Szczygieł wystawił pomnik powieści "Portret z pamięci, która swojego czasu była określana wybitnym arcydziełem. Szczygieł dociera do prawdy o Grudziądzu, Supraślu, Warszawie, przybywa do Londynu, Paryża i Nowego Jorku. Korzysta z dzieł Kapuścińskiego, Stańko i Osiatyńskiego.
Powieść podzielona jest na trzy części. W pierwszej autor przedstawia swoje intymne przeżycia. Jak sam mówi, nie zdradza wszystkiego o sobie, bo inaczej źle by się czuł, gdyby "każdy wiedział o nim wszystko". W drugiej części zawarta jest książka "Portret z pamięci", która wstrząsnęła reportażystą do tego stopnia, że uznał, że musi ją na nowo odkryć i zaprezentować szerszej publiczności. W trzeciej części przedstawia swoje rozmowy z przypadkowo poznanymi ludźmi. Zadaje im (nie)codzienne pytania o życiu. Nieznajomi z chęcią dzielą się swoimi odkryciami na temat sensu istnienia ludzkiego. Wyznają mu prawdę, której z reguły nikt nie szuka. Nawet oni sami.
Mariusz Szczygieł to jeden z najbardziej uznanych współczesnych reportażystów, laureat Europejskiej Nagrody Literackiej od lat pisze wspaniałe książki, które sprzedaje nie tylko w Polsce, ale również za granicą.
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii literatura piękna polska
Czym pod względem formy wyróżnia się książka "Projekt prawda" na tle innych reportaży?
"Projekt prawda" to unikalny kolaż literacki łączący autorskie miniatury Mariusza Szczygła z pełnym tekstem zapomnianej powieści Stanisława Stanucha z 1959 roku. Publikacja składa się z trzech odrębnych części, które przeplatają intymne przeżycia autora z filozoficznymi odkryciami spotkanych przez niego ludzi. Czytelnik otrzymuje rzadko spotykaną strukturę "książki w książce", w której współczesne reportaże dialogują z egzystencjalną prozą sprzed lat. Taka forma pozwala na wielowymiarowe spojrzenie na kondycję ludzką i poszukiwanie sensu w prozaicznej codzienności.
Jakie historie i postacie spotkamy w tej publikacji Mariusza Szczygła?
W książce znajdziemy zapisy rozmów z wybitnymi postaciami, takimi jak Tomasz Stańko czy Ryszard Kapuściński, oraz z przypadkowymi przechodniami. Autor zbiera osobiste prawdy od taksówkarzy, bywalców kawiarni i pasażerów pociągów z różnych zakątków świata, od Warszawy po Laos i Birmę. Każda z tych osób dzieli się własną, unikalną filozofią życia, która stała się dla reportera inspiracją do przetrwania trudnego momentu. To zbiór autentycznych, krótkich form, które składają się na zbiorowy portret współczesnego człowieka i jego najgłębszych potrzeb.
Jaki klimat dominuje w tekstach składających się na ten projekt?
Lektura ma charakter wybitnie refleksyjny, intymny i egzystencjalny, skupiając się na uważności wobec drugiego człowieka. Mariusz Szczygieł prowadzi czytelnika przez świat pełen drobnych zachwytów i życiowych mądrości, unikając przy tym zbędnego moralizatorstwa czy patosu. Teksty są nasycone empatią oraz ogromnym apetytem na życie, co sprawia, że książka działa na odbiorcę kojąco i skłania do głębokiej autorefleksji. Całość balansuje na granicy literatury pięknej i reportażu, oferując czytelnikowi wyciszenie oraz intelektualną stymulację.
Dla kogo ta książka może okazać się nieodpowiednim wyborem?
Publikacja nie przypadnie do gustu czytelnikom szukającym wartkiej akcji, linearności lub klasycznego, czysto informacyjnego reportażu prasowego. Ze względu na swoją fragmentaryczną budowę i włączenie całej powieści innego autora, wymaga ona od odbiorcy dużego skupienia oraz gotowości na eksperymentalną formę literacką. Osoby preferujące wyłącznie nowe teksty jednego autora mogą poczuć się zaskoczone obecnością obszernych fragmentów prozy z lat 50. Jest to pozycja skierowana do miłośników eseistyki i literatury kontemplacyjnej, a nie do poszukiwaczy sensacyjnych faktów czy szybkich puent.
Czy w książce znajdziemy wyłącznie premierowe teksty autorstwa Mariusza Szczygła?
Nie, kluczowym elementem tej publikacji jest reprint powieści Stanisława Stanucha pod tytułem "Portret z pamięci", która stanowi drugą część tomu. Mariusz Szczygieł zdecydował się umieścić to dzieło wewnątrz swojej książki, aby przywrócić pamięć o zapomnianym pisarzu i jego unikalnej filozofii. Decyzja ta wynika z ogromnej fascynacji autora tą konkretną prozą, którą krytycy porównywali niegdyś do dzieł Sartre'a czy Camusa. Dzięki temu zabiegowi czytelnik otrzymuje dwa różne spojrzenia na temat prawdy, oddzielone od siebie kilkudziesięcioma latami polskiej historii literatury.
