Zastanawialiście się kiedyś, czy życie tłumacza lub tłumaczki może być na tyle ciekawe, aby stanowić interesujący materiał na książkę? Jeśli tak, to koniecznie sięgnijcie po wydaną w tym roku pozycję Krzysztofa Umińskiego "Trzy tłumaczki".
Jak sugeruje tytuł, książka Krzysztofa Umińskiego - który, co warto zaznaczyć, sam zajmuje się tłumaczeniem - dotyczy postaci trzech zasłużonych tłumaczek: Joanny Guze, Anny Przedpełskiej-Trzeciakowskiej oraz Marii Skibniewskiej, dzięki którym na polskim rynku ukazały się pozycje takich autorów, jak chociażby J. R. R. Tolkien, William Faulkner czy Albert Camus. Jednakże książka "Trzy tłumaczki" nie jest tylko przygotowanym przez autora i uzupełnionym zdjęciami życiorysem poszczególnych osób - dla Krzysztofa Umińskiego bohaterki stanowią bowiem okazję do podjęcia kwestii związanych z aspektami przekładu, jak również profesją tłumacza.
O trudach związanych z tym właśnie zawodem można również poczytać w książkach Elżbiety Tabakowskiej, emerytowanej profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego - "O przekładzie na przykładzie. Rozprawa tłumacza z "Europą" Normana Daviesa" (1999) oraz "Tłumacząc się z tłumaczenia" (2009) - w których autorka opisuje przeszkody, na które może natrafić tłumacz podczas pracy nad przekładem.
Opinie o książce
Trzy tłumaczki. Im właśnie zawdzięczamy dostęp do dużej części klasyki francuskiej i anglosaskiej, ich nazwiska widnieją w polskich wydaniach Baudelaire’a, Faulknera, Salingera, a bibliografie liczą po sto pozycji. Ich losy splatały się z historią życia literackiego w Polsce i z działalnością potężnych wydawnictw, jakimi za czasów PRL-u były Czytelnik i PIW; ich praca kształtowała wyobraźnię i gusty dużej części powojennej inteligencji. Krzysztof Umiński z wielką wnikliwością wydobywa z cienia osoby zwykle ukryte za stosem cudzych książek. Prezentuje ich warsztat, ale także ich niebanalne życiorysy, w różny sposób wplątane w historię dwudziestego wieku, od armii Berlinga po powstanie warszawskie. A wreszcie poznajemy doświadczenia trzech tłumaczek związane już bezpośrednio z ich pracą: cenzuralne perypetie Joanny Guze z esejami Camusa, bezbłędne wyczucie stylu przedwiktoriańskiego przez Annę Przedpełską-Trzeciakowską w przekładach powieści Jane Austen, jawne i ukryte zasadzki trylogii Tolkiena, jakie musiała pokonać Maria Skibniewska. Autor, sam tłumacz, mozolną sztukę przekładu potrafił przedstawić jako przygodę i wyzwanie; dość powiedzieć, że dalsze losy polskiej wersji Władcy Pierścieni czyta się właściwie jak kryminał.
Małgorzata Szpakowska
Niech czytelnika nie zwiedzie ten rzeczowy tytuł. Trzy kochanki byłoby równie na miejscu. Albo nawet Języków obcowanie. Książka Krzysztofa Umińskiego to rzecz o namiętności, literaturze i trzech niezwykłych kobietach, którym przyszło żyć w najgorszych czasach. Oryginalnie pomyślana, brawurowo napisana. Więcej nie powiem, by nie psuć nikomu radości odkrywania.
Maciej Zaremba Bielawski
O autorze
Krzysztof Umiński (urodzony w 1984 roku) jako tłumacz specjalizuje się w przekładzie (z języka angielskiego i francuskiego) m.in. prozy, literatury faktu czy też komiksów. W jego dorobku translatorskim znajdują się tacy autorzy, jak Albert Cohen, Grégoire Delacourt (m.in. "Lista moich zachcianek", 2013), Soren Gauger ("Imitacja życia", 2021), Carl Honoré ("Pochwała powolności. Jak zwolnić tempo i cieszyć się życiem", 2011) czy Rohinton Mistry. Ponadto, w 2014 roku autor znalazł się wśród finalistów Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego.
Czy ta książka skupia się bardziej na biografii, czy na technice tłumaczenia?
Publikacja łączy wnikliwe biografie trzech wybitnych kobiet z fascynującą analizą ich warsztatu translatorskiego. Krzysztof Umiński opisuje nie tylko życiorysy Marii Skibniewskiej, Joanny Guze i Anny Przedpełskiej-Trzeciakowskiej, ale też ich walkę o jakość przekładu w trudnych realiach historycznych. Czytelnik poznaje kulisy powstawania polskich wersji klasyki literatury światowej, co czyni lekturę wartościową dla miłośników historii literatury. To pozycja, która wyciąga tłumaczy z cienia, pokazując ich realny wpływ na gusty czytelnicze całych pokoleń polskiej inteligencji.
Jakie konkretne dzieła literackie są szczegółowo analizowane w książce "Trzy tłumaczki"?
W książce odnajdziesz opisy pracy nad polskimi wydaniami "Władcy Pierścieni", powieściami Jane Austen oraz esejami Alberta Camusa. Autor analizuje konkretne wyzwania, przed którymi stały bohaterki, takie jak walka z cenzurą czy oddanie specyficznego stylu przedwiktoriańskiego w przekładach. Lektura pozwala zrozumieć, dlaczego pewne wybory językowe w polskich wersjach Faulknera czy Salingera stały się kanoniczne i jak kształtowały wyobraźnię odbiorców. To doskonałe źródło wiedzy o tym, jak powstawały najważniejsze dzieła w katalogach legendarnych wydawnictw Czytelnik i PIW.
W jaki sposób autor przedstawia realia pracy intelektualnej w czasach PRL-u?
Krzysztof Umiński ukazuje pracę tłumaczek jako nieustanny dialog z historią, uwzględniając realia cenzury oraz polityczne naciski tamtego okresu. Poznasz mechanizmy funkcjonowania potężnych wydawnictw państwowych i dowiesz się, jak tłumaczki radziły sobie z brakiem pełnej swobody twórczej. Opisy losów bohaterek obejmują także ich traumatyczne doświadczenia wojenne, od powstania warszawskiego po służbę w armii Berlinga. Dzięki temu książka staje się czymś więcej niż tylko biografią literacką, stanowiąc przejmujący portret polskiej inteligencji w dwudziestym wieku.
Czy publikacja jest przystępna dla osób niezwiązanych zawodowo z rynkiem wydawniczym?
Treść jest napisana w sposób brawurowy i niezwykle wciągający, dzięki czemu nie wymaga od czytelnika specjalistycznego wykształcenia filologicznego. Autor unika hermetycznego żargonu, skupiając się na pasji, emocjach i niezwykłych życiowych perypetiach swoich bohaterek. Nawet jeśli nie interesujesz się teorią przekładu, z zaciekawieniem prześledzisz niemal kryminalną opowieść o losach polskiej wersji trylogii Tolkiena. To idealna lektura dla każdego, kto kocha literaturę i chce poznać fascynujące osoby, które przez lata odkrywały ją dla polskich czytelników.
Dla jakiego typu czytelnika ta pozycja może okazać się zbyt wymagająca?
Książka może nie przypaść do gustu osobom szukającym lekkiej, czysto rozrywkowej beletrystyki lub jedynie krótkich notek biograficznych. Ze względu na dużą szczegółowość opisu warsztatu oraz liczne odniesienia do konkretnych technik przekładu, lektura wymaga od odbiorcy skupienia i zaangażowania. Osoby zupełnie niezainteresowane historią literatury anglosaskiej i francuskiej mogą uznać niektóre fragmenty za zbyt specjalistyczne lub zbyt drobiazgowe. Jest to pozycja dedykowana przede wszystkim pasjonatom słowa pisanego, którzy cenią pogłębione analizy merytoryczne i rzetelność historyczną.