"Mein Gott, jak pięknie" to napisana z rozmachem książka Filipa Springera. Nosi ona zarówno znamiona powieści dokumentalnej, jak i fabularyzowanej opowieści. Głównym bohaterem tej historii jest pejzaż.
Statek z tajemniczym ładunkiem przybył do portu w Swinemünde w maju 1787 roku. To właśnie wtedy u szypra Winfrieda Koschke dało się zaobserwować pierwsze sygnały obłędu. Gdy Alexander von Humboldt wrócił z Ameryki Południowej, stanął na szczycie Rosengarten i zaczął zachwycać się roztaczającymi się z niego widokami. Po upływie pół roku żona naczelnika poczty w Weissenhohe, pani Gertude Teske, obserwuje znikające z jej sadu na wzgórzu jabłonie, a następnie zniknięcie samego wzgórza. Co łączy wszystkie te historie? Kraina i antropocen.
Springer ruszył śladami osób, które pochłonęła wizja postępu. Sprawiła ona, że włączyły się w rewolucję przemysłową i powoli zaczęły zmieniać otaczający je świat. Wydarzenia rozgrywają się nad Odrą i w prakwickich lasach. Autor próbuje spojrzeć na pejzaż oczami litografów ze Schmiedebergu, budowniczego pruskiej kolei, a także ojca polskiej fotografii. Ale czym właściwie jest Kraina?
O autorze
Filip Springer zdobył wiele ważnych nagród literackich oraz nominacji. Do kręgu jego zainteresowań należy fotografia - właśnie dlatego tworzy nie tylko zwykłe reportaże, ale i fotoreportaże. Jego debiut miał miejsce w 2011 roku. Był to reportaż pt. "Miedzianka. Historia znikania".
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii literatura faktu
Czy książka "Mein Gott, jak pięknie" jest klasycznym reportażem historycznym?
Publikacja stanowi unikalne połączenie rzetelnego dokumentu z elementami fabularyzowanymi, skupionymi wokół historii pejzażu. Autor odchodzi od sztywnej formy reportażu na rzecz literackiej opowieści o przekształcaniu natury przez człowieka na przestrzeni wieków. Narracja prowadzi czytelnika przez losy konkretnych postaci historycznych oraz osobiste refleksje autora z podróży rowerowej po terenach dawnych Prus. To głęboka analiza antropocenu, która łączy fakty z artystyczną wizją świata i zmianami zachodzącymi w środowisku.
Jakie konkretne regiony geograficzne opisuje w swojej publikacji Filip Springer?
Autor koncentruje się na terenach dawnych wschodnich prowincji Prus, znanych obecnie jako Ziemie Odzyskane. Szczególna uwaga poświęcona jest dolinie Odry oraz okolicom Świnoujścia, a także historycznym krainom wzdłuż zachodniej granicy Polski. Czytelnik poznaje te miejsca przez pryzmat zmian krajobrazowych wymuszonych przez rewolucję przemysłową i wielkie projekty inżynieryjne. Książka pozwala odkryć zapomnianą historię lokalną miejsc, które dziś postrzegamy głównie przez pryzmat ich obecnego statusu administracyjnego.
Jaką rolę w tej opowieści odgrywa temat rewolucji przemysłowej i ekologii?
Głównym motywem dzieła jest niszczycielska siła postępu technicznego i jego nieodwracalny wpływ na środowisko naturalne. Springer opisuje procesy takie jak osuszanie bagien, wycinanie lasów czy regulacja koryt rzecznych w celu usprawnienia gospodarki i transportu. Tekst stawia pytania o granice ludzkiej ingerencji w pejzaż i konsekwencje, jakie ponosi za to natura w dobie antropocenu. Jest to ważny głos w dyskusji o tym, jak nasze ambicje cywilizacyjne trwale przekształciły ekosystemy europejskich rzek i lasów.
Dla kogo ta książka nie będzie odpowiednim wyborem?
Pozycja ta nie sprawdzi się u osób szukających lekkiego przewodnika turystycznego lub dynamicznej powieści przygodowej. Ze względu na swój eseistyczny charakter i gęstą, momentami melancholijną narrację, wymaga ona od czytelnika dużego skupienia oraz zainteresowania historią idei. Nie jest to również typowa biografia opisanych postaci, lecz raczej studium ich wpływu na otaczający świat i architekturę krajobrazu. Czytelnicy preferujący czystą fikcję literacką mogą poczuć się przytłoczeni ilością faktów historycznych oraz technicznych opisów przekształceń terenu.
Czy w treści znajdziemy odniesienia do dawnej fotografii i sztuki?
Tak, autor analizuje sposób postrzegania krajobrazu przez pryzmat prac dawnych litografów oraz pionierów polskiej fotografii. Odwołuje się między innymi do twórczości Jana Bułhaka, aby pokazać, jak zmieniała się estetyka i dokumentacja ziem zachodnich na przestrzeni lat. Dzięki temu czytelnik może zrozumieć, jak dawne obrazy i ryciny kształtowały nasze zbiorowe wyobrażenie o idealnym, okiełznanym pejzażu. Ta perspektywa wizualna wzbogaca literacką warstwę dzieła o niezwykle istotny kontekst historii sztuki i dokumentalistyki.

