Dokładnie sto trzydzieści lat od pierwszej płatnej projekcji z udziałem kinematografu braci Lumiere Wydawnictwo Warstwy publikuje książkę, która powstała z prawdziwej miłości do kina. 
„Te wszystkie Raje, Zrywy i Jutrzenki. O małych kinach na Dolnym Śląsku” Lecha Molińskiego i Jerzego Wypycha to podróż przez historię filmu, regionu i doświadczania wspólnego przeżywania sztuki. 
Teksty Lecha Molińskiego są nie tylko ważnym materiałem na temat funkcjonowania małych kin w miejscowościach takich jak Bystrzyca, Dzierżoniów, Lubań, Lubomierz, Raciborowice, Twardogóra, Złotoryja, ale też relacją z miłości do sal kinowych i ich niepowtarzalnej atmosfery. Jak pisze Moliński: „Co miało największy wpływ na historię kina – tę wielką i tę lokalną – w przeszłości? Co kształtuje ją dziś i będzie decydować o niej jutro? Być może dzięki lekturze książki < < Te wszystkie Raje, Zrywy i Jutrzenki. O małych kinach na Dolnym Śląsku> > będzie nieco łatwiej odpowiedzieć na te pytania. Pomoże w tym zresztą nie tylko zbiór dwunastu tekstów, ale także esej fotograficzny Jerzego Wypycha, który w swoich poszukiwaniach wizualnych pokazuje uniwersalność oraz wielozmysłowość doświadczenia kinowego. Cały materiał zdjęciowy został zebrany na Dolnym Śląsku, wewnątrz i w pobliżu obiektów kinowych odwiedzanych podczas pracy nad książką. Prezentowane fotografie nie stanowią jednak prostej ilustracji opisywanych miejsc. W swojej równoległej narracji starają się raczej w sposób niezależny interpretować napotkane historie, utrwalając jak najwięcej z całokształtu ich ulotnej materii. ”
Bardzo ważna książka dla wszystkich miłośników i miłośniczek filmu, Dolnego Śląska, historii i sal kinowych. Tych, których już nie ma i tych, które powstaną. 
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii literatura faktu
Jakie konkretne miejscowości z Dolnego Śląska opisano w tej publikacji?
Książka koncentruje się na historii i atmosferze małych kin w miejscowościach takich jak Bystrzyca, Dzierżoniów, Lubań, Lubomierz, Raciborowice, Twardogóra oraz Złotoryja. Autorzy przybliżają lokalne opowieści o salach kinowych, które kształtowały kulturę tych regionów na przestrzeni lat. Publikacja stanowi cenne źródło wiedzy dla osób poszukujących informacji o dolnośląskiej kinematografii lokalnej. Czytelnik odnajdzie tu relacje z miejsc, które często zniknęły już z mapy kulturalnej regionu.
Czy książka zawiera materiały wizualne dokumentujące opisane kina?
Publikacja zawiera obszerny esej fotograficzny autorstwa Jerzego Wypycha, który dokumentuje wnętrza i otoczenie dolnośląskich obiektów kinowych. Zdjęcia nie są jedynie prostą ilustracją tekstu, lecz stanowią niezależną, artystyczną narrację o wielozmysłowym doświadczeniu kina. Fotografie utrwalają ulotną materię miejsc, oddając ich unikalny charakter i historyczny klimat. Wizualna strona książki pozwala czytelnikowi lepiej poczuć specyfikę opisywanych sal projekcyjnych.
Czego dowiem się z lektury "Te wszystkie Raje, Zrywy i Jutrzenki"?
Lektura przybliża ewolucję małych kin regionalnych oraz ich wpływ na lokalną tożsamość mieszkańców Dolnego Śląska. Książka analizuje, jak zmieniało się wspólne przeżywanie sztuki filmowej na przestrzeni stu trzydziestu lat od pierwszych pokazów braci Lumi?re. Teksty Lecha Molińskiego łączą fakty historyczne z osobistą pasją do niszowych sal kinowych. Dzięki temu opracowaniu zrozumiesz mechanizmy funkcjonowania lokalnej kultury filmowej w przeszłości i obecnie.
Dla kogo ta książka nie będzie odpowiednim wyborem?
Publikacja nie jest technicznym podręcznikiem architektury ani suchym katalogiem statystycznym wszystkich kin w regionie. Skupia się ona na subiektywnym doświadczeniu, emocjach i reportażowym ujęciu wybranych dwunastu historii lokalnych. Osoby poszukujące wyłącznie twardych danych technicznych o sprzęcie projekcyjnym mogą poczuć niedosyt formą tej artystycznej narracji. Jest to pozycja skierowana do miłośników nastrojowej literatury faktu, a nie do inżynierów budownictwa kinowego.
Czy narracja w książce ma charakter naukowy czy reportażowy?
Książka ma charakter literackiego reportażu, który łączy rzetelną wiedzę historyczną z osobistą relacją z podróży po regionie. Autor unika hermetycznego języka akademickiego na rzecz opowieści o miłości do kina i jego niepowtarzalnej atmosfery. Treść jest przystępna dla każdego czytelnika zainteresowanego historią Dolnego Śląska i kulturą masową. Całość tworzy spójny obraz zmian społecznych zachodzących wokół lokalnych ośrodków kultury.
