleksja nad tym, co naprawdę definiuje człowieczeństwo w świecie pełnym uprzedzeń. Książka zachęca do kwestionowania narzuconych odgórnie autorytetów.

Czy fabuła zawiera istotne elementy romansu?

Wątek romantyczny jest obecny, jednak rozwija się bardzo subtelnie i stanowi dopełnienie głównej osi fabularnej. Relacja między bohaterami opiera się na wzajemnym szacunku, powolnym budowaniu zaufania oraz wspólnym odkrywaniu prawdy o świecie. Nie dominuje ona nad tematyką opieki nad magicznymi istotami, lecz harmonijnie współgra z procesem dojrzewania głównego bohatera. Jest to idealny wybór dla fanów delikatnych, nienachalnych historii miłosnych, które nie przytłaczają pozostałych wątków. Autor stawia na bliskość emocjonalną zamiast na fizyczność.

Czy do zrozumienia fabuły wymagana jest znajomość innych dzieł TJ Klune?

Książka stanowi całkowicie zamkniętą, samodzielną opowieść i nie wymaga znajomości żadnych innych tytułów tego autora. Cały świat przedstawiony oraz zasady funkcjonowania Wydziału Nadzoru nad Magicznymi Nieletnimi zostają w pełni wyjaśnione w trakcie lektury. Czytelnik może cieszyć się historią bez obaw o brak kontekstu z poprzednich tomów czy innych serii wydawniczych. To doskonały punkt wyjścia dla osób chcących rozpocząć przygodę z twórczością TJ Klune. Fabuła kończy się definitywnym rozwiązaniem wszystkich kluczowych wątków.

Szczegóły
  • Tytuł: Dom nad błękitnym morzem
  • Autor: TJ Klune
  • Wydawnictwo You and YA
  • Oprawa: Miękka
  • Rok wydania: 2024
  • Ilość stron: 416
  • Format: 14.5 x 20.5 cm
  • Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
  • Model: 9788328724952
  • Język: polski
  • Oryginalny tytuł: The House in the Cerulean Sea
  • Tłumacz: Szcześniak Justyna
  • Nr wydania: 1
  • ISBN: 9788328724952
  • EAN: 9788328724952
  • Wymiary: 145 x 205 x 28 mm
  • Dane producenta: MUZA SA, ul. Sienna 73, 00-833 Warszawa, Polska, muza@muza.com.pl
Recenzje książki Dom nad błękitnym morzem (36)
  1. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Martyna S. w dniu 2022-08-25
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    7 z 11 osób uznało recenzję za przydatną

    „Dom nad błękitnym morzem” to książka autorstwa T. J. Klune, wydana przez Muza You&Ya i Papierowy Księżyc.

    Linus Barker pracuje w Wydziale Nadzoru nad Magicznymi Nieletnimi. W zasadzie prowadzi spokojne, choć nudnawe życie. Wszystko zmienia się w momencie, kiedy Niezwykle Ważne Kierownictwo zleca mu tajną misję. Linus ma zweryfikować, czy dzieci z sierocińca na wyspie Marsyas faktycznie są tak niebezpieczne, za jakie są uważane. Mają one rzekomo doprowadzić nawet do końca świata! Nic dziwnego, że ich istnienie jest trzymane w tajemnicy.

    Linus Baker jest osobą, którą polubiłam od samego początku. Chciałabym towarzyszyć mu w wyprawie, bezpośrednio obserwować jego przemianę i rozwijającą się relację między nim a dzieciakami. Linus bowiem, podczas tej wyprawy, doświadcza prawdopodobnie większej ilości doznań niż przez całe swoje dotychczasowe życie. Wcześniejsze ciągłe pisanie raportów, siedzenie siedemnaście lat przy biurku w pomieszczeniu, w którym nie mógł się nawet swobodnie poruszać i sporadyczne wyjścia do sierocińców, zostają zastąpione eksplorowaniem niesamowitego miejsca i poznawaniem osób, które są demonizowane.

    Linus jest ograniczany, kontrolowany przez całe swoje życie. Tajna wyprawa jest dla niego przerażająca (zdarza mu się nawet już na samym początku zemdleć podczas czytania akt!), ale jest również dla niego szansą. Szansą, o której nawet nie śmiał marzyć.

    Bardzo podobał mi się humor, który pojawia się w książce. Zabawne sytuacje i dialogi, niesamowicie oryginalna postać Linusa, a także to, że książka jest niesamowicie wciągająca, sprawia, że nie chcemy odkładać książki ani na sekundę. Kiedy pierwszy raz przeczytałam nazwę „Niezwykle Ważne Kierownictwo”, pomyślałam, że to autentycznie jakiś błąd, czy niedopatrzenie. A tutaj nie dość, że mamy dystans, to jeszcze ukazanie realiów w dość prześmiewczy sposób, przejawiający się nawet za sprawą postawy szefowej Linusa. Bardzo mi się to podobało.

    „Dom nad błękitnym morzem” to książka niezwykle urocza, momentami dość przewidywalna czy też przerysowana, ale w granicach rozsądku. Dla mnie to przerysowanie akurat było pozytywnym aspektem książki. Tutaj z każdej strony wylewa się czarny humor, bezpośredniość. Czytałam kilka opinii, których autorzy pisali, że nie mogli na początku wczuć się w historię, a jak dla mnie, to już pierwsze strony były intrygujące. Nie mogłam się doczekać, co będzie dalej. Chciałam poznawać Linusa, jego otoczenie, a później – poznawać tajemnice wyspy Marsyas.

    Świetne jest to, że dzieciaki zmieniają postrzeganie Linusa, a sam Linus również wpływa na życie dzieci. Ci, którzy mogliby wydawać się zupełnie z innej planety, znajdują nić porozumienia. Nie brakuje oczywiście przerażająco komicznych, czy też komicznie przerażających sytuacji w tym wszystkim. Nie brak także tych, które okrywają nas jak kocyk utkany z nadziei.

    Autor postawił także na przedstawienie ważnych kwestii w delikatny, przystępny sposób. Poszukiwanie siebie i własnego miejsca na ziemi, zderzenie z krytyką i brakiem tolerancji, potępienie nieznanego, walka ze stereotypami, odmienne postrzeganie normalności, ale również budowanie się relacji, zrozumienia, odwagi. Autor pokazuje, że każdy z nas jest wyjątkowy, zasługuje na szacunek, miłość i akceptację, zamiast ciągłego oceniania po pozorach i krytykowania. To, co wydaje się przerażające, może być po prostu czymś, czego nie chcemy zrozumieć, a uprzedzenia, etykietki i brak tolerancji wcale nie ułatwiają sprawy.

    Jeśli macie ochotę na wciągającą, angażującą książkę, która jest przepełniona magią, czarnym humorem, ale też i nadzieją, to sięgnijcie po „Dom nad błękitnym morzem”.

    Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu You&YA i Papierowy Księżyc.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    2/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Zofia G. w dniu 2022-09-22
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    8 z 15 osób uznało recenzję za przydatną

    „Dom nad błękitnym morzem” to opowieść o tolerancji i o tym, że czasem musimy wyjść z naszej bezpiecznej bańki, by w pełni dostrzec możliwości otaczającego nas świata. Chciałabym, żeby ta książka podobała mi się w stu procentach ze względu na to, o czym mówi, jednak niestety mnie nie zachwyciła. Uwielbiam, gdy książki niosą ze sobą przesłanie, jednak tutaj upchnięto je w opakowanie, które wymagałoby dopracowania.

    Niezwykle Ważne Kierownictwo zleca Linusowi Bakerowi udanie się na odległą wyspę i skontrolowanie znajdującego się tam sierocińca. Nie było w tym nic nadzwyczajnego, ponieważ Linus od lat pracuje w Wydziale Nadzoru nad Magicznymi Nieletnimi, jednak tym razem jego zadanie zostało objęte najwyższym stopniem tajności. Akta wskazują na to, że magiczne dzieci, znajdujące się na wyspie, stanowią zagrożenie i to dlatego mieszkają odizolowane od świata. Kiedy jednak Linus dociera na wyspę, okazuje się, że nie wszystko jest tym, czym się z początku wydaje.

    Po przeczytaniu pierwszych rozdziałów „Domu nad błękitnym morzem” byłam oczarowana światem zbudowanym przez autora. Styl pisania i klimat przypominał mi nieco „Harry’ego Pottera” i aż nie mogłam się doczekać spotkania Linusa z podopiecznymi sierocińca, wyspy, czekającej tam magii i przygód. Wraz z postępem historii mój entuzjazm stopniowo gasł i coraz ciężej było mi przebrnąć przez tę opowieść. Wciąż czekałam na moment, który to zmieni, ale gdy dotarłam do ostatniej strony, okazało się, że niczego takiego nie znalazłam. Ostatecznie jestem trochę rozczarowana, bo tyle naczytałam się o wspaniałości tej książki i miałam wobec niej ogromne oczekiwania. Jasne, traktuje ona o ważnych sprawach, o których powinno być więcej w literaturze, jednakże, oprócz tego, to naprawdę prosta i do bólu przewidywalna historia. Nie zżyłam się też z bohaterami. Chyba najbardziej polubiłam Lucy’ego, bo spośród wszystkich postaci miał najwięcej charakteru. Inni byli dla mnie zbyt jednowymiarowi i miałam do nich raczej neutralny stosunek. Nie potrafiłam im kibicować, bo i nie było żadnych większych przeciwności, które musieliby przezwyciężyć. Zabrakło mi także wewnętrznego konfliktu w przypadku Linusa. Nawet jeśli przebył on jakąś drogę, to każdy kolejny krok ku zmianom w sobie robił właściwie bez zawahania. Magiczny świat stworzony przez TJ Klune’a jest czarno-biały. Gdyby autor dodał do niego parę odcieni szarości, cała historia na pewno stałaby się atrakcyjniejsza i ciekawsza.

    Nie wiem, do kogo kierowany jest „Dom nad błękitnym morzem. Styl pisania, prosta, przesłodzona historia i przewidywalność wskazują na młodszego odbiorcę, jednak niektóre żarty i niektóre, filozoficzne rozmowy bohaterów byłyby raczej odpowiedniejsze dla kogoś starszego. Znakiem zapytania jest też dla mnie inspiracja autora. Nie gryzie mnie to, że do napisania książki natchnęły go historyczne wydarzenia, ani to jak przekształcił prawdziwe zdarzenia. Jednakże i tak mam wobec tego mieszane uczucia i trochę trudno mi zrozumieć, co je wywołało. Wydaje mi się, że w całej sprawie pomogłoby posłowie od autora.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Ewelina P. w dniu 2022-09-09
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    8 z 15 osób uznało recenzję za przydatną

    To już druga książka pod rząd, której motywem przewodnim są tajne moce:-) I tak jak poprzednia nie napawa optymizmem, gdyż społeczeństwo wyklucza takie osoby ze świata. Czy to była ich wina, że potrafili na przykład przenosić przedmioty, bądź sprawiać, że lewitowały? Czy to było powodem dla którego musieli zamykać ich w sierocińcu i traktować jak dziwadła? Dzieci nie zawsze panują nad swoimi mocami, jednak skądś się to bierze. Dlaczego to, czego nie znają inni bohaterowie od razu uważają za zatrważające i zagrażające ich życiu? Czy naprawdę tak ciężko ludziom jest przestawić się na tryb nowości? Przeżywam to bardzo, bo w moim pobliżu jest masa właśnie takich ludzi. To, czego nie znają, od razu odrzucają. Mało tego, przestrzegają przed tym innych powodując, że maleńki szczególik rośnie do olbrzymich rozmiarów. Wtedy inni już mają się czego bać, ale czy to jest ta prawda? Wolą wierzyć innym, niż samemu sprawdzić. Do takiego właśnie sierocińca trafi nasza znudzona postać. Będzie musiał przeprowadzić kontrolę na którą w ogóle nie miał ochoty. Jego codzienność składała się z monotonii, wieloletniej pracy w jednym zawodzie i nie priorytetach, a jedynie tych samych znudzonych czynnościach do których podchodzi niemal odruchowo. Jednak nie wszystko będzie przebiegało tak jak zawsze. Tego dnia ma bowiem dowiedzieć się, czy owe dzieci naprawdę są niebezpieczne. Będzie dociekał jak najdokładniej gromiąc słownie opiekunki, które wręcz odpowiadały za nie, byleby tylko nikt ich o nic nie posądził. Niby się znają, jednak teraz to nie będą przelewki. I reszty wam nie zdradzę. Powiem tylko tyle, że bardzo podobał mi się jej koniec:-)

    Historia bardzo fajna z przesłaniem. Czyta się ja lekko i bywa, że w wielkim napięciu. Ogólnie klimat bardzo tajemniczy, bo do końca nie wiemy do czego te dzieci są zdolne. Są niechciane, to wiemy. Lecz czy można przewidzieć co takiego taka niechciana osoba potrafi zrobić? Świetna książka z poczuciem humoru nie tylko dla nastolatków:-)

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  4. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Magdalena L. w dniu 2022-08-26
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    8 z 15 osób uznało recenzję za przydatną

    Nie żal Ci, że cie tam niema?

    Tj Klune napisał książkę o człowieku obudzonym przez ocean. O marnym trybiku, który wykorzystał swoją szansę i z maszyny na powrót stał się żywym człowiekiem. Stworzył wspaniałą opowieść o przyjaźni, lojalności i zaufaniu. O ludzkiej nienawiści, strachu i żądzy władzy. Ale przede wszystkim napisał najpiękniejszą opowieść o miłości, jaką w życiu czytałam.

    Dom nad błękitnym morzem to historia o rodzących się uczuciach. O odwadze, która niczym nieśmiałe nasionko zaczyna kiełkować w sercu Linusa gdy tylko trafia na wyspę, i które z czasem rozkwita jak najpiękniejszy kwiat. O szacunku, zaufaniu i lojalności względem dzieci, tak obcych i innych, które w końcu jednak zdobywają jego serce swoją przebojowością, odwagą i niezłomną wiarą w nadchodzące jutro. O miłości rodzącej się między dwojgiem ludzi. Uczuciu, które dojrzewa po cichu, by w końcu ogarnąć swoim ogniem wszystkich stojących w zasięgu wzroku. O przyjaźni, nadziei i wierze w słuszność swoich przekonań, o trudnej walce z zastałym, skostniałym systemem ale i własnymi uprzedzeniami. O tym, jak trudno jest przestać być tylko trybikiem i stać się człowiekiem.

    Ta książka mnie pochłonęła. Emocjonalnie przecisnęła mnie przez magiel i zostawiła chlipiącą w chusteczkę. Sama akcja w tym wypadku nieco schodzi na dalszy plan, ponieważ tym, co rządzi tą opowieścią są uczucia. To wielki talent – tak autora jak i tłumacza – sprawić, by czytelnik przeżywał wszystko wraz z bohaterami, razem z nimi płakał, złościł się i cieszył.

    „Uwiodła” mnie postać Linusa z tą jego pokerową twarzą i zewnętrznym opanowaniem, nawet jeśli w środku przeżywał katusze. Z jego nadwagą i słonecznikami i to wszystko tylko po to, by chwilę później moje serce przejął Arthur – ciepły i stały niczym rodzinny dom – oraz gromada najniezwyklejszych dzieci, pragnących miłości i akceptacji.

    Muszę przyznać, że niezwykle podobało mi się podejście TJ Klune’a do „potworów”. W swojej książce bardzo dobitnie podkreśla, że posiadanie macek czy mieszanego dziedzictwa genetycznego nie czyni z ciebie potwora. Zło kryje się zwykle pod zwyczajną ludzką powłoką i bardzo często nosi maskę fałszywej troski.

    Ale nie tylko, bo autor wkłada w usta swoich bohaterów wiele mądrych myśli. Sal przypomina nam, że życie odciska na naszych duszach piętno, które nigdy nie zniknie. I nawet jeśli inni go nie zauważą, lub nie zrozumieją to dla nas wciąż będzie lekcją. Arthur uczy nas, że jesteśmy czymś więcej niż tylko sumą części składowych. Lucy uświadamia, że każdy z nas ma w sobie mrok, ale to nie znaczy, że jesteśmy źli. A Linus… Oh Linus! On uczy nas, że warto walczyć o to by świat usłyszał prawdę. Warto walczyć o miłość i nadzieję. Ale przede wszystkim Linus uczy nas, że gdy życie daje nam szansę to niewolno jej odrzucić.

    Ja jestem zachwycona tą opowieścią i dla mnie to jest takie 100/10

    To jest książka do której będę wracać, bo wiecie co ?

    Jak cholera żałuje, że mnie tam niema.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  5. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Beata M. w dniu 2022-09-20
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    8 z 16 osób uznało recenzję za przydatną

    Obawiałam się tego co może nieść ze sobą "Dom nad błękitnym morzem", ponieważ tak silnie zachwalane przez wszystkich lektury czasami stoją ze mną w całkowitej sprzeczności i zupełnie mi się nie podobają. Jednak w twórczości T.J. Klune od samego początku było coś intrygującego, coś co przyciągało mnie do siebie niczym magnez, więc zaryzykowałam i... wcale tego nie żałuję.

    To historia potencjalnie kierowana do młodszego czytelnika, ale świeżo po lekturze mogę śmiało ocenić, że odnajdzie się w niej każdy, bez względu na wiek. Autor sięga po ponadczasowe wartości, uczy nas poprzez losy swoich bohaterów i pokazuje świat z zupełnie innej perspektywy co dobrze wpłynie na kształtowanie młodych charakterów lub zmianę perspektywy dla tych, którzy myśleli, że mają już wyrobione pewne osądy. I chociaż historia wydaje się z pozoru banalna to im więcej stron przerzucamy, tym większej świadomości nabieramy, że pod płaszczykiem przyjemnej opowieści kryją się wartości, które towarzyszą nam każdego dnia.

    Linus Barker zabiera nas w bardzo oryginalną, ekscytującą podróż. Jako pracownik w Wydziale Nadzoru nad Magicznymi Nieletnimi często musi stawać na wysokości zadania, ale zazwyczaj jego życie jest spokojne i poukładane. W końcu Linus ma już swoje lata, więc nie potrzebne mu dodatkowe wyzwania. A jednak pewnego dnia Niezwykle Ważne Kierownictwo wysypał go na tajemniczą wyspę, na której przebywa szóstka młodych postaci oznaczona wysokim stopniem niebezpieczeństwa. To zadaniem Linusa jest ich odnalezienie i zdegradowanie do odpowiedniej roli, ale mężczyzna nie spodziewa się, że na miejscu stanie oko w oko z największym wyzwaniem w swoim życiu.

    Na wstępie wydarzenia są dość powolne. Autor wprowadza nas w temat, zarzuca szczegółami, które nie zawsze mnie interesowały, ale początkową monotonię szybko przełamała podróż głównego bohatera, która wyniosła akcję na wyższy poziom. Pojawienie się Linusa na wyspie zaowocowało mnogością podejmowanych motywów, zaangażowaniem ważnych wartości aż w końcu lawiną skrajnych emocji przez które śmiałam się wraz z bohaterami i smuciłam nad ich losem. Czytamy bowiem o wykluczeniu, odrzuceniu, błędnych osądach, braku poczucia własnej wartości, o ludzkich ograniczeniach, które nie pozwalają nam otworzyć się na drugiego człowieka. T.J. Klune serwuje nam lekcję ogłady, pokazując, że stereotypowe myślenie jest krzywdzące dla każdej strony.

    "Dom nad błękitnym morzem" to lektura bardzo niepozorna, ale niosąca ze sobą ogromny bagaż doświadczeń oraz emocji. Czas spędzony w towarzystwie Linusa oraz poznanych przez niego pozostałych bohaterów okazał się dla mnie wielką, wartościową lekcją oraz przygodą, której na pewno szybko nie zapomnę. To nie jest jednocześnie tak, że autor zarzuca nas mądrościami i każde podążać wyznaczoną ścieżką. Nie. On jedynie pokazuje nam możliwości z których możemy skorzystać. Powieść jest jednocześnie lekka, przyjemna i bardzo wciągająca, więc każdy kto zdecyduje się na spotkanie z lekturą nie będzie żałował swojego wyboru.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

taniaksiazka.pl

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula