Istnieją w życiu pewne tematy, o których po prostu nie rozmawiamy. Jednym z nich jest starzenie się, absolutnie naturalny, lecz często marginalizowany proces. Tom Niewidzialna kobieta zawiera napisane szczerze i subtelnie testy Slavenki Drakulić o tym, co jest przemilczane, emocjonalnie trudne. Obrazują stopniowe i bolesne znikanie osoby. Są wyrazem nieodwracalnej straty życia i jednocześnie krzykiem przeciwko niesprawiedliwości starzenia się. Książka otwiera przestrzeń do przemyśleń nad wieloma aspektami życia i śmierci. To pozycja wyjątkowo intymna, która pokazuje, że tylko literatura może powiedzieć to, co wydaje się niewypowiadalne. Słowa Slavenki Drakulić są jak nóż chirurgiczny – Melania Mazzucco, „La Repubblica” Sama autorka, zapytana o powód napisania tej książki, powiedziała: Nie miałam zamiaru opisywać wszystkich aspektów starzenia się i starości. Książka powstała, bo posłuchałam głosów osób wokół siebie, moich starszych przyjaciółek i znajomych i przekonałam się, że istnieje potrzeba potwierdzenia, ze nie jesteśmy same ze swoimi uczuciami niewidzialności. Jakby można było zmierzyć dobre i złe strony starości – a to nie jest możliwe – obawiam się, że przeważyłoby poczucie straty i zbędności, a nie spełnienia. Tak, starsi ludzie prawdopodobnie posiadają dojrzałość, nawet i mądrość, ale komu to jest dzisiaj potrzebne. Slavenka Drakulić – chorwacka pisarka, dziennikarka i eseistka. Jest autorką książek publicystycznych i powieści. Po polsku ukazały się dwie jej książki: Oni nie skrzywdziliby nawet muchy i Ciało z jej ciała. Publikowała w „The Nation”, „Guardian”, „La Stampa”, „Frankfurter Allgemeine Zeitung” czy „Politiken”. Pisze po chorwacku i angielsku, jej książki zostały przetłumaczone na ponad piętnaście języków. W 2004 roku podczas Targów Książki w Lipsku otrzymała nagrodę European Understanding, a w 2018 roku – nagrodę Best Project Book for Adaptation za książkę Niewidzialna kobieta. Fragment: Wydaje mi się, że odkrywam nowy wymiar istnienia. Jednocześnie istnieję – i nie istnieję, bo coraz bardziej… blednę. Może w towarzystwie istnieje zwyczaj, który nie pozwala na to, aby starszym kobietom powiedzieć, że naprawdę stają się szkłem? Najpierw tym mętnym, a potem całkowicie przezroczystym. Ich wielkość nie ma znaczenia, waga i wysokość są nieistotne. Ubrania także. To nie jest tak, że nie istniejesz, raczej tak, jakbyś żyła w innym wymiarze. Wszystko jest takie samo, a jednak – nie jest. Ludzie inaczej obchodzą się z tobą, a ty, niczym niewidzialna kobieta, musisz się do tego przystosować. Tyle tylko, że mnie się ta sztuczka nie udaje. Ba, potrzebowałam bardzo dużo czasu, aby w ogóle zrozumieć, że staję się niewidzialna. W sklepie, w banku, przed jakimkolwiek okienkiem, na ulicy... Potrzebowałam sporo czasu, aby zauważyć, że znikam. Widziałam to najpierw w oczach innych. Powiem nawet, że najtrudniejsze było to, że siebie widziałam wyraźnie – tak jak wcześniej. Jestem świadoma zmiany, ale choć się zestarzałam, nadal jestem widoczną i prawdziwą, żywą osobą. Skoro już istnieję w tym niewidzialnym stanie, to może ta przezroczysta materia, w którą się przekształcam, to czysty duch? Pytam, chociaż wiem, że nie znacie odpowiedzi. Zauważyliście, że do tej pory nie użyłam słowa starzenie? To jest proces, na początku całkiem powolny i prawie niewidzialny. W jednej chwili zaczyna przyspieszać i dopiero wtedy go zauważacie. Może dlatego, że ktoś inny też już go zauważył, a potem całkiem nagle stajecie się starzy. Mówicie, że rzecz jest o negatywnym wizerunku samego siebie? Nie, nie! Problem polega dokładnie na tym, że nie mam negatywnego wizerunku, po prostu widzę siebie inną, niż inni mnie widzą. Z pewnością nie jako nieznaną kobietę w lustrze, zjawę czy przezroczystego ducha. Rzecz jest w innych, w ich postrzeganiu. Gdy inni ludzie przestają cię zauważać, szybko nie zobaczysz samej siebie. Interesuje was, w jaki sposób zaczęłam czuć, że się zmieniam, że się starzeję?
Czy książka Niewidzialna kobieta skupia się wyłącznie na smutnych aspektach starości?
Publikacja Slavenki Drakulić to przede wszystkim intymny i szczery zapis emocjonalnych trudności towarzyszących procesowi starzenia się. Autorka bez upiększeń opisuje bolesne poczucie znikania oraz straty, z jakimi mierzą się osoby starsze w dzisiejszym społeczeństwie. Lektura prowokuje do głębokich przemyśleń nad niesprawiedliwością społeczną i marginalizacją seniorów, która często bywa przemilczana. Choć tematyka jest wymagająca, teksty dają czytelnikowi ważne poczucie, że nie jest osamotniony w swoich trudnych odczuciach. To pozycja niosąca zrozumienie dla tych, którzy czują się ignorowani przez otoczenie.
Dla kogo ta książka może okazać się zbyt trudna w odbiorze?
Pozycja ta nie jest odpowiednia dla osób szukających lekkiej, optymistycznej literatury o jesieni życia lub poradnika motywacyjnego. Treść koncentruje się na brutalnej szczerości, bólu i poczuciu zbędności, co może być przytłaczające dla czytelników przechodzących aktualnie głęboki kryzys emocjonalny. Jest to lektura wymagająca dużej dojrzałości oraz gotowości na konfrontację z nieuchronnością przemijania i fizycznego znikania. Osoby unikające trudnych tematów egzystencjalnych mogą uznać ten tytuł za zbyt pesymistyczny w swojej wymowie. Książka stawia pytania, na które nie ma prostych i pocieszających odpowiedzi.
Jaki charakter mają teksty zawarte w tym zbiorze esejów i reportaży?
Zbiór składa się z krótkich, bardzo osobistych tekstów napisanych z niemal chirurgiczną precyzją i szczerością. Slavenka Drakulić łączy w nich wnikliwe obserwacje społeczne z perspektywą intymną, tworząc literaturę faktu o niezwykle wysokim ładunku emocjonalnym. Każdy rozdział stanowi odrębną refleksję nad konkretnym aspektem tracenia widzialności w oczach innych ludzi. Styl autorki jest oszczędny w słowach, ale jednocześnie niezwykle trafny w nazywaniu lęków, o których na co dzień nie rozmawiamy. Lektura przypomina formą intymny dziennik, który analizuje procesy zachodzące zarówno w ciele, jak i w psychice.
Dlaczego warto sięgnąć po twórczość chorwackiej pisarki Slavenki Drakulić?
Autorka jest uznaną europejską intelektualistką, która od lat odważnie podejmuje najbardziej niewygodne tematy społeczne. Jej doświadczenie dziennikarskie w prestiżowych tytułach, takich jak The Guardian, gwarantuje najwyższy poziom merytoryczny i literacki publikacji. Drakulić posiada unikalną zdolność do analizowania kondycji ludzkiego ciała oraz mechanizmów wykluczenia, co czyni ją ekspertką od spraw trudnych. W swoich książkach posługuje się językiem zrozumiałym, a jednocześnie głęboko poruszającym najczulsze struny ludzkiej wrażliwości. Wybór tej autorki to gwarancja lektury, która zostaje w pamięci na bardzo długo po jej zakończeniu.
Co dokładnie oznacza metafora niewidzialności, o której pisze autorka w Niewidzialnej kobiecie?
Metafora ta odnosi się do bolesnego doświadczenia ignorowania osób starszych przez resztę społeczeństwa w codziennych sytuacjach. Pisarka opisuje moment, w którym człowiek zaczyna być traktowany przez otoczenie jak przezroczyste szkło, niezależnie od jego wcześniejszych dokonań czy osobowości. Zjawisko to dotyczy prozaicznych czynności w banku, sklepie czy na ulicy, gdzie wiek staje się barierą uniemożliwiającą realny kontakt. Autorka podkreśla, że choć dla świata staje się niewidoczna, wewnętrznie wciąż pozostaje tą samą, świadomą i czującą osobą. Książka pomaga zrozumieć ten dualizm istnienia i nieistnienia jednocześnie.