“Przecież ich nie zostawię” to przejmująca książka opowiadająca o kobietach, które w czasach II Wojny Światowej ratowały dzieci, często kosztem własnego życia.
Było ich tak wiele, że naprawdę nikt nie jest w stanie podać dokładnej liczby. Nie miały imion czy nazwisk, zazwyczaj zaledwie przezwisko. Mówiono na nie “mama”, “ciocia”, “pani”, nikt jednak nie zastanawiał się dłużej nad tym, kim są. Kolejne kobiety podejmowały się prób uratowania jak największej liczby dzieci żydowskich. Robiły to na bardzo różne sposoby. Niektóre z nich przynosiły im jedzenie, inne dawały schronienie. Część postanowiła wywieźć za granicę lub przynajmniej pomóc w transporcie. Najbardziej boli to, że dziś większość z ocalałych tak naprawdę nie wie, komu zawdzięcza życie. Wiele kobiet zmarło i poświęciło się dla ratowania kolejnych żyć. Co jednak możemy powiedzieć o tych bohaterkach, po których został ślad?
“Przecież ich nie zostawię” to wzruszająca książka, pełna nieznanych dotąd faktów i informacji, które ukazują najprawdziwsze człowieczeństwo. Autorki cieszą się, że przynajmniej części z kobiet można nadać prawdziwą tożsamość, poznać ich przemyślenia i refleksje. Nigdy nie powinniśmy zapominać o tak wielkich postaciach, które zrobiły o wiele więcej dla kraju niż niejeden ówczesny rząd.
Autorkami książki są: Beata Chomątowska, Sylwia Chutnik, Patrycja Dołowy, Magdalena Kicińska, Karolina Przewrocka-Aderet, Karolina Sulej, Monika Sznajderman, Agnieszka Witkowska-Krych.
Z posłowiem Hanny Krall
To był pomysł z gatunku tych oczywistych, tych, które pewnego dnia przychodzą do głowy i budzą zdziwienie: Dlaczego nie wcześniej? Dlaczego dopiero teraz pomyślałyśmy o tym, by przywołać pamięć o żydowskich kobietach, które w czasie wojny poświęciły się opiece nad osieroconymi lub chorymi dziećmi i tak często, nie próbując się ratować, były z nimi aż do końca?
Oddajemy w Państwa ręce książkę, w której osiem autorek napisało o kilkunastu z nich. Wśród bohaterek są kobiety lepiej i słabiej znane, są też takie, o których nie wiemy niemal niczego, znamy tylko imię, skrawek życia. Wybór, jakiego dokonały redaktorki, nie wyczerpuje oczywiście tematu. Chciałybyśmy, by nasza książka była tylko strażą przednią i by w ślad za nią powstały dalsze, poświęcone jeszcze innym spośród tych, o których nie wolno nam zapomnieć.
Fragment wstępu
To nieprawda, że zło jest banalne.
Zło jest kunsztowne i wyszukane. Pyszni się, kryguje. Dba o pointy.
Zło mówi: Wstań, kolego, dosyć się już nażyłeś. Teatralnym gestem trąca pejczem człowieka leżącego na ziemi. Wstań, kolego, mówi w jidysz.
Albo mówi: Nie mogę, i opuszcza karabin. Ich kann nicht, powtarza, a potem podnosi karabin i strzela do kobiety, którą kocha.
To dobro jest banalne.
Niepozorne, niepokaźne. Czasem nazwiska pozbawione, czasem imienia.
Hanna Krall
Jaką formę literacką przyjmuje książka "Przecież ich nie zostawię"?
Książka "Przecież ich nie zostawię" to zbiór reportaży historycznych poświęconych żydowskim opiekunkom. Osiem autorek przybliża sylwetki kobiet, które w tragicznych czasach wojny poświęciły życie opiece nad osieroconymi dziećmi. Publikacja łączy rzetelne badania historyczne z wrażliwością literacką, tworząc portret zbiorowy zapomnianych bohaterek. To ważna pozycja dla osób szukających głębokiego spojrzenia na Holokaust przez pryzmat jednostkowych losów kobiet.
Czy historie opisane w tej publikacji skupiają się na faktach historycznych?
Publikacja opiera się na autentycznych relacjach, wspomnieniach i dostępnych dokumentach archiwalnych. Autorki starannie odtwarzają życiorysy kobiet, o których często zachowały się jedynie szczątkowe informacje lub pojedyncze imiona. Każdy rozdział stanowi próbę przywrócenia pamięci o konkretnych osobach i ich heroicznych wyborach w gettach. Dzięki takiemu podejściu czytelnik otrzymuje wiarygodny obraz opieki nad najmłodszymi w ekstremalnych warunkach.
Jaki ładunek emocjonalny niesie ze sobą lektura tego reportażu?
Lektura charakteryzuje się dużą intensywnością emocjonalną ze względu na poruszaną tematykę ostatecznych wyborów moralnych. Teksty koncentrują się na etyce opieki, lojalności oraz cichym bohaterstwie, które nie szukało poklasku w obliczu śmierci. Mimo bolesnego kontekstu historycznego, książka przynosi świadectwo niezwykłej siły ducha i międzyludzkiej solidarności. Jest to pozycja skłaniająca do głębokiej refleksji nad naturą dobra w czasach pogardy.
Czy treść książki jest jednolitym tekstem napisanym przez jednego autora?
Treść składa się z kilkunastu odrębnych historii opracowanych przez osiem uznanych polskich autorek. Każda z reporterek wnosi do książki własny styl oraz unikalną perspektywę na losy żydowskich wychowawczyń i pielęgniarek. Całość domyka posłowie Hanny Krall, co nadaje publikacji szczególnej rangi w polskiej literaturze faktu. Dzięki wielogłosowości czytelnik poznaje różnorodne losy bohaterek działających w różnych miejscach i okolicznościach.
Dla kogo ta książka może okazać się zbyt trudna w odbiorze?
Ze względu na drastyczne opisy realiów wojennych publikacja nie jest polecana czytelnikom o dużej wrażliwości. Tematyka Zagłady, cierpienia dzieci oraz tragicznych wyborów życiowych wymaga od odbiorcy dużej dojrzałości emocjonalnej i przygotowania na trudne treści. Osoby szukające lekkiej literatury faktu lub optymistycznych zakończeń mogą poczuć się przytłoczone ciężarem tej relacji. Jest to wymagający reportaż skierowany do osób gotowych na konfrontację z najtrudniejszymi kartami historii.