„Jaka była najgorsza rzecz, którą kiedykolwiek zrobiłeś?”
Stany Zjednoczone, lata siedemdziesiąte XX wieku. W Milburn, niewielkim miasteczku w stanie Nowy Jork, działa Stowarzyszenie Chowder. Tworzy je grupa starszych panów, przyjaciół, którzy spotykają się, by opowiadać sobie historie – niektóre prawdziwie, inne zmyślone, wszystkie przerażające. Jednak echa przeszłości domagają się sprawiedliwości – jedna z opowieści wraca, by ich prześladować. Opowieść o czymś, co zrobili dawno temu. Opowieść o tragicznym błędzie, przerażającym wypadku. Nad Milburn nadciąga nadnaturalna, gęstniejąca z każdym dniem groza...
Wydana pierwotnie w 1979 roku „Upiorna opowieść” Petera Strauba to napisana z rozmachem i we wspaniałym stylu powieść, będąca hołdem dla największych twórców gotyckiej literatury grozy. To misternie skonstruowana meta-opowieść, w której autor w wirtuozerią bawi się konwencją i motywami zaczerpniętymi z twórczości takich pisarzy jak Henry James, Washington Irving, Bram Stoker, Arthur Machen, M.R. James, Edith Wharton czy Nathaniel Hawthorne, tworząc w efekcie spójne, wielowymiarowe arcydzieło literackiego horroru. Powieść wysublimowaną, z niespieszną akcją, która bardziej przeraża samym klimatem, atmosferą niż krwawymi opisami i nagłymi zwrotami akcji.
Najlepsza powieść grozy XX wieku, a kto wie, czy nie najlepsza w historii tego gatunku.
– Robert Ziębiński, pisarz, redaktor naczelny „Playboy Polska”
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii horror i groza
Czy "Upiorna opowieść" to typowy horror z dużą ilością krwawych scen?
Powieść skupia się na budowaniu gęstej atmosfery i psychologicznej grozy zamiast na brutalnych opisach. Autor kładzie nacisk na niespieszne tempo i narastające poczucie niepokoju, które wynika bezpośrednio z mrocznych tajemnic przeszłości. Książka stanowi hołd dla literatury gotyckiej, wykorzystując subtelne środki wyrazu do wywołania autentycznego lęku u czytelnika. To idealna lektura dla osób ceniących wyrafinowany styl i wielowymiarową strukturę fabularną.
Jakie klasyczne inspiracje literackie można odnaleźć w tej książce?
Peter Straub czerpie z twórczości mistrzów takich jak Henry James, Bram Stoker czy Nathaniel Hawthorne. Konstrukcja fabuły opiera się na motywach znanych z literatury gotyckiej, łącząc je w spójną i nowoczesną całość. Czytelnik odnajdzie tu liczne nawiązania do klasycznych opowieści o duchach oraz tradycji literackiego horroru z XIX wieku. Taka mozaika odniesień sprawia, że lektura jest niezwykle satysfakcjonująca dla świadomych fanów gatunku.
W jakim czasie i miejscu osadzona jest akcja powieści?
Wydarzenia rozgrywają się w latach siedemdziesiątych XX wieku w niewielkim amerykańskim miasteczku Milburn. Zamknięta społeczność w stanie Nowy Jork staje się tłem dla mrocznych sekretów skrywanych przez członków Stowarzyszenia Chowder. Zimowa sceneria i narastająca izolacja bohaterów potęgują wrażenie osaczenia przez nadnaturalne siły. Realia epoki są oddane z dużą dbałością o szczegóły, co ułatwia całkowite zanurzenie się w historii.
Dla kogo "Upiorna opowieść" może okazać się zbyt wymagająca lub nużąca?
Osoby oczekujące błyskawicznej akcji i częstych, krwawych zwrotów wydarzeń mogą poczuć się zawiedzione tempem tej narracji. Jest to pozycja przeznaczona dla cierpliwych czytelników, którzy preferują powolne odkrywanie tajemnic i rozbudowane tło obyczajowe. Skupienie na dialogach i wewnętrznych przeżyciach starszych panów dominuje nad dynamiką typową dla współczesnych thrillerów. Nie jest to odpowiedni wybór dla fanów krótkich, prostych form literackich nastawionych wyłącznie na efekt szoku.
Na czym polega unikalna konstrukcja tej książki pod względem narracyjnym?
Książka jest misternie zbudowaną meta-opowieścią, w której historie opowiadane przez bohaterów przenikają się z ich rzeczywistością. Członkowie Stowarzyszenia Chowder dzielą się przerażającymi wspomnieniami, które stopniowo zaczynają materializować się w ich codziennym życiu. Taka struktura "opowieści w opowieści" pozwala na wielowarstwowe badanie natury strachu, winy oraz sprawiedliwości po latach. Dzięki temu zabiegowi granica między literacką fikcją a prawdą w Milburn staje się coraz bardziej nieuchwytna.
