"1945. Wojna i pokój" to reporterska opowieść o najbardziej dramatycznym momencie historii XX wieku. Wstrząsające historie przesiedleńców, uciekinierów, zwykłych cywilów, którzy po prostu chcieli żyć.
Rok 1945 był dla Polski i Polaków jednym z najbardziej dramatycznych momentów w historii. Przetaczający się przez polskie ziemie front jedne tereny pozostawił niczyimi, inne już zagarnęła nowa, komunistyczna władza. Przez tych 12 miesięcy życie milionów ludzi zmieniło się diametralnie. To już nie wojna, ale i jeszcze nie czasy pokoju. A przy tym rzeczywistość, która nadeszła, całkowicie różni się od tej sprzed 1 września 1939 roku.
"1945. Wojna i pokój" Magdaleny Grzebałkowskiej zabiera nas w czasy nadziei, strachu, euforii i rozczarowania. W tym miejscu prezentujemy nowe wydanie książki, która uhonorowana została Nike Czytelników i Nagrodą im. Teresy Torańskiej za najlepszą książkę reporterską roku.
W tym fascynującym reportażu autorka zabiera nas na ziemie, które najmocniej odczuły ten przełomowy moment dziejów. Przygląda się losom ostatnich żyjących świadków tamtych dni. Gromadzi opowieści ludzi, którzy gonieni strachem, próbowali przedrzeć się przez skuty lodem Zalew Wiślany. A przypomnijmy, że było ich około pół miliona!
Spotykamy tu ludzi, którzy przesiedleni do nowych domów zastawali w nich mieszkających tam jeszcze dawnych właścicieli. Poznajemy losy wychowanków otwockiego domu dziecka dla ocalonych z Holocaustu. Nie ominą nas również wspomnienia o niechlubnych szabrownikach, którzy tak zwane ziemie odzyskane traktowali niczym gigantyczny magazyn mebli i wszelkiego dobra...
Książka ta jest prawdziwym reporterskim majstersztykiem. Napisana w przejmujący, a przy tym obiektywny sposób ukazuje nam potężny zbiór wspomnień, relacji, opowieści. Składają się one na wstrząsający obraz roku 1945. Roku, od którego minęło już przeszło 75 lat, a który ciągle obecny jest w pamięci wielu ludzi. Jeszcze żyją świadkowie tamtych strasznych dni. Jeszcze możemy do nich dotrzeć, porozmawiać z nimi, przechować ich świadectwo dla następnych pokoleń.
I to właśnie uczyniła Magdalena Grzebałkowska, która swojego dziennikarskiego talentu zdążyła już dowieść w książce "Beksińscy. Portret podwójny". A zatem pozwólmy się jej zabrać w tę niesamowitą i wstrząsającą podróż w czasie. Obok tej książki po prostu nie można przejść obojętnie!
Opinie o książce
"1945. Wojna i pokój” to książka, dzięki której historia sprzed 70 lat znów jest na wyciągnięcie ręki.
W narracji historycznej (...) pełno jest bezdusznych dat i nic nieznaczących nazw. (...) Historia powstania warszawskiego to epickie losy AK-owskiej młodzieży, Baczyński i „Rudy” z „Alkiem”. Mniej czytany jest za to pamiętnik Mirona Białoszewskiego. Grzebałkowska robi to, co wcześniej on: przywraca pamięć cywilom, tysiącom zapisanym wyłącznie w statystykach. Przypomina, że bohaterowie przekuwani są w brąz, a cywile muszą żyć dalej. Oddaje im głos i robi to nad wyraz dobrze. To ważna książka, ale jeszcze ważniejsze jest, że pokazuje narrację, jakiej nam dziś brakuje.
Nagroda Nike Czytelników, Felicjan Tym
Wybitny reportaż historyczny o latach wychodzenia z wojennej traumy, ale także o czasie nadziei.
Nagroda im. Teresy Torańskiej, Artur Domosławski
Rok 1945, miałam dziewięć lat. Czytam książkę Magdaleny Grzebałkowskiej zdumiona, jak mało wiem o tej chwili między straszną wojną a niepewną nadzieją. A co wiedzą urodzeni ćwierć czy pół wieku po mnie? O tęsknocie, bezradności i sprycie pierwszych osadników na Ziemiach Odzyskanych, o grotesce szabru, o zatopieniu okrętu «Wilhelm Gustloff» z tysiącami niemieckich cywilów, o otwockiej próbie przywrócenia dzieciństwa sierotom żydowskim, o zasiedlaniu gruzów Warszawy (wojsko wzywa, by ludzie znaczyli miejsca, gdzie mogą być miny, najlepiej – pękiem słomy na żerdzi). Autorka dotarła do świadków i uczestników wszystkich historii i zachowała język ich opowieści, bezlik zdumiewających szczegółów, łzy, namysł, ale także śmiech, jak w życiu. To był rok wyjątkowo intensywnego życia i czuje się to na każdej stronie tych świetnych reportaży.
Małgorzata Szejnert
1945 to rok pełen sprzeczności i chaosu. Jest w nim wszystko: potężne nadzieje związane z końcem wojny i gorycz pokoju. Radość, że przeżyliśmy i obrazy masowych ekshumacji. Heroiczna odbudowa oraz szaber i korupcja. Przemoc wobec Polaków i Polaków wobec „obcych”. Złożoność tego czasu doskonale uchwyciła Magdalena Grzebałkowska, pokazując ten rok z perspektywy zwyczajnych ludzi. Reportaż z jądra ciemności? Pobojowiska? Nie tylko. To także opowieść o powrocie do życia.
Marcin Zaremba
Historie pisane przez Grzebałkowską, która posiadła dar wchodzenia w cudze buty, po prostu się pożera. Bo to fantastycznie napisane, pieczołowicie i szczegółowo, a przy tym empatycznie odtworzone historie ludzi w ekstremalnych – czasem strasznych, czasem po prostu nowych – okolicznościach. Historie łajdaków, historie ofiar, historie haniebne i historie chwalebne, a także historie zwyczajne.
Aleksandra Lipczak, CULTURE.PL,
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii literatura faktu
Czy książka skupia się na suchych faktach historycznych i datach?
Reportaż ten koncentruje się na mikrohistorii i losach zwykłych cywilów, a nie na politycznych kalendariach. Autorka oddaje głos świadkom, którzy przeżyli chaos pierwszych miesięcy po zakończeniu działań wojennych na ziemiach polskich. Zamiast analizować ruchy wojsk, poznajemy codzienne dramaty przesiedleńców, szabrowników oraz ocalonych z Zagłady. Taka perspektywa pozwala zrozumieć emocjonalny ciężar tamtego okresu z poziomu jednostki, a nie statystyki.
Dla kogo publikacja Magdaleny Grzebałkowskiej może nie być odpowiednim wyborem?
Książka nie jest polecana czytelnikom poszukującym wyłącznie opisów wielkich bitew oraz szczegółowych strategii militarnych. Autorka świadomie pomija sferę polityczno-wojskową na rzecz trudnych, często drastycznych relacji z życia codziennego w powojennych ruinach. Ze względu na poruszaną tematykę przemocy, traumy i ekshumacji, treść może być momentami zbyt przytłaczająca dla osób bardzo wrażliwych. Publikacja wymaga od odbiorcy skupienia na wielogłosowej narracji, a nie na liniowej opowieści o bohaterach narodowych.
W jaki sposób autorka przedstawia losy bohaterów w tym reportażu?
Magdalena Grzebałkowska stosuje technikę reportażu uczestniczącego, starając się wejść w położenie opisywanych osób. Narracja jest prowadzona z dużą empatią, przy jednoczesnym zachowaniu autentycznego języka i detali codzienności tamtego czasu. Autorka nie ocenia postaw swoich bohaterów, pokazując skomplikowane wybory moralne między szabrem a walką o biologiczne przetrwanie. Dzięki temu czytelnik otrzymuje wielowymiarowy obraz społeczeństwa próbującego odnaleźć się w nowej rzeczywistości.
Jakie konkretne zjawiska społeczne opisuje książka "1945. Wojna i pokój"?
Publikacja "1945. Wojna i pokój" szczegółowo dokumentuje zjawiska takie jak masowe przesiedlenia, szaber na Ziemiach Odzyskanych oraz losy sierot żydowskich. Czytelnik odnajdzie tu relacje z ucieczki przez zamarznięty Zalew Wiślany oraz opowieści o pionierach zasiedlających gruzy zniszczonej Warszawy. Autorka przybliża również tragiczne wydarzenia związane z zatonięciem statku "Wilhelm Gustloff" z perspektywy cywilnych pasażerów. Każdy rozdział stanowi osobny reportaż rzucający światło na zapomniane aspekty pierwszego roku pokoju.
Co wyróżnia tę pozycję na tle innych publikacji o tematyce powojennej?
Wyjątkowość tego dzieła potwierdzają prestiżowe wyróżnienia, w tym Nagroda Nike Czytelników oraz Nagroda im. Teresy Torańskiej. Reportaż ten przełamuje tradycyjną narrację historyczną, pokazując rok 1945 jako czas pełen sprzeczności i moralnego chaosu. Zamiast skupiać się na wielkiej polityce, autorka rekonstruuje atmosferę "ziemi niczyjej", gdzie nadzieja mieszała się z wszechobecnym strachem. Jest to lektura dla osób chcących poznać ludzkie oblicze historii, o którym rzadko wspominają podręczniki.
