Afera związana z nielegalnym użyciem Pegasusa wybuchła w Polsce ponad dwa lata temu. Od tego czasu macki inwigilacji sięgały coraz dalej na świecie i wreszcie zaczęły przeważać głosy, że sprawę trzeba dogłębnie wyjaśnić. Ciekawym głosem w dyskusji stała się książka "Wielka inwigilacja. Kto, jak i dlaczego nieustannie nas szpieguje?".
To był grudzień 2021 roku, kiedy Polacy dowiedzieli się z pierwszych doniesień prasowych o nielegalnej inwigilacji Pegasusem. Autor książki wykracza poza tą sprawę i traktuje kwestię szpiegostwa społeczności jako trampolinę do zadawania kolejnych, ważnych pytań. Na kartach publikacji kreślony jest obraz "wielkiej inwigilacji", która już dawno opuściła specjalistyczne laboratoria śledcze i trafiła bezpośrednio pod nasze strzechy. Czy można się przed tym ustrzec? Odpowiedź nie jest do końca optymistyczna, a związane jest to z ogromnym postępem cywilizacji cyfrowej na świecie.
Całość pracy podzielona jest na bloki tematyczne. Mamy tutaj zatem rozdziały dotyczące inwigilacji prowadzonej zgodnie z prawem, której przeciwstawiona jest sprawa nielegalnego szpiegowania zlecanego przez czarne charaktery naszej rzeczywistości. Okazuje się, że takie działania prowadzą dzisiaj w zasadzie wszyscy: wielkie korporacje, politycy, służby specjalne, policja... Autor wskazuje na błędy, jakie popełniamy w toku codziennej rutyny obcowania z internetem oraz telefonami komórkowymi, podpowiada także metody radzenia sobie z tym stanem rzeczy. Czy jednak społeczeństwa są jeszcze w stanie posłuchać głosu rozsądku?
O autorze
Nazwisko Ronalda James Deiberta jest dobrze znane tym, którzy żywo interesowali się w ostatnim czasie sprawa Pegasusa. To właśnie ten politolog i filozof stanął na czele zespołu Citizen Lab tropiącego nadużycia w tym zakresie. Dał się też poznać jako autor poczytnych książek z zakresu nauk społecznych, takich jak nagrodzona praca o mrocznym obliczu internetu - "The Dark Side of the Internet".
Czy książka "Wielka inwigilacja" jest zrozumiała dla osób bez wykształcenia technicznego?
Tak, autor koncentruje się na społecznych i politycznych skutkach inwigilacji, używając przystępnego języka zrozumiałego dla każdego czytelnika. Ronald J. Deibert unika hermetycznego żargonu informatycznego, skupiając się na mechanizmach działania współczesnego nadzoru cyfrowego. Publikacja wyjaśnia relacje między technologią a prywatnością w sposób klarowny i logiczny. Jest to idealna pozycja dla osób chcących zrozumieć zagrożenia płynące z rozwoju internetu bez konieczności posiadania wiedzy programistycznej.
Czego konkretnie dowiem się o działalności grupy Citizen Lab z tej lektury?
Książka szczegółowo przybliża kulisy pracy Citizen Lab nad wykrywaniem nadużyć związanych z systemem szpiegowskim Pegasus. Czytelnik poznaje metody badawcze stosowane przez zespół Ronalda J. Deiberta w celu ujawniania ataków na dziennikarzy i prawników. Autor opisuje realne przypadki wykorzystania technologii do inwigilacji społeczeństwa obywatelskiego na całym świecie. Lektura pozwala zrozumieć, jak niezależne grupy badawcze walczą o przejrzystość w sektorze cyberbezpieczeństwa.
Dla kogo ta książka NIE będzie odpowiednim wyborem?
Publikacja ta nie jest technicznym podręcznikiem ani instrukcją krok po kroku, jak samodzielnie zabezpieczyć urządzenia przed hakerami. Jeśli szukasz konkretnych komend systemowych lub recenzji oprogramowania antywirusowego, treść skupiona na filozofii i polityce może nie spełnić Twoich oczekiwań. Książka analizuje problem systemowo, a nie narzędziowo, więc nie zastąpi profesjonalnego audytu bezpieczeństwa Twoich prywatnych sprzętów. Jest to literatura faktu o charakterze analitycznym, a nie poradnik typu "zrób to sam".
Czy w książce "Wielka inwigilacja" poruszany jest wątek inwigilacji w Polsce?
Tak, autor odnosi się do głośnych przypadków wykorzystania oprogramowania Pegasus wobec polskich obywateli. Ronald J. Deibert jako szef Citizen Lab bezpośrednio nadzorował badania potwierdzające ataki na polskich polityków i przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości. Dzięki temu czytelnik otrzymuje rzetelne informacje o skali problemu w kontekście lokalnym i europejskim. Publikacja rzuca światło na globalne powiązania między producentami narzędzi szpiegowskich a rządami poszczególnych państw.
Jakie główne zagrożenia dla prywatności opisuje Ronald J. Deibert?
Autor wskazuje na sojusz między korporacjami technologicznymi a służbami specjalnymi jako największe zagrożenie dla wolności jednostki. Ronald J. Deibert analizuje, jak codzienne korzystanie z popularnych aplikacji ułatwia zbieranie danych przez dyktatorów i polityków o autorytarnych zapędach. Książka ostrzega przed iluzją braku tajemnic, pokazując, że każdy użytkownik sieci jest potencjalnym celem inwigilacji. Lektura uświadamia, że obecny model internetu wymaga całkowitego zresetowania, aby chronić naszą tożsamość.