Dawid Janczyk. Moja spowiedź

Średnia: 4.7 Ilość ocen: 3
Wysyłka w:
24 godziny + czas dostawy
Wydawnictwo
Ilość stron
336
Rok wydania
2018
Inne wersje (1)
eBook, mobi, epub
za 34,79 zł
Nasza cena: 26,79 zł 39,99 zł Taniej o: 33%

Zmarnowana kariera jednego z największych talentów w historii polskiej piłki

Wielki talent.

Rekordowy transfer.

Nałóg, który zniszczył wszystko.

Świetny występ w młodzieżowych mistrzostwach świata w Kanadzie w 2007 roku pokazał, jak wielki drzemie w nim talent. Stawiano go w jednym szeregu z Sergio Agüero, chciały go u siebie Inter i Atlético, ale za rekordowe 4,2 miliony euro trafił do CSKA Moskwa. Stolica Rosji miała być trampoliną do wielkiej kariery Dawida Janczyka. Okazała się przekleństwem, które zapoczątkowało jego upadek

"Moja spowiedź" to rozliczenie się z przeszłością jednego z największych talentów w historii polskiego futbolu. To opowieść o samotności, niewłaściwym towarzystwie, wizytach w najlepszych nocnych klubach, łatwych pieniądzach, braku cierpliwości. I o nałogu, który może rozpocząć się od jednego drinka.

Miał wszystko, by zostać drugim Lewandowskim. Dziś już nawet nie odcina kuponów od dawnej sławy. Walczy o powrót do normalnego życia.

Nie pierwsza i nie ostatnia autobiografia upadłego piłkarza, ale inna niż wszystkie, bo jakże świeża. Ta kariera wciąż powinna trwać, a Dawid Janczyk wraz z dawnymi kolegami właśnie powinien tłumaczyć się z nieudanych mistrzostw świata. Tymczasem gdzieś w zapomnieniu próbuje poskładać swoje życie na nowo, nie ma co ukrywać – bez specjalnego powodzenia. Interesujący obraz zagrożeń czyhających na piłkarzy w XXI wieku.

Krzysztof Stanowski, Weszło!

Biografię Dawida Janczyka przeczytałem jednym tchem i... do tej pory tego tchu nie mogę złapać. Bo to przerażająca, ale i w jakimś sensie fascynująca historia, dowód na to, jak szybko można ze szczytu spaść na dno. Przeczytajcie koniecznie. Ku przestrodze. Jedna z najlepszych pozycji okołosportowych na polskim rynku od lat.

Piotr Koźmiński, „Super Express”

Książka, którą trzymacie w rękach, jest zaprzeczeniem lektur czytanych dla przyjemności, dla zdobycia wiedzy czy poznania kilku zabawnych anegdot. To nie znaczy, że jest niepotrzebna. Wchodzi pod skórę, swędzi i boli. Młody piłkarzu, przeczytaj ją i potraktuj jako przewodnik - czego nie wolno ci zrobić, gdy pewne rzeczy na boisku przyjdą za łatwo i za szybko.

Tomasz Smokowski

Przerażający obraz samotnego człowieka, któremu wszyscy chcieli pomóc i który akceptował jedynie „pomoc” butelki i niewłaściwych ludzi. Wiedziałem, że z Dawidem jest źle, ale nie, że aż tak…

Tomasz Ćwiąkała, Eleven Sports

Wtedy w Kanadzie myślałem, że kto jak kto, ale Dawid jest skazany na sukces, że osiągnie naprawdę bardzo wiele. Alkohol to straszny nałóg. Bardzo mi żal Dawida, bo stracił nie tylko piłkę, ale i całe życie. Bo to piłka była jego życiem. On kochał grać.

Bartosz Białkowski

Czytaj całość

Recenzje (3)
  1. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2018-11-15
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Piłkarz upadły.

    Janczyka
    kojarzy choć trochę każdy fan polskiej piłki - lecz kojarzy tylko z przeszłych dokonań, nowych bowiem... brak. I to od dawna. Chyba, że mowa o dokonaniach in minus i o pojawiających się czasem w mediach mglistych informacjach, że "jakiś alkohol", że "jakiś nieudany transfer"... Oto autobiografia największego chyba zmarnowanego talentu w polskiej piłce w ostatnich latach.

    Rzut oka na okładkę... Pierwsza myśl = fantastyczne młodzieżowe mistrzostwa świata w Kanadzie z 2007 roku :) Myśl nr 2 = smutek... Ten Pan później przepadł. Wszyscy mniej lub bardziej podejrzewali dlaczego, jednak chyba dopiero ta książka obrazuje w pełni przyczyny tego stanu rzeczy... O czym więc jest ta lektura? Przede wszystkim, jako się rzekło, o zmarnowanym talencie. Może - co prawda - nie tak do końca, Dawid bowiem wciąż jest jeszcze w wieku pozwalającym na grę, i to nie w okręgówce bynajmniej, jednak widoki na coś więcej niż niska poprzeczka są, umówmy się, średnie... I w związku z tym to także książka-przestroga. Nie tylko dla młodych piłkarzy, ale dla każdego młodego człowieka, który może się zagubić. Przykłady jak bardzo można się (życiowo) w takim sensie jak Dawid pogubić bywają w tej książce porażające.

    "Cofka, niedobrze mi. Do łazienki. Oczy wychodzą z orbit, męczę się strasznie. Wreszcie wycieram usta i wracam do szafki. Pociągam kolejny łyk. Ten się już chyba przyjmie... Chwila niepewności. Znowu zwrócę czy nie..."

    Jeden cytat, a ile treści. To zdecydowanie nie są słowa, jakie chcielibyśmy czytać w autobiografii piłkarza... Niestety - a jednak... Z książki można wysnuć wniosek, że wszystko co złe wynikać może z głupoty właściwej młodości, z niecierpliwości i ze słuchania rad złych doradców. Nic odkrywczego... Przyznać jednak trzeba, że relacja oparta na faktach i z przytoczonymi, konkretnymi przykładami, ma sporą siłę przekazu. Szkoda tego chłopaka, naprawdę. Ale myślę też, że należą mu się wielkie brawa za odwagę. Nie każdy na jego miejscu odważyłby się na tego rodzaju spowiedź.

    Sportowo patrząc, "Moja spowiedź" przemieszana jest (co nieuniknione) z opisem powolnego upadku tego chłopaka. Trochę żal, że niekiedy trudno o kilka niezależnych od siebie, obiektywnych punktów widzenia na pewne sprawy, jak na przykład w kwestii tego, jak wyglądał kontrakt Dawida, zwłaszcza po koniec, w CSKA Moskwa; mamy w tym temacie jedynie tak naprawdę subiektywną relację Janczyka, z której można wnosić, że klub był wobec niego co najmniej nieuczciwy w wielu kwestiach. Cóż, do innych punktów widzenia być może nie uda się dojść nigdy. Zwłaszcza do tych obiektywnych. A nawet jeśli - mogą już one nikogo nie interesować, im mniej bowiem o Dawidzie, piłkarsko patrząc, głośno (a nie jest tego wiele), tym zainteresowanie jego osobą i jego historią mniejsze.

    Podsumowując... Bardzo dobra książka, przede wszystkim pod kątem szczerości jej głównego bohatera. Szczerość jest trudna, Dawidowi udało się przełamać wstyd przed mówieniem o własnym (de facto) upadku, a za to już tylko, jak pisałem, powinien należeć mu się wielki szacunek. Niech ta książka będzie pewnym ostrzeżeniem. Zapewne niewiele ona zmieni, ale jednak... im więcej świadectw tego, jakich można narobić samemu sobie problemów, tym większa w teorii szansa, że ktoś to przeczyta i coś do tego kogoś dotrze. Oby. Tak czy inaczej - podziękujmy Janczykowi za słowa prawdy i miejmy nadzieję, że tego rodzaju biografii, co do jej smutnych treści, będzie w polskiej piłce (i nie tylko) jak najmniej.

    Dziękuję SQN za egzemplarz recenzencki.

    Recenzja także na:

    https://cosnapolce.blogspot.com/2018/11/dawid-janczyk-moja-spowiedz-piotr.html

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. Super Recenzent
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-11-09
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Dawid Janczyk. Dzisiaj mógłby bić się z Robertem Lewandowskim o miejsce w pierwszym składzie reprezentacji Polski. Mógłby być obiektem zainteresowań najlepszych piłkarskich klubów na świecie. Mógłby strzelać gole na największych europejskich boiskach. Mógłby, gdyby nie alkohol, który zniszczył całą jego sportową karierę. Kiedyś porównywano do niego (tak, to nie pomyłka) samego Sergio Aguero. Co poszło nie tak? Co takiego się wydarzyło, że dzisiaj tak naprawdę mało kto o nim pamięta?

    Jakieś 10 lat temu Dawid Janczyk był uznawany za jeden z największych talentów w historii polskiej piłki. Młody napastnik czarował swoim instynktem strzeleckim najpierw w Sandecji, a później w Legii. Był gwiazdą młodzieżowych mistrzostw świata. Jego kariera układała się znakomicie, ale w pewnym momencie wszystko się rozsypało jak domek z kart.

    Po mistrzostwach świata U20 w 2007 roku Janczyk był rozchwytywany przez czołowe europejskie kluby. Był nawet na testach w Chelsea. The Blues chcieli nawet podpisać kontrakt ze świetnie zapowiadającym się napastnikiem, ale ten wybrał inną drogę. O Janczyka zabiegały najbardziej Atletico i CSKA. Sam zainteresowany wolał przeprowadzkę do Hiszpanii, ale Legia doszła do porozumienia z Rosjanami, którzy zapłacili za 19-latka przeszło cztery miliony euro (ponad 15 milionów złotych), co na ówczesne realia było bardzo wysoką sumą.

    Niestety, to właśnie ten moment okazał się przysłowiowym strzałem w kolano dla młodego piłkarza. W dalekiej Rosji Janczyk zaprzepaścił cały swój talent. Początkowe problemy z wywalczeniem miejsca w pierwszym składzie starał się topić w niewielkich ilościach alkoholu. W CSKA zarabiał tyle, że mógł bez problemu wyjść do baru i jednorazowo wydać kilkadziesiąt tysięcy złotych. Samotność, brak najbliższych i trudności w klubie sprawiły, że coraz częściej zaczął szukać pocieszenia w alkoholu. Jego organizm był niezwykle odporny, gdyż mimo codziennego picia, Dawid utrzymywał się w dobrej kondycji fizycznej, przez co na treningach nie odstawał od pozostałych, a na testach kondycyjnych wypadał całkiem dobrze. Wydaje się jednak, że sam zdawał sobie sprawę z tego, że w taki sposób nie odbuduje swojej formy.

    Z czasem jasne stało się, że w CSKA Janczyk kariery nie zrobi. Rosyjski klub nie chciał jednak sprzedawać młodego napastnika i wysyłał go na różne wypożyczenia, najpierw do Belgii, później na Ukrainę. Dawid przyznaje, że w Belgii poczuł, że ma realną szansę na powrót do wysokiej formy, ale tam również podjął złą decyzję. Zamiast przedłużyć kontrakt z Lokeren, które wyrażało taką wolę, przeniósł się do Germinalu Beerschot, który był na skraju bankructwa. Kolejne niepowodzenie i kolejny pretekst do sięgnięcia po kieliszek.

    Dalsze lata kariery Janczyka to już równia pochyła. Nie pomógł powrót do Polski, nie pomogły życzliwe Sandecja i Piast Gliwice. Wszędzie wierzono, że Dawid w końcu upora się ze swoimi problemami i zacznie grać na miarę swoich ogromnych możliwości. Niestety, rzeczywistość okazała się zupełnie odmienna.

    W swojej książce Janczyk stara się nie uciekać od trudnych dla niego tematów. Wprost pisze o swoich problemach z alkoholem. Najbardziej przejmujące są fragmenty, w których Dawid pisze o tym, jak ogromnego spustoszenia dokonał alkohol w jego organizmie. W krytycznym momencie, Dawid aż pięć razy w ciągu jednej nocy był na krawędzi śmierci. Alkohol sprawił, że zaczął mieć omamy i po prostu tracił kontakt z rzeczywistością. Z jednej strony znajdziemy w książce wiele powodów, dla których jej autor zdecydował się sięgnąć po kieliszek, ale z drugiej, nie powinno się tego traktować jako usprawiedliwianie się. Janczyk wie, że sam jest sobie winny i chce po prostu dać swoje świadectwo. Chce wyłożyć wszystko kawa na ławę, żeby z czystą kartą zacząć nowy rozdział w swoim życiu i rozliczyć się z przeszłością.

    "Moja spowiedź" ma być jednym z elementów powrotu Janczyka do trzeźwości. On sam cały czas wierzy, że stać go na powrót na boisko, choć obiektywnie patrząc, szanse na to są nikłe. Na końcu każdego rozdziału książki znajduje się co najmniej jeden wywiad z kimś, kto towarzyszył Janczykowi na poszczególnych etapach jego kariery – z trenerami, kolegami z drużyn – a także z członkami rodziny. Wszyscy zgodnie przyznają, że Dawid przegrał swoją karierę dlatego, że zaufał nieodpowiednim ludziom i był zbyt ufny. Co ciekawe, większość osób opisuje go jako cichego i grzecznego chłopaka, który rzadko wchodził w konflikty. Wiele osób nie może uwierzyć, że to akurat ON popadł w nałóg alkoholowy. Gdy miał pieniądze, wokół niego pojawiło się sporo ludzi, którzy go wykorzystali. Sam Janczyk przyznaje, że piłkarze powinni mieć kogoś, kto będzie zarządzał ich finansami. Pieniądze i alkohol to dwa główne powody, dla których jeden z największych talentów w historii polskiej piłki skończył w zakładzie leczenia uzależnień. Można powiedzieć, że jego kariera skończyła się, zanim tak naprawdę nabrała rozpędu. Dziś Janczyk mógłby występować w największych europejskich klubach. Jego historia jest świetnym przykładem dla młodych piłkarzy oraz przestrogą dla każdego, kto zbyt szybko osiąga sukcesy.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-10-14
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Temat Dawida Janczyka wraca na salony mniej więcej tak często, jak chłopak chce wracać do wielkiej piłki. Wielu już dawno spisało go na straty, przy każdym potknięciu napawając się własnym „a nie mówiłem”, inni wciąż mu kibicują w walce o wyjście na prostą, jeśli już nie piłkarsko, to przynajmniej życiowo. Sama zaliczam się do tej drugiej grupy, żałując, że zmarnował się kolejny polski talent. Obecnie co prawda tymi talentami sypie się jak z rękawa – jedno, dwa przyzwoite spotkania w naszej – może i najciekawszej, ale nie oszukujmy się, dość kiepskawej – Ekstraklasie i młody chłopak zostaje okrzyknięty talentem na miarę następcy Bońka. Ale Janczykowi tego określenia odmówić nie sposób, podobnie jak wcześniej Igorowi Sypniewskiemu i jakoś tak czytając biografię Dawida Janczyka, co jakiś czas przychodził mi na myśl właśnie Sypniewski. Duże pieniądze, alkohol i problemy osobiste pociągnęły w dół wielu chłopaków biegających za piłką, ale ich dwóch chyba żałuję najbardziej. Bo to mogły być prawdziwe gwiazdy, gdyby tylko głowa udźwignęła to, co futbolowi oferowało ciało.

    Kiedy sięgałam po biografię Janczyka, wiedziałam, że będzie mocno, dobitnie, bez eufemizmów i ozdobników. Za to szczerze i autentycznie. Już pierwsze strony mnie w tym upewniły, stanowiąc jednocześnie zapowiedź wciągającej lektury. Dawid już na wstępie mówi, że nie chce moralizować, nie to stanowi jego cel. A jednak to się dzieje, bo czasem nie trzeba do tego słów, czasem przestrogą może być sam przykład.

    Wartość dodaną książki stanowią relacje innych osób o Janczyku. Dzięki temu możemy poznać go lepiej, spojrzeć z innej perspektywy na tego chłopaka, do którego w swoim czasie porównywano Agüero. Możemy także szukać początków jego problemów – czy stanowiła je Rosja, czy też coś niepokojącego działo się już wcześniej? Czytałam kolejne strony, z których wyłaniał się obraz całkiem fajnego chłopaka, takiego kumpla z klatki obok, a nie zmanierowanego pana piłkarza. Obraz kogoś dumnego ze swoich osiągnięć, ale też świadomego, że wszystko spieprzył, bo ten chłopak z sąsiedztwa zbyt często zbaczał do monopolowego. I co ciekawe – i dość powszechne przy takich problemach – Janczykowi wciąż trudno przychodzi nazwanie rzeczy po imieniu. Na pytanie, czy jest alkoholikiem, odpowiada, że nie wie, pewnie tak.

    W ostatnim czasie pomocną dłoń do piłkarza wyciągnęło Weszło ze swoim KTS-em. Po raz kolejny trzymałam kciuki. Wciąż je trzymam, chociaż słyszy się, że Dawid nie pojawia się na treningach. Złośliwi twierdzą, że wydał książkę, żeby mieć na wódkę. Ja jednak wierzę, że jego „Spowiedź” będzie dla niego swego rodzaju katharsis, które będzie stanowić fundament nowego startu w życiu. To wciągająca, ale też bardzo smutna opowieść, po którą warto sięgnąć – ku przestrodze, gwoli poznania całej historii oczami jej głównego bohatera, który – jak wierzę – w swoim czasie zejdzie z piłkarskiej sceny z podniesioną głową.

    zaczytana.com.pl

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz

Szczegóły

Pokaż więcej

  • Tytuł: Dawid Janczyk. Moja spowiedź
  • Autorzy: Piotr Dobrowolski, Dawid Janczyk
  • Wydawnictwo Sine Qua Non
  • Oprawa: Miękka
  • Rok wydania: 2018
  • Ilość stron: 336
  • Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
  • Model: 9788381292528
  • Język: polski
  • ISBN: 9788381292528
  • EAN: 9788381292528
  • Wymiary: 21.0x14.3x2.3 cm
Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula