"Dukla” to zbiór intrygujących opowiadań autorstwa Andrzeja Stasiuka. Spójrz na zupełnie inaczej ukazaną rzeczywistość i wraz z pisarzem skup się na rzeczach ulotnych oraz niedostrzegalnych.
Krótkie formy przygotowane przez Andrzeja Stasiuka zebrane w jednym miejscu. Wśród nich na uwagę zasługuje przede wszystkim tytułowa “Dukla”, czyli niewielka miejscowość, która zwykle nie wzbudza wielkich emocji wśród odwiedzających. Autor dostrzega w miejscu jednak coś niezwykłego: pokazuje jego duszę, którą widzi w szczegółach, na jakie nikt nie zwraca uwagi. Pojawi się więc trochę rozważań filozoficznych i nieco poetyckich. Jedno jest pewne: Czytelnik nigdy nie zapomni już Dukli i na pewno dostrzeże niezwykłość tego miejsca.
Warto oczywiście zwrócić też uwagę na pozostałe opowiadania. Każde z nich to zupełnie inny świat, zupełnie inne problemy i inaczej zestawione cechy. Znalezienie tej historii, która zainspiruje Cię najbardziej, na pewno nie sprawi kłopotu.
Andrzej Stasiuk jest polskim pisarzem, dramaturgiem, wydawcą oraz publicystą. Urodził się 25 września 1960 roku w Warszawie. Udało mu się otrzymać Nagrodę Literacką Gdynia, a także Nagrodę Literacką “Nike” w 2005 roku. Pisał felietony dla “Gazety Wyborczej”, “Tygodnika Powszechnego”, “Ozonu” oraz “Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Prowadzi wspólnie z żoną, Moniką Sznajderman Wydawnictwo Czarne. Zajmuje się ono literaturą środkowoeuropejską. Jego proza ma wielu czytelników, w tym również tych bardziej wymagających.
Fragment książki
"No więc Dukla. Dziwne miasteczko, z którego nie ma już dokąd pojechać. Dalej jest tylko Słowacja, a jeszcze dalej Bieszczady, lecz po drodze diabeł powtarza jak litanię swoje „dobranoc” i nic z rzeczy ważnych się nie przydarza, nic, tylko kruche domy przycupnięte przy szosie jak wróble na drucie, a pomiędzy nimi wietrzne wygony nieodmiennie zakończone niebem, które wznosi się, a potem przegina, zawisa nad głową, by wesprzeć się o przeciwległy skraj horyzontu. Tak jest – Dukla, uwertura pustych przestrzeni. Dokąd pojechać z Dukli? Z Dukli można tylko wracać. Podkarpacki Hel, urbanistyczna ultima Thule. Dalej już tylko drewniane chyżki i betonowe okruchy corbusierowskich bastardów – czyli rzeczy, z którymi pejzaż daje sobie jakoś radę."
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii literatura piękna polska lub z serii Poza serią
