Książka poetycka Brandt została napisana w taki sposób, by być wierną religii chrześcijańskiej, jednak wyraźnie obecna jest tu również duża doza wolności twórczej. Można tutaj odnaleźć, jeśli ktoś dostatecznie długo i uważnie szuka, inspiracje wzięte ze Starego Testamentu, szczególnie z Księgi Psalmów, napisanej podobno przez króla Dawida (chociaż nie tylko).
Dlaczego akurat ta księga i takie inspiracje - mógłby ktoś zapytać? Ano dlatego, że poetka każdym słowem, zapisanym i pomyślanym, chce wielbić Boga, zachwycać się światem, który stworzył, oddawać mu cześć na różne sposoby, w tym na sposób literacki, a także korzystać z dobrodziejstw natury w taki sposób, by było to korzystanie miłe Bogu. Każdy wiersz można uznać za modlitwę, każdy jest też hymnem pochwalnym i ma w sobie delikatny liryzm oraz niesamowitą dawkę bezgranicznej miłości i wiary w Boga. Dlatego też każdy wierzący znajdzie w tym tomie coś dla siebie.
Śmiało można powiedzieć, że ów tom mógłby z powodzeniem być czytany nie tylko przez chrześcijan, lecz także ludzi, którzy po prostu interesują się duchowością. Bardzo interesująca pozycja, a jej język potrafi oczarować nawet najbardziej wymagającego estetę.
Autorka - Izabela Brandt - jest poetką chrześcijańską, więc w swojej poezji to właśnie te motywy stara się wplatać w materię autorskich wierszy.