Wszystko przeżywałem nadmiernie, bardziej. Towarzyszył mi smutek, który był związany z brakiem ojca, którego pamiętałem jak przez mgłę, urywkami.
Zaburzenia odżywiania były częścią mojej codzienności, ale też moim największym sekretem. Bałam się powiedzieć komukolwiek, bo od potrzeby wsparcia, silniejszy był lęk przed tym, że ludzie będą mnie gorzej postrzegać.
Alkohol, trawa, kodeina, amfetamina, metaamfetamina i inne używki były dla mnie czymś codziennym. Naprawdę zakup tych towarów nie jest żadnym problemem nawet dla dzieciaków z podstawówki.
W największym szpitalu psychiatrycznym w Polsce, Centrum Leczenia Dzieci i Młodzieży w Zaborze, przebywa na co dzień ok. 70 - 80 młodych pacjentów.
Są to dzieci, które nie chcą lub nie umieją żyć.
Zajmuje się nimi zespół lekarzy, psychologów, pielęgniarek, pedagogów i opiekunów.
Marcin Łokciewicz pracuje w Zaborze od 25 lat. Pokazuje jakempatią i uwagą można skutecznie pomagać dzieciom.
To nie jest książka przeciwko rodzicom, szkole, szpitalom, psychologom czy lekarzom. To książka, która pokazuje, że mimo niedoskonałego systemu, można robić wiele rzeczy dobrych, że mimo ograniczeń, miłość, obecność, uwaga i szacunek są kluczowe w procesie zdrowienia dziecka i przywrócenia mu wiary, by chciało żyć.
Jaki charakter ma publikacja "Żyję, czy to mało?" i czy jest to literatura faktu?
Książka "Żyję, czy to mało?" to poruszający reportaż z serii "Filia na faktach", oparty na autentycznych relacjach pacjentów i personelu medycznego. Publikacja przybliża realia pracy w Centrum Leczenia Dzieci i Młodzieży w Zaborze, ukazując trudną codzienność na oddziale psychiatrycznym. Autorzy skupiają się na historiach walki z uzależnieniami, zaburzeniami odżywiania oraz brakiem chęci do życia. Lektura pozwala zrozumieć perspektywę młodych ludzi, którzy często w tajemnicy zmagają się z ogromnym cierpieniem psychicznym.
Czy książka skupia się wyłącznie na opisach uzależnień i problemów psychicznych młodzieży?
Publikacja wykracza poza sam opis kryzysów psychicznych, kładąc duży nacisk na empatię, uważność i metody skutecznej pomocy. Choć autorzy nie unikają trudnych tematów takich jak narkomania czy depresja, nadrzędnym celem jest pokazanie drogi do odzyskania wiary w sens istnienia. Marcin Łokciewicz dzieli się swoim wieloletnim doświadczeniem, udowadniając, że szacunek i obecność drugiego człowieka są kluczowe w procesie zdrowienia. To inspirujący zapis tego, jak mimo systemowych niedoskonałości można realnie wspierać dzieci w powrocie do równowagi.
Dla kogo lektura tej książki może okazać się najbardziej wartościowa w codziennej praktyce?
Książka jest skierowana przede wszystkim do rodziców, nauczycieli oraz pedagogów, którzy chcą lepiej zrozumieć sygnały alarmowe wysyłane przez nastolatków. Treść pomaga dorosłym dostrzec problemy, które młodzi ludzie często ukrywają pod maską codzienności lub pozornej obojętności. Dzięki perspektywie praktyka pracującego w szpitalu od 25 lat, czytelnik zyskuje unikalny wgląd w mechanizmy wspierające budowanie zaufania. Jest to niezbędna lektura dla każdego, kto chce stać się bardziej świadomym i uważnym opiekunem w dobie kryzysu zdrowia psychicznego.
Kim jest współautor Marcin Łokciewicz i jakie ma doświadczenie w pracy z młodzieżą?
Marcin Łokciewicz to doświadczony terapeuta i pedagog, który od ćwierć wieku pracuje w największym szpitalu psychiatrycznym dla dzieci w Polsce. Jego wieloletnia praktyka w ośrodku w Zaborze stanowi fundament merytoryczny tej publikacji i gwarantuje autentyczność przedstawionych historii. Jako współautor dzieli się on sprawdzonymi sposobami na nawiązywanie kontaktu z pacjentami, którzy stracili nadzieję na poprawę swojego stanu. Jego postawa pokazuje, że profesjonalizm połączony z autentycznym sercem do pracy potrafi zdziałać cuda w najbardziej wymagających przypadkach.
Czy książka "Żyję, czy to mało?" zastępuje profesjonalny poradnik medyczny lub terapeutyczny?
Publikacja nie jest podręcznikiem medycznym ani gotowym instruktażem terapeutycznym, lecz reportażem społecznym o charakterze uwrażliwiającym. Książka nie powinna być traktowana jako narzędzie do samodzielnego diagnozowania chorób psychicznych czy zastępstwo dla specjalistycznej pomocy lekarskiej. Jej głównym zadaniem jest budowanie świadomości oraz wskazanie kierunków, w jakich może podążać wsparcie emocjonalne oparte na relacji. Osoby szukające sztywnych procedur klinicznych mogą odczuć niedosyt, gdyż autorzy stawiają na humanistyczne podejście do pacjenta.