Był nieoczekiwanym bohaterem jednego z najbardziej pamiętnych meczów w historii polskiej piłki nożnej.
Tamten wieczór na Stadionie Narodowym w Warszawie dla wielu zrobił z niego legendę. Ale sam przypomina, że jego kariera miała słodko-gorzki smak. Cienie i blaski zawodowego futbolu przedstawia w książce “Sebastian Mila. Autobiografia” Sebastian Mila z pomocą Leszka Milewskiego.
Dnia 11 października 2014 roku niewielu kibiców uważało, że zasługuje na miejsce w reprezentacji Polski. Na boisko wszedł w 77 minucie, a 11 minut później strzelił gola, który przypieczętował historyczne, bo pierwsze zwycięstwo biało-czerwonych nad Niemcami, którzy byli wówczas mistrzami świata. Tamten wieczór w Warszawie był taki, jak cała jego kariera - gdy już mało kto na niego liczył, ON nagle został bohaterem i wrócił na szczyt. Był na nim i wcześniej, gdy w meczu Pucharu UEFA z wielkim Manchesterem City pokonał słynnego angielskiego bramkarza Davida Seamana, a jego Groclin Grodzisk Wielkopolski wyeliminował znacznie bogatszych i sławniejszych rywali. Był wtedy, gdy sięgał po mistrzostwo Polski.
Ale Sebastian Mila aż za dobrze pamięta też te gorsze chwile. Grę bez wypłaty przez wiele miesięcy, myśli o zakończeniu kariery w bardzo młodym wieku czy brak wiary w siebie, który długo uniemożliwiał mu pokazanie pełni umiejętności. Gdyby wtedy się poddał, nie byłoby tamtego wielkiego wieczoru na Narodowym. Nigdy nie wróciłby na szczyt.
“Sebastian Mila. Autobiografia” to opowieść o tym, że sport uczy pokory, cierpliwości i pokonywania własnych słabości. O tym, że porażka nie musi być końcem, a może zaczynać nowy etap. To lekcja nie tylko dla kibiców, ale dla wszystkich, bo pod tym względem w sporcie jest jak w codziennym życiu.
O książce
Znam Sebastiana od wieku juniora. Śledziłem jego karierę od początku i już wtedy widziałem w nim wielki potencjał. Sebastian zawsze dawał z siebie wszystko i w stu procentach starał się wywiązywać z powierzanych mu zadań. Zarówno na boisku, jak i poza nim był bardzo ważną postacią mojej reprezentacji i bardzo się cieszę, że mogliśmy dzielić ze sobą piękne chwile. Teraz Państwo mogą przeżyć je z nami jeszcze raz w tej książce, którą serdecznie polecam każdemu fanowi piłki nożnej.
Adam Nawałka
Znał mnie z telewizji, potem poznał na stadionie podczas meczów ze swoim udziałem, aż wreszcie usiadł obok na stanowisku komentatorskim. Niezbadane są wyroki niebios i nigdy nie wiadomo, jak przetną się nasze drogi. Jeśli chcecie poznać ścieżki i bezdroża kariery Sebastiana, to koniecznie weźcie do ręki tę pozycję. Nie znam drugiego piłkarza, który śmieje się – nawet z siebie – równie chętnie jak on.
Dariusz Szpakowski, TVP Sport
To nie jest książka, w której poznajemy tylko piłkarza i reprezentanta Polski. To książka, w której poznajemy nastolatka z koszalińskiego podwórka, niepewnego własnej wartości juniora, faceta wchodzącego w dorosłe życie, dojrzewającego poprzez sukcesy i porażki. To książka ojca, syna, brata, przyjaciela – książka, która przypomina, że każdy człowiek ma wiele twarzy.
Krzysztof Stanowski, Weszło
Zaczyna się od szczegółowego opisu akcji, która przyniosła gola w pamiętnym, bo wygranym meczu z Niemcami, a potem jest o tym, jak Sebek rozbijał kolejne związki uczuciowe siostry. Dalej też czytałem, ale nie po to, by teraz streszczać. Nawet jeśli jesteście trzysta mil od księgarni, w której czeka ta książka, to podjedźcie jak najszybciej i kupcie, zanim podrożeje…
Jerzy Chromik, TVP Sport
O autorze
Sebastian Mila urodził się 10 lipca 1982 roku w Koszalinie. Do 2018 roku zawodowo grał w piłkę nożną, a obecnie jest ekspertem telewizyjnym. Rozegrał 38 meczów w reprezentacji Polski. Był mistrzem Polski i Austrii, a także mistrzem Europy juniorów. W autobiografii po raz pierwszy tak otwarcie i szczegółowo opowiada o swojej karierze sportowej.
Leszek Milewski jest dziennikarzem sportowym specjalizującym się w futbolu.