Emelie Schepp wraca z  szóstą częścią serii o  prokuratorce Janie Berzelius z  Norrköpingu.
Wczesnym kwietniowym porankiem na YouTubie pojawia się film przedstawiający pobitego młodego człowieka z  ładunkiem wybuchowym przytwierdzonym do piersi. Szybko staje się jasne, że czeka go przerażający koniec. Policjantom udaje się zidentyfikować miejsce, w  którym mężczyzna jest przetrzymywany, ale nadciągają tam dopiero w  momencie eksplozji.
To już czwarty zabity członek gangu Komados. Czy wszyscy zginęli z  rąk tego samego sprawcy? W  rozwiązaniu tej zagadki aspirantce Mii Bolander pomaga nowy śledczy Patrik Wiking. Niestety już na początku dochodzenia pojawiają się problemy – nikt nie chce z  nimi rozmawiać i  nie ma żadnych świadków. Gdy w  śledztwo zostaje zaangażowana Jana Berzelius, szybko odkrywa, że sprawa ma bezpośredni związek z  nią samą. Jej zadanie jako prokuratorki do tej pory polegało na dochodzeniu do prawdy. Jednak tym razem… ktoś nieoczekiwany pomoże jej tę prawdę ukryć. Tylko za jaką cenę?
Czy powieść "Dziewięć żyć" można czytać bez znajomości poprzednich tomów serii?
"Dziewięć żyć" to szósta część cyklu o Janie Berzelius i najlepiej czytać ją z zachowaniem chronologii serii dla pełnego zrozumienia wątków osobistych. Fabuła mocno opiera się na skomplikowanej przeszłości głównej bohaterki, która jest kluczowa dla zrozumienia jej obecnych motywacji i dylematów. Znajomość wcześniejszych wydarzeń pozwala w pełni docenić rozwój prokuratorki oraz jej ryzykowne relacje z półświatkiem. Samodzielna lektura jest możliwa dzięki zamkniętemu wątkowi kryminalnemu, jednak pozbawia czytelnika głębokiego kontekstu tajemnic Jany.
Jaką tematykę porusza Emelie Schepp w tej części serii o Janie Berzelius?
Autorka skupia się na brutalnych porachunkach gangów oraz bezwzględnej walce o wpływy w szwedzkim półświatku. Głównym motywem jest śledztwo w sprawie seryjnych morderstw członków grupy Komados, realizowanych przy użyciu ładunków wybuchowych. Książka zgłębia również dylematy moralne prokuratorki, która balansuje między literą prawa a desperacką próbą ukrycia własnej prawdy. To mroczny kryminał dotykający problemu lojalności, milczenia świadków i konsekwencji dawnych wyborów.
Kto towarzyszy prokuratorce w rozwiązywaniu nowej zagadki kryminalnej?
W śledztwie kluczową rolę odgrywa aspirantka Mia Bolander oraz nowy, dociekliwy śledczy Patrik Wiking. Duet ten zmaga się z murem milczenia ze strony świadków oraz brakiem dowodów w sprawie brutalnych eksplozji. Obecność Patrika Wikinga wprowadza świeżą dynamikę do zespołu dochodzeniowego i zmusza stałych bohaterów do zmiany metod pracy. Ich wspólne działania są niezbędne, by dotrzeć do sprawcy, zanim zginą kolejni członkowie gangu.
Czy tempo akcji w tej książce sprzyja szybkiemu czytaniu?
Akcja powieści rozpoczyna się od mocnego uderzenia i utrzymuje wysokie napięcie dzięki krótkim, dynamicznym rozdziałom. Wyścig z czasem, by powstrzymać kolejne ataki bombowe, nadaje fabule dużą intensywność od pierwszych stron. Emelie Schepp sprawnie łączy proceduralne śledztwo policyjne z osobistym zagrożeniem wiszącym bezpośrednio nad prokurator Berzelius. Czytelnik śledzi równolegle postępy dochodzenia oraz ryzykowne działania głównej bohaterki, co nie pozwala na nudę.
Dla jakiego typu czytelnika książka "Dziewięć żyć" może okazać się zbyt wymagająca?
Powieść nie jest odpowiednia dla osób unikających dosadnych opisów przemocy oraz mrocznej, ciężkiej atmosfery skandynawskiego noir. Realistyczne przedstawienie egzekucji przy użyciu materiałów wybuchowych oraz brutalność świata przestępczego mogą być przytłaczające dla wrażliwych odbiorców. Czytelnicy szukający lekkich, klasycznych zagadek detektywistycznych poczują się zawiedzeni surowym tonem i brakiem jednoznacznie pozytywnych bohaterów. Książka wymaga również skupienia na skomplikowanej sieci powiązań między postaciami, budowanej przez wiele tomów.