Autorka Kto wypuścił bogów? i Po prostu misja znowu rozśmieszy was i wyciśnie łzy wzruszenia. Po brawurowej opowieści o tym, jak olimpijscy bogowie, gwiezdna konstelacja i pewien demon namieszali w życiu nastolatka z południowej Anglii, czas na intrygę szpiegowską!
 
Rozwód rodziców jest trudny dla każdego dziecka, ale jedenastoletnia Vi ma wyjątkowo pod górkę. Bo kiedy twoja mama jest emerytowaną agentką tajnego wywiadu, a tata byłym złoczyńcą, przysięga „dopóki śmierć nas nie rozłączy” nabiera zupełnie nowego znaczenia… Ale ustalmy fakty. Rodzice Valentine Day z wiadomych względów skupiają się obecnie wyłącznie na sobie nawzajem. Zło jednak nie śpi i ma się wyjątkowo dobrze. Prawdziwi superzłoczyńcy właśnie ruszyli w teren, więc dziewczyna nie ma wyjścia – musi zostać szpiegiem!
Czy Vi ocali rodzinę i świat przed niechybną zagładą?
 
Łatwo nie będzie, bo…
Szpiedzy są fatalni w dochowywaniu tajemnic. Nie tych wielkich z rodzaju: „to kwestia bezpieczeństwa narodowego”. Na te, z oczywistych względów, muszą bardzo uważać — w końcu trudno by było uznać za asa wywiadu kogoś, kto strzela sobie selfika, skacząc ze spadochronem do tajnej bazy wroga (#Szukajcie PodWulkanem).
Nie, wielkie tajemnice są u nich bezpieczne (…). Natomiast te mniejsze tajemnice — no wiecie, drobne osobiste sekrety — nie mają szans. (fragment książki)
Jakiego rodzaju humoru i atmosfery można spodziewać się w tej powieści?
Książka łączy wartką akcję szpiegowską z dużą dawką błyskotliwego humoru oraz wątkami obyczajowymi. Czytelnicy odnajdą tu komiczne sytuacje wynikające z nietypowej profesji rodziców głównej bohaterki. Maz Evans umiejętnie przeplata zabawne dialogi z emocjonalnymi momentami dotyczącymi relacji rodzinnych. Taka konstrukcja sprawia, że lektura jest angażująca i wywołuje uśmiech na każdej stronie.
Dla jakiej grupy wiekowej ta książka może okazać się zbyt trudna?
Powieść nie jest odpowiednia dla dzieci poniżej dziewiątego roku życia ze względu na złożoną tematykę rozwodu rodziców. Choć historia jest pełna humoru, porusza realne problemy emocjonalne wymagające pewnej dojrzałości czytelnika. Młodsi odbiorcy mogą nie w pełni zrozumieć ironię oraz niektóre motywacje dorosłych bohaterów. Jest to propozycja dla uczniów starszych klas szkoły podstawowej szukających mądrej rozrywki.
Czy "Vi, dziewczynka szpieg. Licencja na luz" to typowa historia o superbohaterach?
Nie jest to klasyczna opowieść o herosach, lecz oryginalna parodia gatunku szpiegowskiego osadzona w realiach rodzinnych. Główna bohaterka mierzy się z faktem, że jej mama jest emerytowaną agentką, a tata byłym złoczyńcą. Fabuła skupia się na próbie ocalenia świata przy jednoczesnym radzeniu sobie z codziennymi problemami nastolatki. Tytułowa Vi wykazuje się sprytem, a nie nadprzyrodzonymi mocami, co czyni ją postacią autentyczną.
Jak ta książka wypada na tle poprzedniej serii autorki Maz Evans?
Powieść utrzymuje ten sam wysoki poziom humoru i dynamiki, który znany jest z cyklu o olimpijskich bogach. Autorka ponownie wykorzystuje sprawdzony schemat łączenia fantastycznych przygód z głębokim przesłaniem o sile więzi międzyludzkich. Fani poprzednich dzieł Evans odnajdą tu znajomy styl narracji pełen sarkazmu i niespodziewanych zwrotów akcji. Każdy rozdział został zaprojektowany tak, aby trzymać czytelnika w napięciu do samego końca.
Czy styl pisania pozwala na samodzielną lekturę przez jedenastolatka?
Język użyty w książce jest przystępny, dynamiczny i w pełni dopasowany do percepcji dziecka w wieku szkolnym. Krótkie rozdziały oraz wartkie dialogi ułatwiają płynne czytanie i utrzymanie koncentracji. Treść zawiera wiele współczesnych odniesień, takich jak media społecznościowe czy selfie, co buduje więź z młodym odbiorcą. To doskonały wybór dla dzieci ceniących nowoczesną literaturę przygodową z szybkim tempem akcji.