Czekać na kobietę W agonii oczekiwania na kogoś, kto się nie zjawia, jest pewna przyjemność, jakaś porywająca namiętność, która przypomina smak przegranej w grze, żeton po żetonie, minuta po minucie. Tą przyjemnością doprawiałem teraz moje myśli, opierając się o murek z napisem: KTOKOLWIEK WIDZIAŁ, KTOKOLWIEK WIE?, z fotografiami żołnierzy. Czas mijał, a Marty nie było widać, tutaj, koło kiosku z napojami, gdzie wedle obietnicy miała się ze mną spotkać.
Nie nadchodziła, a ja z gorzką zachłannością myślałem o jej ciele wydzielającym różne substancje, o jej plwocinach, sączących się płynach, jej pocie, łzach, wysiękach, o krwotokach skazanej na upływy krwi, o jej triumfalnym krwiopluciu. Jakie to dziwne, zakochać się w ciele, które je, wydziela, wypróżnia się: gęsto pokryte kosmkami, kubkami smakowymi, wysepkami Malpighiego Nazwy z mojego przedwojennego liceum, które sobie teraz powtarzałem, odnajdując je ponad zgiełkiem minionych lat, by badać geologię tego wilgotnego grobowca ciała z wnikliwością generała, który w przeddzień inwazji pochyla się nad mapą nieprzyjacielskiego terytorium
Pogrążony w myślach, zobaczyłem ją nagle jak przechodzi przez ulicę, zdziwiony nie tylko z powodu jej ostrożnych kroków i dwukrotnego spoglądania za siebie, ale dlatego, że zjawiła się z innej niż przypuszczałem strony, z bocznego zaułka, który nie wiadomo skąd prowadził.
Bardzo nadłożyłam drogi powiedziała przepraszająco i dodała żartobliwie musiałam buscar el levante por el poniente. W tramwaju był Panzera, czarny duch doktora Grifeo, który mnie nie spuszczał z oka, miałam wrażenie, że mnie śledzi.
Zauważyłem mimochodem, że nie nazwała Chudzielca Wielkim Chudzielcem, więcej uwagi poświęciłem natomiast jej sukience z liliowej organdyny w białe kropki, z której wystawały chude, nagie ramiona, i linii jej szyi, jej twarzy, zarazem sennej i dumnej, ze źrenicami podobnymi do spłoszonych motyli i pięknymi wygiętymi wargami, w których każde słowo brzmiało jak melodia dawnej pawany.
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii obyczajowa
W jakim nurcie literackim i klimacie utrzymana jest książka "Opowieść siewcy zarazy"?
Powieść reprezentuje nurt wysokiej literatury pięknej o charakterze egzystencjalnym i onirycznym. Autor skupia się na gęstej, metaforycznej prozie, która analizuje granice między życiem a śmiercią w cieniu choroby. Lektura przesycona jest melancholią oraz barokowym bogactwem językowym, typowym dla sycylijskiej wrażliwości Bufalino. To proza wymagająca, która zamiast szybkiej akcji oferuje głębokie studium ludzkiej psychiki i fizyczności.
Gdzie i w jakim okresie historycznym rozgrywa się akcja tej powieści?
Wydarzenia osadzone są w sycylijskim sanatorium dla chorych na gruźlicę tuż po zakończeniu II wojny światowej. Zamknięta przestrzeń ośrodka staje się mikrokosmosem, w którym pacjenci mierzą się z nieuchronnością przemijania. Tło historyczne służy podkreśleniu kontrastu między odradzającym się światem a statyczną egzystencją skazanych na izolację bohaterów. Autor mistrzowsko oddaje atmosferę dusznego, południowego lata, które potęguje poczucie osaczenia i tragizmu.
Czym charakteryzuje się język i styl pisarski Gesualdo Bufalino w tym dziele?
Styl Bufalino wyróżnia się niezwykłą precyzją, erudycyjnością oraz zamiłowaniem do detali anatomicznych i biologicznych. Pisarz operuje zdaniami o kunsztownej konstrukcji, w których medyczna terminologia przeplata się z poetyckimi metaforami. Czytelnik odnajdzie tu liczne nawiązania kulturowe i filozoficzne, które nadają prozie wielowarstwowy charakter. Jest to pisarstwo intelektualne, celebrujące każde słowo i budujące sugestywne obrazy zmysłowe.
Dla jakiego typu czytelnika "Opowieść siewcy zarazy" może nie być odpowiednim wyborem?
Książka ta nie jest polecana osobom poszukującym lekkiej lektury obyczajowej lub dynamicznej powieści akcji. Ze względu na naturalistyczne opisy objawów choroby oraz ciężką, pesymistyczną tematykę, może być przytłaczająca dla czytelników wrażliwych na motywy cierpienia. Brak klasycznie rozumianej intrygi sprawia, że osoby ceniące szybkie tempo narracji mogą poczuć się znużone. To pozycja skierowana wyłącznie do odbiorców gotowych na trudną, filozoficzną konfrontację z tematem śmiertelności.
Jaki wpływ na głównego bohatera ma relacja z tajemniczą Martą?
Relacja z Martą stanowi dla protagonisty emocjonalną kotwicę i jedyny przejaw witalności w świecie zdominowanym przez śmierć. Ich spotkania są pełne napięcia, niedopowiedzeń oraz fascynacji cielesnością, która w warunkach sanatoryjnych nabiera makabrycznego wymiaru. Kobieta staje się symbolem nieuchwytnego piękna, które prowokuje bohatera do bolesnej autorefleksji nad własnym losem. Więź ta nie jest typowym romansem, lecz raczej wspólnym trwaniem w obliczu nieuniknionego końca.
