Podejrzane perfumy, podziemne potyczki, piana party pod pałacem, porozumienie ponad podziałami – to i wiele więcej czeka Elizkę Żaczek w drugim tomie Instytutu Absurdu!
Eliza pogodziła się już z tym, że są na świecie rzeczy, które nie śniły się zwykłym studentkom i polubiła pracę w Instytucie Absurdu – magicznym urzędzie, który odpowiada za utrzymanie w ryzach magii i nonsensu. Praca za biurkiem i skrupulatne sporządzanie raportów zalatują jednak nudą, więc stażystka gorliwie towarzyszy inspektorom w ich kolejnych misjach.
Razem z Jagą wyjaśnia sprawę podejrzanych perfum, z Marcelem prowadzi sprawę kryształowej kuli z przemytu, pomaga też ustalić, kto u licha zanieczyścił studnię wodnika Miecia i urządził mu niechciane piana party. W wirze absurdalnych wydarzeń nie zapomina jednak o najważniejszym zadaniu: musi ustalić tożsamość Pana P., który coraz odważniej pogrywa sobie z pracownikami Instytutu i wydaje się wyprzedzać ich zawsze o krok… lub sto lat!
Rozwiązanie zagadki może kryć się w archiwum, no ale jak tu ślęczeć nad tonami dokumentów, gdy za drzwiami Instytutu czeka świat pełen przygód i absurdów?
O książce
W Instytucie Absurdu pewne są dwie rzeczy. Po pierwsze: odwiedzisz najbardziej magiczne miejsca w Polsce. Po drugie: musisz spodziewać się niespodziewanego, bo każdy ma swoje sekrety. Czy jesteście gotowi na absurdalnie niezwykłą i wciągającą przygodę?
@ohh_books z działu Kłopotliwe Kreatury
Czytając, parskałam ze śmiechu, a potem zastanawiałam się, jak aplikować do Instytutu Absurdu. Ten tom to czysta frajda dla wszystkich, którzy tęsknią za książkami pełnymi szalonych przygód, cudacznych zagadek i dialogów, które chce się cytować. Psikusy Weasleyów to przy tym niewinne igraszki — w Instytucie absurd goni absurd, a Elizka z wdziękiem pakuje się w każdą magiczną kabałę. I właśnie za to ją uwielbiam!
@sliwkowy.kompocik z działu Frapująca Flora
O autorce
Justyna Sosnowska - Architektka krajobrazu z Wrocławia, rocznik 1991, w wolnym czasie pisze humorystyczne historie fantasy o tematyce słowiańskiej. Na Wattpadzie debiutowała Instytutem Absurdu, który zdobył tam ogromną popularność. Jej opowiadania zostały opublikowane w kilku antologiach, w tym w charytatywnym e-booku Wszyscy razem, z którego zysk przeznaczany jest na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy.
@j.sosnowska_autorka
@Leria357
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii fantasy lub z serii Instytut Absurdu
Czy można czytać "Instytut Absurdu. Poszukiwanie Pana P." bez znajomości poprzedniego tomu?
Książka stanowi bezpośrednią kontynuację pierwszego tomu, dlatego zaleca się czytanie serii w odpowiedniej kolejności chronologicznej. Fabuła rozwija wątki zapoczątkowane w poprzedniej części, w tym kluczową tajemnicę tożsamości Pana P., który staje się głównym celem śledztwa Elizki. Znajomość wcześniejszych przygód pozwala lepiej zrozumieć specyficzne relacje między pracownikami Instytutu oraz zasady funkcjonowania tego magicznego świata. Lektura drugiego tomu bez kontekstu może sprawić, że niektóre nawiązania do przeszłych misji i żarty sytuacyjne będą mniej zrozumiałe dla czytelnika.
Jaki rodzaj humoru i klimatu dominuje w tej powieści?
Autorka opiera narrację na humorze absurdalnym, sytuacyjnym oraz błyskotliwych, pełnych ironii dialogach między bohaterami. Historia utrzymana jest w lekkim tonie urban fantasy, gdzie magiczne anomalie przeplatają się z biurokratyczną codziennością niezwykłego urzędu. Czytelnicy znajdą tu liczne nawiązania do współczesnej popkultury oraz zabawne interpretacje słowiańskich wierzeń ludowych. Całość tworzy dynamiczną i radosną opowieść, która skupia się na dostarczaniu rozrywki poprzez piętrzenie coraz dziwniejszych i bardziej komicznych przeszkód przed główną bohaterką.
Jakie elementy fantastyki pojawiają się w świecie wykreowanym przez Justynę Sosnowską?
Powieść łączy współczesne realia z elementami słowiańskiej demonologii oraz autorską wizją magii ukrytej w miejskiej przestrzeni. W trakcie lektury spotkasz takie istoty jak wodnik Miecio, a także zetkniesz się z magicznymi artefaktami pokroju kryształowych kul z przemytu czy podejrzanych perfum. Magia w tej serii nie jest podniosła, lecz często kłopotliwa i chaotyczna, co wymaga interwencji wyspecjalizowanych urzędników z Instytutu Absurdu. Dzięki takiemu podejściu świat przedstawiony wydaje się bliski polskiemu czytelnikowi, a jednocześnie pozostaje pełen nieprzewidywalnych, nadnaturalnych zjawisk.
Dla jakiego typu czytelnika ta książka nie będzie odpowiednim wyborem?
Tytuł ten nie jest polecany osobom poszukującym mrocznego, brutalnego dark fantasy lub twardej fantastyki naukowej opartej na sztywnych prawach fizyki. Ze względu na dużą dawkę celowego absurdu i komediowy charakter, czytelnicy preferujący powagę, realizm lub skomplikowane systemy magiczne mogą poczuć się przytłoczeni przyjętą konwencją. Fabuła koncentruje się na przygodzie i humorze, a nie na krwawych bitwach czy głębokich dylematach egzystencjalnych postaci. Jeśli oczekujesz epickiej sagi o ratowaniu świata w podniosłym stylu, ta propozycja prawdopodobnie nie spełni Twoich oczekiwań.
Czego dotyczą główne zadania bohaterki w tej części przygód?
Eliza Żaczek zajmuje się rozwiązywaniem nietypowych spraw urzędowych, takich jak śledztwo w sprawie zanieczyszczonej studni czy piana party pod pałacem. Jako stażystka w magicznym biurze, musi łączyć skrupulatną pracę z dokumentami z pełnymi niespodzianek misjami w terenie u boku doświadczonych inspektorów. Centralnym punktem fabuły jest jednak próba odkrycia tożsamości tajemniczego Pana P., który wydaje się zawsze wyprzedzać działania pracowników Instytutu. Bohaterka musi wykazać się sprytem, aby odnaleźć odpowiedzi ukryte w przepastnych archiwach oraz w najbardziej magicznych miejscach w Polsce.
