Stepan Bandera – bohater narodowy czy zwykły terrorysta?
Dlaczego jego postać wciąż dzieli Polaków i Ukraińców?
Jak to się stało, że syn greckokatolickiego księdza powołał do istnienia ruch, który uczynił zbrodnię podstawowym narzędziem walki politycznej? Kim była jego rodzina i koledzy? Co czytał w dzieciństwie i jakie wydarzenia zdecydowały o jego przyszłym losie?
Przystąpiwszy do Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, sam siebie torturował. Chciał w ten sposób uodpornić się na przesłuchania polskiej policji zwalczającej ukraiński nacjonalizm, który terroryzował społeczeństwo Małopolski Wschodniej. Imponował kolegom nie tylko aberracyjnym zachowaniem, ale także wiedzą i sprawnością fizyczną, którą rozwijał nieustannie. Błyszczał w OUN fanatyczną charyzmą, która doprowadziła go na szczyt tej terrorystycznej organizacji.
Niniejsza książka ujawnia rolę Bandery w zamachu na ministra Bronisława Pierackiego. Analizuje konsekwencje łaski, jakiej udzieliło mu państwo polskie. Gdyby bowiem kat założył mu na szyję stryczek, dalsza historia stosunków polsko-ukraińskich mogłaby potoczyć się zupełnie inaczej.
Czytelnicy poznają też niuanse jego kolaboracji z Niemcami oraz próby wmanewrowania ich w grę, mającą doprowadzić do utworzenia niepodległej Ukrainy. Pod ich skrzydłami Bandera dokonał rozłamu w OUN, a następnie, pod szyldem frakcji banderowców, stworzył zbrodniczą ideologię, która przesądziła o ludobójstwie Polaków na Wołyniu oraz o zaangażowaniu Ukraińców w mordowanie Żydów.
Pod koniec wojny zaczął być kłopotliwym obciążeniem. Jak więc doszło do tego, że jego śmierć ukształtowała legendę i zbudowała mit człowieka, który oddał życie za niepodległość?
Fragment rozdziału XII: Kto mieczem wojuje…
Jeśli wierzyć wspomnieniom naczelnika wywiadu Z Cz OUN Stepana Mudryka- Mecznyka, wielokrotnie uprzedzał on Banderę, że grozi mu niebezpieczeństwo. W 1959 roku SB OUN miała otrzymać informację, że zamach na Banderę jest już przygotowany i może zostać dokonany w każdym momencie. Kierownictwo OUN Z Cz doszło do wniosku, że Bandera chociaż na jakiś czas powinien zniknąć z Monachium. Bandera początkowo nie zgadzał się na opuszczenie Monachium.
Twierdził, że koledzy przesadzają, że nic mu nie grozi. Gdy w końcu się zgodził, było już za późno. Stepan Mudryk-Mecznyk nie zdążył przygotować kwatery awaryjnej. W swoich wspomnieniach ten banderowiec pisze: „Wiele lat mam przed oczami przebieg posiedzenia Prowidu OUN, na którym osobiście uprzedzałem o grożącym niebezpieczeństwie. Mówiłem ostrzej niż wymaga tego etykieta, ale na marne. I całe życie, gdy myślałem o Prowidnyku, mimo woli cisnęła mi się do głowy myśl, że w to, iż ostrzeżenia były poważne, a nie wydumane, Bandera uwierzył dopiero w ostatnich
sekundach swojego życia”.
W początkach października 1959 roku Staszyński po raz kolejny pojechał do Monachium, zabierając ze sobą całe wyposażenie kilera. Kilka dni chodził po Monachium, kręcąc się po miejscach, w których Bandera bywał. Zajrzał do cerkwi, gdzie natknął się na swoją ofiarę. Pozwolił się Banderze zobaczyć. Musiała go widzieć także ochrona. Gdy po mieście poruszał się samochód z członkami SB, stale mu towarzyszył. 15 października Bandera ze swojego monachijskiego biura pojechał do domu na obiad. Po drodze wstąpił, pewnie z polecenia żony, do sklepu, by kupić pomidory. Staszyński zobaczył Banderę, gdy przejeżdżał pod kamienicą z ochroną. Podjechał pod zamknięty garaż, otworzył go, wjechał do niego samochodem, zamknął i przed kamienicą jak zwykle pożegnał się z ochroną. Ta odjechała, gdy tylko otworzył drzwi kamienicy i wszedł do środka. Było to z ich strony działanie wysoce nieprofesjonalne. Bandera powinien zostać odprowadzony pod drzwi mieszkania. Kamienica powinna być strzeżona zarówno od środka, jak i na zewnątrz. Policja niemiecka czy dawni towarzysze z SS powinni zwrócić ochronie SB uwagę, że jej działania mają słabe punkty. Dlaczego tego nie zrobiła, nie wiadomo. Może zależało jej na pozbyciu się Bandery i zrobieniu przy tym dodatkowego interesu. Ciekawe wnioski w tej kwestii wyciągnął ukraiński analityk Igor Kaganeć. Do jego wniosków jeszcze wrócimy, a na razie trzeba przedstawić finał historii. Gdy Bandera zajmował się wprowadzaniem samochodu do garażu, Staszyński otworzył drzwi kamienicy i wszedł do jej środka. Wjechał windą na 3 piętro i zaczął powoli schodzić. Na drugim piętrze spotkał się z prowidnykiem. Według jego relacji Bandera zdumiał się i zapytał go: „co wy tu robicie?”, poznał bowiem w nim człowieka, którego widział w cerkwi. W prawej ręce niósł torbę z zakupami, nie zdołał sięgnąć po broń. Staszyński strzelił mu z gazowego pistoletu prosto w twarz. Był on inny od tego, którego Staszyński użył do likwidacji Rebeta. Miał dwie lufy, czyli podwójny ładunek. Nie wiadomo, czy spece z Łubianki uznali, że na takiego gada na wszelki wypadek trzeba podwójnej ilości zabójczej trucizny. Okazało się, że mieli rację. Bandera zmarł w karetce pogotowia w drodze do szpitala. Przed śmiercią zaczął krzyczeć. Sąsiedzi wyszli na korytarz i zobaczyli Banderę leżącego na półpiętrze między 2 a 3 kondygnacją. Na jego twarzy pojawiły się ciemne plamy. Żona Jarosława wezwała karetkę i zawiadomiła Z Cz OUN o nagłym zdarzeniu z mężem, który na jej oczach stracił przytomność. Lekarze początkowo uznali, że pacjent zmarł na paraliż serca. Gdy jednak doktor znalazł pod pachą pacjenta kaburę z pistoletem, uznał, że trzeba wezwać policję. Ta zaś szybko ustaliła, że Stepan Popel to Stepan Bandera i wykonano szczegółową sekcję w celu ustalenia przyczyny śmierci.
W toku badań stwierdzono, że Bandera został otruty cyjankiem potasu. Wtedy Staszyński był już bezpieczny w bazie KGB w Karlshorst. Wrócił do niej, jak czynił to dotąd.
Spis treści
Wstęp.............................................................................................. 9
I. To polscy nieudacznicy stworzyli jego mit.......................... 13
II. „Najpierw naród, a później Bóg”......................................... 37
III. Zbrodniarz ma wolną rękę.................................................. 59
IV. Bandera przed polskim sądem .......................................... 81
V. Bandera w polskich więzieniach........................................ 105
VI. Bandera zbiera siły............................................................. 127
VII. „Moi ludzie i z mojego rozporządzenia”....................... 153.
VIII. Bandera tworzy rząd!...................................................... 183
IX. Gdzie osadzono Banderę –
w obozie czy w sanatorium?.............................................. 221
X. „Znaleźć i zlikwidować!”.................................................... 261
XI. Na służbie u obcych wywiadów....................................... 291
XII. Kto mieczem wojuje.......................................................... 317
Bibliografia................................................................................. 353
Indeks ......................................................................................... 359
O książce
Marek Koprowski jest jednym z najciekawszych polskich popularyzatorów historii.
„Do Rzeczy”
O autorze
Marek A. Koprowski - pisarz, dziennikarz, historyk zajmujący się tematyką wschodnią i losami Polaków na Wschodzie. Plonem jego wypraw i poszukiwań jest wiele książek, z czego kilkanaście ukazało się nakładem Wydawnictwa Replika. Za serię Wołyń. Epopeja polskich losów 1939–2013 otrzymał Nagrodę im. Oskara Haleckiego w kategorii „Najlepsza książka popularnonaukowa poświęcona historii Polski w XX wieku”. Jest też laureatem nagrody „Polcul – Jerzy Bonicki Fundation” za działalność na rzecz utrzymania kultury polskiej na Wschodzie.
Inne tytuły autora: Akcja „Wisła”, Łemkowie, Obrońcy Wołynia, Prusy Wschodnie w ogniu i krwi.
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii historia świata
Jakie aspekty życia Stepana Bandery są głównym tematem tej książki?
Książka koncentruje się na demaskowaniu mitów narosłych wokół postaci Stepana Bandery, ukazując go jako fanatycznego lidera ruchu terrorystycznego. Autor analizuje ewolucję ideologiczną syna greckokatolickiego księdza oraz radykalne metody walki politycznej stosowane przez OUN. Treść obejmuje okres od dzieciństwa i edukacji, przez zamachy w II Rzeczypospolitej, aż po kolaborację z III Rzeszą. Jest to rzetelne studium biograficzne oparte na faktach historycznych, a nie na współczesnych narracjach politycznych.
Czy książka "Bandera. Terrorysta, morderca, fanatyk" opisuje rolę lidera OUN w zbrodni wołyńskiej?
Publikacja dogłębnie analizuje wpływ ideologii banderowców na ludobójstwo dokonane na Polakach na Wołyniu oraz w Małopolsce Wschodniej. Marek A. Koprowski wskazuje, jak stworzony przez Banderę system przekonań i struktury organizacyjne doprowadziły do masowych zbrodni na ludności cywilnej. Czytelnik dowie się, w jaki sposób fanatyzm przywódcy przełożył się na konkretne działania zbrojne podległych mu frakcji. Książka stanowi kluczowe źródło wiedzy dla osób badających genezę i przebieg najtragiczniejszych kart polsko-ukraińskiej historii.
Czy w publikacji znajdę informacje o powojennych losach Bandery i kulisach jego śmierci?
Tak, autor poświęca znaczną część pracy na opisanie działalności Bandery po 1945 roku oraz szczegółów zamachu dokonanego przez agenta KGB. W książce znajdują się opisy powojennej kolaboracji z obcymi wywiadami oraz wewnętrznych walk o władzę w łonie ukraińskiej emigracji. Ostatnie rozdziały precyzyjnie rekonstruują dzień śmierci prowidnyka w Monachium, opierając się na ustaleniach śledczych i relacjach świadków. Dzięki temu czytelnik zyskuje pełny obraz życia bohatera aż do jego eliminacji przy użyciu cyjanku potasu.
Na jakich materiałach źródłowych opierał się Marek A. Koprowski podczas pisania tej biografii?
Marek A. Koprowski wykorzystał szeroki wachlarz dokumentów archiwalnych, akt sądowych oraz bogatą bibliografię przedmiotową. Praca opiera się na szczegółowej analizie procesów karnych z okresu międzywojennego, w tym głośnego zamachu na ministra Bronisława Pierackiego. Autor sięgnął również po wspomnienia działaczy nacjonalistycznych oraz dokumentację policyjną sporządzoną przez służby niemieckie i polskie. Obecność indeksu nazwisk oraz bibliografii pozwala na samodzielną weryfikację przedstawionych faktów historycznych.
Czy ta biografia jest odpowiednia dla osób poszukujących heroicznego obrazu Stepana Bandery?
Ta pozycja nie jest polecana czytelnikom, którzy oczekują bezkrytycznego i wyłącznie pozytywnego przedstawienia postaci Stepana Bandery. Autor przyjmuje perspektywę krytyczną, skupiając się na terrorystycznej i zbrodniczej działalności opisywanego lidera ukraińskich nacjonalistów. Treść może być trudna w odbiorze dla osób nieprzygotowanych na drastyczne opisy skutków ideologii nienawiści i fanatyzmu. Książka jest skierowana do odbiorców poszukujących faktograficznego ujęcia historii, które nie unika trudnych ocen moralnych.

