12 lutego 2023 roku Elon Musk siedział w swoim prywatnym samolocie i dyszał z wściekłości. Wracał właśnie z Super Bowl w Glendale w Arizonie ale w ogóle nie myślał już o meczu. Wcześniej tego dnia Musk oraz prezydent Joe Biden opublikowali tweety wspierające drużynę Philadelphia Eagles. Tyle tylko, że według wskaźników zaangażowania Twittera, tweet prezydenta miał trzy razy więcej wyświetleń. Z jakiej niby racji?
Cztery miesiące wcześniej Musk kupił Twittera, dzięki czemu stał się nie tylko najpotężniejszą postacią na tej platformie, ale i wszechobecną. Tweetował bezustannie - wrzucał stare, odgrzewane memy, pisał o wolności słowa, obiecywał nowe funkcjonalności. Dzień w dzień udowadniał, że jest bezdyskusyjnie najważniejszą osobą na Twitterze.
Wkrótce jednak, na początku 2023 roku, poziom interakcji zaczął topnieć. Najbogatszy człowiek na Ziemi nie był w stanie pojąć dlaczego. Zdjęcia jego rakiet były ekstra, jego żarty nigdy nie były nie śmieszne, a poza tym miał przecież więcej obserwujących niż ktokolwiek inny - o prawie sto milionów więcej niż @POTUS. Jak więc mógł przegrywać z tą podstarzałą pacynką w ludzkiej skórze, która jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności sprawowała urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych? Musk zwołał już kilka spotkań, na których żądał wyjaśnień od pracowników Twittera. "Jezu Chryste - mówił przy nich do siebie - ta apka jest kompletnie do dupy."
Podczas gdy Eagles i Kansas City Chiefs zdobywali kolejne punkty na State Farm Stadium, inżynierowie pracujący w głównej siedzibie Twittera w San Francisco usiłowali wymyślić jakąś odpowiedź. Musk podejrzewał nieczystą grę: czyżby jakiś podstępny pracownik pozmieniał algorytmy tak, by ilość lajków pod jego postami była niższa?
Tydzień wcześniej jeden z wysokich stażem inżynierów Twittera odważył się powiedzieć to, co wielu uważało za oczywiste: że spadek interakcji był organiczny. "Jeśli popatrzysz na Google Trends to zobaczysz, że zainteresowanie twoim nazwiskiem obecnie spada - powiedział Muskowi Yang. Pokazał mu też wykres, na którym widać było potężny wzrost zainteresowania w kwietniu, kiedy Musk ogłosił plan kupienia platformy. Później zainteresowanie gwałtownie spadało - z poziomu stu punktów obecnie do poziomu zaledwie ośmiu.
- Zwalniam cię, zwalniam cię - wysyczał Musk. Gdy Yang wyszedł, Musk obrócił się do pozostałych członków zespołu. - To jakieś żarty. Mam ponad sto milionów obserwujących a dostaję tylko kilkadziesiąt tysięcy wyświetleń - powiedział według relacji pracowników, którzy byli obecni na tym spotkaniu. Nikt się nie odezwał.
(...) Książka ta stanowi biznesowe studium przypadku, jest to również reportaż śledczy o kwestii praw pracowników, a także kryminał, w któym zwłoki wciąż są jeszcze liczone. I jeśli Musk ma w czymkolwiek rację, to w tym, że jest to historia naprawdę hardkorowa. A teraz - można się zapytać - co wyprawia Musk? Jaki jest wpływ tego opętanego manią wielkości człowieka i paranoika (jak sądzi wielu, my nie przesądzamy) na losy świata. Co uczynił z Twitterem (obecnie X), do czego mu posłuży. Hardkor mamy pewny!
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii reportaż
Czy książka "Prawdziwy Hardkor. Twitter Elona Muska od wewnątrz" to biografia Elona Muska?
Nie, ta publikacja skupia się wyłącznie na kulisach przejęcia i transformacji platformy Twitter przez miliardera. Autorka przedstawia szczegółowe studium przypadku biznesowego, analizując drastyczne zmiany w kulturze organizacyjnej firmy. Czytelnik poznaje mechanizmy zarządzania kryzysowego oraz techniczne aspekty modyfikacji algorytmów pod wpływem osobistych decyzji właściciela. Jest to reportaż śledczy osadzony w konkretnym przedziale czasowym, a nie opis całego życia i kariery Muska.
Na jakich źródłach opiera się reportaż przygotowany przez Zoe Schiffer?
Autorka bazuje na bezpośrednich relacjach pracowników, inżynierów oraz wewnętrznych dokumentach firmy z San Francisco. Książka zawiera liczne cytaty z poufnych spotkań, które oddają napiętą atmosferę panującą w siedzibie Twittera podczas masowych zwolnień. Dzięki dotarciu do osób z pierwszej linii frontu, czytelnik otrzymuje rzadki wgląd w procesy decyzyjne zachodzące za zamkniętymi drzwiami. Materiał został przygotowany w formie rzetelnego dziennikarstwa śledczego dokumentującego historyczną zmianę w mediach społecznościowych.
Jaki styl narracji dominuje w tym reportażu biznesowym?
Książka jest napisana w dynamicznym stylu przypominającym thriller korporacyjny, co sprawia, że czyta się ją niezwykle szybko. Mimo że dotyczy faktów biznesowych, autorka buduje napięcie poprzez ukazywanie konfliktów personalnych i dramatycznych zwrotów akcji w procesie przebudowy platformy. Narracja koncentruje się na ludzkich emocjach oraz presji, pod jaką pracowali inżynierowie starający się sprostać wymaganiom nowego właściciela. To idealna lektura dla osób szukających wciągającej opowieści o starciu wizjonerstwa z rzeczywistością technologiczną.
Czy książka wyjaśnia techniczne aspekty działania algorytmu pod rządami Muska?
Tak, publikacja szczegółowo opisuje próby manipulowania zasięgami oraz ingerencję w kod źródłowy platformy. Czytelnik dowie się, jak inżynierowie reagowali na spadki popularności tweetów właściciela i jakie mechanizmy wprowadzano, by faworyzować konkretne treści. Autorka tłumaczy skomplikowane procesy technologiczne w sposób zrozumiały dla laika, pokazując ich bezpośredni wpływ na to, co widzimy na ekranach. Informacje te rzucają nowe światło na współczesną debatę o wolności słowa i kontroli nad informacją w sieci.
Dla kogo ta książka może okazać się nieodpowiednim wyborem?
Pozycja ta nie będzie satysfakcjonująca dla osób szukających hagiografii lub bezkrytycznego opisu sukcesów Elona Muska. Reportaż koncentruje się na chaosie, kontrowersjach i negatywnych skutkach gwałtownych zmian, co może zniechęcić czytelników oczekujących wyłącznie inspirujących treści biznesowych. Nie jest to również podręcznik techniczny, lecz przede wszystkim analiza społeczno-politycznego wpływu przejęcia mediów społecznościowych przez jedną osobę. Wybór ten odradzamy również tym, którzy liczą na szerokie omówienie działań Tesli czy SpaceX, gdyż te wątki są tu poboczne.

