"Jesienna burza odświeżyła powietrze, z ziemi zaczął unosić się zapach majeranku i babiego lata. Oddalająca się burza pomrukiwała jeszcze z oddali, kiedy na wschodnim niebie pojawił się niezwykle intensywny, przepiękny łuk tęczy. () Strumień słonecznego światła wlał się do ciemnego wnętrza katedry. Stał pośrodku ołtarza mokry, okrwawiony i brudny."
fragment
Opowieść o św. abp. Zygmuncie Szczęsnym Felińskim - poza licznymi walorami, o których nie sposób napisać w tak lakonicznej formie - ma przede wszystkim tę ważną cechę, bez której poważna hagiografia nie może liczyć na szacunek. Ta cecha zawiera się w kluczowym słowie "kontrast". Ale znów: nie chodzi o prostoduszne zestawienie tego, co jasne, z tym, co ciemne, tego, co piękne, z tym, co szpetne, dobra ze złem. Marian Grotowski użył swej erudycji i kompetencji do tego, by pozytywnego bohatera - tu świętego - ukazać na tle wielobarwnym, unikając dzięki temu zarzutu kazuistycznej tendencyjności.
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii literatura piękna polska
