Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie

Seria: Marvel - komiksy, zabawki, gadżety,
Marvel Now 2.0
Format: 167x255 mm
Oprawa: Miękka
Wydawnictwo: Egmont
Ilość stron: 344
Opis
Jeśli Iron Man, Hulk czy Thor są ci znani, a filmowe uniwersum Marvela masz w małym palcu, to czas poznać superbohaterów, którzy nie gościli jeszcze na wielkim ekranie. Przed Wami tajemniczy obrońca Nowego Jorku - Moon Knight!

Marc Spector jako młody chłopak otrzymał diagnozę rozdwojenia jaźni. Jego zaburzenia nasilały się z wiekiem, aż do momentu, w którym nawiedził go Chonsu - egipski bóg księżyca, który nazwał go synem. Jako nastolatek Marc ląduje w szpitalu psychiatrycznym, gdzie żaden z lekarzy nie potrafi mu pomóc. Wiele lat później, gdy umiera pozostawiony na pustyni, Chonsu ukazuje się ponownie, ratując mu życie. Ma tylko jeden warunek - mężczyzna stanie się jego sługą.

Tak przynajmniej wygląda standardowa historia Moon Knighta. W komiksie z serii "MARVEL NOW 2.0" dorosły Marc budzi się w szpitalu psychiatrycznym. Wszystko, co mówi lekarzom, jest przypisywane jego rozdwojeniu jaźni - Chonsu nie istnieje, a Marc nie jest najemnikiem ani Moon Knightem, przecież całe życie był tu zamknięty.

Szpital wydaje się sztuczny, a żyjący w nim pacjenci przypominają kukły, za którymi kryją się tajemnicze istoty. Czy to wymyślny spisek, inna rzeczywistość, podstęp jednego ze złoczyńców? A może wszystkie przygody Moon Knighta były tylko halucynacją? Wersja rzeczywistości, którą przedstawiają lekarze i sanitariusze wydaje się zbyt podejrzana, żeby być prawdą - Marc bardziej ufa swojemu instynktowi niż otoczeniu i postanawia zrobić wszystko, aby dojść do prawdy.

Jeff Lemire, autor scenariusza do "Moon Knight" współpracował z Marvelem przy tytułach takich jak "Nadzwyczajni X-Men" czy "Old Man Logan", a rysownikiem jest znany z "Amazing Spider-Man" Greg Smallwood. "Moon Knight" jest wydany w ramach cyklu "MARVEL NOW 2.0.", do którego należy ponad 60 komiksów, takich jak "Potężna Thor", "Tajne Imperium", czy "Avengers. I Wojna Kanga".

Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii komiksy dla młodzieży lub z serii Marvel - komiksy, zabawki, gadżety

Szczegóły
  • Autorzy: Jeff Lemire, Greg Smallwood
  • Wydawnictwo Egmont
  • Tytuł: Moon Knight
  • Seria Marvel - komiksy, zabawki, gadżety, Seria Marvel Now 2.0
  • Ilość stron: 344
  • Oprawa: Miękka
  • Format: 167x255 mm
  • Rok wydania: 2020
  • Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
  • Model: 9788328197732
  • ISBN: 9788328197732
  • Oryginalny tytuł: Moon Knight Vol. 1-3
  • EAN: 9788328197732
  • Tłumacz: Jacek Żuławnik
  • Język: polski
  • Wymiary: 17x25.5 cm
  • Dane producenta: STORY HOUSE EGMONT SP. Z O.O., ul. Inflancka 4c / bud. D, 00-189 Warszawa, Polska, ksk@egmont.pl, tel. 22 838 41 00
Recenzje
  1. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Radosław F. w dniu 2020-07-16
    Recenzja dotyczy produktu typu: komiks
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Lemire zabierając się do nowego zlecenia, doskonale wiedział, że będzie musiał zmierzyć się z bardzo dobrymi trzema tomami serii autorstwa Ellisa, Wooda oraz Bunna. Mając na uwadze owe dzieła, sam postanowił zaryzykować i stworzyć coś „innego”. Jego próba wprowadzenia Moon Knighta do swojej dosyć zwariowanej wizji znanego świata, okazała się jednak przysłowiowym strzałem w dziesiątkę.

    Już kilka pierwszych stron komiksu sprawi, że bardziej obeznani fani superbohatera, zostaną mocno zaskoczeni. Marc Spector nie jest już obrońcą uciśnionych, nie przemierza ON ciemnych zakamarków miasta, aby walczyć z groźnymi przeciwnikami. Zamiast tego siedzi w szpitalu psychiatrycznym, gdzie faszerowany jest najprzeróżniejszymi medykamentami, a każda próba sprzeciwu personelowi kończy się dla niego sesją elektrowstrząsów. Cierpi ON na poważane zaburzenia osobowości, które mogą być niebezpieczne zarówno dla niego, jak i całego otoczenia. Cięgle wierzy w to, że jest Moon Knightem, z każdą kolejną chwilą jego wiara zostaje jednak coraz mocniej nadwyrężona i już sam nie jest pewien, co jest rzeczywistością, a co wytworem jego wyobraźni. Całą sprawę dodatkowo komplikują inni pacjenci, którzy teoretycznie byli bliskimi przyjaciółmi/współpracownikami bohatera w masce. Marc musi wszystko sobie odpowiednio poukładać i znaleźć odpowiedź na to, kim tak naprawdę jest.

    Pod względem fabuły komiks prezentuje się REWELACYJNIE! Szalona i mocno skomplikowana historia, którą stworzył Lemire, porywa czytelnika w swój nietuzinkowy świat, gdzie na każdym kroku będą pojawiać się nowe pytania. Masa elementów, które mogą być interpretowane na różne sposoby oraz dziesiątki pojawiających się wątpliwości. Wszystko to może doprowadzić do poważnego bólu głowy, jednak niesamowicie podsyca „szalony” klimat dzieła. Dodatkowo nie ma co tutaj liczyć na to, że wraz z rozwojem scenariusza, zaczną pojawiać się konkretne odpowiedzi fabularne. Do samego końca wiele aspektów tytułu pozostanie niejasnym. Odbiorca będzie nawet zastanawiał się nad tym, czy wszystko co przeczytał, naprawdę miało miejsce, czy może cała historia to tylko wytwór wyobraźni szaleńca. Scenariusz w wielu miejscach wygląd tak jakby Lynch nakręcił swoją wersją filmu „Lot nad kukułczym gniazdem” i dodał do niego motywy superbohaterskie. Jest więc mocno specyficznie, nie każdy będzie musiał być tym zachwycony, jednak kiedy już się wkręci w opowieść, to nie będzie mógł się od niej oderwać.

    „Twórcze szaleństwo” przejawia się nie tylko w samym scenariuszu, ale również w innych aspektach komiksu. Na pierwszy rzut oka odmienność widać w sposobie kadrowania, który początkowo skupia się na małych fragmentach plansz z dominującą bielą wokół rysunków, później idąc w bardziej klasyczne panele. Ma tutaj również miejsce zabawa kadrami nie tylko pod względem wielkości, ale również sposobem ich ułożenia. Ciekawa odmienność oprawy graficznej autorstwa Grega Smallwooda, dodatkowo podkreślająca „obłąkany” klimat dzieła, przejawia się również w zróżnicowanym stylu rysunków. Zależnie od tego, z jakim alter ego bohatera mamy do czynienia i w jakich realiach dzieje się akcja, tak forma prac wygląda zupełnie inaczej. Spektrum różnic jest naprawdę szerokie od mocno artystycznych fragmentów, przez bardziej typowo Marvelowe momenty, na rysunkach przypominających prace Enki Bilala kończąc (jest to mocno subiektywne porównanie). W tym aspekcie komiksu nie można również nie wspomnieć o zabawie kolorami, które również odpowiednio się dostosowują do formy ukazywanych postaci.

    Ciekawym dodatkiem, który dodatkowo wzbogaca i tak świetny album, jest umieszczenie na jego końcu wiernej kopii komiksu wydanego w 1980 roku. Krótki, niezbyt mocno rozbudowany fabularnie i mocno obiegający od współczesnych standardów retro komiks, który na pewno zostanie doceniona przez starszych fanów bohatera.

    MoonKnight Lemire’a to pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika komiksu superbohaterskiego, który znudził się już standardowym podejściem do tematu. Szaleństwo wypływające hektolitrami z kolejnych stron dzieła sprawia, że lektura komiksu być może do najłatwiejszych nie należy, jednak sprawia ona naprawdę masę frajdy.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    4/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Robert W. w dniu 2020-06-15
    Recenzja dotyczy produktu typu: komiks
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Postać o której nie słyszałem. Musiałem poszukać czegoś o tej postaci i wynalazłem, że ten syn rabina porzucił nauki ojca i postanowił zostać bokserem, żołnierzem, a nawet tajnym agentem. Można by rzec że nawet mordercą. I oczywiście coś nastąpiło w jego życiu, co skłoniło go do zostania bohaterem który najchętniej sam wyrusza na krucjaty przeciwko złu – jak podejrzewam. Mowa tutaj oczywiście o „Moon Knight”, a ja właśnie jestem po lekturze albumu.

    O komiksie możemy przeczytać, że:

    Marc Spector – znany też jako Moon Knight / Jake Lockley / Steven Grant – od lat walczy z przestępcami i dba o bezpieczeństwo Nowego Jorku. Ale czy na pewno? Kiedy Marc budzi się w zakładzie dla obłąkanych, dowiaduje się, że spędził w nim niemal całe życie. Wszystkie jego tożsamości zostają podane w wątpliwość. Dokoła siebie widzi twarze, które równie dobrze mogą być maskami: wyniosłej pani doktor, nieprzyjaźnie nastawionych sanitariuszy, pacjentów o pustym spojrzeniu. Jedne skrywają przyjaciół, inne – wrogów lub, co gorsza, bogów i potwory! Marc podejmie próbę ucieczki. Czy jego plan się powiedzie? Co się wydarzy, gdy Marc Spector stanie twarzą w twarz z Moon Knightem?

    Świetna opowieść. Czy to możliwe że Spector postać swojego alter ego wymyślił w swoim chorym umyśle? Całkiem ciekawie to przedstawiono, jednak – jak dla mnie - -zbyt wcześnie doszło do rozwiązania zagadki. To tak jakby w kryminale na pierwszej stronie pisało kto jest mordercą. Ale może się nie znam. Niemniej polecam, cała historia mi się podobała. Co do rysunków ciekawie wygląda posępne miejsce w którym przebywa Marc. To pewnie zasługa tego, że pracy nad rysunkami do tego albumu podjęło się kilku artystów. Niezła kreska, jak to mówią. Zapewne sięgnę po inne albumy z przygodami tej postaci.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    4/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Michał L. w dniu 2020-06-09
    Recenzja dotyczy produktu typu: komiks
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    LOONY KNIGHT

    Większość
    pisanych przez Jeffa Lemire’a dla Marvela serii dobiegło już końca (patrz. „Extraordinary X-Men”, „Hawkeye”), ale już na ich miejsce pojawił się nowy tytuł. „Moon Knight”, bo o nim mowa, to zamknięta w jednym, niemal 350-strronicowym tomie opowieść, która znakomicie nadaje się na początek przygody z tym bohaterem, jak i dla długoletnich fanów. I przy okazji to kawał bardzo dobrego, dosyć nieoczywistego komiksu.

    Marc Spector zwariował. Był Moon Knightem, był Jake’iem Lockleyem i Stevenem Grantem, bohaterem walczącym o bezpieczeństwo mieszkańców Nowego Jorku, a teraz jest wariatem. A może zawsze nim był? Gdy budzi się w zakładzie psychiatrycznym, odkrywa, że spędził tu niemal całe życie. Czy tak jednak jest w rzeczywistości? Co tu się właściwie dzieje? I czym się skończy?

    Dla Jeffa Lemire’a seria „Moon Knight” musiała być sporym wyzwaniem. Nie dość, że nie za dobrze czuje się w komiksach superhero i jedynie jego własne, mocno trzymające się ziemi fabuły są naprawdę znakomite, to jeszcze pisanie tytułu przejął po znakomitym i docenionym runie Elisa, Bunna i Wooda. Ale na szczęście wybrnął z tego zadania naprawdę znakomicie, serwując nam kawał dobrego komiksu, który spodoba się wszystkim miłośnikom jego twórczości i – oczywiście – fanom Moon Knighta.

    Strzałem w dziesiątkę okazał się tu pomysł co prawda nieszczególnie oryginalny (pamiętacie chociażby drugi tom „Wolverine’a” Jasona Aarona?), ale dobrze pasujący do postaci głównego bohatera – czyli podważanie jego dotychczasowego życia i kariery. Wiele twarzy, wiele tożsamości, wiele osobowości, a może jednak nie? Kim tak naprawdę jest nasz bohater? Lemire zagłębia się w to i udaje mu się udzielić satysfakcjonujących odpowiedzi, jednocześnie znakomicie prowadząc akcję. Rzecz ma w sobie wiele oczywistości, temu zaprzeczyć się nie da, ale jednocześnie sporo tu zaskoczeń i po prostu dobrej zabawy. Ja osobiście Moon Knighta jako bohatera nie lubię, jedynie Bendis zdołał mnie do niego przekonać, ukazując go w wersji z uniwersum Ultimate, jako człowieka z wieloma jaźniami, jednak Lemire zdołał kupić mnie swoją wizją.

    I kupiły mnie także znakomite ilustracje Grega Smallwooda, które balansując na krawędzi realizmu i cartoonowości, doskonale oddają klimat i charakter całej opowieści. Opowieści bardzo dobrej i wartej przeczytania, nawet jeśli miałby to być Wasz jedyny kontakt z tym bohaterem. Lemire i Smallwood odwalili tu kawał dobrej roboty – o wiele lepszej, niż inne serie Lemire’a, takie jak „Extraordinary X-Men” czy „Hawkeye” – dlatego polecam gorąco. Tym bardziej, że to jednocześnie solidnych rozmiarów tomiszcze, więc zabawa szybko się nie kończy.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

taniaksiazka.pl

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula