Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie

Wydawnictwo:Axis Mundi
Oprawa:Miękka
Rok wydania:2026
Ilość stron:296
Opis

Istnieją miejsca, gdzie cisza staje się ciężarem, a nadzieja zdaje się zamierać. Właśnie w takim świecie rozgrywa się poruszająca historia, którą znajdziesz w książce "Teatr złamanych serc" Magdaleny Buraczewskiej-Świątek. To literatura piękna, która zabiera czytelnika w podróż pełną emocji, walki i niezwykłej siły ducha.

Poznaj Melanię Ashworth, niegdyś gwiazdę londyńskiej sceny, która po skandalu trafia do ponurego sierocińca Grimthorne House w Yorkshire. W tym miejscu muzyka jest zakazana, a despotyczny dyrektor Cornelius Grimsby bezwzględnie tłumi w dzieciach wszelkie marzenia. Melania musi milczeć i ukrywać swoją przeszłość. Czy potrafisz sobie wyobrazić, co czuje osoba, której całe życie było muzyką, gdy nagle zostaje jej odebrana możliwość tworzenia i słuchania?

Odzyskiwanie nadziei przez muzykę

Nocą Melania słyszy zakazany śpiew - tajemniczy głos, który budzi w niej iskierkę nadziei. Los jednak bywa przewrotny. Niespodziewana inspekcja zmusza dyrektora Grimsby'ego do kłamstwa o istnieniu chórku. Wtedy na Melanię spada niemal niemożliwe zadanie: ma tydzień, by stworzyć chór z czterdziestu trzech chłopców o złamanych sercach, przywracając im muzykę i cząstkę siebie. Wyobraź sobie ogrom tego wyzwania, gdy każde słowo i dźwięk mogą sprowadzić na nią i na dzieci gniew dyrektora.

Sytuację dodatkowo komplikuje obecność doktora Juliana Whitmore'a, jedynej osoby, która zna najpilniej strzeżone sekrety Melanii. Jego wiedza może w każdej chwili zniszczyć kruchą nadzieję, którą kobieta zaczyna odbudowywać. "Teatr złamanych serc" to poruszająca opowieść o niezwykłej sile muzyki, która potrafi leczyć rany, jednoczyć i inspirować do działania, nawet w najbardziej beznadziejnych okolicznościach. To książka o odwadze, by marzyć, by walczyć o to, co wydaje się niemożliwe, i o nadziei, która zawsze potrafi znaleźć swoją drogę.

Głos czytelników o "Teatrze złamanych serc"

Czytelnicy zgodnie zwracają uwagę, jak bardzo ta książka porusza najczulsze struny serca, oferując głębokie emocje i inspirującą perspektywę na ludzką wytrwałość. Wielu odbiorców docenia piękny i przystępny styl autorki, Magdaleny Buraczewskiej-Świątek, dzięki któremu historia jest niezwykle wciągająca i płynie gładko. Książka jest ceniona za stworzenie niezapomnianych postaci, których losy śledzimy z zapartym tchem. To dowód na to, że nawet w najciemniejszych czasach światło muzyki i ludzkiego ducha może rozjaśnić każdą ciemność.

Jeśli szukasz historii, która przypomni Ci o potędze ludzkiego ducha, o roli sztuki w życiu i o tym, że nadzieja nigdy nie gaśnie, "Teatr złamanych serc" jest idealną propozycją. Zanurz się w tej wzruszającej opowieści i pozwól, aby muzyka, nawet ta zakazana, zagrała w Twoim sercu. Sięgnij po tę książkę i przekonaj się, jak Melania i chłopcy odnajdują drogę do wolności i szczęścia!

Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii obyczajowa

Jaka jest główna fabuła książki "Teatr złamanych serc"?

"Teatr złamanych serc" to poruszająca historia Melanii Ashworth, niegdyś gwiazdy londyńskiej sceny, która po skandalu trafia do ponurego sierocińca Grimthorne House. W tym miejscu muzyka jest surowo zakazana, a despotyczny dyrektor Cornelius Grimsby tłumi wszelkie przejawy kreatywności u dzieci. Gdy niespodziewana inspekcja zmusza dyrektora do skłamania o istnieniu chóru, Melania staje przed wyzwaniem stworzenia go w zaledwie tydzień. Musi przywrócić nadzieję i muzykę czterdziestu trzem złamanym chłopcom, jednocześnie ukrywając swoją przeszłość.

Kto jest główną bohaterką powieści i jakie są jej losy przed przybyciem do sierocińca?

Główną bohaterką powieści jest Melania Ashworth, której przeszłość naznaczona jest blaskiem i skandalem. Była uznaną gwiazdą londyńskiej sceny, cieszącą się sławą i uznaniem publiczności. Niestety, wydarzenia z jej przeszłości doprowadziły do publicznego skandalu, który zmusił ją do opuszczenia dotychczasowego życia. W wyniku tych okoliczności, Melania trafia do odległego sierocińca Grimthorne House, gdzie ma żyć w ukryciu i milczeć o swojej tożsamości.

Jaką rolę odgrywa muzyka w "Teatrze złamanych serc"?

Muzyka w "Teatrze złamanych serc" odgrywa fundamentalną rolę, będąc zarówno zakazanym elementem, jak i źródłem nadziei. W sierocińcu Grimthorne House wszelka forma muzyki jest surowo tłumiona przez dyrektora, który pragnie pozbawić dzieci marzeń. Gdy jednak Melania słyszy tajemniczy śpiew, muzyka staje się symbolem oporu i szansy na zmianę. To właśnie poprzez przywrócenie muzyki i stworzenie chóru, Melania ma szansę odbudować ducha chłopców i tchnąć w nich nową wiarę w przyszłość.

Gdzie rozgrywa się akcja książki Magdaleny Buraczewskiej-Świątek?

Akcja książki "Teatr złamanych serc" rozgrywa się w ponurym sierocińcu Grimthorne House, położonym w malowniczym, lecz surowym krajobrazie Yorkshire. To miejsce jest przedstawione jako otoczone murem milczenia i pozbawione radości, gdzie życie dzieci jest ściśle kontrolowane. Kontrast między przeszłością Melanii, pełną blasku londyńskiej sceny, a obecnym, mrocznym otoczeniem sierocińca, podkreśla skalę jej upadku i wyzwania, z którymi musi się zmierzyć. Odizolowanie sierocińca od reszty świata potęguje jego atmosferę.

Jaka jest rola doktora Juliana Whitmore'a w życiu Melanii Ashworth?

Doktor Julian Whitmore odgrywa kluczową, choć zagrażającą rolę w życiu Melanii Ashworth. Jest on jedyną osobą, która zna jej najgłębsze sekrety, w tym prawdziwą tożsamość i wydarzenia z jej przeszłości, które doprowadziły ją do sierocińca. Ta wiedza czyni go potencjalnym zagrożeniem dla nowo budowanej przyszłości Melanii i jej prób przywrócenia muzyki w Grimthorne House. Obecność doktora Whitmore'a wprowadza element napięcia i niepewności, gdyż w każdej chwili może on zniszczyć to, co Melania tak mozolnie stara się odbudować.

Szczegóły
  • Autor: Magdalena Buraczewska-Świątek
  • Wydawnictwo Axis Mundi
  • Oprawa: Miękka
  • Rok wydania: 2026
  • Ilość stron: 296
  • Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
  • Model: 9788384124925
  • ISBN: 9788384124925
  • EAN: 9788384124925
  • Wymiary: 20.5 x 14 x 2.2 cm
  • Dane producenta: Heraclon International Sp. z o.o., ul. Redutowa 27, 05-500, Polska, axismundi@axismundi.pl
Recenzje książki Teatr złamanych serc (6)
  1. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Bookmatula A. w dniu 2026-03-04
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    3 z 6 osób uznało recenzję za przydatną

    Jeśli myślisz, że to kolejna ckliwa obyczajówka ze smutnym początkiem i happy endem, muszę Cię rozczarować – tak nie jest. „Teatr złamanych serc” to historia, która zaczyna się twardo i nie robi Ci prezentów, ale potrafi rozbić serce i potem je skleić w zupełnie nowy sposób. Przed Wami recenzja mojego patronatu, która swoją opowieścią skradła moje serce, i jestem przekonana, że skradnie również Wasze. Uwaga, zawiera spojlery, więc jeśli nie chcecie znać szczegółów fabuły, lepiej wstrzymajcie się z lekturą.

    Melania Ashworth jest kobietą, która kiedyś błyszczała. Niegdyś gwiazda londyńskiej sceny, występowała tam, gdzie wszyscy chcieli jej słuchać i podziwiać. A potem wydarzył się skandal, coś, co nie tylko przekreśliło jej karierę, ale i grunt pod nogami. Z hukiem, który odgrodził ją od świata muzyki oraz własnej tożsamości. I nagle Melania nie jest już śpiewaczką, tylko cieniem samej siebie. Los sprowadza ją do Grimthorne House, surowego sierocińca w Yorkshire. Takiego miejsca, gdzie nikt nie pyta, kim byłeś wcześniej. Gdzie muzyka jest zakazana nie dlatego, że ludzie jej nie lubią, tylko dlatego, że dyrektor Cornelius Grimsby uważa ją za zbędny luksus. Grimsby to typ człowieka, który wierzy w rygor i milczenie. Facet, który myśli, że dyscyplina leczy duszę. A jedno słowo za dużo to już grzech. Melania ma milczeć. Ma ukrywać swoje zdolności. Ma być niewidoczna. W trakcie czytania książka przypomniała mi film, który dawno temu oglądałam. Prawdziwa historia rodziny Von Trapp, na której oparty jest film „Dźwięki muzyki”. Tutaj macie coś podobnego, tyle tylko, że krzywdę dziecku wyrządzili dorośli.

    Wracając od naszej historii to pewnej nocy Melania słyszy zakazany śpiew. To nie jest przypadkowy dźwięk, to głos jednego z chłopców. Nieidealny, nieprofesjonalny, ale prawdziwy. To, co w nim jest, zapala w Melanii coś, co myślała że dawno zabiła: nadzieję. I w tym momencie akcja nabiera tempa, które sprawia, że książki już się nie odkłada na bok. Melania dostaje tydzień, by zrobić coś, co większość uznałaby za niemożliwe: uformować chór z czterdziestu trzech dzieci, które do tej pory znały jedynie zakaz ciszy. Chór, który ma pokazać, że muzyka i nadzieja potrafią wyrosnąć nawet w najciemniejszym miejscu.

    To nie jest grupa „słodkich sierotek”, które tylko czekają, aż ktoś je uratuje. Autorka pokazuje czterdziestu trzech młodych chłopców jako dzieciaki poranione przez życie, ale w różny sposób. Jeden jest zamknięty w sobie do granic milczenia. Inny reaguje agresją, bo to jedyny język, jaki zna. Ktoś trzeci udaje obojętnego, żeby nie pokazać, że tak naprawdę najbardziej boli go odrzucenie. Każdy z nich ma swoją historię. Porzucenie. Biedę. Stratę rodziców. Czasem coś jeszcze gorszego, o czym nie mówi się wprost, ale co czuć między wierszami. Obraz młodych bohaterów jest więc surowy, ale nie beznadziejny. To dzieci, które zbyt wcześnie musiały dorosnąć. Które nauczyły się nie ufać. Ale też takie, które, kiedy dostaną szansę, potrafią zaskoczyć siłą, lojalnością i odwagą większą niż niejeden dorosły. I chyba dlatego ta historia działa. Bo nie chodzi tylko o chór. Chodzi o odzyskiwanie głosu. A dla tych chłopców to znaczy odzyskiwanie siebie.

    Grimthorne House nie jest miejscem, które leczy. To miejsce, które uczy przetrwania. Dyrektor Cornelius Grimsby wychowuje ich w ciszy i dyscyplinie. Emocje są traktowane jak słabość. Marzenia jak zbędny luksus. I tutaj wchodzą relację. Nie tylko między Melanią a chłopcami, ale między nią a … tego nie zdradzę. :p Muzyka w „Teatrze złamanych serc” jest tym, co ludzie próbują odzyskać: głosem, który pozwala usłyszeć siebie i innych. To ona prowadzi bohaterów z miejsca, gdzie siedzieli w milczeniu, do przestrzeni, gdzie zaczynają mówić pełnym głosem. Zwróciłam uwagę na, to jak mocno wybrzmiewa temat dziecięcej traumy i tego jak system potrafi tłumić indywidualność. Grimthorne House staje się symbolem świata, który nie ma cierpliwości do wrażliwości. A chłopcy są dowodem na to, że nawet w takich warunkach coś może przetrwać. To opowieść o tym jak trudno jest zaufać po tym jak zostałeś zraniony. O tym jak skomplikowane są relację z ludźmi, którzy chcą pomóc, i jak ciężko uwierzyć, że miłość i nadzieja mogą wrócić tam, gdzie wydawało się, że już ich nie ma. Ta książka boli, bo zmusza czytelnika spojrzeć na własne straty, i to, co w życiu naprawdę jest warte wysiłku., i to podkreśla coś ważnego: to nie jest lekka lektura na jeden wieczór. To książka, która zostaje z Tobą na dłużej.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    4/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Martyna C. w dniu 2026-02-25
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    3 z 6 osób uznało recenzję za przydatną

    Kiedy ostatnio płakałaś, czytając książkę? 
… płaczę często, ale przy tej historii to nie był zwykłe łzy. To były łzy poruszenia, wzruszenia rozlewającego się po sercu, jakby ktoś jednocześnie je rozdarł i posklejał na nowo. Łzy radości mieszały się ze łzami smutku.

    To opowieść przesiąknięta sztuką, przede wszystkim muzyką. Historia subtelna jak cichy nokturn, a zarazem dramatyczna jak IV symfonia Czajkowskiego, jak spektakl… Mówi się, że życie to nie teatr… ale czy na pewno? Każdy gest, każde wypowiedziane słowo, każdy szept i każda cisza są przecież formą ekspresji. „Może właśnie dlatego sztuka jest tak ważna – bo pozwala nam wyrazić tę niemożliwą złożoność bycia człowiekiem”.

    Ta historia brzmi jak jeden z moich ukochanych filmów -„Pan od muzyki”. Za każdym razem, gdy go oglądam, moje serce drży tak samo mocno, bo nic nie porusza bardziej niż miłość okazana dzieciom. Zwłaszcza tym, których świat zbyt szybko odsunął na margines. Tym z poranionymi duszami i spojrzeniami, w których dawno zgasło światło.

    Ta książka przypomina, że każde dziecko, każdy człowiek, nosi w sobie piękno. Czasem objawia się śpiewem, czasem wycofaniem, czasem odwagą, innym razem ciszą. Trzeba tylko dać mu przestrzeń, by mogło wybrzmieć.

    Autorka nadała tej historii własny rytm. Wzbogaciła ją o nowe wątki, o niuanse, które sprawiły, że przeżywałam wszystko bardzo mocno. Jej styl jest delikatny, poetycki, a jednocześnie przejmująco szczery. Czytałam tę powieść jakbym patrzyła na obraz… między słowami pulsowały kolory, dźwięki, kształty, emocje. Miałam wrażenie jakbym czuła emocje autorki, kiedy tworzyła tę historię, jakbym przeniosła się do sierocińca Grimthorne House w Yorkshire.

    To historia o dniach, gdy wszystko traci sens i o płomyku nadziei, który tli się mimo wszystko i ponad wszytko w prawie każdym sercu... prawie każdym....

    Przepiękna, rozdzierająca, a jednocześnie kojąca opowieść o sile, o miłości do muzyki, o sztuce, która ratuje. O tym, że życie potrafi złamać… ale nie wolno przestać słuchać melodii, która gra w naszej duszy.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Anna R. w dniu 2026-02-19
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    3 z 6 osób uznało recenzję za przydatną

    Dom dziecka, a w nim rygor, kary i brak jakichkolwiek uczuć względem podopiecznych. Czy w takich warunkach można wykrzesać z tych zastraszonych dzieci jeszcze jakąś dobrą iskierkę? I czy w zimnych i wilgotnych murach posępnego budynku może zrodzić się jakieś większe uczucie?

    Magdalena Buraczewska-Świątek zabiera swoich czytelników na chwilę do Londynu, a potem do Grimthorne House w Yorkshire. To głównie tam rozgrywa się cała akcja. A co tutaj się dzieje? Jak na tak ponure, czy przerażające miejsce, to sporo. Dom dziecka nikomu nawet dziś nie kojarzy się za wesoło. To nie jest miejsce, do którego ktokolwiek chce trafić. Ale takie czy inne powody zmuszają do pobytu w takich miejscach. Nasza główna bohaterka - Melania Ashworth też po trosze została zmuszona do pracy w tym miejscu. Zmusiła ją do tego sytuacja. Nie był to szczyt marzeń Melanii, ale chciała dać z siebie wszystko. Niemniej, w tym domu dziecka obowiązywały sztywne reguły, które nie podobały się naszej bohaterce, ale chcąc utrzymać pracę starała się do nich stosować, choć i tak je trochę naginała. Bo chciała zdobyć zaufanie swoich podopiecznych. Kiedy sam dyrektor tej placówki wkopał się z zajęciami muzycznymi, wtedy Melania w końcu mogła się wykazać. Założyła chór chłopięcy - choć początki były opłakane. A kiedy wzięli udział w pewnym prestiżowym konkursie, to była dla nich ogromna szansa na polepszenie swoich warunków, ale i na dodanie skrzydeł tym dzieciom. Tylko czy wszystko tutaj pójdzie jak z płatka? Jak pójdzie dzieciom na konkursie? Czy Melania znajdzie jakiegoś dobrego duszka w tej placówce czy tylko same źle spoglądające na nią i oceniające ją osoby??? Jakie jeszcze życie przyniesie tutaj rozterki i problemy dnia codziennego?

    Ta książka jest cudowna. Od pierwszej do ostatniej strony. Może niektórzy z Was stwierdzą, że autorka wrzuciła tutaj sporo szczegółowych opisów miejsc, sytuacji, czy nawet osób. Ale mnie one zachwyciły! Dzięki takiej szczegółowości dosłownie czułam się, jakbym była dokładnie tam, gdzie akurat działa się ta historia. Jakbym wszystko dokładnie widziała swoimi oczyma. Te rozterki Melanii związane z jej trudną sytuacją, ze stratą rodziców. Cudownie mi się czytało, jak wspominała różne sytuacje czy powiedzonka swoich rodziców. Lekko ona nie miała od początku swojej kariery. I choć najpierw może trochę złapała wiatru w żagle, to szybko została sprowadzona na ziemię i to bardzo brutalnie. A sytuacja w jakiej się znalazła, w tamtych czasach niestety nie pomagała w tym, aby znalazła dobrze płatną pracę, więc spróbowała swoich sił właśnie w Grimthorn House. Tutaj odkrywała blaski i cienie tej palcówki. I choć głównie były to cienie, to dzieci będące w tej placówce były dla Melanii tym promyczkiem. To dla nich postanowiła zawalczyć. A walczyła o NICH. W tym domu dziecka dwaj panowie: Sebastian i Julian, starali się ją wspierać i dobrze traktowali też chłopców. I może każdy robił to w innym celu, każdy z nich walczył też o coś innego, to jedno ich łączyło - Melania. Czy w tych zimnych murach mogłaby rozkwitnąć miłość? Albo chociaż zauroczenie? Czy coś dobrego tutaj się wydarzy, co mogłoby zmienić życie wszystkich podopiecznych? Bo obecny dyrektor to jednak bardzo słabo zajmuje się chłopcami, woli myśleć o swoim dobrobycie. Dodatkowo mamy tutaj okazję podejrzeć, jak dorośli i dzieci mierzą się ze stratą bliskich. W końcu każdy z nas kiedyś kogoś stracił i na każdym etapie naszego życia z takimi stratami radzimy sobie inaczej. Ostatnie strony zamazywały mi się podczas czytania, bo tak płakałam. Ja po prostu szybko się wzruszam, a to co tutaj autorka naszykowała na koniec to były najpierw łzy szczęścia, a potem łzy smutku, bólu, tęsknoty i rozpaczy. Dziękuję za tę historię. Jakże prawdziwą, jakże szczegółową i zaskakującą jednocześnie. Takie historie zostają w moim sercu na dłużej.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  4. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Kamila W. w dniu 2026-01-30
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    3 z 6 osób uznało recenzję za przydatną

    Już od pierwszych stron czułam, że trafiłam na coś wyjątkowego. Atmosfera Grimthorne House – mrocznego sierocińca w Yorkshire, gdzie muzyka jest zakazana jest tak gęsta i ponura, że niemal fizycznie czułam ciążącą na bohaterach ciszę. To opowieść, która od razu chwyciła mnie za serce i nie mogłam jej odłożyć dopóki nie poznałam ostatniej strony.

    Historia Melanii Ashworth, byłej gwiazdy londyńskiej sceny zmuszonej ukrywać się po skandalu to przede wszystkim opowieść o odrodzeniu i sile sztuki. Gdy niespodziewany zbieg okoliczności zmusza ją do podjęcia niemal niemożliwego wyzwania – stworzenia chóru z czterdziestu trzech zranionych chłopców w zaledwie tydzień fabuła nabiera tempa, pełnego napięcia i wzruszeń. To piękna metafora tego, jak światło i piękno mogą przebić się nawet przez najgęstszy mrok.

    Melania to postać, do której od razu się lgnie. Jej wewnętrzna siła, ukryta pod warstwą traumy i strachu, budzi ogromną empatię. Jej przemiana jest sercem tej książki. Chłopcy z sierocińca nie są tłem. Każdy z nich nosi w sobie historię, a widok, jak pod wpływem muzyki (a przede wszystkim cierpliwości Melanii) zaczynają ponownie ufać, jest niezwykle poruszający. Dyrektor Cornelius Grimsby to antagonista, którego można naprawdę znienawidzić, co tylko potęguje emocje. Doktor Julian Whitmore dodaje warstwy napięcia. Jego rola jako osoby znającej mroczne sekrety Melanii sprawiła, że cały czas czułam niepokój o kruche szczęście, które bohaterka próbowała zbudować.

    Styl Magdaleny Buraczewskiej-Świątek jest piękny i przystępny jednocześnie. Autorka pisze z wielką wrażliwością, a jej opisy są plastyczne, ale nie przytłaczają. Książkę czyta się niezwykle płynnie. Akcja nie zwalnia, a momentami ma się wręcz wrażenie, że słyszy się ten zakazany śpiew rozbrzmiewający między wierszami.

    💞 Dla kogo jest ta książka?

    Ta powieść będzie idealna dla Ciebie, jeśli:

    📍Uwielbiasz historie o drugich szansach, sile wspólnoty i uzdrawiającej mocy sztuki.

    📍 Szukasz głęboko emocjonalnej lektury, która wywoła u Ciebie zarówno łzy smutku, jak i łzy wzruszenia.

    📍 Cenisz sobie piękny, literacki język połączony z wciągającą fabułą.

    📍 Pamiętasz film "Pan od muzyki" – w zapowiedziach książki znajdziesz bezpośrednie do niego odniesienie.

    "Teatr złamanych serc" to poruszająca i pięknie napisana opowieść, która zostaje w czytelniku na długo. To hołd złożony nadziei, muzyce i niezniszczalnej sile ludzkiego ducha.

    Moja ocena: 9/10 🌟

    BRUNETTE BOOKS

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  5. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Elżbieta S. w dniu 2026-03-09
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    1 z 4 osób uznało recenzję za przydatną

    Lubicie oglądać występy chóru? Ja bardzo! Jak tylko mam okazję, zawsze wybieram się na koncert. U mnie w parafii działa prężnie chór mieszany, który umila swoim śpiewem różnorakie uroczystości.

    Takie wystąpienie to prawdziwa uczta dla duszy. Jednakowoż zdaję sobie sprawę, ile w taki jeden występ trzeba włożyć pracy i wysiłku, ileż to żmudnych godzin przygotowań i prób, nie tylko pod względem wokalnym, ale też współpracy między śpiewakami i z dyrygentem, odpowiednią muzyką, nagłośnieniem, na strojach kończąc.

    TO było po prostu PIĘKNE! Tak się składa, że przeczytałam już wszystkie książki Magdaleny Buraczewskiej-Swiątek jakie do tej pory ukazały się na rynku wydawniczym. Uważałam, że jej " Lustrzane wzgórze" nie ma sobie równych, że to moim zdaniem najpiękniejsza i najbardziej wzruszająca historia. Byłam w błędzie! Oto jej godny następca- "Teatr złamanych serc".

    Magdalena Buraczewska - Świątek to pisarka, która potrafi porwać serca, która dobrze wie, kiedy na twarzy czytelnika pojawi się delikatny uśmiech, a kiedy szarpnie w gardle, przywołując potok łez. Jej lektura pochłonęła mnie na maksa. Nie mogłam się od niej oderwać. Zresztą nawet nie chciałam. To książka o miejscu o "bardzo specyficznej atmosferze." Do obskurnego i ponurego sierocińca Grimthorne House, mieszczącego się w Anglii, trafa Melania Ashworth. Młoda, utalentowana, ambitna i dobrze zapowiadająca się gwiazda teatralnej sceny. Z powodu oszczerstw i plotek, w atmosferze skandalu, zmuszona jest opuścić XIX wieczny Londyn i znajduje pracę w miejscu pełnym strachu i rygoru. Ów sierociniec to tak naprawdę teatr złamanych dusz, miejsce, w którym każdy odgrywa jakąś rolę, opowiada swoją historię, pełną bólu, rozpaczy, strachu, smutku, tęsknoty za czymś co utracone i nigdy nie wróci.

    Melania początkowo nie potrafi odnaleźć się w tym mrocznym otoczeniu. Nie od razu też łapie kontakt z chłopakami, którym przyszło się jej opiekować. To sieroty, które według bezdusznego i despotycznego dyrektora są nic nie warte. Za to potrzebują surowej dyscypliny i twardej ręki.

    "... w miejscu, które miało być ich schronieniem, spotykało je jeszcze więcej okrucieństwa. Nie mogła pozwolić na to, by ich ostatnia iskierka nadziei została zadeptana przez człowieka, który uważał się za sługę Bożego. Nie mogła patrzeć, jak te małe dusze kurczą się ze strachu za każdym razem, gdy słyszą kroki dorosłego na korytarzu.To było przeciwko wszystkiemu, w co wierzyła, czego nauczył ją ojciec, przeczyło zwykłej ludzkiej przyzwoitości. Jeśli ona nie stanie w ich obronie, kto to zrobi? " I ona, córka nieżyjącego pastora, postanawia dotrzeć do chłopców w inny sposób. Poprzez muzykę i śpiew. Pewnego dnia niespodziewana inspekcja daje jej szansę, by w tydzień stworzyć chór, który ma oczarować cały Londyn. Po drodze będą miały zdarzenia, które będą trudne do przeskoczenia i tak naprawdę świadczyły o porażce. Jednak w tym pozbawionym serca miejscu znajdą się sprzymierzeńcy.

    Melania odkrywa w tych chłopcach talent do śpiewu. Każdy ich głos był "jak dotyk anioła, pełen niewinności i bólu zarazem."

    Ta książka pomimo smutku w niej zawartego, ma w sobie tę iskierkę nadziei i radości, że Bóg o tych sierotach nie zapomniał. Że wszystko dzieje się po coś, bo zsyła kogoś, kto ma w sobie na tyle siły i odwagi, by zmienić los tych wychowanków.

    Przyznaję, że dawno mnie lektura tak nie rozłożyła emocjonalnie. Były momenty, że łzy leciały mi ciurkiem. Wątek z Jamesem rozwalił mnie totalnie! Zarówno w chwili jak wypatrywał listonosza, następnie po koncercie, aż wtedy, kiedy śpiewał w ruinach kościoła. Nawet teraz, gdy to piszę, mam w oczach łzy. Aż chciałoby się podejść do tych bohaterów i mocno przytulić, bowiem ich ból, tęsknota, rozterki i wątpliwości są takie ludzkie i naturalne.

    Gdyby ktoś zapytał się mnie jaką książkę chciałabym ujrzeć na dużym ekranie, bez wahania odpowiedziałabym, że "Teatr złamanych serc".

    Nie da się ukryć, że ta historia złamała mi serce ponownie, jak w przypadku filmów "Pana od muzyki", czy "Króla rozrywki". Idealnie nadaje się na scenariusz musicalu. Ma w sobie potencjał i wszystkie te cechy. Głęboko porusza poprzez muzykę i swój dramatyzm. Bohaterowie potrafią przekazać swoje silne emocje.

    Właśnie za to uwielbiam twórczość tej autorki. Za to, że swoim piórem potrafi złamać mi serce, że potrafi zauroczyć, oczarować, wlać otuchy i nadziei. Tak jak ona operuje tutaj słowem jest niesamowite, namacalne i pełne uroku. Tę historię przeżywa się razem z bohaterami, to co zgotował im los. Cała kipi od ogromu emocji. Ktoś stwierdzi, takie smuty to nie dla mnie. Nie zgodzę się. Tę książkę powinien przeczytać każdy nauczyciel, wychowawca, pedagog, osoba pełniąca rolę rodziny zastępczej oraz osoby duchowne.

    To całkiem inna niż do tej pory odsłona tej pisarki. Ta powieść jest bardziej dojrzała, poważna, emocje są wyraźniejsze i trudniejsze, a relacje między bohaterami bardziej pogłębione.

    "Teatr złamanych serc" to przepiękna opowieść o sile muzyki, odwadze, o prawdziwych kolejach życia i naturalnych emocjach. I choć jest to historia pełna smutku, to ten smutek jest tak wspaniale przetkany iskrą radości i nadziei, a także miłości, że po skończeniu książki czytelnik nie czuje się przygnębiony. Polecam Waszej uwadze. Dla mnie majstersztyk 10/10

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

taniaksiazka.pl

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula