SPIS TREŚCI
Jak dodać recenzję – instrukcja
Zaloguj się
Możliwość dodawania opinii mają tylko zalogowani użytkownicy. Jeżeli nie masz konta, zarejestrujesz się tutaj.
Wyszukaj produkt
Użyj naszej wyszukiwarki na samej górze strony księgarni, aby szybko znaleźć interesujący Cię produkt lub ulubioną książkę.
Przejdź do recenzji
Tuż nad opisem fabuły kliknij w zakładkę „Recenzje". Zostaniesz automatycznie przekierowany do formularza opinii.
Oceń i opublikuj
Wybierz ocenę w skali gwiazdkowej, napisz swoją recenzję i kliknij „Dodaj recenzję". To wszystko, Twoja opinia jest gotowa!
Zasady dodawania i moderowania opinii
Zasady szczegółowe i moderacja opinii
- Glosel sp. z o.o. Sp. k. z siedzibą w Białymstoku, ul. Św. Rocha 5 lok. 109, 15-879 Białystok, wpisaną do Rejestru Przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy w Białymstoku XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS: 0000569207, NIP: 5423151157, REGON: 200317860, prowadząca sklep TaniaKsiazka.pl, umożliwia użytkownikom zamieszczanie opinii o produktach znajdujących się w ofercie sklepu i zapoznawanie się z opiniami zamieszczonymi przez innych użytkowników.
- Aby móc korzystać z funkcjonalności opisanej w pkt 1 powyżej, należy posiadać urządzenie z aktywnym dostępem do sieci Internet i przeglądarką internetową Microsoft Edge, FireFox wersja 3 lub nowsza, Opera wersja 9 lub nowsza, Chrome wersja 10 lub nowsza, Safari z zainstalowanymi najnowszymi wersjami JAVA i FLASH, na ekranach o rozdzielczości poziomej powyżej 1024 px. Używanie oprogramowania firm trzecich mających wpływ na funkcjonowanie i funkcjonalność przeglądarek może mieć wpływ na poprawne wyświetlanie sklepu.
- Opinie mogą dodawać tylko użytkownicy zarejestrowani w sklepie TaniaKsiazka.pl. Treść opinii należy wpisać w odpowiednim okienku na stronie danego produktu.
- Nasze opinie nie służą reklamowaniu produktów. Twoja opinia do produktu musi odzwierciedlać Twoje szczere zdanie na temat używania produktu czy przeczytania książki. Opinia nie może być nieuczciwa ani sponsorowana.
- Zarejestrowany użytkownik sklepu może dodać do jednego produktu więcej niż jedną opinię, pod warunkiem, że nie są one identyczne. Może również ocenić dowolną liczbę różnych produktów.
- Twoja opinia nie może być krótsza niż 50 znaków. Nie ma możliwości dodawania plików graficznych, zdjęć, filmów oraz linków do innych stron internetowych.
- W opinię poza częścią opisową, prosimy Cię o ocenę danego produktu w skali przedstawionej w gwiazdkach. Jedna gwiazdka oznacza niezadowolenie. Pięć gwiazdek to pełna satysfakcja!
- Twoja opinia ukaże się na stronie z podpisem automatycznie wygenerowanym z danych podanych przez Ciebie przy rejestracji w sklepie. Będzie to Twoje pełne imię i pierwsza litera nazwiska.
- Jako zarejestrowany użytkownik możesz dodawać komentarze do każdej opinii zamieszczonej na stronie TaniaKsiazka.pl. Wszystkie komentarze trafiają do ręcznej moderacji, są weryfikowane przez pracownika sklepu w ciągu 7 dni roboczych od ich dodania. Następnie pojawią się na karcie produktu w ciągu 72 godzin.
- Udostępniamy Ci możliwość oznaczenia przydatności opinii innych użytkowników za pomocą ocen "łapka w górę" lub "łapka w dół".
- Nie publikujemy opinii i komentarzy, które:
a) mogą zawierać zamiar naruszenia dóbr osobistych i praw osób trzecich;
b) zawierają wulgaryzmy (dopuszczalne są wyłącznie w przypadku cytowania danej książki, tylko gdy użyte są z konieczności);
c) zawierają groźby, nawołują do przemocy, nietolerancji;
d) w zamierzony sposób ranią uczucia religijne, kulturowe, narodowościowe, polityczne i instytucjonalne;
e) dotyczą oceny sklepu, a nie odnoszą się do konkretnego produktu;
f) zawierają elementy bezpośredniej bądź pośredniej reklamy podmiotu, który stanowi konkurencję dla TaniaKsiazka.pl
g) są zduplikowane (użytkownik nie może 2 razy dodać tej samej opinii o danym produkcie, ale może dodać inną);
h) zostały zamieszczone przez użytkownika na zlecenie, w tym za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie, bądź zostały zamieszczone w oczekiwaniu od kogokolwiek jakichkolwiek korzyści, których przyznanie jest uzależnione od tego, czy opinia ma wydźwięk pozytywny czy negatywny. - Jeśli opisane w punkcie 11. zasady zostały Twym zdaniem złamane w ramach którejkolwiek z opublikowanych opinii, prosimy Cię o kontakt z Biurem Obsługi Klienta TaniaKsiazka.pl. Wskaż stronę danego produktu i konkretną opinię, którą należy skasować lub zmodyfikować o usunięcie fragmentów łamiących zasady opisane w punkcie 11.
- Jeśli chcesz usunąć lub edytować dodane przez siebie opinie, skontaktuj się z Biurem Obsługi Klienta TaniaKsiazka.pl. Wskaż stronę danego produktu i konkretną opinię, którą chcesz skasować lub ten fragment jej zawartości, który chcesz zmodyfikować. Zakres zmian nie może łamać opisanych zasad.
- Każda dodana opinia spełniająca warunki opisane w Regulaminie konkursu "Recenzje miesiąca" (patrz pkt. 3 Spisu treści), automatycznie bierze w nim udział. Nagrodzone osoby są informowane o zwycięstwie drogą mailową.
- Publikujemy wszystkie opinie, zarówno te oceniające produkty pozytywnie, jak i negatywnie, o ile nie naruszają opisanych zasad.
- Zamieszczenie bądź niezamieszczenie opinii o produkcie nie wpływa w żaden sposób na już dokonane ani na przyszłe transakcje w sklepie TaniaKsiazka.pl.
- Wszystkie opinie są moderowane automatycznie. Jeśli system nie ma pewności, co do naruszenia powyższych zasad, opinia trafia do moderacji ręcznej.
- Opinie, które trafiają do ręcznej moderacji, są weryfikowane przez pracownika sklepu w ciągu 7 dni roboczych od ich dodania. Następnie, jeśli dana opinia zostanie zatwierdzona, pojawi się na karcie produktu w ciągu 72 godzin.
- Zmiany, które mogą pojawić się w publikowanych opiniach nie mają na celu zmiany jej pozytywnego, bądź negatywnego wydźwięku, a jedynie zapewnić zgodność z wymogami pkt. 11.
- Zależy nam na tym, aby opinie zamieszczane na TaniaKsiazka.pl były wiarygodne i pomagały Państwu w zakupach. Kolejność pojawiania się opinii pod produktem zależy więc nie tylko od daty dodania opinii, ale również tego, czy opinia została zweryfikowana jako potwierdzona zakupem, a także od ilości "łapek w górę", czyli liczby głosów od osób, które uznały daną opinię za przydatną.
- Średnia ocen i ilość ocen, która znajduje się na karcie produktu dotyczy wszystkich opinii, które zostały dodane i opublikowane na stronie produktu.
- Nie możesz dostarczać treści o charakterze bezprawnym.
- Ewentualne reklamacje należy zgłaszać na adres podany w pkt. 12 powyżej lub na adres mailowy: marketing@glosel.pl.
- Reklamacje rozpatrujemy w terminie 14 dni.
- Odpowiedzi na reklamację udzielimy Ci w terminie 14 dni od dnia jej otrzymania w takiej formie, w jakiej ją złożyłeś lub innej wybranej przez Ciebie formie.
Konkurs "Recenzje miesiąca"
Jak wziąć udział?
Co miesiąc wybieramy 13 recenzentów i każdy wygrywa nagrody:
W konkursie automatycznie biorą udział wszystkie wystawione recenzje, które mają minimum 50 znaków razem ze spacjami. Aby dowiedzieć się więcej, sprawdź regulamin poniżej.
- Konkurs na najlepsze recenzje trwa od pierwszego do ostatniego dnia każdego miesiąca. Pierwsza edycja rozpoczyna się wraz z październikiem 2013.
- Wyniki konkursu są ogłaszane do końca następnego miesiąca (np. zwycięskie teksty z edycji styczniowej zostaną ogłoszone najpóźniej w ostatnim dniu lutego).
- Wygrywa 13 osób. Nagrodą są kody rabatowe do wykorzystania na TaniaKsiazka.pl oraz kody na darmową dostawę. Kody będzie można wykorzystać w ciągu 30 dni od daty ich otrzymania.
- Kwalifikacja recenzji do konkursu "Recenzje miesiąca":
- Warunkiem wzięcia udziału w konkursie jest wyrażona zgoda marketingowa na otrzymywanie newsletterów.
- Wszystkie oryginalne wypowiedzi mające przynajmniej 50 znaków (ze spacjami) będą automatycznie kwalifikowane.
- Recenzja musi być wynikiem własnej pracy intelektualnej. Plagiaty będą karane roczną dyskwalifikacją.
- Dopuszcza się, aby recenzja po oficjalnej publikacji pojawiła się również na blogu autora. Umieszczanie jej w innych miejscach sieci jest zabronione.
- Tekst musi być odpowiednio sformatowany i wolny od wulgaryzmów oraz innych treści naruszających dobre obyczaje.
- Każda recenzja może wziąć udział w konkursie tylko raz.
- W danym miesiącu dopuszcza się udział wielu opinii tego samego autorstwa.
- Kryteria ocen:
- Przydatność recenzji innym Klientom sklepu TaniaKsiazka.pl.
- Zawartość merytoryczna.
- Unikalność.
- Walory językowe.
- Prace zostaną ocenione przez jury z działu marketingu sklepu TaniaKsiazka.
- Organizator zastrzega sobie prawo do opublikowania informacji o wygranej zgodnie z warunkami określonymi przez autora recenzji.
- Uczestnik wyraża zgodę na wykorzystywanie utworu w celach promocyjnych i reklamowych sklepu TaniaKsiazka.pl.
- Organizator zastrzega sobie możliwość zmiany regulaminu.
Lista zwycięzców Czerwiec 2026
Fiolet. Kolor pokuty, żalu, bólu i niespełnionych nadziei. To właśnie on staje się motywem przewodnim siódmego tomu serii „Kolory Zła”, do której wracam zawsze z ogromnymi oczekiwaniami. Autorka po raz kolejny udowadnia, że potrafi stworzyć historię gęstą od emocji, w której mrok splata się z bolesn... ą prawdą o ludzkiej naturze. Naga kobieta odnaleziona w pobliżu sopockiej Opery Leśnej, kwiat hibiskusa i starożytna moneta z wizerunkiem Gorgony stają się początkiem przerażającego spektaklu, który od pierwszych stron pobudza wyobraźnię. Ta lektura miała dla mnie również wymiar bardzo osobisty. Trójmiasto, w którym spędziłam kilka lat i które wciąż nazywam domem, nie jest tu jedynie tłem wydarzeń. Żyje, oddycha i staje się pełnoprawnym bohaterem. Przemierzając w myślach znajome sopockie ścieżki i gdańskie zakątki, czułam lodowaty powiew niepokoju, jakby nadmorska mgła skrywała tajemnice, o których wolelibyśmy zapomnieć. Ogromnie zaimponowała mi także dopracowana warstwa kryminalistyczna. Śledztwo prowadzone przez Leopolda Bilskiego i Annę Górską opiera się na analizie śladów, badaniach botanicznych, testach genetycznych i nowoczesnych technikach śledczych. Wszystko opisano na tyle wiarygodnie, że miałam wrażenie uczestniczenia w prawdziwym dochodzeniu. Jednak „Fiolet” to nie tylko zagadka kryminalna. To również opowieść o traumach, konsekwencjach dawnych decyzji i ludziach dźwigających ciężar przeszłości. Szczególnie zapadły mi w pamięć wątek dawnego ośrodka wychowawczego oraz postać niewidomej fizyczki. Relacja Bilskiego i Górskiej nabiera tu nowych odcieni, pełnych napięć i trudnych wyborów. To powieść, która nie tylko trzyma w napięciu, ale także skłania do refleksji nad tym, jak wiele w naszym życiu zależy od przypadku, a jak wiele od jednego, symbolicznego rzutu monetą.
ZDERZENIE to pierwszy tom serii D.C.STARS od Chelsea Curto - autorki, którą zachwycił się zagraniczny bookstagram. Dlaczego? Spróbuję Wam wyjaśnić. Przede wszystkim, autorka wpadła na ciekawy pomysł i stworzyła mieszaną drużynę hokejową. Nasza główna bohaterka Emmy jest pierwszą kobietą w NHL i pró... buje wywalczyć sobie pozycję w tym męskim świecie. Trafia do drużyny DC Stars, gdzie pierwszego dnia kapitan drużyny - Maverick, bierze ją za... napaloną fankę. Mamy zgrzyt? A jakże! Między tą dwójką zdecydowanie dużo się dzieje, aż w końcu stają się przyjaciółmi z korzyściami. I chyba doskonale wiemy, że takie układy zawsze się komplikują. Bardzo podobało mi się pokazanie drużyny i tego wsparcia, masa zielonych flag w postaciach, łatwo ich wszystkich polubić, a co za tym idzie - bardzo dobrze mi się tę historię czytało. Fajna dynamika między chłopakami z drużyny i Emmy - cieszę się, że Chelsea Curto postawiła na zdrowe relacje, bo toksyczności i red flagów w książkach mam już dosyć. Tutaj lekko zgrzytały mi jedynie sceny spicy, bo nie jestem ich fanką, ale wiedziałam na co się piszę przy motywie friends with benefits. ALE, nie było ich aż tak wiele i nie przejęły całej fabuły, więc to na ogromny plus. Dodatkowo, zaletą tej historii jest klimat - czuć sportowego ducha, podążamy za bohaterami na treningi, mecze, jesteśmy częścią ich drużynowych spotkań i gali, więc to taki romans sportowy z prawdziwego zdarzenia. I jest coś niezwykłego w stylu pisania autorki, że pochłania się tę książkę ekspresowo. Zdecydowanie będę chciała przeczytać kolejne tomy tej serii, a Wam serdecznie polecam przeczytać Face Off - świetny, komfortowy romans hokejowy z paczką bohaterów, których chętnie stałabym się częścią. Amanda.Says
Tradycją stało się wydawanie książek z okładką filmową/serialową, jeśli tylko nadarzy się ku temu okazja. A okazja jak najbardziej się nadarzyła, bo oto na jednej z platform streamingowych podjęła się ekranizacji książka Elle Kennedy „Układ”, skutkiem czego powstał serial o tym samym tytule, który o... czywiście musiałam obejrzeć. Jednak zanim przedstawię kilka słów porównania, zacznę od książki… Garrett to kapitan drużyny hokeja, który ma jeden cel: zawodowa kariera. Aby go osiągnąć, nie musi tylko ciężko trenować, ale również zdobyć zadowalającą trenera średnią ocen. Niestety “etyka” jest jego piętą Achillesa i bez pomocy nie podoła, a kto może nadać się do pomocy bardziej niż piątkowa uczennica? Hannah studiuję muzykę. Jest inteligentna, ambitna i choć nie może narzekać na grono niezawodnych przyjaciół, to jednak w sferze miłosnej nie jest już tak kolorowo. Doświadczenia z lat młodzieńczych wpływają na jej relacje z chłopakami. Jej uwagę zaprząta pewien przystojniak, jednak brak pewności siebie sprawia, że szanse na rozpoczęcie znajomości są znikome. Z pomocą przychodzi jej Garrett. Jest jeden warunek – on pomoże jej zwrócić na siebie uwagę, za to ona zostanie jego korepetytorką. Czysty układ. Garrettowi nie w głowie stałe związki, choć nie stroni od płci przeciwnej. Jednak Hannah ma w sobie coś, co go przyciąga – zdecydowanie za bardzo, budząc uczucia, których nie chciał. A może jednak priorytety mogą się zmieniać w zależności od potrzeb? Muszę być z Wami szczera: nie planowałam czytać tej książki. Tę przyjemność, jak również podzielenie się swoimi wrażeniami, miała Angelika. Jednak kiedy w dwa dni pełna emocji obejrzałam wspomniany serial, nie mogłam przejść obojętnie obok słowa pisanego. I muszę przyznać, że to była czysta przyjemność. Oczywiście książka różni się od serialu w wielu wątkach, choć przekaz jest ten sam. Jednak w książce autorka zadbała o przekazanie wszystkich emocji, jakie kotłowały się w głowach i w sercach głównych bohaterów. W książce znalazłam wszystko to, co aktorzy, mimo największych chęci, nie zawsze są w stanie przekazać mimiką. Ból, strach, rozczarowanie, ale również miłość i satysfakcję. To wszystko sprawiło, że książkę wręcz “pożarłam”, czując, że ta historia w końcu stała się pełna, kompletna. Właśnie dlatego uważam, że kiedy książka doczeka się ekranizacji, to należy zarówno ją przeczytać, jak i obejrzeć. W dowolnej kolejności. 😉 „Układ” cieszy się dużą popularnością, o czym świadczy liczba wznowień. W ciągu kilku lat doczekała się aż czterech wznowień. Jest to historia zarówno dla nastolatek 16+, jak i dla dorosłych. Wszystko jest tam wyważone, nie przesłodzone, bohaterowie nie są tylko grupą nastolatków, ale również doświadczonymi przez życie osobami, którzy kryją w sobie wiele obaw. Z czystą przyjemnością polecam pierwszy tom serii. A już niebawem z całą pewnością zaczytam się w kolejnych tomach. Jeżeli na ten moment macie jeszcze obawy, to zapraszam do przeczytania recenzji Angeliki o wszystkich tomach. I na lodowisko. 😉 Papierowy Bluszcz
Czy można opowiedzieć o sile języka, pamięci i kobiecym doświadczeniu tak by nie oceniać, a wyciągać wnioski? Owszem, i zrobila to z rozmachem Pip Williams. Jest to podróż do początku XX wieku, w sam środek prac nad słynnym Oksfordzkim Słownikiem Języka Angielskiego, ukazująca historię z perspektywy... tych, których głosy przez lata pozostawały niesłyszane. Główną bohaterką jest Esme, dziewczynka wychowująca się wśród słów i definicji. Dorastając w cieniu wielkiego projektu leksykograficznego, odkrywa, że wiele wyrazów związanych z życiem kobiet zostaje pominiętych lub uznanych za niewystarczająco ważne, by znaleźć miejsce w oficjalnym słowniku. Zbierając odrzucone karteczki z hasłami, Esme tworzy własny „słownik pojęć utraconych”, czyli symboliczny zbiór słów, które opowiadają historie kobiet różnych klas społecznych i środowisk. Pomysł Williams jest szalenie oryginalny, ukazuje bowiem język jako neutralne narzędzie komunikacji, ale również odbicie relacji społecznych i układów władzy. To, które słowa trafiają do słownika, a które zostają pominięte, staje się metaforą tego, czyje doświadczenia uznaje się za ważne i godne zapamiętania. Autorka z dużą wrażliwością kreśli tło historyczne epoki sufrażystek i walki o prawa kobiet. Nie jest jednak patetyczna, lecz przede wszystkim angażująca, mówi dużo o dojrzewaniu, poszukiwaniu własnego głosu i odwadze przeciwstawiania się utartym schematom. Esme jest bohaterką pełną empatii i determinacji, dzięki czemu łatwo zaangażować się emocjonalnie w jej losy. Styl Williams jest elegancki, spokojny i pełen literackiego uroku. Chociaż tempo narracji bywa momentami niespieszne, doskonale współgra to z atmosferą książki, która zachęca do refleksji nad znaczeniem słów oraz rolą kobiet w historii. To mądra, wzruszająca i inspirująca powieść, szczególnie wartościowa dla miłośników literatury historycznej, języka i opowieści o kobietach, które odważyły się upomnieć o swoje miejsce w świecie. Zdecydowanie warto po nią sięgnąć.
Dawno nie zdenerwowała mnie tak żadna książka. Naprawdę, to tak ogromne emocje, że niejednokrotnie miałam ochotę rzucić nią jak najdalej i nie czytać o okropnościach jakie spotkały główną bohaterkę. Później mówiłam sobie - jeszcze tylko jeden rozdział i zatrzymywałam się dwadzieścia dalej, więc te p... onad 500 stron przy moim ostatnio średnim tempie czytania minęło jak z bicza strzelił. Jeśli kiedyś wrócimy to opowieść o żelaznym harcie ducha i woli przetrwania. Autorka doświadczyła swoją bohaterkę na każdy możliwy sposób, a ona wychodziła z tych potyczek silniejsza i mądrzejsza. Już pierwsze strony pokazały mi, że będzie to wyjątkowo mocna książka, ponieważ nasza bohaterka - młoda dziewczyna, zostaje zgwałcona, a właściwie sprzedana przez własnych rodziców za kawałek chleba i sera. Ucieka z rodzinnej miejscowości, a los gną ją aż do Oranu razem z wieloma podobnymi jej uciekinierami. Tam życie wcale nie wydaje się prostsze. Lubicie charakterne bohaterki, które przechodzą ciekawą przemianę? A może powieści mocne, pełne emocji i z bogatym tłem historycznym? Wciągające powieści? Odpowiedzią na każde z tych pytań jest ta książka. To powieść rozpięta na trzy dekady z życia Cecilii i za sprawą plastycznych opisów oraz sprawnie poprowadzonej akcji mamy okazję przeżywać wraz z nią wszystkie bolączki i problemy. To taki typ literatury, którą się żyje, zagryza policzki z nerwów i złorzeczy na męskich bohaterów, którzy coraz mocniej komplikują fabułę. Na kartach tej powieści wydarzyło się tyle, że można by nakręcić na jej podstawie kilka sezonów serialu, a jednocześnie nie czułam się w żadnym stopniu nią przytłoczona. Wprost przeciwnie, zachłannie czytałam dalej. Warto wspomnieć też o rozbudowanym tle historycznym, który przybliżył mi losy hiszpańskich emigrantów i klimacie, który pozwolił przenieść mi się na chwilę w zupełnie inny, barwny i egzotyczny świat. Ogromnie polecam.
"Indigo Ridge" otwiera nowo wydawaną u nas serię Grzechy Edenów. To historia, która jest połączeniem romansu z zagadką kryminalną i suspensu, a której akcja została osadzona w małym miasteczku Quincy w Montanie. To tutaj właśnie główna bohaterka, Winslow Covington zaczyna pracę jako nowa komenda... nta. Niewątpliwie plusem tej historii jest Winslow silna, ambitna, niezależna kobieta, która musi udowodnić swoją wartość mieszkańcom miasteczka i na pewno nie jest typową schematyczną bohaterką romansów. Śledztwo dotyczące serii podejrzanych zgonów, które jest jednym z głównych wątków nadaje tej historii odpowiedniego napięcia i sprawia, że fabuła nie opiera się wyłącznie na relacji romantycznej. Swoją drogą nawet bardziej interesowało mnie samo śledztwo niż wątek romantyczny między Winslow a Griffinem🤭 Autorka tak prowadzi wątek śledztwa, że trzyma on w niepewności do końca, a jego rozwiązanie jest zaskakujące, co również jest dużym plusem. Kolejny plus to Quincy i ten charakterystyczny klimat małego miasteczka, oraz rodzina Edenów, która tworzy przyjemną atmosferę i zdecydowanie zachęca do sięgnięcia po kolejne tomy serii. Fabuła jest dynamiczna, nie ma tu żadnych zastójów, niepotrzebnych opisów czy momentów powodujących znużenie i w sumie do większości nie mam zastrzeżeń. Jednak nie obyło się bez minusów, bo takowe ta książka ma. Mianowicie jeśli chodzi o relacje Winslow i Griffa to daleko jej do enemies to lovers. Właściwie to nie wiem dlaczego to jeden z motywów, bo dla mnie relacja enemies to lovers w ogóle tu nie istnieje. Jak już to jest to relacja fast burn i to mi tu przeszkadzało. Druga sprawa to, że akcja dzieje się na przestrzeni miesiąca i ten nagły wybuch uczuć między bohaterami nie był dla mnie przekonujący, z kolei chemia mimo, że była wyczuwalna, to niestety zbyt mało rozwinięta. Zabrakło mi podstaw do głębszego uczucia. Ogólnie książka nie jest zła, ale też nie zachwycająca abym chciała do niej wrócić. Choć dobrze spędziłam przy niej czas, to finalnie czuje niedosyt. Myślę, że najlepiej podejść do niej bez większych oczekiwań i nadzieji na coś fenomelanego. Raczej to książka z gatunku tych lightowych i na raz. Czy polecam? Tak, jeśli lubicie miks gatunków, czyli jak w tym przypadku romans i kryminał to warto zapoznać się z "Indigo Ridge".
„Dubajki. Między luksusem a pułapką” to jedna z tych książek, które początkowo kuszą obietnicą blasku, egzotycznych widoków i życia rodem z mediów społecznościowych, by już po kilku rozdziałach pokazać, jak złudny potrafi być świat oparty na pieniądzach, wpływach i pozorach. Autor zabiera czyteln... ika do Dubaju widzianego z zupełnie innej perspektywy niż ta znana z folderów reklamowych. Poznajemy bohaterki, które przyjeżdżają tam z nadzieją na nowy start i spełnienie marzeń. Każda z nich niesie własny bagaż doświadczeń, lęków i pragnień, a ich historie pokazują, jak cienka granica dzieli marzenia od niebezpiecznej iluzji. Największym atutem tej powieści są emocje. Trudno pozostać obojętnym wobec wyborów bohaterek, ich sukcesów, rozczarowań i konsekwencji podejmowanych decyzji. Autor sprawnie buduje napięcie, stopniowo odsłaniając coraz mroczniejsze oblicze świata, który z zewnątrz wydaje się idealny. To historia o samotności, manipulacji, potrzebie akceptacji i cenie, jaką czasem płaci się za lepsze życie. Szczególnie spodobało mi się to, że książka nie ocenia swoich bohaterów. Zamiast tego skłania do refleksji nad tym, jak łatwo można ulec pokusie szybkiego sukcesu i jak trudno dostrzec zagrożenie ukryte pod pozłacaną fasadą luksusu. „Dubajki” czyta się bardzo szybko – fabuła wciąga od pierwszych stron, a kolejne wydarzenia sprawiają, że trudno odłożyć książkę na później. To poruszająca, momentami szokująca, ale przede wszystkim dająca do myślenia opowieść, która zostaje w głowie na długo po przeczytaniu ostatniej strony. Jeśli lubicie powieści inspirowane prawdziwymi wydarzeniami, pełne emocji, tajemnic i nieoczywistych bohaterów, a przy tym pokazujące drugie oblicze miejsc kojarzonych wyłącznie z luksusem – zdecydowanie warto sięgnąć po „Dubajki. Między luksusem a pułapką”. To historia, która udowadnia, że nie wszystko złoto, co się świeci.
Powieść "Halo Room" to dojrzały romans daleki od cukierkowych i lekkich historii. Fabuła skupia się na bardziej surowych i melancholijnych fundamentach oraz na powolnym budowaniu bliskości❤️🔥 Główna bohaterka Andy po tragicznych wydarzeniach związanych z śmiercią ojca, ucieka do Hollywood, zosta... wiają za sobą znane nazwisko i rozpoznawalność. Nowy Jork staje się dla niej azylem anonimowości, gdzie dryfuje pomiędzy dniem, w którym jest jak duch, a nocą w której tonie w alkoholu i samotności. W barze pod swoim mieszkaniem Andy poznaje Antoniego, barmana, który żyje na pełnych obrotach. Ich relacja nie wybucha fajerwerkami typowo dla romansów, to zdecydowanie slow burn, gdzie wszystko zaczyna się od spojrzeń trwających o sekundę za długo, od rozmów o niczym czy wspólnych papierosów. Agata Cichy pisze bardzo zmysłowo i poetycko. Opisy miasta, neonów, ciszy między słowami, dymu papierosowego są absolutnie wyjątkowe. Autorka ma świetne wyczucie atmosfery NY, dzięki czemu czytelnik naprawdę może poczuć ten nocny, pulsujący i trochę brudny klimat. Książka nie jest do lekka, dużo w niej niedopowiedzenlń, milczenia i ukrytych emocji. To zdecydowanie nie jest historia pełna wielkich uniesień, a raczej emocji przekazywanych poprzez gesty i spojrzenia. To opowieść o samotności i uczuciu które, rodzi się z wzajemnego zrozumienia dwóch nieszczęśliwych ludzi. Dla czytelników oczekujących dynamicznej akcji, historia może okazać się zbyt melancholijna. W moim odczuciu niektóre wątki trochę się dłużyły. Dodatkowo, szersze tło literackie poza relacją głównych bohaterów praktycznie nie istnieje. Podsumowując, "Halo Room" to nastrojowy romans dla czytelnika ceniącego sobie emocjonalny realizm. To nie jest lekka wakacyjna lektura. To powieść która pachnie papierosami, deszczem na asfalcie i neonami. Więc jeśli lubisz historie, w których duże miasto nie jest tylko tłem, a pełnoprawnym bohaterem, a miłość rodzi się z chaosu i niedopowiedzeń, to sięgaj po książkę bez namysłu❤️🔥.
To bardzo niepozorna i dość krótka opowieść, którą czyta się szybko, ale zostaje w głowie na długo. Przeczytałam ją zaraz po premierze w Polsce, i po tej lekturze nie poczułam może wielkiego zachwytu, ale brawa ode mnie dla autorki za sposób w jaki poprowadziła temat samotności i relacji międzyludzk... ich. Bardzo podobało mi się podejście do historii Mimi i to, że autorka nie zrobiła z tego taniego dramatu. Wszystko było podane raczej na chłodno, spokojnie, momentami wręcz jak reportaż, ale dzięki temu jeszcze bardziej czuło się tę pustkę i emocjonalne oddalenie między bohaterami. Widać tu jak na dłoni jak łatwo dziś można być niewidzialnym, nawet gdy jesteśmy wśród ludzi. Główną bohaterkę poznawałam wyłącznie przez opowieści innych. Każdy miał swoją wersję jej osoby, ale żadna nie wydawała się kompletna. Nikt tak naprawdę jej nie znał. Ojciec widział ją inaczej niż matka, a znajomi inaczej niż chłopak, z którym była związana. Dzięki temu miałam wrażenie, że autorka pokazuje, jak mało czasem wiemy nawet o najbliższych. I to dawało do myślenia. Bardzo dobrze pokazany został tu klimat wielkiego miasta i współczesne życie w ciągłym biegu. W tle cały czas czuć było obecność internetu, mediów społecznościowych i cyfrowego świata, w którym ludzie niby są ze sobą połączeni, a jednocześnie strasznie samotni. To nie była typowa wizja Chin pełnych egzotyki, a bardzo uniwersalny obraz współczesnego społeczeństwa, który spokojnie można odnieść też do naszego europejskiego „poletka”. To bardzo krótka powieść, ale gęsta od emocji i refleksji. I wiem, że to historia nie dla każdego. Najbardziej spodoba się tym, którzy lubią spokojniejsze, refleksyjne historie z psychologicznym tłem. No i oczywiście będzie idealna dla fanów literatury azjatyckiej, którzy już do takiego stylu są przyzwyczajeni.
Powieść "Dzień, w którym wieloryb przepłynął przez Londyn" autorstwa Selja Ahava to jedna z tych książek, które czyta się bardziej sercem niż rozumem. Niby opowiada o pamięci, żałobie i samotności, ale tak naprawdę mówi o tym, jak łatwo można zagubić się we własnych wspomnieniach i jak trudno odnale... źć siebie, gdy wszystko, co było pewne, zaczyna się rozmywać. Anna po śmierci męża próbuje jakoś poskładać swoje życie, ale coraz częściej wymykają jej się nie tylko wspomnienia, lecz także poczucie tego, co jest prawdą. Pamięć rozpada się na fragmenty, a przeszłość miesza się z teraźniejszością. Wracają obrazy, miejsca i emocje, które trudno uporządkować. Ahava bardzo przekonująco pokazuje, jak wygląda życie osoby, której pamięć stopniowo zaczyna się wymykać. Nie ma tu jednego przełomowego momentu. To powolne rozmywanie się wspomnień, znaczeń i punktów odniesienia. Czytelnik stopniowo zaczyna doświadczać tej samej dezorientacji co Anna. Coraz trudniej odróżnić fakty od wyobrażeń, a wydarzenia od emocji, które po nich pozostały. Autorka balansuje między realizmem, baśniowością i delikatnym realizmem magicznym. Tytułowy wieloryb przepływający przez Londyn doskonale oddaje atmosferę tej historii – trochę senną, trochę surrealistyczną, a jednocześnie bardzo emocjonalną. Nie wszystko trzeba tu rozumieć dosłownie. To jedna z tych książek, w których ważniejsze od samej fabuły są emocje i wrażenia, jakie zostają w czytelniku. Czytając tę powieść, miałam momentami wrażenie, że sama gubię się razem z Anną. Że próbuję uchwycić coś, co nieustannie wymyka się z rąk. Bywało to dezorientujące, ale jednocześnie pozwalało lepiej zrozumieć, z czym zmaga się bohaterka każdego dnia. „Dzień, w którym wieloryb przepłynął przez Londyn” to książka spokojna, ale poruszająca. Nie opowiada o utracie pamięci w spektakularny sposób. Pokazuje ją jako coś bardzo ludzkiego i bolesnego – stopniowe znikanie tego, co budowało nasze życie i nas samych. To lektura, która nie krzyczy emocjami, ale zostawia po sobie ślad i na długo pozostaje w myślach.
„Srebro i krew” autorstwa Jessie Mihalik to powieść, która z powodzeniem łączy elementy science fiction, romansu i dynamicznej przygody, tworząc historię angażującą od pierwszych stron. Autorka zabiera czytelnika do świata pełnego politycznych napięć, skomplikowanych zależności i nieoczywistych soj... uszy. Uniwersum wykreowane w książce jest spójne i dopracowane – znajdziemy tu zarówno zaawansowaną technologię, jak i wyraźnie zarysowane struktury władzy, które wpływają na losy bohaterów. Dzięki temu fabuła zyskuje głębię i nie ogranicza się jedynie do warstwy rozrywkowej. Jednym z największych atutów powieści są bohaterowie. Główna postać to osoba silna, inteligentna i zdeterminowana, ale jednocześnie autentyczna w swoich emocjach i wątpliwościach. Jej rozwój jest wyraźnie widoczny, a podejmowane decyzje często nie należą do łatwych. Postacie drugoplanowe również zostały dobrze nakreślone – mają własne motywacje, charakter i wpływ na przebieg wydarzeń. Relacje między nimi są dynamiczne, pełne napięcia i niedopowiedzeń, co dodatkowo wciąga czytelnika. Wątek romantyczny został poprowadzony w sposób wyważony – nie dominuje nad fabułą, lecz naturalnie ją uzupełnia. Chemia między bohaterami jest wyczuwalna, a dialogi pełne emocji i subtelnych napięć sprawiają, że relacja rozwija się wiarygodnie i bez sztuczności. Na uwagę zasługuje również konstrukcja fabuły. Akcja jest dynamiczna, dobrze wyważona i pełna zwrotów, które potrafią zaskoczyć. Autorka umiejętnie buduje napięcie, przeplatając momenty intensywne z chwilami refleksji, dzięki czemu historia ani przez moment nie traci tempa. Ważnym elementem książki jest także warstwa emocjonalna i moralna. „Srebro i krew” nie przedstawia świata w czarno-białych barwach – bohaterowie często stają przed trudnymi wyborami, w których każda decyzja niesie konsekwencje. To sprawia, że czytelnik nie tylko śledzi wydarzenia, ale również zaczyna je analizować i przeżywać razem z postaciami. Styl Jessie Mihalik jest lekki i przystępny, co sprawia, że książkę czyta się płynnie. Jednocześnie autorka potrafi budować klimat – od napięcia i niepokoju po bardziej subtelne, emocjonalne momenty. Choć powieść opiera się częściowo na znanych schematach gatunkowych, nie odbiera to jej atrakcyjności. Wręcz przeciwnie – sprawia, że historia jest przystępna, a jednocześnie wystarczająco angażująca, by utrzymać uwagę czytelnika do samego końca. Zakończenie jest satysfakcjonujące, a jednocześnie pozostawia pewien niedosyt – taki, który zachęca do sięgnięcia po kolejne części. To finał, który domyka ważne wątki, ale nie zamyka całej historii. Podsumowując, „Srebro i krew” to książka, która łączy w sobie emocje, akcję i ciekawie wykreowany świat. To propozycja dla osób, które szukają historii wciągającej, dynamicznej, ale jednocześnie opartej na relacjach i wyborach bohaterów. To lektura, która nie tylko dostarcza rozrywki, ale również zostaje z czytelnikiem na dłużej.
Bywają historie, które zaczynają się niewinnie… a kończą na krawędzi. „Upadek” autorstwa Matt Brolly to druga część serii kryminalnej z detektyw Louise Blackwell, będąca kontynuacją powieści „Przeprawa”. To nie jest thriller, który uderza nagłym zwrotem akcji. To historia, która powoli, wokół mo... jej szyi zaciskała pętlę. Podduszała narastającym napięciem… ---------- I znów trafiłem do Weston-super-Mare, nadmorskiego miasteczka, które z pozoru jest leniwym, spokojnym miejsce. Kolejne ciało u podnóża klifu, list pożegnalny i jedno zdanie powracające jak echo: „Śmierć to nie koniec”. To nie przypadek. To schemat. I właśnie tutaj zaczyna się coś znacznie bardziej niepokojącego niż samo śledztwo. ---------- Mocnym elementem tej powieści jest jej atmosfera - surowa, przenikliwie chłodna, chwilami wręcz dusząca. Czułem w niej podmuch wiatru znad morza, ciężar ołowianych chmur zawieszonych nad klifami i napięcie, które nie opuszczało ani jednej sceny. Ten klimat wniknął w każdą stronę i sprawił, że pozostałem w stanie nieustannego, cichego niepokoju. Autor prowadził narrację w sposób chłodny i konsekwentny. Nie rzucił mnie w wir akcji. Zamiast tego pozwolił napięciu narastać powoli, niemal niezauważalnie. Każdy rozdział dokładał kolejną warstwę niepokoju, a poczucie zagrożenia rosło z każdą przeczytaną stroną. ---------- Kolejny raz wrażenie na mnie zrobiła psychologia postaci. Louise Blackwell to nie tylko detektyw – to bohaterka z własnym ciężarem, problemami i emocjami, które nie zawsze da się zostawić za drzwiami pracy. Dzięki temu jej decyzje są prawdziwe, a historia jeszcze bardziej przytłaczająca i wiarygodna. Ten ludzki wymiar sprawia, że historia angażuje mocniej. Inni bohaterowie to nie tylko nazwiskami w aktach. To ludzie z krwi i kości - samotni, zagubieni, podatni na wpływy. Autor pokazuje, jak łatwo można przejąć kontrolę nad czyimś życiem, obiecując ukojenie w trudnych momentach. ---------- „Upadek” to historia o cienkiej granicy między życiem a śmiercią, prawdą a manipulacją i między tym, kim jesteśmy, a kim możemy się stać, gdy ktoś pozna nasze słabości. I właśnie dlatego trudno o niej zapomnieć. Polecam!
„Enchantra” to książka, której bałam się po dość przeciętnym dla mnie odbiorze „Phantasmy”. Spodziewałam się kolejnej historii z ciekawym pomysłem, ale chaotycznym wykonaniem. Tym większe było moje zaskoczenie, bo drugi tom okazał się znacznie dojrzalszy fabularnie, bardziej angażujący i zwyczajnie ... lepiej przemyślany. Genevieve Grimm trafia do tajemniczej posiadłości Silverów, licząc, że odkryje sekrety związane z przeszłością swojej matki. Zamiast odpowiedzi dostaje jednak coś znacznie bardziej niebezpiecznego. Zostaje wciągnięta w brutalną rozgrywkę organizowaną przez demonicznego Knoxa, w której nic nie jest tym, czym się wydaje, a każdy ruch może kosztować życie lub serce. Największą siłą tej historii jest sam koncept gry i tym razem zasady wydają się bardziej dopracowane, stawka wyższa, a atmosfera znacznie cięższa niż w poprzedniej części. Enchantra przypomina nawiedzony labirynt pełen sekretów, luster, ukrytych przejść i niepokojących zasad, które zmuszają bohaterów do ciągłej czujności. Podobało mi się, że zagrożenie nie kończy się wraz z zakończeniem rund, bo nawet chwila oddechu może okazać się pułapką. Relacja Genevieve i Rowina została poprowadzona naprawdę dobrze. Ich uczucie nie pojawia się nagle ani bez powodu a buduje się stopniowo, przez wspólne doświadczenia, wzajemne poznawanie i napięcie wynikające z nieufności. Rowin jest tajemniczy, chłodny, momentami wręcz surowy, ale jednocześnie daje się wyczuć, że pod tą warstwą kryje się ktoś znacznie bardziej skomplikowany. Chemia między nimi działa, a dialogi potrafią być zarówno pełne napięcia, jak i humoru. Nie mogę jednak przemilczeć największego problemu tej książki, czyli samej Genevieve. Były momenty, kiedy jej decyzje doprowadzały mnie do autentycznej frustracji. Owszem, bohaterka ma charakter, pewność siebie i daleko jej do kolejnej papierowej piękności bez osobowości, co zdecydowanie działa na plus. Potrafi być zabawna, ma cięty język i wnosi do historii dużo energii. Jednocześnie jej naiwność oraz brak rozsądku w kluczowych momentach sprawiały, że kilka razy miałam ochotę złapać się za głowę a na pewno przewrócić oczami. Czasem zachowywała się tak nierozsądnie, że zamiast się złościć, zwyczajnie robiło mi się jej żal. Świat przedstawiony nadal nie jest bardzo rozbudowany i tutaj czułam lekki niedosyt. Otrzymujemy więcej informacji o piekielnej rzeczywistości, ale wciąż pozostaje poczucie, że można było pójść krok dalej i mocniej wykorzystać potencjał tego uniwersum. Na szczęście zakończenie wynagradza wiele. Jest emocjonalne, satysfakcjonujące i pozostawia przestrzeń na kontynuację bez poczucia taniego niedomknięcia. To jeden z tych finałów, po których naprawdę chce się sięgnąć po kolejny tom. Czy warto przeczytać? Jeśli „Phantasma” zostawiła was z poczuciem zmarnowanego potencjału, „Enchantra” może pozytywnie zaskoczyć. Nadal nie jest to historia pozbawiona wad, ale oferuje ciekawszą fabułę, lepiej poprowadzony romans i klimat, który naprawdę potrafi wciągnąć. Mimo irytującej momentami głównej bohaterki bawiłam się tutaj zdecydowanie lepiej.
Zobacz archiwum zwycięzców konkursu »
Pięć stopni recenzenckich – od amatora do profesora
Recenzje warto dodawać regularnie, bo im większe zaangażowanie, tym wyższy poziom recenzenta.
Mamy aż pięć stopni recenzenckich, więc Twoim nowym celem może być osiągnięcie Recenzenckiego Mistrzostwa Świata. Zamieszczaj regularnie oceny produktów, a zostaniesz Mistrzynią lub Mistrzem, zanim się obejrzysz. Podejmiesz rękawicę?