Trzy przyjaciółki zakładają Tajny Klub i postanawiają zakręcić się koło milionerów, ale miasteczko ma ich ledwie kilku. Jedna z nich ma więcej szczęścia i udaje jej się wyjść za mąż za sześćdziesięcioletniego „króla pasztetu” – Wiktora – który milionów dorobił się na produkcji pasztetowej i salcesonu. Wdowiec mieszka w pięknej rezydencji za miastem, gdzie posiada też coś takiego, co nazywa się przeklętą rzeźbą. Podczas urodzin Wiktor przedstawia swoim dorosłym synom i synowym swoją o trzydzieści pięć lat młodszą żonę. Popłoch w synach milionera wzbudza sprawa spadku, bo nie podpisał on nawet umowy małżeńskiej, ani nie zabezpieczył się finansowo. Następnego dnia zostaje ujawnione ciało Jowity. Wszystko wskazuje na samobójstwo, ale czy na pewno? Nie było tylko dawnej kochanki tego ostatniego, a zarazem jego dawnej gospodyni z nadziejami na małżeństwo, którą Jowita wyrzuciła. Czy zabiła ją pasztetowa, czy miliony „króla pasztetu”? A może jego łase na spadek dzieci? Wszak bycie macochą może być niekomfortowe.
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii kryminał
Czy ta książka to mroczny thriller, czy raczej lekka komedia kryminalna?
"Przeklęta rzeźba i klątwa pasztetu" to klasyczna komedia kryminalna, która łączy wątek detektywistyczny z dużą dawką czarnego humoru. Autorka skupia się na satyrycznym przedstawieniu relacji rodzinnych i prowincjonalnych ambicji, unikając przy tym brutalnych opisów typowych dla krwawych thrillerów. Czytelnik znajdzie tu intrygę osadzoną w specyficznym środowisku "króla pasztetu", gdzie motywacje bohaterów są często komiczne i absurdalne. To idealna lektura dla osób szukających rozrywki, która bawi błyskotliwymi dialogami oraz dystansem do przedstawianych wydarzeń.
Dla jakiego typu czytelnika historia o królu pasztetu będzie najbardziej odpowiednia?
Książka jest skierowana do wielbicieli tzw. cozy mystery oraz czytelników ceniących polską prozę gatunkową z przymrużeniem oka. Spodoba się osobom, które lubią śledzić skomplikowane intrygi spadkowe i konflikty między barwnymi, celowo przerysowanymi postaciami. Fabuła koncentruje się na tajemniczej śmierci w rezydencji milionera, co angażuje fanów zagadek w stylu Agathy Christie, ale w nowoczesnym, polskim wydaniu. Jest to doskonały wybór na relaksujący wieczór, oferujący dynamiczną akcję bez nadmiernego i przytłaczającego napięcia psychologicznego.
Czego można spodziewać się po stylu pisarskim Iwony Banach w tej powieści?
Iwona Banach posługuje się niezwykle barwnym językiem, pełnym ironii i celnych obserwacji obyczajowych, które nadają rytm całej opowieści. Autorka słynie z tworzenia groteskowych sytuacji demaskujących ludzkie przywary, takie jak chciwość, próżność czy wyrachowanie. W tej konkretnej pozycji styl jest lekki, a narracja prowadzona w sposób płynny, co sprawia, że lekturę pochłania się w bardzo szybkim tempie. Czytelnicy znający wcześniejszą twórczość tej pisarki odnajdą tu charakterystyczny dla niej dystans do rzeczywistości i skłonność do literackiego absurdu.
Jaką rolę w fabule odgrywa motyw Tajnego Klubu założonego przez bohaterki?
Motyw Tajnego Klubu stanowi główny motor napędowy dla początkowych wydarzeń i wprowadza czytelnika w świat towarzyskich intryg miasteczka. Trzy przyjaciółki, kierowane chęcią poprawy swojego statusu materialnego, stają się katalizatorem zmian w życiu lokalnych milionerów, co prowadzi do serii nieoczekiwanych zdarzeń. Ich działania wprowadzają element przygodowy i humorystyczny, który silnie kontrastuje z późniejszym, mroczniejszym wątkiem dotyczącym śmierci Jowity. Dzięki temu zabiegowi historia zyskuje wielowymiarowość i pokazuje różne, często sprzeczne perspektywy na ten sam konflikt interesów.
Komu ta książka może nie przypaść do gustu ze względu na swoją specyfikę?
Powieść nie jest polecana czytelnikom poszukującym poważnych, mrocznych kryminałów o ciężkiej atmosferze i drobiazgowym, realistycznym śledztwie policyjnym. Ze względu na dominujący element komediowy i groteskowy, osoby oczekujące naukowego podejścia do kryminalistyki mogą odczuwać pewien niedosyt. Specyficzne poczucie humoru autorki oraz celowe przerysowanie sylwetek bohaterów wymagają od odbiorcy dystansu i pełnej akceptacji konwencji literackiego żartu. Jeśli preferujesz brutalne thrillery skandynawskie, ta lekka satyra obyczajowa może nie spełnić Twoich oczekiwań czytelniczych.
