Małe życie

Książka
86,35 zł
eBook
49,52 zł
Audiobook
42,99 zł
od 23,79 zł
od 19,58 zł

Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie

Oprawa: Twarda
Wydawnictwo: W.A.B.
Rok wydania: 2024
Ilość stron: 816
Opis

Światowa sensacja literacka! Najgłośniejsza amerykańska powieść ubiegłego roku, nominowana do Nagrody Bookera i National Book Award laureatka prestiżowej Kirkus Prize.

Zachwycająca powieść o przyjaźni poddanej ogromnej próbie. Oto historia życia czterech przyjaciół – o ich niełatwym dojrzewaniu, ogromnych sukcesach, bolesnych wyborach i tyranii pamięci, od której nie sposób czasem się uwolnić…

To również opowieść o jednym z najbardziej fascynujących miast świata – Nowym Jorku – który jest piątym, równorzędnym bohaterem tej olśniewającej książki.

Szczegóły
  • Tytuł: Małe życie
  • Autor: Hanya Yanagihara
  • Wydawnictwo W.A.B.
  • Oprawa: Twarda
  • Rok wydania: 2024
  • Ilość stron: 816
  • Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
  • Model: 9788383196916
  • Język: polski
  • ISBN: 9788383196916
  • EAN: 9788383196916
  • Wymiary: 15.0x22.5x0.1 cm
  • Dane producenta: Grupa Wydawnicza Foksal Sp. z o.o., Ul. Marszałkowska 116/122, 00-017 Warszawa, Polska, biuro@gwfoksal.pl, tel. 22 828 98 08
Recenzje książki Małe życie (21)
  1. taniaksiazka.pl
    Początkujący Recenzent
    Ocena:
    5/5
    Opinia potwierdzona zakupem
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest naszym Klientem i kupił ten produkt w naszym sklepie.
    Dodana przez Agnieszka K. w dniu 2016-08-10
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    6 z 7 osób uznało recenzję za przydatną

    Książka chodź długa, bardzo łatwo się czyta. Opowiada o prawdziwym życiu, wzrusza, wręcz powiedziałabym ze doprowadza do szaleństwa, złość, smutek, radość, miłość. Wszystkie te emocje zapisane w 800 stronach. "Takie jest życie". Jest to jedna z tych książek, w których przywiązujesz się do bohaterów. Kiedy coś im się stanie, boli Ciebie to tak samo mocno. Zdecydowanie opowiada o tym życiu " niefilomwym ", dorosłym. Książka pokazuje że w życiu, jesteś zdany na siebie i czasem nawet przyjaciele ci najlepsi, bo prawdziwi nie dadzą rady ci pomóc.

    Osobiście jestem fanka kryminałów, a mimo tego lektura bardzo przypadła mi do gustu. 5/5

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. taniaksiazka.pl
    Początkujący Recenzent
    Ocena:
    5/5
    Opinia potwierdzona zakupem
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest naszym Klientem i kupił ten produkt w naszym sklepie.
    Dodana przez Laura R. w dniu 2021-08-20
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    3 z 3 osób uznało recenzję za przydatną

    Niektórzy z nas zaraz będą dorośli, inni już dawno są. Każdy z nas snuje lub snuł plany na temat swojego życia na studiach lub tego po nich. Każdy z nas miał głowę pełną myśli na temat tego, jak naprawić świat, czy jak przeżyć życie. Jednak nadejdzie moment, kiedy przekonamy się, że wszystkie nasze plany, marzenia są godne małego dziecka. Są niemożliwe do zrealizowania. Będziemy zazdrośni, że ktoś osiągnął więcej od nas i nijak nie będziemy umieli sobie z tym poradzić. Bo tego nie nauczą nas w szkołach, podręcznikach. Tego uczyć nas będzie życie, małe życie.

    800 stron zamknięte w twardej oprawie to dość pokaźna „cegiełka”. Czytelnik, który nie jest „zaprawiony” w czytaniu, ale nawet ten, który jest, może się zniechęcić. Czwórka różnych ludzi. Każdy z innymi planami na przyszłość, każdy wychowany w innym środowisku, a co za tym idzie z inną przeszłością. Jednak łączy ich jedno- przyjaźń. To uczucie, które przetrwało u nich dziesiątki lat. Opis z tyłu powieści mówi nam, że mamy czwórkę głównych bohaterów. Jednak jest to błąd. Owszem wszyscy mają ważny wpływ na historię, ale ta opowieść należy do Jude’a i Williema.

    Chciałabym napisać, że ta historia jest piękna, ale nie mogę. Czytamy w tej książce o molestowaniu seksualnym, o depresji, o traceniu władzy w nogach, o chorobach, o narkotykach, o toksycznym związku. Więc jak może być to piękne? Jest to jedna z niewielu pozycji opowiadająca o takich rzeczach w inny sposób niż naukowy czy poradnikowy. Nie jest to historia oparta na faktach, ale czy to wyklucza jej realność? Właśnie chyba dlatego osiągnęła swój sukces. Historia nie zostawia na nas suchej nitki. Pokazuje życie od tej najgorszej strony bez szczęśliwego zakończenia. Wyjątkową czyni ją również realizm postaci. Na całe 800 stron poznajemy tylko siedmiu bohaterów, którzy bardzo różnią się od siebie. Dzięki temu każdy czytelnik odnajdzie tam siebie.

    Dobrze, ale powiem szczerze, że nie jest to książka dla każdego. Jeśli szukasz książki z wielkimi wybuchami miłości, fajerwerkami i całą otoczką romantyzmu, to ta nie jest dla Ciebie. Tej książki również nie powinny czytać osoby o słabych nerwach. Scen stricte brutalnych nie ma tam może zbyt dużo, ale obciążenie psychiczne jest za duże… Tylko czy życie właśnie takie nie jest?

    Przygotujcie się na to, że długo będziecie czytać tę książkę. Nie z powodu stron, ale dlatego, że każdy rozdział dostarcza tyle smutku, że trzeba swoje „odchorować”.

    Na koniec wypowiem się subiektywnie: jest to wyciskacz łez, który pokruszy Wasze serce, a ostatnie 100 stron sprawi, że zostanie na nim ogromna i głęboka rysa. Jest to obowiązkowa pozycja dla wszystkich. Dlaczego? Bo przede wszystkim uczy życia, małego życia.

    – Skakaliśmy kiedyś z tego dachu do naszego pokoju- powiedział Jude. – To bardzo zabawna historia

    – Opowiesz mi ją kiedyś? – zapytałem.

    – Tak – i opowiedział.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. taniaksiazka.pl
    Początkujący Recenzent
    Ocena:
    5/5
    Opinia potwierdzona zakupem
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest naszym Klientem i kupił ten produkt w naszym sklepie.
    Dodana przez Anna D. w dniu 2017-11-07
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Fantastyczna książka, która przyciągła mnie przede wszystkim swoją objętością i stanowiła swego rodzaju wyzwanie. Objętość jest również wyznacznikiem niesaowitej treści w przypadku tej książki. Bardzo ciekawe opisy i rozwój wydarzeń. Zresztą nie bez przyczyny książka nosi miano jednej z najchętniej czytanych publikacji. Z ręką na sercu polecam każdemu, kto lub powieści obyczajowe

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  4. taniaksiazka.pl
    Początkujący Recenzent
    Ocena:
    4/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Adrian K. w dniu 2016-09-28
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    21 z 24 osób uznało recenzję za przydatną

    Wchodzisz na imprezę i znasz jedną, może dwie osoby. Nawet gospodarza tylko z widzenia. Poznajesz dziesiątki obcych ludzi i próbujesz zapamiętać imiona, nie traktując powitań automatycznie. Ale mimo starań na początku trudno sobie ich wszystkich uporządkować. Tak samo jest z "Małym życiem" i czwórką głównych bohaterów, młodzieńców świeżo po studiach, przyjaciół właśnie wchodzących w dorosłość. Obce miejsce, obce obyczaje, obcy ludzie – współczesny Nowy Jork, który nijak nie przylega do twojej współczesności. Ale z imprezy możesz wyjść, możesz też zostać do końca i nigdy więcej nie utrzymywać z tymi rozmytymi osobowościami żadnych kontaktów. W "Małym życiu" jest inaczej: nie uwolnisz się, wejdziesz z buciorami w codzienność postaci i będziesz zmuszony tam zostać. Upatrzysz sobie jedną – wybraną przez autorkę – i przeżyjesz piekło. To będzie dramat, emocjonalny gwałt i pusty wzrok wbity w druk. I wszystko, co wokół: odłamki małych żyć.

    W opowieść Yanagihary niełatwo wrosnąć. Tak się dzieje, gdy przed czytelnikiem stawia się kilku równoważnych bohaterów i każe ich naprzemiennie obserwować w scenkach mniej lub bardziej rodzajowych. Opis przyjaciół na niewiele się tu zda – Willem jest aktorem, JB malarzem, Malcolm architektem, a Jude prawnikiem, tym czwartym, stojącym zarówno z boku, jak i w centrum – bo i tak przez pierwsze 150 stron z cudem graniczy swobodne poruszanie się między informacjami, który z nich czym się zajmuje, jaki ma kolor skóry, jaką orientację, czy jest bogaty czy biedny, czy ma rodziców, a jeśli tak, to jakich, a jeśli nie, to jacy byli. To skołowanie jest ceną za pełną, wreszcie-taką-jaka-miała-być-od-początku wizję autorki, która następuje po pierwszym rozdziale liczącym 100 stron, rozdziale pełnym rozmów, codziennych myśli, zdarzeń, planów; słowem: małych żyć całej czwórki. Gdy się przez to przebrnie, można wreszcie zrozumieć, o co tak naprawdę tutaj chodzi – o tego jednego, Jude’a, którego tajemnice są głęboko zakopane w przeszłości, a my chcemy je odkopać tylko na początku, do pierwszej prawdy. Potem już nie, ale potem kolejne prawdy odkopują się same. Choćbyśmy chcieli otworzyć oczy i wyjść z tego koszmaru – nie da się. A przy okazji inni bohaterowie gdzieś tam odchodzą w tło…

    Slogany reklamowe "Małego życia" korzystały z takich słów jak przyjaźń, dojrzewanie, trauma, pamięć czy sukces. Podczas lektury akcenty między nimi szybko się zmieniają, ale te najważniejsze to chyba przyjaźń i pamięć. I ból! Pamięć bólu, na który lekarstwem jest przyjaźń. Taka niewiele różniąca się od miłości… a może będąca miłością. Piszę zagadkami, bo o "Małym życiu" powiedziano już wszystko, co na wierzchu. Hanya Yanagihara stworzyła powolną opowieść – choć trafniej byłoby określić fabułę książki strumieniem losów – o przyjaźni, małych decyzjach i zachowaniach, które składają się na wysoką, skomplikowaną, poznaczoną niedoskonałościami wieżę relacji między ludźmi. Nieustannie przypomina swoją szczegółową narracją, że właśnie o ludzi tu chodzi, o mechanizmy rządzące ich postępowaniem i nadrealne prawidłowości, które tym przewidywalnym mechanizmom się przeciwstawiają, udowadniając, jak wiele jeden człowiek może znieść bólu, rozpaczy i traum. To, co Yanagiharze wyszło bezbłędnie, to kreacja bohaterów i mistrzowsko skrupulatna przestrzeń więzi między nimi. I studium wzajemnego zrozumienia, i psychologizm definiujący każdą z postaci. To, co wyszło mniej, też tkwi w tych więziach, a mówiąc ściślej – w ich nagięciu, literackiej szarży, która jednym stworzy z "Małego życia" arcydzieło, a innym pozostawi niesmak i niedowierzanie, podsycone, rzecz jasna, emocjonalnym szokiem.

    Mam na myśli epatowanie przemocą i dramatem, które dostrzegłem wcześniej choćby w Ciemno, prawie noc. Tam wyglądało to inaczej, podsycane naturalistycznymi opisami, tutaj też zarzut tkwi trochę w czym innym, ale konkluzja jest podobna – jeśli jednego bohatera (lub czas, miasto, środowisko – jak u Bator) obarcza się przesadnym złem skierowanym w jego stronę, kreuje sadystyczną postawę, ten przestaje być wiarygodny. I choć okropieństwa przeszłości Jude’a spełniają swoją rolę, uświadamiają, zatykają i dociskają do ziemi z zabójczą siłą, to gdzieś wewnątrz tego tragizmu przysiada fikcja i sztuczność, i pisarska nadaktywność, by dać zbyt wiele, aby mogło się to pomieścić w mimetycznej iluzji opowieści. Prościej i mniej poetycko? Gdy w połowie książki czytelnik uświadamia sobie, że już nic gorszego nie może bohatera spotkać, a to go spotyka, i tak kilkakrotnie, czytelnik nagle przestaje się o niego bać. To już nie jest osoba z krwi i kości, jaką miała być. Staje się bytem tylko na papierze, elementem literackiego eksperymentu, teatralną grą oderwaną od świata, a to bardzo niedobrze.

    I żebym tylko nie został źle zrozumiany – reszta, choć niepozbawiona wad, jest świetna. Miłość, przyjaźń i empatia żyją w powieści, bohaterów wyciąga się z książki i po prostu z nimi przebywa, historia jest monumentalna i przewrotna, a napisana tak, że mimo nierówności – wzruszeń lub napadów gniewu przeplatanych znużeniem – trudno ją porzucić. Jeszcze à propos tych nierówności: czasem mówi się o powieściach, że są jak pędzący rollercoaster, i bynajmniej nie chodzi o to, że posiadają wzloty i upadki. "Małe życie" to nie dynamiczna kolejka, ale powolna jazda dorożką po zróżnicowanym terenie: raz widzi się przecudną polanę usłaną wiosennym kwieciem, by zaraz przejeżdżać przez pustkowie i nie widzieć niczego interesującego, a za chwilę wjechać na spaloną, zniszczoną ziemię, która parzy. Są podobne i w moim mniemaniu równie dobre książki (choćby Serce to samotny myśliwy czy częściowo Świat według Garpa), które dziś już takiej jednogłośnej furory nie robią, ale robiły kiedyś – i coś jest w "Małym życiu", że dziś właśnie ono przeskoczyło wszystkie czytelnicze bariery i zaoferowało opowieściową nieuchwytność. Domyślam się, co to, ale nie wiem, czy się z tego cieszyć – niech jednak będzie; literatura ma nas doświadczać, choćby ta złośnica nie znała umiaru w dostarczaniu impulsów. I ta obietnica doświadczania stanowi w "Małym życiu" wabik na czytelników: egzystowanie w wielkim świecie z przyjaźnią istotniejszą niż związki, intrygujący model społeczeństwa, pogłębiona psychika ludzi sukcesu i czuła, intymna wiwisekcja miłości homoseksualnej.

    Jak to możliwe, że w małym życiu mogą się mieścić obok siebie wielka przyjaźń i wielki ból? Hanya Yanagihara zdaje się zadawać to samo pytanie i wizualizować je, nie odpowiadając. Odpowiedzią jest refleksja po lekturze, a ta nie pozwala na zapomnienie. Choćby dlatego warto "Małe życie" przeczytać – ale nie na fali popularności, tylko w swoim tempie. Bo że opowieść trafiła do mas, to niespodzianka. Że kumuluje w sobie miłość i zło w takich skrajnościach, lawiruje na krawędzi stanów katartycznych – to sztuka. Miłość i zło. Nierozerwalne w ciasnocie setek małych żyć.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  5. taniaksiazka.pl
    Początkujący Recenzent
    Ocena:
    4/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Victoria T. w dniu 2025-09-19
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    4 z 4 osób uznało recenzję za przydatną

    Na wstępie muszę zaznaczyć, że gdybym nie przeczytała i nie obejrzała recenzji innych użytkowników bookmediów przed zabraniem się za konkretny tytuł, moja recenzja brzmiałaby odmiennie niż ta teraz. Gdybym zaczęła tę książkę „w ciemno”, moje spostrzeżenia wyglądałyby zgoła inaczej. Dlatego chcę podkreślić, że lepiej samemu wyrobić sobie opinię bez wcześniejszej wiedzy od innych (bo to jeden wielki spojler),ale to był mój wybór.

    Czy chciałabym streścić tę powieść? Odsyłam do pierwszego akapitu recenzji. Co mogłabym dodać od siebie? Jest to na pewno trudna książka. Trudna dla osób, które w literaturze pięknej oczekują doniosłości, przyjemności i swego rodzaju wybitności rzemiosła autora. Na bank znajdziecie te cechy, ale przygotujcie się na emocjonalną huśtawkę.

    Czy każdy czytelnik będzie w stanie przebrnąć przez „Małe życie” bez chusteczek i „książkowego kaca”? Zdecydowanie nie. Po ilości recenzji, tiktoków czy wzmianek na bookmediach mogę wywnioskować, że ludzie są podzieleni na główne dwie grupy: 1. chwalących ten tytuł jako arcydzieło literatury oraz 2. nienawidzących ją za nadmierne emanowanie cierpieniem bohaterów. Osobiście dodałabym trzecią grupę: tych „po środku”.

    Powiedzieć, że ta książka opowiada o cierpieniu, to jak nic nie powiedzieć (albo nazwać „cierpienie” eufemizmem). W książkach, które zdążyłam przeczytać, nigdy nie spotkałam się z bohaterem, który może mieć tak wielkiego pecha do ludzi (większego od Hioba ze Starego Testamentu). Jude St. Francis jest tego najlepszym reprezentantem. Po ogromie krzywd, doznanych od maleńkości, Jude czuje wstręt do samego siebie – nie potrafi pokochać ani cielesnej skorupy ani swojej zszarganej psychiki. Jego życie to ciągłe pasmo smutku, cierpienia oraz niezaleczonych ran. Przez większość historii Jude nie potrafi dopuścić do siebie nikogo, kto realnie jest w stanie go pokochać. Pomimo lawiny miłości oraz pomocy ze strony wszystkich ludzi w jego otoczeniu, dopiero w kluczowym momencie swego życie Jude zaufa im w pełni.

    Pierwsze 100 stron było jeszcze trudniejsze do przebrnięcia niż zakładałam. Obawiałam się, że ten tytuł będzie moim drugim DNF (jedynym aktualnie jest „Lalka” – dalej nie dam rady skończyć tej książki). Gdyby wyrzucić z niej każdy naturalistyczny opis, to książka ważyłaby o połowę mniej (jednak straciłaby na swojej unikalności). Od rozdziału „Postczłowiek” czytanie szło mi ciut płynniej (nadal było to 20 str/dzień). Robiłam przerwy, wstawałam od lektury – trudno się czyta taką cegłę. Wykorzystałam na ten tytuł ok. 4 opakowań znaczników (na każdy istotny fragment dot. życia bohaterów) oraz, przede wszystkim, spędziłam nad nią 2 miesiące (nigdy tak długo żadnej książki nie przeczytałam). Sparafrazuję klasyka: było to poświęcenie, na które byłam gotowa.

    Czy zakończenie mnie zawiodło? Hmm…, trudno powiedzieć. Na pewno błędnie założyłam, z kim finalnie się pożegnam przed zakończeniem książki (bardzo mnie ta scena poruszyła do samego końca powieści). Jednakowoż, słodko-gorzki koniec przygód czterech chłopaków w wielkim mieście utwierdza mnie w przekonaniu, że nie jest ważne, jak bardzo pokiereszowało cię życie, nigdy nie odtrącaj pomocy. Mów, sygnalizuj co cię boli, a ktoś zawsze poda Ci pomocną dłoń. Poza tym, przyjaźń oraz miłość względem najbliższych jest czymś nieskończonym, niezależnie od zawirowań w życiu. Sama finalnie skończyłam z paczką chusteczek oraz „książkowym kacem”. Moja ocena: 4/5

    Polecam serdecznie zapoznać się z lekturą ;)

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

taniaksiazka.pl

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula