"Zwyczajne potwory" to mistrzowskie połączenie powieści przygodowej i horroru. Czy grupka utalentowanych dzieci z epoki wiktoriańskiej może uratować świat?
Jest rok 1882. Na północ od Edynburga tajemniczy naukowiec prowadzi zakład dla dzieci obdarzonych niezwykłymi talentami. Talenty te stanowią część wielkiego planu. Do instytutu przybywa dwóch nowych pensjonariuszy: Charlie i Marlowe. Z Londynu do instytutu dotarli pod eskortą dwójki doświadczonych detektywów. Ich śladem podąża jednak ktoś, kto również poszukuje niezwykłych dzieci. To mroczna istota utkana z dymu... Charlie i Marlowe stopniowo oswajają się z nową sytuacją. Poznają inne dzieci mieszkające w instytucie. Razem odkrywają swoje moce i uczą się nimi posługiwać. Muszą to zrobić, bo walka między siłami życia i śmierci zdaje się nieunikniona...
"Zwyczajne potwory" to pierwsza część cyklu "Mroczne talenty" autorstwa J. M. Miro. W powieści tej przenosimy się na Wyspy Brytyjskie w czasy panowania królowej Wiktorii. Lecz to tylko jeden z elementów specyficznej atmosfery, swoistego mikrokosmosu tego barwnego i rozbudowanego dzieła. Jest tu coś z Dickensa, jest coś ze Stevensona. Na pierwszy rzut oka wydaje nam się, że mamy do czynienia z młodzieżową powieścią przygodową z elementami fantastyki, lecz to jedynie pozory. Wspaniała, wartka i zaskakująca niemal na każdym kroku fabuła wciąga już od pierwszych stron. A przecież to dopiero początek wielkiej przygody, do której zaprasza nas J. M. Miro.
Fragment książki
Zatrzymała się w połowie schodów w mdłym żółtym świetle gazowej latarni i stwierdziła, że skóra chłopca emanuje znajomą niebieską poświatą. Potworny ból rozdarł jej dłoń. Marlowe łypał na nią, rozeźlony nie na żarty i obserwował, jak krzywi się w mękach. Krzyknęła i odepchnęła go od siebie. Upadł.
Stojąca w ciemności u dołu schodów postać w pelerynie odwróciła się i podniosła na nich wzrok, nieruchoma poza tym jak kolumna litego mroku. Nie miała twarzy, w jej miejscu kłębił się dym. Eliza wzdrygnęła się na ten widok.
Złość Marlowe’a nagle się ulotniła, błękitne światło zgasło. Patrzył na nią, leżąc w błocie, na jego drobnej bladej buzi malowały się strach i niepewność. Rozpłakał się.
Opinie o książce
Olśniewający melanż nieskrępowanej wyobraźni, dickensowskiej osobliwości, nadprzyrodzonej makabry i suspensu.
Joe Hill
Czytelnik powinien mieć się na baczności: w Zwyczajnych potworach nie ma niczego zwyczajnego.
Alma Katsu
Ekscytująca mieszanka fantasy i horroru, dzieło imponujące wyobraźnią i kunsztem pisarskim.
SFX
Pasjonujące połączenie magii i zgrozy.
Tamora Pierce
Cudowna, subtelna, druzgocąca. Książka, która zakrada się do ciebie znienacka, uzbrojona w kastet.
Conn Iggulden
Elektryzujący wiktoriański świat: brudny i zarazem świetlisty, magiczny i śmiertelnie niebezpieczny.
Cari Thomas
Powieść duszna jak londyński smog i mroczna jak czernina, arcydzieło utrzymane w gotyckiej tradycji i wiktoriańskim klimacie.
DAILY MAIL
O autorze
J. M. Miro tworzy zarówno prozę, jak i poezję. Mieszka na północno-zachodnim wybrzeżu Ameryki Północnej. Od dziecka zaczytuje się fantastyką. Publikuje również pod pseudonimem Steven Price.
Jaki klimat dominuje w powieści "Zwyczajne potwory"?
Książka "Zwyczajne potwory" to mroczne połączenie wiktoriańskiego fantasy z elementami horroru i gotyckiej makabry. Autor kreuje duszny, brudny świat XIX-wiecznego Londynu i Edynburga, w którym magia przeplata się z brutalną rzeczywistością. Czytelnik znajdzie tu atmosferę niepokoju potęgowaną przez nadprzyrodzone zagrożenia i tajemnicze instytuty. Jest to idealna lektura dla osób ceniących gęsty klimat i literacką wizję świata na krawędzi katastrofy.
Czy książka "Zwyczajne potwory" jest odpowiednia dla młodszych czytelników?
Powieść ta nie jest polecana dzieciom ze względu na liczne sceny brutalności, makabryczne opisy oraz mroczną tematykę. Choć bohaterami są utalentowane sieroty, treść obfituje w przemoc i elementy grozy, które są skierowane do dojrzałego odbiorcy. Historia koncentruje się na cierpieniu, prześladowaniach i niebezpiecznych eksperymentach, co może być zbyt przytłaczające dla niepełnoletnich czytelników. To wymagająca lektura dla fanów mrocznego fantasy, a nie lekka opowieść młodzieżowa.
W jakich realiach historycznych osadzona jest fabuła tej książki?
Akcja powieści rozgrywa się w 1882 roku, głównie na ulicach Londynu oraz w mrocznej posiadłości pod Edynburgiem. Autor mistrzowsko oddaje realia epoki wiktoriańskiej, łącząc historyczny autentyzm z elementami nadprzyrodzonymi. Czytelnik śledzi losy bohaterów w świecie pełnym gazowych latarni, dymu z fabrycznych kominów i surowych podziałów społecznych. Tło historyczne stanowi fundament dla nadnaturalnych wydarzeń, dodając opowieści głębi i realizmu.
Czy ta powieść stanowi zamkniętą historię, czy jest częścią większego cyklu?
"Zwyczajne potwory" to pierwszy tom epickiej sagi z cyklu "The Talents", wprowadzający czytelnika w rozbudowany świat. Książka otwiera wielowątkową opowieść o dzieciach obdarzonych niezwykłymi zdolnościami i ich walce z mrocznymi siłami. Choć główny wątek tomu znajduje swoje rozwiązanie, wiele tajemnic pozostaje otwartych, zachęcając do sięgnięcia po kolejne części. Wybór tej pozycji to początek dłuższej przygody w misternie skonstruowanym uniwersum J.M. Miro.
Jakie nadprzyrodzone zdolności posiadają główni bohaterowie tej opowieści?
Główni bohaterowie dysponują unikalnymi darami, takimi jak zdolność do samoregeneracji ciała czy manipulacja materią organiczną. Charlie Ovid potrafi leczyć swoje rany wbrew własnej woli, natomiast mały Marlowe emituje błękitne światło o niszczycielskiej i uzdrawiającej mocy. Te niezwykłe talenty są dla nich jednocześnie darem i przekleństwem, czyniąc z nich cele dla tajemniczych prześladowców. Poznawanie natury tych umiejętności jest kluczowym elementem budującym napięcie w trakcie lektury.