Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii fantasy
Babel, czyli o konieczności przemocy
Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie
| Wydawnictwo: | Fabryka Słów |
| Oprawa: | Miękka |
| Rok wydania: | 2023 |
| Ilość stron: | 762 |
- Autor: Rebecca F. Kuang
- Wydawnictwo Fabryka Słów
- Oprawa: Miękka
- Rok wydania: 2023
- Ilość stron: 762
- Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
- Model: 9788379648627
- Język: polski
- Oryginalny tytuł: Babel
- Tłumacz: Komerski Grzegorz
- ISBN: 9788379648627
- EAN: 9788379648627
- Wymiary: 13.5x20.5 cm
- Dane producenta: Fabryka S??w sp. z o.o., Pozna?ska 91, 05-850 O?ar?w Mazowiecki, Polska, sekretariat@dressler.com.pl, tel. +48 22 733 50 00
- Powiązane tematy: Nagrodówka do szkół ponadpodstawowych, Nagrody dla uczniów, Prezenty do 100 zł, Książki o przemocy
-
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 5/5Dodana przez Monika M. w dniu 2023-04-16Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
1 z 1 osób uznało recenzję za przydatnąNajnowsza książka Kuang zbiera wśród czytelników skrajnie różne opinie. Długo zabierałam się do napisania swojej opinii, bo chociaż podczas lektury miałam w stosunku do niej nieco mieszane odczucia, ostatecznie wzbudziła we mnie szczery zachwyt. Już sama informacja o tym, że jest to powieść w klimacie dark academia, osadzona w XIX-wiecznej Anglii, do tego z niespotykanym nigdzie indziej systemem magicznym opartym na sile płynącej z przekładu wystarczyła, abym została „kupiona”. Doszło do tego przepiękne wydanie, jedno z najpiękniejszych na mojej półce i całkowicie przepadłam. Kiedy okazało się, w jak dużym stopniu powieść skupia się na języku i że owe językowe rozważania są naprawdę ciekawe i przystępnie podane, mój zachwyt sięgnął zenitu.
Pierwsza część powieści, kiedy czytelnikowi zostaje przybliżona historia Robina i jego długa droga do poznania tajników różnych języków, których się uczy, kiedy odkrywa moc grawerowanych w srebrze słów, poznaje przyjaciół i kiedy jego świat powoli zaczyna się układać podobała mi się bardziej. Mimo że akcja toczy się w tej części niespiesznie i tak naprawdę niewiele się dzieje. W dalszej części powieści dzieje się dużo więcej. Robin zaczyna wątpić w słuszność swojego zajęcia, targają nim sprzeczne emocje, pojawiają się dylematy. Bo z jednej strony jest mu dobrze w tym kraju, widzi w nim dla siebie przyszłość. Z drugiej, zaczyna sobie zdawać sprawę z tego, jak to wszystko działa, zaczyna dostrzegać nadużycia kolonializmu, nierówności społeczne i na tle rasowym, widzi, że niezależnie od tego, jak wiele wiedzy zdobędzie i jak bardzo będzie w Babel potrzebny, nadal będzie kimś, komu odmawia się człowieczeństwa. Zachodzi w nim przemiana i ta przemiana jest wiarygodna.
Tym, co mnie trochę uwierało w powieści, były narzucane mi odgórnie poglądy autorki, z którymi wprawdzie się zgadzam, jednak lubię mieć trochę więcej miejsca na własne przemyślenia i interpretację. W powieści, oprócz momentów, w których Robin przeżywa egzystencjalne katusze, tego miejsca zabrakło. Poruszony w powieści temat jest ważny, owszem, i trzeba jeszcze więcej o tym mówić, ale może w sposób mniej łopatologiczny, nie wskazując tak wyraźnie, co (i kto) jest dobre, a co złe. Kuang ma, niestety, tendencję do tłumaczenia czytelnikowi wszystkiego, wyjaśniania czegoś, co wyjaśnień tak naprawdę nie wymaga. Nie bawi się w subtelności i dobrze, jednak słowa, które za pośrednictwem swoich bohaterów przekazuje, mogłyby nie brzmieć jak eseje czy rozprawki. Bohaterowie niestety na tym tracą, bo ich rozmowy nie brzmią jak rozmowy, a jak wygłaszanie swoich poglądów na dany temat. Spodziewałam się też więcej fantastyki w fantastyce, jednak nie jestem zawiedziona tym, że jest jej mniej, bo system magiczny wymyślony przez Kuang jest jedyny w swoim rodzaju i arcyciekawy. I dobrze opisany.
Historia Robina i jego przyjaciół nie zaczyna i nie kończy się dobrze. Jest smutna, dołująca. Młodzi bohaterowie powieści otrzymali szansę na nowe, lepsze życie. Ale jakim kosztem? Pod koniec powieści dzieje się coś, co w zamyśle autorki miało zaskoczyć czytelnika. I trochę zaskakuje, szczególnie w odniesieniu do niektórych bohaterów, a trochę nie. Bo już od jakiegoś czasu, przyglądając się naszym bohaterom, ich przyjaźni i relacjom, jakie stworzyli, można szykować się na taki właśnie rozwój akcji. Cały czas jednak pozostaje nadzieja, że może jednak skończy się to inaczej.
Mimo uwag, które mam wobec tej powieści, pozostaje ona dla mnie jedną z najlepszych książek przeczytanych w życiu. Doceniam ogromną pracę, jaką musiała włożyć w nią autorka, szczególnie jeśli chodzi o aspekt językowy, doceniam toczącą się w książce dyskusję na ważne społecznie tematy, doceniam fakt, że powieść potrafiła tak na mnie wpłynąć. Doceniam i z pełnym przekonaniem tę książkę polecam! -
Recenzent WybitnyOcena: 4/5Dodana przez Thenewbooktime V. w dniu 2024-03-14Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatnąKsiążka jest trochę przydługa (jak dla mnie...). Pokazuje cały aspekt życia studentów i obcokrajowców próbujących odnaleźć się w nowym środowisku. To książka o dyskryminacji rasowej i płciowej, o przestępstwie, które wystawiło przyjaźń na ogromną próbę. Jednak przede wszystkim jest to książka o niesamowitej pasji do języków obcych.
Przygotujcie się na kilka poważnych wykładów! -
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 3/5Dodana przez Ewelina N. w dniu 2023-04-16Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatnąRebecca F. Kuang po raz pierwszy zasłynęła w Polsce dzięki trylogii Wojen Makowych, którą przeczytały i pokochały rzesze fanów. Sama należę do tego grona, dlatego z ogromną chęcią sięgnęłam po najnowszą książkę autorki.
"Babel, czyli o konieczności przemocy" opowiada historię życia Robina Swifta, pół-Chińczyka, który trafia do Imperium Brytyjskiego, gdzie pod okiem profesora Lovella przechodzi cały cykl nauki łaciny, greki, angielskiego i chińskiego. Wszystko po to, by za kilka lat dostać się do wymarzonego Oxfordu.
Jak się okazuje, nauka popłaca, ponieważ Robin ostatecznie rozpoczyna studia na uczelni. A dokładnie w tytułowej wieży Babel, w której uczy się translatoryki, poprawności języka oraz, przede wszystkim, wyrabiania i tworzenia magicznych, srebrnych sztabek. Dobierając pary z różnych języków i czując je, sztabki są w stanie, np. poprawić kondycję torów, usprawnić działanie zegara, uleczyć albo... rozerwać klatkę piersiową od środka.
Robinowi towarzyszy trójka przyjaciół: Rami, Victoire i Letty, z którymi zdobywa kolejne szczeble wiedzy. W Imperium panuje jawny brak sprawiedliwości dla osób "kolorowych"; do głosu dochodzi kolonializm, rasizm, feminizm. Czy Robinowi uda się wywalczyć wolność? Zrozumie własną wartość i odnajdzie miejsce na ziemi?
"Babel, czyli o konieczności przemocy" to historia bogata w wydarzenia, napisana przyjemnym, wielobarwnym językiem, poruszająca trudne tematy i przedstawiająca ważne wartości. Podczas czytania dokładnie widać kunszt pisarski autorki, zwłaszcza kiedy rozprawia o złożoności języków czy tłumaczeń niektórych zwrotów.
Wątek tworzenia sztabek, czyli szukania par z dwóch języków, mających podobne znaczenie, lecz z ukrytą głębią, był strzałem w dziesiątkę. Z radością i podziwem czytałam o tym, jak autorka sprawnie łączy wyrazy, jak nadaje im głębsze znaczenie. Trzeba naprawdę znać się na danym języku, by potrafić stworzyć coś tak skomplikowanego w swojej prostocie. W ogóle motyw magicznych sztabek zasługuje na brawa. To fantastyczny pomysł, który był idealnym uzupełnieniem fabuły.
W książce pojawiło się mnóstwo przypisów urozmaicających lekturę: wyjaśniały wydarzenia albo zachowania znane z początku XIX wieku, objaśniały znaczenia słów czy odnosiły się do konkretnych osób. Osobiście momentami nieco mnie drażniły, ponieważ wybijały mnie z rytmu, ale parę razy rozjaśniły też sytuację, więc to, czy się spodobają, czy nie zależy wyłącznie od czytelnika.
Największy problem w "Babel" miałam, niestety, z bohaterami. Ich kreacja pozostawiała wiele do życzenia, a Rebecca F. Kuang, mimo poruszanych wartości takich jak: równość, wolność, tolerancja, wpadła we własne sidła. W historia nastąpiła generalizacja polegająca na tym, że wszyscy biali bohaterowie odgrywali rolę tych złych. Nie jestem rasistką, ale jaka jest szansa, że tylko kolorowe postacie mają cokolwiek wartościowego do powiedzenia, walczą z nietolerancją i o wolność? Dopiero pod koniec książki pojawili się biali, którzy nie byli zepsuci do szpiku kości, jednak przedstawiono ich naprawdę po macoszemu. Wszystko to sprawiło, że "Babel" stracił w moich oczach.
Zapał i ogromną ciekawość, które pojawiły się, jak tylko poznałam datę premiery, wyparowały automatycznie, kiedy poznałam Robina. Chłopak irytował mnie ponad każdą miarę. Był ciapowaty, zachowywał się jak ignorant, głupiec, a do tego prawie non stop się nad sobą użalał. Gdyby nie zakończenie, które jak-tako ratuje całą książkę, z pewnością ostatecznie rzuciłabym ją w kąt zbyt podrażniona.
Dużą wartością "Babel" było przełożenie na język fikcyjny wydarzeń historycznych. Wiadomo, by fabuła miała jakiś sens, trzeba było odrobinę namieszać w faktach, jednak bardzo miło poznawało mi się niektóre dzieje. Niezwykle podobał mi się klimat XIX-wiecznej Wielkiej Brytanii; kroczenie uliczkami Oxfordu, podziwianie architektury, przyrody czy nawet środków transportu dawało mi ogromną satysfakcję.
Zanim skończę, muszę koniecznie wspomnieć o przepięknym wydaniu, jakim Polaków uraczyło wydawnictwo Fabryka Słów. "Babel" wydano w dwóch wersjach: jedno z okładką zintegrowaną, drugie z miękką. Każda książka miała barwione brzegi na czarno, a w środku przepiękne ilustracje autorstwa Przemysława Truścińskiego.
Podsumowując, "Babel, czyli o konieczności przemocy" to książka bogata w wydarzenia, przeplatająca historię z fikcją, posiadająca fenomenalny klimat i w sposób niezwykły opowiadająca o trudach języka. Niestety, nieprzystępni bohaterowie irytujący na każdym kroku (zwłaszcza główny) oraz generalizacja wpłynęły na ostateczny odbiór powieści raczej słabo. Czy polecę? Tak, ale ostrożnie i zdecydowanie nie każdemu. Osoby, których kręci XIX-wieczne Imperium brytyjskie oraz wiele dywagacji na temat językoznawstwa, będą zdecydowanie zachwycone. -
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 3/5Dodana przez Aleksandra S. w dniu 2023-04-11Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną"Babel" jest niewątpliwie książką wyjątkową i trudną do jednoznacznego opisania czy oceny.Zacznę od tego, co mi się spodobało.
Najbardziej zachwycił mnie klimat tej książki, złapał mnie na samym początku i nie wypuszczał ze swych objęć do końca. Autorka dokładnie nakreśla mam różne miejsca i sytuacje, dzięki czemu możemy je naprawdę poczuć. Szczególnie spodobały mi się opisy Oxfordu - byłam tam kiedyś i pod wpływem tych fragmentów wspomnienia w mojej głowie ożywały 😍
Kolejna sprawa to opisy studiów młodych tłumaczy, fragmenty nawiązujące do translatoryki, języka, etymologii różnych słów. Nie mam zbyt wiele wiedzy na ten temat, więc znalazłam sporo nowych ciekawostek i czytałam te fragmenty z dużym zainteresowaniem.
W powieści występuje bardzo oryginalny system magii sztabek srebra, których magiczne działanie opiera się właśnie na słowach z różnych języków, uchwytując różnice w ich przekładzie. Żałowałam, że nie było tej magii trochę więcej w książce, ale tak czy siak jest to dla mnie jej duży plus.
Styl i język powieści bywał momentami wymagający, ale mimo wszystko był dla mnie przyjemny, dodawał też książce klimatu.
Sama historia ma wiele motywów, które uwielbiam - umiłowanie nauki, magię, walkę z systemem. Jednak fabuła została mocno rozwleczona i odnoszę wrażenie, że książka mogłaby być trochę krótsza. Przeczytanie jej zajęło mi rekordowo dużo czasu - 2.5 tygodnia na 760 stron 😅 Czasem była przegadana, niektóre fragmenty były zbędne.
Przyszła kolej na wskazanie rzeczy, które z kolei niezbyt mi się spodobały. Dosyć dużym minusem są jak dla mnie bohaterowie tej powieści. Niestety przez większość książki żaden z nich nie potrafił mnie ująć czy wzbudzić sympatii bądź większego zainteresowania.
Główny bohater bywał nijaki i nie umiałam go polubić. Miał być postacią zagubioną i mniej więcej w połowie złapałam z nim jakąś nić porozumienia, poczułam, że bardzo dobrze go rozumiem i myślałam, że w końcu zacznę mu mocniej kibicować, lecz niestety dalsze podejmowane przez niego działania i myśli potrafiły mnie do niego zniechęcić, nie zawsze zgadzałam się z jego decyzjami, nie umiałam zrozumieć niektórych jego zachowań, które bywały mało konsekwentne.
Przez całą książkę poczułam, że tylko Robina dobrze poznałam, zdecydowana część postaci drugo i dalszoplanowych przez większość czasu po prostu była.
Ostatnia rzecz, o której muszę wspomnieć to generalizacja. Jest to coś, czego nie lubię w żadnej postaci, ale tutaj dość mocno to odczułam wraz z upływającymi stronami. Brakowało mi tu pozytywnej białej postaci i absolutnie nie przeszkadza mi, że to nie biała rasa ma w tej powieści grać pierwsze skrzypce, ale praktycznie każdy przedstawiciel rasy białej to zły ignorant (kilka postaci niby pozytywnych pojawiło się na sam koniec, ale one raczej po prostu były, dostały po parę zdań i nie budziły żadnych emocji)..
Autorka przy książce poruszającej problem rasizmu i tolerancji poszła trochę w skrajność i nie podobało mi się to. To książka o kolonializmie i rasizmie, co autorka podkreślała bardzo dobitnie, nie zostawiając miejsca czytelnikowi na własne przemyślenia. Większość sytuacji była kreowana na biało-czarne.
Jak widzicie książka ma niewątpliwie wiele zalet i dobrych elementów, ale też zauważyłam w niej parę wad. Jedne i drugie są dość mocne i wyraźne, więc ocena nie przychodzi mi łatwo, najlepiej samemu przekonać się czy to książka dla was.
Jeśli lubicie powieści klimatyczne i pod wieloma względami wyjątkowe, jeśli lubicie tematy trudne i budzące przemyślenia, a nie oczekujecie szybciej akcji czy porywających bohaterów, to "Babel" może się Wam spodobać 😁 W mojej pamięci ta książka na pewno zapisze się na długo w pamięci i z pewnością zatęsknię za jej klimatem i Oxfordem❤️ -
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 4/5Dodana przez Dorota M. w dniu 2023-04-06Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatnąChciałabym zobaczyć wiele historii z tej książki na wielkim ekranie. Już nawet dopasowywałam sobie w głowie aktorów, którzy powinni zagrać niektóre role! Moim zdaniem coraz więcej powinno powstawać tego typu dzieł, które odczarowują te czasy władców i królów. My uczymy się o większości, że byli tacy dobrzy i mocarni. A tu stykamy się z nędzą człowieka, która dotyka niesprawiedliwością i naprawdę uprzykrza życie. Niesamowite historie ujęte we wspaniałym języku, który dosłownie mówi o sprawach, na które czasem brakuje słów.
![]()
