Oto historia niepoprawnej optymistki, która mocno wierząc w cudowną moc miłości nigdy się nie poddaje. To opowieść, która potrafi równie dobrze wzruszyć, co i rozbawić Czytelnika.
Ameryka, a dokładniej Stany Zjednoczone, to dla wielu ludzi na całym świecie kraj spełnionych marzeń. Od kilkuset lat przybywają na jej brzegi zbłąkani wędrowcy ze starego świata, Bliskiego i Dalekiego Wschodu. Wszyscy marzą, by także i im ziścił się ów amerykański sen, który streszcza popularna fraza "od zera do milionera". Podobnie marzy Lucy, opiekunka z Polski, która wyrusza do Ameryki w poszukiwaniu lepszego jutra. Rzuca pracę, a matce powierza opiekę nad dziećmi. Pragnie zapewnić im spokojną, bezpieczną przyszłość i stworzyć dla nich azyl, który ochroni je przed ich ojcem alkoholikiem. Los rzuca Lucy kłody pod nogi krzyżując wiele spośród jej ambitnych planów. Czy jednak ta niepoprawna optymistka łatwo się podda? A może jednak ziści się jej amerykański sen?
Książka została napisana z ogromnym polotem i fantazją, a zarazem w sposób niezwykle lekki i pełen ujmującego uroku. Wszystko to sprawia, że przeczytać ją można niemal jednym tchem. A przy okazji dowiedzieć się można wiele o sile ludzkich marzeń i tej niezwykłej mocy, która potrafi je spełniać.
Pod postacią Lucy, bohaterki powieści, ukrywa się rzecz jasna Lucyna Olejniczak. Autorka nie ukrywa, że książka jest jej autobiograficzną historią. Są to więc zbeletryzowane wspomnienia, którym nadała formę powieści. Udało jej się dzięki temu odmalować przed nami wiarygodny, autentyczny świat Ameryki lat osiemdziesiątych oraz losów zarobkowych imigrantów takich, jak ona sama. Lucy zostawia za sobą kraj rodzinny i smutną rzeczywistość PRL. Nieustannie jednak tęskni za ojczyzną, przede wszystkim jednak za pozostawionymi w kraju dziećmi. W dobie kapitalizmu, który w wielkich, amerykańskich metropoliach dawał się najbardziej we znaki, wśród ludzi, dla których to właśnie pieniądz ma największą moc, Lucy potrafi zachować życzliwość i pełnię człowieczeństwa. Wszystkim tym dzieli się z Czytelnikami na kartach swej niezwykłej, autobiograficznej powieści.
Czy książka "Opiekunka, czyli Ameryka widziana z fotela" to typowy romans?
Książka "Opiekunka, czyli Ameryka widziana z fotela" nie jest romansem, lecz literaturą obyczajową z silnymi wątkami autobiograficznymi. Autorka opisuje w niej trudy i realia życia emigracyjnego oraz pracy przy opiece nad osobami starszymi w Stanach Zjednoczonych. Narracja skupia się na wnikliwych obserwacjach społecznych i kulturowych różnicach między Polską a Ameryką. Jest to lektura skłaniająca do głębokiej refleksji nad losem emigrantów poszukujących lepszego życia poza granicami kraju.
Na ile historia opisana przez Lucynę Olejniczak jest oparta na faktach?
Fabuła opiera się na osobistych doświadczeniach autorki, która przez pewien czas pracowała w USA jako opiekunka. Lucyna Olejniczak wykorzystuje autentyczne sytuacje i spotkania, aby stworzyć wiarygodny obraz życia na obczyźnie bez zbędnych upiększeń. Dzięki temu czytelnik otrzymuje szczery i momentami surowy opis codzienności, pozbawiony lukrowanej wizji amerykańskiego snu. Autentyzm przeżyć sprawia, że opowieść staje się bliska każdemu, kto kiedykolwiek myślał o wyjeździe zarobkowym za granicę.
Jaki klimat dominuje w tej opowieści o emigracji?
W książce dominuje słodko-gorzki ton, łączący humorystyczne anegdoty z bolesną nostalgią za krajem. Czytelnik towarzyszy bohaterce w chwilach zwątpienia, ale także w momentach odkrywania uroków i absurdów Nowego Świata. Autorka z dużą wrażliwością opisuje relacje z podopiecznymi, które wymagają ogromnej cierpliwości oraz empatii. Całość napisana jest lekkim i przystępnym językiem, co ułatwia szybkie zanurzenie się w przedstawionym świecie i losach bohaterki.
Czy lektura skupia się wyłącznie na opisie ciężkiej pracy fizycznej?
Publikacja koncentruje się przede wszystkim na aspektach psychologicznych i relacjach międzyludzkich nawiązywanych podczas pełnienia obowiązków. Oprócz opisu codziennych trudów, autorka poświęca dużo miejsca na analizę charakterów swoich pracodawców oraz ich rodzin. Czytelnik poznaje Amerykę od kuchni, z perspektywy domów prywatnych, a nie popularnych turystycznych atrakcji. To wnikliwe studium samotności oraz trudnego procesu poszukiwania własnego miejsca w obcej kulturze.
Dla kogo ta książka może okazać się nieodpowiednim wyborem?
Książka nie jest dobrym wyborem dla osób poszukujących dynamicznej akcji, sensacji lub klasycznego przewodnika turystycznego po USA. Jest to spokojna, refleksyjna literatura obyczajowa, w której najważniejsze są emocje i wewnętrzne przemyślenia głównej bohaterki. Czytelnicy oczekujący lekkiej komedii mogą poczuć się przytłoczeni poważnymi tematami starości i trudów życia na emigracji. Pozycja ta wymaga od odbiorcy dużej dozy empatii oraz zainteresowania prozą życia codziennego.