"Dwa psy przeżyły" to powieściowy debiut Ten Typa Mesa. Historia człowieka, który miał dość wszechobecnej komercji i postanowił wypowiedzieć wojnę światu.
Walter ma trzydzieści kilka lat i mieszka w Warszawie. Marzy o muzycznej karierze, jak do tej pory jednak komponuje tylko muzykę do reklam. Wygląd ma przeciętny, i to do tego stopnia, że znajomi często nie kojarzą nawet, jak Walter ma na imię. Mówią o nim "ten typ", co niesamowicie go wkurza. Wkurza go też świat, w którym przyszło mu żyć: ten spęd idiotów z parciem na szkło, dla których liczą się jedynie lajki, suby i liczba wyświetleń na YouTubie. W aspirującym do czegoś więcej mężczyźnie z każdym dniem narasta potrzeba buntu. Ma dosyć brudnego miasta, głupich kolegów i ich pustych żon, drażni go nudny ojczym i atmosfera rodzinnego domu. Świat staje się znośny jedynie wtedy, gdy obserwuje się go przez mgiełkę dymu z jointa lub pod wpływem dopalaczy. Walter nie chce tak dalej żyć. Postanawia wydać wojnę całemu światu.
"Dwa psy przeżyły" czyta się niczym reportaż z egzotycznej podróży, a przecież odkrywamy tutaj świat, w którym na co dzień żyjemy. Patrzymy nań jednak z zupełnie innej perspektywy - perspektywy kogoś, kto ośmiela się kontestować zastaną rzeczywistość, żyć po swojemu i nie poddawać się szaleństwu lajków, subów i złośliwych komentarzy, które niezwykle łatwo jest pisać z bezpiecznej bazy miękkiego fotela. Odkrywamy tu też samych siebie i na skutek tego nie raz i nie dwa wybuchamy śmiechem. Bo jest w tej książce mnóstwo ironicznego, inteligentnego humoru. To refleksyjna i często niezwykle gorzka podróż, która daje jednak ogromną satysfakcję, pozwala zrzucić łuski z oczu i opamiętać się.
O książce
Mes to ostatni żołnierz wyklęty wielkomiejskiego weekendu. Jednocześnie brutalny kark ze Śródmieścia i kotek na sterydach. Do ludzi umiejących czytać ze zrozumieniem: spodoba wam się ta książka. Dobry współczesny noir dziejący się za rogiem.
Marcin Kołodziejczyk
O autorze
Piotr Szmidt znany jest szerokiej publiczności pod swoim hip-hopowym pseudonimem, Ten Typ Mes. To jeden z najpopularniejszych polskich raperów, a przy tym producent muzyczny, autor tekstów i felietonista. Jego działalność nie ogranicza się bynajmniej do muzyki - nieraz już zaskoczył swoich wielbicieli, dając się poznać jako biznesmen czy filantrop. Nic zatem dziwnego, że postanowił w końcu napisać powieść, w której (podobnie jak w swoich hip-hopowych tekstach) piętnuje wady i śmiesznostki naszego współczesnego świata.