Wielkie miasto Ebora lśniło niegdyś od złota. Teraz na jego ulicach grasują watahy wygłodniałych wilków. Tormalin Lekkoduch ani myśli siedzieć bezczynnie i czekać na śmierć, podczas gdy królestwo jego osławionych przodków chyli się ku upadkowi. Woli udać się tam, gdzie toczy się życie – do świata pełnego tawern, kobiet i wina.
Kiedy dostaje propozycję pracy od ekscentrycznej badaczki, lady Vincenzy „Vintage“ de Grazon, przyjmuje ją bez wahania. Niebawem dołącza do nich zbiegła wiedźma ze skłonnością do podpalania rozmaitych rzeczy. I choć Tor niespecjalnie ma ochotę walczyć z potworami i wyprawiać się na poszukiwanie pradawnych artefaktów, musi przyznać, że wszystko jest lepsze od koszmaru, który zostawił za sobą.
Są jednak tacy, którzy nie pogodzili się z upadkiem Ebory. Wkrótce grupa poszukiwaczy przygód zostaje wciągnięta w magiczny spisek, a nad Sarnem zawisa widmo wojny. Albowiem powracają Jure`lia i niebawem spadnie Dziewiąty Deszcz…
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii fantasy lub z serii Trylogia Dzikiego ognia
Jaki rodzaj świata fantasy przedstawia powieść "Dziewiąty Deszcz"?
"Dziewiąty Deszcz" kreuje unikalny świat typu "weird fantasy", łączący elementy postapokaliptyczne z magią i biologiczną technologią. Czytelnik trafia do krainy Sarn, gdzie upadłe imperium Ebora zmaga się z konsekwencjami dawnych inwazji pasożytniczej rasy Jure'lia. Konstrukcja świata opiera się na odkrywaniu zapomnianych artefaktów i badaniu tajemniczych, organicznych anomalii. To doskonały wybór dla osób szukających powiewu świeżości i odejścia od schematów klasycznego epic fantasy.
Czy fabuła skupia się na jednym bohaterze, czy na grupie poszukiwaczy?
Historia opowiada o losach trójki skrajnie różnych bohaterów, których drogi krzyżują się podczas niebezpiecznej ekspedycji badawczej. W skład grupy wchodzi upadły arystokrata Tormalin, ekscentryczna badaczka Vintage oraz zbiegła wiedźma władająca ogniem. Relacje między nimi są dynamiczne, pełne ciętego humoru i wzajemnego docierania się w obliczu narastającego, globalnego zagrożenia. Taka konstrukcja fabuły pozwala na wielowymiarowe spojrzenie na tragiczne wydarzenia nękające krainę Sarn.
Jaki klimat dominuje w tej historii i czy jest ona mroczna?
Powieść umiejętnie balansuje między mrocznym horrorem biologicznym a przygodową opowieścią z dużą dawką sarkastycznego humoru. Choć wizja powracającego zagrożenia ze strony obcych istot jest makabryczna, błyskotliwe dialogi postaci wprowadzają niezbędną lekkość. Autorce udaje się stworzyć gęstą atmosferę niepokoju bez rezygnacji z wartkiej, angażującej akcji napędzanej przez odkrycia archeologiczne. Jest to lektura intensywna, która zadowoli fanów mroczniejszych odmian fantastyki.
Czy książkę można czytać bez znajomości innych serii autorki?
Jest to pierwszy tom cyklu Trylogia Dzikiego ognia, więc stanowi on samodzielny i idealny punkt startowy dla czytelnika. Historia wprowadza od podstaw wszystkie mechanizmy rządzące światem oraz wyjaśnia skomplikowaną przeszłość rasy Eborian. Nie jest wymagana znajomość żadnych wcześniejszych prac Jen Williams, aby w pełni cieszyć się intrygą i zrozumieć motywacje bohaterów. Pierwsza część domyka pewne wątki, jednocześnie stawiając pytania, które znajdą rozwiązanie w kolejnych tomach serii.
Dla jakich czytelników ta historia może okazać się zbyt specyficzna?
Książka może nie przypaść do gustu czytelnikom, którzy unikają w literaturze fantasy elementów biologicznego horroru i graficznej makabry. Autorka szczegółowo opisuje procesy gnicia, pasożytnictwa oraz drastyczne efekty działania obcej magii na ludzkie ciało. Osoby szukające klasycznego, "czystego" high fantasy o rycerzach i smokach mogą poczuć się przytłoczone dziwnością i organicznym aspektem technologii. Nie jest to również odpowiednia pozycja dla odbiorców oczekujących prostej, czarno-białej walki dobra ze złem.

