Czasem, żeby żyć, trzeba zabić…
Nie zabiła jej jednak. Tak przynajmniej twierdzi, a następnie, wprawiając w zdumienie przesłuchującego ją komendanta policji, przyznaje się do zamordowania przed dwudziestoma dziewięcioma laty swojego męża. W długim monologu opowiada o tym, co zdarzyło się na wyspie w 1963 roku podczas zaćmienia słońca.
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii horror i groza
