Pamiętnik córki ocalałego, o tym, że jedzenie to więcej niż smak – to przetrwanie, więź i nadzieja
Bonny Reichert przez długie lata unikała wszystkiego, co miało związek z Holokaustem. Znała opowieści ojca, który przetrwał getto łódzkie, ocalał z Auschwitz-Birkenau, a potem niemal umarł z głodu, ale panicznie bała się spojrzeć tej historii w oczy. Zgodnie z zaleceniami taty próbowała być po prostu szczęśliwa.
Aż do momentu, gdy podczas niechcianej wycieczki do Polski poczuła smak barszczu. To wtedy, w Warszawie zaczęła się jej podróż do korzeni i początków kulinarnych pasji i obsesji.
Potrawa po potrawie, wspomnienie po wspomnieniu, łącząc teraźniejszość z przeszłością, autorka odkrywa głęboki sens jedzenia. Od przysmaków, które przygotowywała w dzieciństwie u boku baby Sarah, przez dania, które powstawały w jej ciasnym mieszkanku studenckim, aż po smażone na maśle jajka, które ojciec przyrządzał dla niej, gdy potrzebowała pocieszenia. Odnajduje w kuchni źródło tożsamości i spełnienia, a nawet więcej – lekarstwo na ból po utracie przodków i międzypokoleniową traumę.
O autorce:
BONNY REICHERT jest nagradzaną kanadyjską dziennikarką, szefową kuchni i nauczycielką pisania. Urodziła się i wychowała w Edmonton w Albercie, jako najmłodsza córka ocalałego z Holokaustu, ochodzącego z Pabianic przedsiębiorcy z branży restauracyjnej. Po studiach uniwersyteckich w Toronto pracowała jako redaktorka w magazynach „Today's Parent” i „Chatelaine”, była także felietonistką i stałą współpracowniczką gazety „The Globe and Mail”. W wieku czterdziestu lat zapisała się do szkoły kulinarnej i od jej ukończenia twórczo eksploruje tematy związane z jedzeniem.
Mieszka w Toronto z mężem i psem, odwiedzana od czasu do czasu przez trójkę dorosłych już dzieci. Uczy pisania w School of Continuing Studies na Uniwersytecie w Toronto.
Wybrane recenzje:
„Zaczęłam płakać już na pierwszej stronie, a kilka stron dalej wybuchnęłam śmiechem. Ta pięknie napisana książka zabiera czytelnika w emocjonalną podróż – do głębi poruszającą, a zarazem pełną nadziei”. Ruth Reichl
„Od pierwszej strony wiedziałam, że pokocham tę książkę. Przesiąknięta jest miłością
i udręką, każdy rozdział pulsuje emocjami i detalami. Ujmuje ciepłem i szczerością, które sprawiają, że jest naprawdę urzekająca. I to jedzenie! Każdy posiłek staje się ucztą, podobnie jak czytanie tej prozy”. Lucy Adlington
„To dzięki jedzeniu Reichert staje twarzą w twarz ze swoim dziedzictwem, niemal niewyobrażalnym cierpieniem, jakiego doświadczył jej ojciec podczas Holokaustu,
i światłem, którego poszukuje. Jest wspaniałą pisarką (…)”. Dorie Greenspan
„Pięknie napisany, otwierający oczy pamiętnik, który w przejmujący sposób pokazuje, jak jedzenie – i pisanie o nim – może łączyć i uzdrawiać pokolenia”. BOOKPAGE
„Ta często wstrząsająca, ale ostatecznie afirmująca życie opowieść o więziach rodzinnych, jedzeniu i miłości poruszy nawet najbardziej nieczułych czytelników”. BOOKLIST
„Reichert dodaje głębi konwencjonalnym opowieściom kulinarnym, wspomnieniom
z Holokaustu i relacji o zdrowiu psychicznym w tej zarazem lekkiej i głębokiej historii
o dzieciństwie (i jedzeniu) córki ocalałego z Auschwitz”. PUBLISHERS WEEKLY
Patronat honorowy: MUZEUM HISTORII ŻYDÓW POLSKICH POLIN
Fragment książki:
Zerkam do miski, spodziewając się kleiku, papki lub tłustego kawałka mięsa. Zamiast tego widzę bulion tak klarowny, że mogę się w nim przejrzeć. Naczynie jest chłodne w dotyku, a płyn w środku ma głęboki, rubinowy kolor. Zbliżam nos do krawędzi i wdycham zapach czystej ziemi. Zapach korzeni.
Żyd, który pochodzi z Polski, jest Żydem, a nie Polakiem, tak mnie zawsze uczono, a jednak wiem dokładnie, co robić. Dodaję kilka kawałków ziemniaka, łyżeczkę ogórków, odrobinę kwaśnej śmietany. Całość posypuję koperkiem. Spoglądam na tatę. Jego miska jest pełna dodatków. Daje znak kelnerce, by podeszła.
– Czy moglibyśmy dostać więcej śmietany?
Podnoszę podniszczoną łyżkę i zanurzam ją w chmurze gęstej śmietany, a następnie w bordowym jeziorze bulionu poniżej. Kiedy wkładam łyżkę do ust, czuję, że smak jest słodki i kwaśny, i uczciwy. Ten smak to życie.
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii literatura faktu
Czy książka "Jak podzielić jajko" to klasyczna biografia czy raczej literatura kulinarna?
Publikacja ta stanowi unikalne połączenie pamiętnika rodzinnego z literaturą faktu skupioną na kulturowym znaczeniu jedzenia. Autorka analizuje w niej, jak potrawy przyrządzane przez jej ojca i babcię stały się narzędziem radzenia sobie z traumą międzypokoleniową po Holokauście. Choć jedzenie stanowi oś narracji, nie jest to tradycyjna książka kucharska z przepisami, lecz głęboka podróż do korzeni tożsamości. To idealny wybór dla osób szukających literatury o wysokim ładunku emocjonalnym, która łączy historię z antropologią smaku.
W jakim stopniu autorka opiera się na własnym doświadczeniu zawodowym w kuchni?
Bonny Reichert jako zawodowa szefowa kuchni i dziennikarka wykorzystuje swój warsztat, by opisać historię rodziny przez pryzmat gastronomii. Jej profesjonalne wykształcenie kulinarne pozwala na niezwykle plastyczne i techniczne opisy smaków, które stają się pomostem do wspomnień o ojcu. Dzięki temu czytelnik otrzymuje narrację, w której przygotowywanie posiłków jest formą terapii i sposobem na zrozumienie przeszłości. Wiedza autorki sprawia, że każdy opisany posiłek staje się namacalnym elementem opowieści o przetrwaniu.
Czy lektura tej historii jest bardzo przytłaczająca ze względu na tematykę wojenną?
Mimo poruszania bolesnych tematów związanych z gettem i obozami, książka niesie ze sobą przede wszystkim przesłanie nadziei. Autorka z wielką wrażliwością balansuje między opisami cierpienia a momentami rodzinnego ciepła i odnajdywania radości w prostych czynnościach. Narracja skupia się na procesie uzdrawiania traumy i budowaniu obfitości tam, gdzie wcześniej panował głód. Jest to lektura, która wzrusza szczerością, ale ostatecznie pozostawia czytelnika z poczuciem afirmacji życia.
Dla jakiego typu czytelnika ta pozycja może okazać się nieodpowiednim wyborem?
Książka ta nie jest polecana osobom szukającym wyłącznie lekkiej lektury rozrywkowej lub technicznego podręcznika gotowania. Ze względu na obecność drastycznych wspomnień z okresu Holokaustu, może być zbyt wymagająca emocjonalnie dla czytelników unikających tematów martyrologicznych. Nie znajdziesz tu również zestawów przepisów ani instrukcji krok po kroku dotyczących przyrządzania potraw. Jest to przede wszystkim literatura faktu o charakterze psychologicznym i historycznym, wymagająca skupienia i refleksji.
Jakie konkretne miejsca i tradycje kulinarne pojawiają się w tej opowieści?
Opowieść prowadzi czytelnika od przedwojennych Pabianic i łódzkiego getta, przez Warszawę, aż po współczesną Kanadę. Kluczowym elementem są tradycyjne potrawy żydowskie i polskie, takie jak klarowny barszcz czerwony z dodatkami, które stają się symbolem ciągłości pokoleniowej. Autorka opisuje, jak smaki zapamiętane z dzieciństwa w Edmonton łączą się z historią jej przodków żyjących w Polsce. Dzięki temu książka stanowi fascynujący zapis tego, jak migracja i historia wpływają na naszą domową kuchnię.
