Demony mrocznej przeszłości Białegostoku wracają, by upomnieć się o tych, o których nikt nie chce pamiętać Białystok, początek pandemii. Choć wszyscy pochowali się w domach w strachu przed zarazą, nie oznacza to, że na ulicach zrobiło się bezpiecznie. Wręcz przeciwnie, to wymarzony czas na zabijanie. Dla prokuratora Narwiańskiego właśnie zaczyna się najtrudniejszy rozdział w jego dotychczasowym życiu zawodowym. Odnalezione przypadkowo zwłoki młodej kobiety, zabarwione na jaskrawy róż, są początkiem wyrachowanej gry mordercy z organami ścigania. Gry, w której każde kolejne ciało naprowadza na trop najmroczniejszych kart historii miasta. Czy Narwiańskiemu uda się rozwikłać zagadkę i odkryć, dlaczego mściciel wybiera na swoje ofiary pacjentki z oddziału onkologicznego? Co łączy te zbrodnie z zagładą białostockich Romów, o których tragicznym losie nikt już nie chce pamiętać?
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii kryminał
W jakim klimacie utrzymany jest kryminał "Pochłonięte" Martyny Bielskiej?
Książka to mroczny kryminał osadzony w dusznej atmosferze Białegostoku na początku pandemii. Autorka łączy współczesne śledztwo prokuratorskie z bolesnymi wątkami historycznymi dotyczącymi zagłady Romów. Fabuła skupia się na brutalnych morderstwach pacjentek onkologicznych, co nadaje opowieści ciężki i emocjonalny charakter. To idealna lektura dla czytelników szukających thrillerów z silnym tłem społecznym i lokalnym kolorytem.
Kim jest główny bohater i czy to postać z serii?
Głównym bohaterem powieści jest prokurator Narwiański, który staje przed najtrudniejszym wyzwaniem w swojej karierze. Postać ta jest przedstawiona jako profesjonalista zmagający się z wyrachowaną grą mordercy w wyludnionym przez lockdown mieście. Historia stanowi zamkniętą całość, choć postać prokuratora ma potencjał na dalszy rozwój w ramach gatunku. Czytelnik śledzi jego analityczny proces myślowy oraz próby zrozumienia motywacji sprawcy.
Jakie wątki historyczne poruszane są w tej historii?
Powieść nawiązuje do tragicznych i zapomnianych losów białostockich Romów z okresu drugiej wojny światowej. Autorka sprawnie przeplata współczesne zbrodnie z odkrywaniem mrocznych kart historii miasta, które mają bezpośredni wpływ na teraźniejsze wydarzenia. Motyw mściciela jest ściśle powiązany z krzywdami wyrządzonymi tej mniejszości narodowej w przeszłości. Dzięki temu książka zyskuje głębię wykraczającą poza ramy klasycznego dochodzenia policyjnego.
Jakie jest tempo akcji w tej książce?
Akcja rozwija się dynamicznie, opierając się na makabrycznych odkryciach i psychologicznej grze z zabójcą. Odnalezienie charakterystycznych, różowych zwłok natychmiast narzuca wysokie tempo śledztwa i buduje napięcie. Każdy kolejny rozdział przybliża prokuratora do rozwiązania zagadki, jednocześnie komplikując obraz całej sprawy. Czytelnik jest stale angażowany w proces odkrywania powiązań między ofiarami a historią regionu.
Dla kogo ta książka może być zbyt drastyczna?
Powieść nie jest odpowiednia dla osób unikających w literaturze opisów cierpienia osób ciężko chorych oraz brutalnych scen zbrodni. Tematyka morderstw na oddziale onkologicznym oraz nawiązania do ludobójstwa sprawiają, że jest to lektura o wysokim ładunku emocjonalnym. Czytelnicy szukający lekkich, komediowych kryminałów powinni wybrać inny tytuł, gdyż ten skupia się na mroku i traumie. Książka wymaga od odbiorcy gotowości na zmierzenie się z trudną tematyką społeczną i historyczną.
