Frigyes Karinthy to znany na Węgrzech, a mało jak dotąd w Polsce, prozaik, poeta, satyryk. Publicysta legendarnego pisma „Nyugat", tłumacz Kubusia Puchatka, autor parodii literackich, humorystycznych opowiadań, nowych przygód Guliwera. Podróż wokół mojej czaszki to fascynujące studium powolnego odkrywania choroby, bolesny, precyzyjny opis pierwszych symptomów guza mózgu, pierwszych, a potem kolejnych. Pełen dystansu, przez co wolny od ckliwości, opis życia w chorobie i z chorobą. Autor-narrator amatorsko zafascynowany medycyną wchodzi w rzeczywistość, której się dotąd z uwagą
przyglądał. 
Patrzył jednak głęboko przekonany, że „mnie to nigdy nie spotka". W 1936 roku przeszedł operację guza mózgu, co stało się kanwą prezentowanej powieści, dwa lata później zmarł.
Czy "Podróż wokół mojej czaszki" to literatura faktu czy powieść beletrystyczna?
Książka jest autobiograficzną powieścią, która łączy cechy literatury pięknej z precyzyjnym zapisem autentycznych doświadczeń autora. Frigyes Karinthy dokumentuje w niej proces diagnozowania guza mózgu oraz przebieg samej operacji z 1936 roku. Narracja prowadzona jest z perspektywy pacjenta, który jednocześnie zachowuje chłodną, niemal naukową obserwację własnego stanu. Dzieło stanowi unikalne połączenie osobistego wyznania z literackim kunsztem węgierskiego mistrza słowa.
Jaką tematykę porusza autor w tej konkretnej publikacji?
Głównym motywem utworu jest bolesna i drobiazgowa analiza objawów choroby nowotworowej oraz reakcji psychiki na diagnozę. Autor opisuje pierwsze symptomy guza mózgu, starając się zachować racjonalizm w obliczu postępujących zmian fizjologicznych. Czytelnik śledzi transformację człowieka zdrowego w pacjenta, który z dystansem przygląda się medycznej rzeczywistości. To studium ludzkiej wytrzymałości i próba zrozumienia granic własnej świadomości.
Czy narracja w książce jest bardzo emocjonalna i przygnębiająca?
Narracja charakteryzuje się wyjątkowym dystansem oraz brakiem ckliwości, co odróżnia ją od typowych opisów walki z chorobą. Frigyes Karinthy wykorzystuje swój warsztat satyryka i publicysty, aby opisać traumatyczne przeżycia w sposób analityczny i momentami ironiczny. Takie podejście pozwala na głęboką refleksję bez popadania w nadmierny patos czy sentymentalizm. Książka skupia się na intelektualnej stronie zmagania się z losem, a nie na wywoływaniu taniego współczucia.
Dla kogo lektura tej książki może być zbyt trudna?
Pozycja ta nie jest odpowiednia dla osób poszukujących lekkiej beletrystyki lub unikających szczegółowych opisów procedur medycznych i cierpienia. Ze względu na bardzo precyzyjne, niemal kliniczne relacje z przebiegu choroby oraz operacji, treść może być przytłaczająca dla czytelników o dużej wrażliwości na tematykę onkologiczną. Nie jest to również klasyczny kryminał ani powieść przygodowa, lecz wymagająca literatura psychologiczna. Odbiorcy oczekujący szybkiej akcji mogą poczuć się znużeni drobiazgowością opisów stanów wewnętrznych.
Czy autor posiadał wiedzę medyczną pisząc te wspomnienia?
Frigyes Karinthy był amatorsko zafascynowany medycyną, co pozwoliło mu na stosowanie fachowej terminologii i wnikliwą obserwację kliniczną. Dzięki swoim zainteresowaniom autor potrafił nazwać procesy zachodzące w jego organizmie, zanim jeszcze usłyszał oficjalną diagnozę. Ta pasja badawcza sprawia, że opis choroby jest niezwykle wiarygodny i wartościowy z punktu widzenia historii medycyny. Wiedza ta umożliwiła mu wejście w rolę obserwatora własnego przypadku z rzadko spotykaną precyzją.