Czy, nie ruszając się zza biurka, można prowadzić dziennikarskie śledztwo? Założony w 2014 roku brytyjski serwis internetowy Bellingcat jest najlepszym dowodem na to, że można. Witryna powołana do życia przez dziennikarza, Eliota Higginsa, specjalizuje się w weryfikacji faktów i tak zwanym białym wywiadzie. Prezentuje wyniki pracy profesjonalnych dziennikarzy, a także wolontariuszy, dziennikarzy obywatelskich, którym zależy na poznaniu prawdy i przekazaniu tej prawdy innym.
Ale czy w ogóle możemy mówić o prawdzie w czasach, kiedy rzeczywistość w ogromnym stopniu kreowana jest przez media? W czasach, w których każda propaganda zyskała wszechpotężne narzędzie w postaci Internetu? Dzisiaj armie trolli zatruwają sieć hejtem i przeinaczają wyniki naukowych badań. Są jednak też ludzie, którym zależy, by prawda zawsze wyszła na jaw. W swojej pracy dziennikarze Bellingcat wykorzystują narzędzia powszechnie dostępne w Internecie.
O serwisie Bellingcat świat usłyszał po wybuchu wojny w Syrii. Reportaże o tym, skąd pochodzi używana przez walczące strony broń, poruszyły opinię publiczną. Kolejne materiały poświęcone były wojnie w Donbasie i zestrzeleniu nad Ukrainą samolotu pasażerskiego malezyjskich linii lotniczych. Niedawno o Bellingcat znowu zrobiło się głośno, a to za sprawą ujawnienia przez dziennikarzy serwisu nazwisk 8 funkcjonariuszy rosyjskiej FSB zamieszanych w otrucie opozycjonisty Aleksieja Nawalnego.
W 2018 roku ukazał się film dokumentalny "Bellingcat: Truth in a Post-Truth World". Pokazano w nim od kuchni pracę dziennikarzy śledczych serwisu. Film ten zdobył Nagrodę Emmy w kategorii międzynarodowej dla filmu dokumentalnego. Jeszcze więcej o metodach Bellingcat dowiedzieć możemy się z książki Eliota Higginsa, której polski przekład ukazał się nakładem wydawnictwa Sonia Draga.
Autor opisuje nie tylko najgłośniejsze sprawy, jakimi zajmował się Bellingcat, ale i najpopularniejsze narzędzia służące do analizy danych używane od lat 90. Pisze o tym, czym jest geolokalizacja i jak korzystać z aplikacji, które z dokładnością do pół godziny potrafią określić czas zrobienia zdjęcia. Ta książka to pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów rzetelnego dziennikarstwa.
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii literatura faktu
Czy książka zawiera instrukcje krok po kroku, jak prowadzić śledztwa internetowe?
Publikacja wyjaśnia zasady działania narzędzi geolokalizacyjnych oraz metod weryfikacji danych cyfrowych stosowanych przez Bellingcat. Autor prezentuje ewolucję technik analitycznych od lat 90. do współczesnych aplikacji określających czas wykonania fotografii. Czytelnik poznaje kulisy pracy dziennikarzy obywatelskich, co pozwala zrozumieć mechanizmy odkrywania faktów w sieci. Lektura stanowi doskonałe wprowadzenie do tematyki OSINT dla osób zainteresowanych bezpieczeństwem cyfrowym.
Jakie konkretne wydarzenia historyczne opisuje książka "Bellingcat. Ujawniamy prawdę w czasach postprawdy"?
Eliot Higgins szczegółowo analizuje śledztwa dotyczące zestrzelenia samolotu MH17 nad Ukrainą oraz użycia broni chemicznej w Syrii. W treści znajdują się również informacje o identyfikacji funkcjonariuszy FSB zamieszanych w próbę otrucia Aleksieja Nawalnego. Autor przedstawia dowody zebrane wyłącznie za pomocą ogólnodostępnych danych internetowych i mediów społecznościowych. To kompendium wiedzy o najważniejszych konfliktach geopolitycznych ostatnich lat widzianych przez pryzmat dowodów cyfrowych.
Czy do zrozumienia treści wymagana jest zaawansowana wiedza informatyczna lub techniczna?
Lektura jest napisana przystępnym językiem i nie wymaga od czytelnika posiadania specjalistycznego wykształcenia technicznego. Eliot Higgins tłumaczy skomplikowane procesy weryfikacji informacji w sposób zrozumiały dla każdego użytkownika komputera i smartfona. Książka skupia się na logicznym procesie dochodzenia do prawdy, a nie na samym kodowaniu czy programowaniu. Dzięki temu mechanizmy walki z dezinformacją stają się jasne dla szerokiego grona odbiorców.
Jaki jest główny cel tej publikacji w kontekście współczesnych mediów?
Książka ma na celu pokazanie, jak niezależne śledztwa obywatelskie mogą skutecznie weryfikować oficjalne komunikaty rządowe. Autor udowadnia, że w dobie postprawdy każdy zdeterminowany użytkownik sieci posiada narzędzia do walki z propagandą. Tekst rzuca nowe światło na przyszłość dziennikarstwa i rolę transparentności w cyfrowym świecie. Jest to manifest siły faktów w starciu z dezinformacją rozsiewaną w przestrzeni publicznej.
Dla kogo książka Eliota Higginsa nie będzie odpowiednim wyborem?
Pozycja ta nie jest fikcją literacką ani powieścią szpiegowską, lecz rzetelnym reportażem opartym na faktach. Osoby szukające wartkiej akcji opartej na wyobraźni autora mogą czuć się zawiedzione technicznym aspektem opisywanych dochodzeń. Publikacja koncentruje się na żmudnej pracy analitycznej i dowodowej, co wymaga od czytelnika skupienia na szczegółach. Nie jest to również podręcznik akademicki, lecz narracja o narodzinach nowej formy dziennikarstwa śledczego.
