Kiedy dwa lata temu Olivia Santos rozpoczynała pracę w biurze jednego z giełdowych gigantów z Wall Street, od razu wiedziała, że jej szef to kawał buca. Dylan Clark znany jest ze swych gburowatych odzywek, czego Olivia serdecznie nie znosi. Podobno też zmienia kobiety jak rękawiczki, choć, prawdę mówiąc, ostatnimi czasy porównanie to zupełnie straciło sens.
Z szefem Olivia nie potrafi rozmawiać inaczej niż w formie zajadłej walki na słowa. On zresztą też jej nie znosi. Drażni go stukanie szpilek po biurowych pokojach i swobodne traktowanie harmonogramu zadań. A spóźnialstwo? To już grzech śmiertelny! Co drugi dzień Dylan planuje wywalić Olivię z roboty, lecz niestety wie aż zbyt dobrze, jak bardzo jej potrzebuje...
Sytuacja zmienia się po pewnym incydencie w klubie. Od tej pory Dylan zaczyna zabierać Olivię na służbowe wyjazdy. Po pewnym czasie ich wzajemne relacje zaczynają wchodzić na nieco inne tory. Okazuje się, że nie tylko kłócić się potrafią... A może nawet zdołają odkryć prawdziwe uczucie?
Nowa powieść Igi Daniszewskiej to prawdziwa jazda bez trzymanki. Pełna ironii humor, błyskotliwe dialogi, zaskakujące zwroty akcji i... te, no, momenty... To znakomita propozycja na coraz cieplejsze, wiosenne wieczory. Serdecznie polecamy!